Rozdz. 4 Los mieszkańców oblężonej Jerozolimy

Treny - Lamentacje Jeremiasza rozdział 4
komentarz, interpretacja

(1) Ach! Jak sczerniało złoto, ten kruszec szlachetny! Święte kamienie porozrzucane po rogach wszystkich ulic. (2) Szlachetni synowie Syjonu cenni jak szczere złoto, oto poczytani są za dzbany gliniane, toczone ręką garncarza!

Izraelici zamiast blasku przywdziali szatę nędzy i rozpaczy. Jak się czuje człowiek który wszedł do kasyna, przegrał wszystko co miał a nawet się zapożyczył i to też przegrał ? Tragicznie. Izraelici mieli wszystko co dobre a mimo to swoim podłym postępowaniem odrzucili miłość bożą. Gdy serce oddawali Bogu byli jak złoto by skończyć jak rozbity dzban gliniany.

(3) Nawet szakale odsuwają sutki, gdy karmią swoje młode, a córka mojego ludu jest okrutna, jak strusie na pustyni.

Strusie wspomniane zostały w Księdze Joba  39.13-18 oraz często występują na odkrywanych płaskorzeźbach. Jaja strusia są składane bezpośrednio na piasku a struś w przypadku zagrożenia nie broni młodych tylko ucieka. W wysiadywaniu jaj oraz opieką młodych zajmuje się głównie samiec. U ludzi oraz w większości przypadków u zwierząt małymi opiekuje się matka, jak również staje się w obronie dziecka czy młodych a nie ucieka.

Czytaj więcej: Rozdz. 4 Los mieszkańców oblężonej Jerozolimy