Dlaczego Bóg pozwolił na trzęsienie ziemi w Nepalu

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Dlaczego Bóg pozwolił na trzęsienie ziemi w Nepalu

Podczas sobotniego trzęsienia ziemi w Nepalu zginęło około 2000 ludzi a jeszcze więcej zostało rannych. Ponownie rodzi się pytanie: Gdzie był w tym czasie Bóg? O ile w konfliktach wojennych można powiedzieć że to człowiek wyrządza człowiekowi taki los to w przypadku trzęsień ziemi nie mamy na nie wpływu.

Odpowiedzi może być kilka, ta właściwa została umieszczona na końcu.

1. Prawo karmy - dla Hindusów

W Nepalu żyje niecały procent chrześcijan, a ponad 80% to wyznawcy Hinduizmu a 10% Buddyzmu. W wierzeniu tym uznaje się reinkarnację i prawo karmy. Prawo karmy zakłada, że nieszczęścia jakie nas spotykają są konsekwencją naszego postępowania, w tym i przeszłym życiu im więcej wyrządzamy zła, tym więcej zła do nas wraca. Innymi słowy cierpienia jakie przechodzą ludzie są spowodowane ich własną winą a odpokutujemy je w życiu obecnym i przyszłym.

2. Wielki wybuch i ewolucja

Ateiści nie wierzą w Boga więc dla nich sprawa jest prosta, jest to zwykły przypadek.

Problem jest natomiast u ludzi wyznających Boga ale wierzący jednocześnie w teorię wielkiego wybuchu lub/i ewolucję. Nie wierzą oni w biblijne stworzenie świata, wszechpotężną moc jaką posiada Bóg i tego że mógł stworzyć świat w 6 dni. Wierzą za to, że Bóg musiał czekać miliardy lat na stworzenie wszechświata a potem wiele milionów lat ewolucji, aż małpa stopniowo zamieniła się w człowieka. Wiara taka nie uznaje wszechpotęgi bożej, innymi słowy Bóg nie ma takiej mocy by móc stworzyć ziemię oraz zwierzęta i człowieka.

Smutne jest to, że osoby takie często atakują Boga krzycząc: "gdzie był Bóg gdy z powodu trzęsień ziemi ginie tysiące ludzi"? Zadziwiające jest to, że nie wierzą w moc bożą ale oskarżają Boga, że nie powstrzymał skorup ziemskich przed ich osunięciami. Jeśli ktoś nie wierzy, że Bóg ma moc stwarzania świata to jakim prawem oskarża Boga, że nie zatrzymał kataklizmu. To tak jakbyś uznawał, że dany człowiek nie może latać a jednocześnie oskarżał go, że nie uniósł się w powietrze i nie zatrzymał w locie spadochroniarza któremu nie otworzył się spadochron. Absurdalne prawda? Tak jednak ludzie oskarżają Boga o brak interwencji a jednocześnie wierzą w ewolucję.


zdj. https://www.flickr.com/photos/edwarddalmulder/7894601444

3. Konsekwencja grzechów - opamiętanie

Nieszczęścia jakie nawiedzały Izrael miały na celu napomnienie ludności, zmusić to ich miało porzucenia zła i wstąpienia na drogę miłości. Efekty były różne, czasami społeczeństwo czasowo się nawracało i jako tako porzucało grzeszne zachowania ale jak możemy przeczytać w większości przypadków trwało uparcie przy grzechu przez co Izrael notorycznie był atakowany. Bóg niewątpliwie ma moc powstrzymać trzęsienie ziemi ale z Bogu wiadomych powód nie uczynił tego w sobotę przez co Nepal nawiedziło nieszczęście. Wierzymy że przed potopem nie było trzęsień ziemi i dopiero ten kataklizm spowodował powstanie tych zjawisk, więcej na Powstawanie węgla.

Potężne trzęsienia ziemi są konsekwencją naszego grzesznego życia, grzechu panującego na ziemi. Zło jakie wyrządzamy jest niewspółmierne z tym jakie do nas wraca. Wystarczy spojrzeć na zwykłe jedzenie mięsa. Zwierzęta hodowane są w bestialskich warunkach, cierpią niemal przez całe swoje życie i o ile w Unii Europejskiej powoli próbuje się zmienić warunki hodowania zwierząt to większości krajów to nie obchodzi. Powód? Pieniądze! Takie mięso jest droższe. Jedząc mięso z farmy hodowlanej przyczyniasz się do powstawania zła, wspierasz w ten sposób obozy koncentracyjne dla zwierząt. Ile zła z tego powodu do ciebie wraca? Jeśli jesz mięso staraj się kupować tzw. ekologiczne i poczytaj o zwierzętach czystych i nieczystych. Ile przykrości i cierpienia wyrządzamy swoim życiem? Głupotą jest mówić o sobie: "ja jestem dobry, nikomu krzywdy nie wyrządzam".

Na filmach czasami możemy zobaczyć jak rannej bądź chorej osobie nie pozwala się zasnąć bo gdy to zrobi umrze. Co się wtedy robi? Trzęsie nią, uderza otwartą dłonią w twarz, polewa wodą by nie zasnęła. Co robi Bóg byśmy wybudzili się z bezbożnego życia? Upomina, posyła ludzi, odpowiada na modlitwy, a gdy to nie przynosi efektu? Pozwala na trzęsienie ziemi, być może dzięki temu część ludzi zachowa życie wieczne.

Po przebytym cierpieniu część ludzi się nawraca, inni zwiększają swoją wiarę, gdyby nie trudne chwile dalej by spali duchowo i w konsekwencji utracili życie wieczne. Znajdą się oczywiście krytykanci co powiedzą, że to właśnie przez takie zdarzenia nie wierzą w Boga i się od Niego odwracają. Rzecz w tym, że osoby takie prędzej czy później i tak odrzuciłyby Stwórcę na rzecz świata. Większości społeczeństwa łatwiej jest żyć tak jak się chce, lepiej dla nich odrzucić przykazania boże bo te ich ograniczają.

Księga Aggeusza 1.9 " Liczyliście na wiele, lecz oto jest mało, a gdy to przynieśliście do domu, zdmuchnąłem to. Dlaczego? - mówi Pan Zastępów. Z powodu mojego domu, który leży w gruzach, podczas gdy każdy z was gorliwie krząta się koło własnego domu."

W Księdze Aggeusza możemy przeczytać jak Bóg upomina naród, powodem ich biedy było to, że stawiali swoje własne życie i wygody nad Stwórcą. Zostali oni sprowadzeni z niewoli a ich celem była odbudowa świątyni, zamiast tego pobudowali sobie domy a dom boży dalej leżał w gruzach. Jest to obraz nie tylko fizyczny (domy) ale również ich stan duchowy. Bóg zszedł na plan dalszy. Jeśli nie zmienią swojego życia jak to się dla nich skończy? Śmiercią wieczną, zbawiony będzie ten kto szczerze będzie pragnąć Pana a u nich tego zabrakło. Interwencja boża choć bolesna ma nas uchronić przed brakiem zbawienia. Ci co zginęli a swoim życiem byli daleko od Boga stracili już tą szansę, dla pozostałych jest jeszcze nadzieja.

Czasami można spotkać twierdzenia, że skoro ktoś był biedny to po co kolejne nieszczęścia. Biedny nie oznacza od razu uduchowiony, nie należy stawiać pomiędzy tymi wyrazami znaku równości. Bóg ocenia serca a nie to ile mamy pieniędzy i jeśli wśród ludności niemajętnej są osoby, których życie prowadzi ku zatraceniu duszy to Bóg interweniuje. Nam może się to wydawać okrutne, ale gdy spojrzymy na to duchowo powinniśmy przyznać rację: lepiej niech biedny straci to co ma i zachowa życie wieczne niżby zachował to co ma i stracił duszę. Izraelici z powodu swoich grzechów byli biedni to i tak byli stale upominani przez Pana.

W kataklizmach giną również ludzie wierzący, dla nich jest słowo boże:

List do Filipian 1.21-24 "Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem. A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej; lecz z drugiej strony pozostać w ciele, to ze względu na was rzecz potrzebniejsza."

W odrodzonym świecie bez grzechu nie będzie cierpienia, nie będzie tym samym trzęsień ziemi wywołujących nieszczęścia, co daje jasną odpowiedź: trzęsienie ziemi jakie nawiedziło Nepal jest konsekwencją grzechu. Zdarzenie to ma nas obudzić, przywołać ponownie do Boga, zastanowić się nad sensem życia i zadać sobie pytanie: po co żyjemy, jaki mamy cel w życiu.

To że z powodu grzechu trzęsienie ziemi nawiedziło Nepal nie oznacza, że nie powinniśmy się modlić o tych ludzi i im nie pomagać. Naszym obowiązkiem jest modlitwa za każdego człowieka oraz niesienie pomocy tym co są w potrzebie. Szczegóły na temat pomocy finansowej znajdziesz na stronie: PAH-Nepal. Pieniądze najlepiej jest wpłacać bezpośrednio na podane konto bankowe, PAH uniknie dzięki temu płacenia prowizji za płatność online.

Inne trudne tematy: