Jak postanowiłem wyrządzać wam zło, gdy wasi ojcowie pobudzali mnie do gniewu - mówi Pan Zastępów - i nie żałowałem tego

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Jak postanowiłem wyrządzać wam zło, gdy wasi ojcowie pobudzali mnie do gniewu - mówi Pan Zastępów - i nie żałowałem tego

Księga Zachariasza 8.14-15:

Biblia Warszawska: "Gdyż tak mówi Pan Zastępów: Jak postanowiłem wyrządzać wam zło, gdy wasi ojcowie pobudzali mnie do gniewu - mówi Pan Zastępów - i nie żałowałem tego, (15) tak znowu postanowiłem w tych dniach czynić dobrze Jeruzalemowi i domowi Judy. Nie bójcie się!"

Biblia Tysiąclecia: "Tak mówi Pan Zastępów: Jak ścigałem was nieszczęściami, kiedy przodkowie wasi przyprowadzali Mnie do gniewu - rzekł Pan Zastępów - i nie żałowałem tego, (15) tak teraz zamierzam świadczyć dobro Jerozolimie i narodowi judzkiemu, nie lękajcie się!"

Księga Zachariasza jest jedną z trudniejszych ksiąg biblijnych i osobiście stawiałbym ją tuż za Apokalipsą. W Księdze tej znajdziemy dużo proroctw o Jezusie w tym znane proroctwa o wjeździe Mesjasza na osiołku do Jerozolimy, sprzedaż za 30 srebrników czy przebicie włócznią. O ile proroctwa które wydarzyły się za życia Jezusa możemy dość łatwo zinterpretować, to trudne w interpretacji mogą być te które wskazują na czasy ostateczne umieszczone pomiędzy proroctwami które już się spełniły. Zachariasz zaczął prorokować w około 520 r.p.Ch. a księga ta w Nowym Testamencie cytowana jest około 40 razy!

Przedstawiony w tytule artykułu werset "Gdyż tak mówi Pan Zastępów: Jak postanowiłem wyrządzać wam zło, gdy wasi ojcowie pobudzali mnie do gniewu - mówi Pan Zastępów - i nie żałowałem tego, tak znowu postanowiłem w tych dniach czynić dobrze Jeruzalemowi i domowi Judy. Nie bójcie się!" w mniejszym lub większym stopniu przewija się w Piśmie Świętym wielokrotnie i podobne słowa możemy znaleźć we wcześniejszych księgach to jednak nic nie stoi na przeszkodzie by zinterpretować go na przykładzie Księgi Zachariasza.

Problem stanowi z pewnością werset 14 bo jak mniemam z 15 problemu być nie powinno ale umieszczony został po to by ukazać jak Bóg potrafi się litować, mimo że wcześniej podane jest że nie żałował wyrządzonego zła.

"postanowiłem wyrządzać wam zło, gdy wasi ojcowie pobudzali mnie do gniewu"

Zło w rękach bożych jest sprawiedliwością i ratunkiem dla upadłych dusz i nie należy porównywać zła ludzkiego z bożą reakcją bo jedno nie jest równe drugiemu. Zło u człowieka rodzi się w myślach, postępując źle grzeszymy. Czy gdy zobaczysz jak banda chuliganów obrywa ze skóry przechodniów i na pomoc zawołasz wojowników a ci w ramach interwencji ostrzegą chuliganów by przestali to czynić a wołanie to nie przyniosło efektu i po jakimś czasie pozabijali chuliganów to czy uczyniłeś zło korzystając w ten sposób z ich pomocy? Jasnym jest że nie. A gdybyś wiedział, że wojownicy ci zabiją przeciwnika bo ten nie zareaguje na ostrzeżenia to również będziesz niewinny? Jasnym jest, że nie, przeciwnik został ostrzeżony ale z własnej woli dalej czynił okropności. Wyrządzone w ten sposób chuliganom zło, chroniło życie i zdrowie kolejnych przechodniów. Chuligani ci mieli dzieci, a chowane one były na takich samych zwyrodnialców jak ich rodzice, jednak po zabraniu ich do domu dziecka zaczęli oni stopniowo zachowywać się normalniej aż porzucili przeszłe złe nawyki. Zło które spotkało ich rodziców przyczyniło się do tego, że ich dzieci nie poszły w ich ślady.

Bóg sprowadził zło na Izrael w postaci najazdów: Egiptu, Asyrii, Babilonu, Rzymu czy klęsk żywiołowych. Naród był wiele razy upominany, a nawet szczegółowo informowany, że jeśli się nie opamięta to podczas oblężenia będzie jadł własne odchody i zabijał dzieci by je zjeść. Czy coś to pomogło? Nie! Co byś uczynił z takimi ludźmi? Izraelici byli tak zepsuci jak hitlerowcy podczas wojny, alianci walcząc o wolność musieli zabijać, nie ulega więc wątpliwości że czynione było zło, ale miało ono na celu zniszczenie zła. Mówi się, że zło trzeba zwalczać miłością i jest to prawda ale są ludzie którzy choćby okazywano im ogromną miłość i tak będą czynić okropności. Boża miłość nas otacza a mimo to po świecie chodzą zwyrodnialcy niezasługujący na życie wśród społeczeństwa. Odrzucają oni miłość, tak samo jak Izraelici odrzucili miłość Pana. Klęski żywiołowe jakie Bóg zsyłał na Izrael były delikatnym napomnieniem w porównaniu z tym co wyrządziła Asyria i Babilon.

Zło które Bóg postanowił wyrządzić Izraelitom było złem mającym zatrzymać spiralę zła i uratować pozostałe istnienia ludzkie.

Gniew boży objawia się tym, że Pan dosyć ma już patrzenia na wyrządzane zło i przestaje chronić ludzi, ma to na celu sprowadzenie ich ponownie na drogę miłości. Bóg nigdy nie wyrządza przykrości by się mścić lub patrzeć na krzywdę, intencją boża zawsze jest miłość. Jeśli nie rozumiemy zachowań bożych, pozostaje nam zaufać Stwórcy że czyni to co najlepsze aby nas uratować przed utratą życia wiecznego.


zdj. www.flickr.com/photos/stevewall/

"nie żałowałem tego"

W Biblii znajdziemy wiele cytatów w którym napisane że Bóg nas kocha. Ponadto w Księdze Amosa 7.6 czytamy: "I żałował tego Pan: I to się nie stanie - rzekł Wszechmogący Pan."

Jak pogodzić miłość bożą i żałowanie z brakiem żalu we wspomnianym wersecie?

Nim przejdziemy do przykładu powiedzmy sobie wprost: Bóg płacze nad nami, płacze że tak bardzo oddaliliśmy się od Niego, płacze że odrzucamy miłość na rzecz zła. Czy gdy kogoś kochasz a ten ktoś ciebie ignoruje czy nawet zdradza to jesteś z tego powodu szczęśliwy czy może zalewasz się łzami? Nasza miłość a Boga to tak jakby porównać mały kamyk do Himalajów. Jeśli więc nas boli brak miłości ze strony ukochanej osoby, jak bardzo musi cierpieć Stwórca?

Czy można w tym samym czasie żałować i jednocześnie nie żałować, odnosząc się do tego samego wydarzenia? Tak. Prosty przykład:

Masz dzieci które żyją niezgodnie z prawem tzn. okradają, mordują, gwałcą, sprzedają narkotyki. Pewnym jest, że jak się nie zmienią to nie dostąpią zbawienia. Jedno z dzieci umiera, inne doznaje uszkodzenia ciała a jeszcze inne zostaje uprowadzone do niewoli. Po pewnym czasie drugie wraca do zdrowia a trzecie zostaje uratowane. Po przejściach jakie ich spotkały, porzucają oni swoje wcześniejsze zepsute życie i zaczynają w życiu kierować się miłością, wierzą w Boga, gdyby w ich życiu to się nie wydarzyło, odeszliby z tego świata jako źli ludzie, utraciliby wieczność. Czy będziesz żałować że pierwsze dziecko umarło a dwóch pozostałych spotkała krzywda? Pewnie że tak. Czy będziesz żałować, że dwóch pozostałych spotkała krzywda ale gdyby nie ona utraciliby życie wieczne jednak m.in. przez to wydarzenie będą uratowani? Nie powinieneś bo dzięki temu zostali uratowani. Zło które ich spotkało przyczyniło się do zmniejszenia zła w ich życiu, było punktem zwrotnym w którym zło zamienili na miłość.

Dla osób nie wierzący w Boga można podać inny przykład: Kierowca wybrał inną drogę niż miał wracać i zostaje zatrzymany przez bandytów a ci kradną jego samochód. Czy żałuje że wybrał inną drogą i spotkało go takie zło?  Pewnie że tak. Jednak czekając na pomoc odnajduje starą cenną monetę za którą może kupić kilka takich samochodów a potem dowiaduje się, że droga którą miał jechać została zniszczona przez lawinę błotną która pochłonęła skradzione auto. W ten sposób uratowane zostało jego życie a i jeszcze na tym zarobił. Czy będzie żałować że jechał inną drogą?

Bóg z pewnością żałował, że zło zostało wyrządzone jeśli mówimy o całym narodzie i o ludziach co nie zostaną zbawieni. Słowa "nie żałowałem zła" mówią o konsekwencjach jakie przyniosło zło w życiu Izraelitów. Spora część ludności zginęła ale przez to wydarzenie inna grupa mieszkańców, porzuciła zło w imię miłości i to z myślą o nich Bóg mówi takie a nie inne słowa, bo gdyby nie cierpienie przez, które przeszli nie zmieniliby się.

"postanowiłem w tych dniach czynić dobrze Jeruzalemowi i domowi Judy"

Bóg zawsze chce czynić dobro, taka jest Jego natura, ale z powodu naszych grzechów musi nas upominać, co wiąże się z tym, że nie może ofiarować nam wszystkiego co by chciał. Jak będzie zachowywać się dziecko gdy dostanie co tylko chce i kiedy chce? Prawdopodobnie wyrośnie na egoistę nie liczącego się z innymi. Izraelici nie doceniali tego co dostali od Pana, gdyby dostali jeszcze więcej nic by im to nie pomogło ale przyczyniło się do jeszcze większego zepsucia. W chwili obecnej dostajemy od Boga to co najcenniejsze: miłość i wolność. Po zniszczeniu zła dostaniemy wszystko co Bóg może nam zaoferować, ale na dzień dzisiejszy nie jesteśmy w stanie przyjąć wszystkiego bo taką mamy grzeszną naturę.