Znieczul serce tego ludu ... żeby się nie nawrócił i nie ozdrowiał

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Dlaczego Jezus powiedział:
"żeby się czasem nie nawrócili i nie dostąpili odpuszczenia"

Księga Izajasza 6.9-10: "A On rzekł:Idź i mów do tego ludu: Słuchajcie bacznie, lecz nie rozumiejcie, i patrzcie uważnie, lecz nie poznawajcie! Znieczul serce tego ludu i dotknij jego uszy głuchotą, a jego oczy ślepotą, aby nie widział swoimi oczyma i nie słyszał swoimi uszyma, i nie rozumiał swoim sercem, żeby się nie nawrócił i nie ozdrowiał!"

Ewangelia Mateusza 13.14-15 "I spełnia się na nich proroctwo Izajasza, które powiada: Będziecie stale słuchać, a nie będziecie rozumieli; będziecie ustawicznie patrzeć, a nie ujrzycie. Albowiem otępiało serce tego ludu, uszy ich dotknęła głuchota, oczy swe przymrużyli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, i sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, a Ja żebym ich nie uleczył."

Ewangelia Marka 4.11-12 "I odpowiedział im: Powierzono wam tajemnicę Królestwa Bożego; tym zaś, którzy są zewnątrz, wszystko podaje się w podobieństwach, aby patrząc, widzieli, a nie ujrzeli; i słuchając słyszeli, a nie rozumieli, żeby się czasem nie nawrócili i nie dostąpili odpuszczenia."

Ewangelia Łukasza 8.10 "A On im rzekł: Wam dane jest poznać tajemnice Królestwa Bożego, ale innym podaje się je w podobieństwach, aby patrząc nie widzieli, a słuchając nie rozumieli."

Ewangelia Jana 12.37-43 "A chociaż tyle cudów dokonał wobec nich, nie wierzyli w niego, aby się wypełniło słowo proroka Izajasza, jakie wypowiedział: Panie, któż uwierzył wieści naszej, a komu objawiło się ramię Pana? Dlatego nie mogli uwierzyć, że znowu rzekł Izajasz: Zaślepił oczy ich i zatwardził serce ich, aby nie widzieli oczami swymi i nie rozumieli sercem swym, i żeby się nie nawrócili, i żebym ich nie uzdrowił. To powiedział Izajasz, gdyż ujrzał chwałę jego i mówił o nim. Mimo to jednak wielu członków Rady uwierzyło w niego, ale gwoli faryzeuszów nie wyznawali swej wiary, żeby nie zostali wyłączeni z synagogi; umiłowali bowiem bardziej chwałę ludzką niż chwałę Bożą"

Dzieje Apostolskie 28.25-28 "Nie mogąc dojść z sobą do zgody, zaczęli się rozchodzić, gdy Paweł rzekł jedno słowo: Dobrze Duch Święty powiedział do ojców waszych przez proroka Izajasza, mówiąc: Idź do ludu tego i mów: Będziecie stale słuchać, a nie będziecie rozumieli; Będziecie ustawicznie patrzeć, a nie ujrzycie. Albowiem otępiało serce tego ludu,Uszy ich dotknęła głuchota,Oczy swe przymrużyli,Żeby oczami nie widzieli I uszami nie słyszeli, I sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, A ja żebym ich nie uleczył. Niechże wam więc będzie wiadome, że do pogan posłane zostaje to zbawienie Boże, oni też słuchać będą."

Cytat Jezusa powołujący się na proroctwo Izajasza jest jednym z najtrudniejszych do zrozumienia w Piśmie Świętym. Niepojętym wydaje się jak Zbawiciel mógł wypowiedzieć takie słowa, na pierwszy rzut oka przeczy to miłości bożej, przecież Bóg pragnie zbawienia każdego człowieka. Dlaczego więc zostały użyte tak ciężkie słowa o tym by lud się nie nawrócił?

Nim przejdziemy do interpretacji, warto zwrócić uwagę na to, jak często w Nowym Testamencie cytowany jest Stary Testament, również przez samego Jezusa Chrystusa, niech to będzie dowodem na to, że obie księgi są równie ważne i nie powinno się zaniedbywać Starego Testamentu na rzecz Nowego.


zdj. https://www.flickr.com/photos/wtlphotos/1010219236

Słowa Izajasza kierowane były do ludu tak zepsutego moralnie, że jakiekolwiek upominanie przestało do nich docierać. Ludność doszła do takiego stanu, że nic nie mogło ich wyrwać z obranej drogi życia. Czy Hitlera, bądź Stalina po zbrodniach jakie dokonali dałoby się nawrócić? Mówi się, że Bóg może skruszyć serce każdego. Jeśli tak to dlaczego mamy upadłe anioły i zwyrodnialców znęcających się nad innymi ludźmi? Owszem Pan mógłby nawrócić każdego zabierając wolną wolę, ale tego nie czyni, więc to od nas zależy czy przyjmiemy miłość do serca. Jezus przemawiał do różnej społeczności, byli wśród nich zatwardziali przeciwnicy, z pozoru wierzący a jednocześnie odrzucający Tego w którego wierzyli, tym samym wiara ich stała się pusta, nastawiona na rytuały a nie miłość. Jezus nie był w stanie do nich dotrzeć bez ingerowania w ich wolną wolę, a tego czynić nie chciał. Przekroczyli oni granicę z której nie dało się ich już zawrócić, zło które czynili zablokowało im drogę powrotu.

Izraelici 2000 lat temu składali ofiary, z reguły przestrzegali prawa dekalogu (poza miłowaniem Boga i bliźniego), sporą część dnia spędzali na modlitwie a mimo to zabrakło im tego co najważniejsze. Ich wiara była sposobem na życie, częścią ich codzienności, rutyną, zasadami którymi się kierowali. Woleli odrzucić Zbawiciela bo wówczas musieliby zmienić swoje nastawienie, całkowicie zamknęli się na światło boże a co gorsze próbowali je zgasić tak by nie skorzystali na tym inni. Dla takich ludzi nie było już ratunku i to do nich zostały skierowane słowa Jezusa a nie do całości społeczeństwa.

Wielu faryzeuszy choć wywodziło się ugrupowania wrogo nastawionego do Zbawiciela, przyjęło prawdę, istotne było to jak mocno zatwardziałe były serca poszczególnych członków społeczeństwa. Nam nie jest dane teraz na żywo rozmawiać ze Zbawicielem, a oni dostali taką szansę. Dla wielu chrześcijan jest marzeniem życia móc porozmawiać z Jezusem i będą musieli z tym poczekać aż do ponownego przyjścia. Ówczesnym ludziom tak cudowna możliwość została dana za darmo i zamiast być za to wdzięcznym, że sam Bóg zeszedł z nimi rozmawiać, woleli odrzucić prawdę i skierować w Jego stronę wrogość.

Niewyobrażalną głupotą i pychą musieli kierować się ci ludzie o których pisze Jan w 12.42. Mowa o tych co uwierzyłi ale w obawie przed wykluczeniem z synagogi i utratą przywilejów wolała zrezygnować z dotychczasowego wygodnego życia. Wybrali chwałę i uznanie dla siebie, zamiast przekazać ją Panu. Zachowanie takie nastawione jest na pychę i to od niej zaczął się bunt w niebie. Biblia uczy nas, że Lucyfer pragnął by to jemu oddawać cześć i chwałę. Słowa "uwierzyło w niego" nie należy traktować jako prawdziwej wiary bo ta doprowadziłaby ich do zmiany nastawienia ale jako: "zrozumieli że on jest obiecanym Mesjaszem" ale nie wybrali Jego bo woleli życie ziemskie a nie duchowe. Obecnie w kościołach chrześcijańskich jest wielu przywódców postępujących identycznie, udają pobożnych a w rzeczywistości serca mają skamieniałe.

Izraelici dostali mnóstwo dowodów na to, że Jezus jest Zbawicielem ale nie zgadzali się z drogą jaką wybrał Bóg. Od Mesjasza oczekiwali zbrojnego wystąpienia, przez które zrzucone by zostało jarzmo rzymskie, chcieli żyć w wolnym kraju, woleli wolność narodową niż wyzwolenie z grzechów, nie przyjęli takiego rozwiązania. Dziś nieraz postępujemy podobnie, ile razy w życiu postępujemy wbrew nauce bożej, uznając że wiemy lepiej jak się zachować w danej sytuacji.