A tak, żeś letni ... wypluję cię z ust moich.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Apokalipsa 3.15-16 "Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący!  A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich."

List do Laodycei skierowany jest do społeczeństwa w którym obecnie żyjemy. Jest to ostatni z listów do zborów, które reprezentują okresy w chrześcijaństwie. W wersetach 15 i 16 zawarte są mocne słowa, które niejedną osobę powinny postawić do pionu. Koniec tych, którzy umrą jako letni lub zimni jest przesądzony, czyli śmierć wieczna.

Gorący to osoba, która swoim sercem i czynami udowadnia, że kocha Boga, postępuje/stara się postępować nienagannie. Grzeszy każdy, nawet gorący, ale żałuje za swoje grzechy, prosi Boga o przebaczenie, pomaga innym w potrzebnie, nawet tym którzy wyrządzili dużo przykrości.

Zimny to ateista, który nie kryje się z tym, że nie wierzy w Boga, jak również np. satanista odrzucający Stwórcę a czczący demony.

Letni to obłudnik, który ustami wyznaje że jest osobą wierzącą, może się nawet modlić, chodzić do kościoła ale sercem i czynami jest z dala od Boga. Pan nie ma radości z takiego podejścia. Cóż z tego, że co tydzień chodzisz do kościoła, codziennie się modlisz, dajesz na tacę, skoro nie robisz nic więcej. Na świat przyszliśmy między innymi po to, by swoim życiem zaświadczać że miłość boża działa w naszych sercach. Ile osób co tydzień uczęszcza na kazania, msze, zebrania zborowe by w pozostałych dniach tygodnia swym zachowaniem pogrążać się coraz dalej w obłudzie. Bóg nie akceptuje takich zachowań.

Dlaczego Bóg woli zimnego od letniego ?

Letni swym postępowaniem ma o wiele gorszy wpływ na gorącego niż zimny. Chrześcijanin gorący, gdy widzi osobę zimną, nie zrezygnuje tak łatwo z wysokich standardów bożych, będzie starać się przestrzegać przykazań, zachowywać zgodnie z wolą bożą. Co gdy gorący będzie w grupie letniej ? Zacznie zaniżać standardy, nauki jakimi się kierował, po części wprowadzać udogodnienia, wypaczenia i ustępstwa, które są niezgodne z tym czym nauczał Pan. Osoba taka, po jakimś czasie, staje się letnia, wpada w pułapkę z której jest ciężko wyjść.

Posłyszmy się przykładem:

Gorący przebywa długo czas z zimnym. Widzi jego bezbożne zachowanie, łatwo jest mu oddzielić prawdę od fałszu. Rezygnując z Boga, musiałby dokonać diametralnego wyboru, całkowicie się odwrócić, robiąc to w pełni świadomie. Nie jest w tym przypadku wciągnięty w pułapkę, wie jaką podejmie decyzję.

Gorący przebywa z letnim, który nie przestrzega wszystkich przykazań. Gorący widząc to, może być zachęcony tym, że skoro letni jest osobą rzekomo wierzącą to on przecież też, może zrobić wyjątek i jedno z przykazań odrzucić, przestrzegając pozostałych. W ten sposób chcemy być mądrzejsi od Stwórcy, wywyższamy się ponad Jego mądrość. Przebywanie z letnim to nie tylko przykazania, to także nasze codzienne postępowanie. Świat opanowany jest znieczulicą, nasze sumienia wzruszają się gdy widzimy cierpiące dzieci, dramatyczne reportaże telewizyjne itp. Potrafimy wtedy czasami pomóc, ale gdy o pomoc nikt nas nie poprosi, to sami od siebie jej nie dajemy, co gorsza odmawiamy jej również nieznajomym, a w Biblii czytamy, że niejeden goszcząc nieznajomego, anioła przyjmował. Kto potrafi wyjść z inicjatywą pomocy, dla osoby która wyrządzała mu zło ? a tego uczy Pismo Święte. Czytamy również, że mamy modlić się za naszych ciemiężycieli, tym którzy nam złorzeczą. Ile osób to czyni ?

Letniość powoduje, że osoba gorąca przestaje być gorącą, stając się letnią, trącać tym samym zbawienie, oddalając się od Boga. Każde pójście na ustępstwo, odrzucenie nauki bożej na rzecz ludzkiej jest krokiem wstecz, które doprowadzić może do bycia wierzącym tylko z nazwy.

 

Słowa wypluję cię z ust moich wskazują jednocześnie na, to że nie wszyscy zostaną zbawieni. Ci co są letni, zostaną przez Boga odrzuceni, dla nich nie ma miejsca w niebie. Jak przykre i smutne by musiało być to miejsce, gdyby znaleźli się tam obłudnicy. Bóg jest miłością ale kieruje się również sprawiedliwością, nie pozwoli na to, by w niebie znalazły się osoby, które swym przyszłym życiem zatruwały życie innych, dla nich jest śmierć wieczna, a więc to co sami wybrali. Nie Bóg jest winny takiego wyboru, ale my sami.