Psalm 31 - Ufna modlitwa w ciężkiej niedoli

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

Psalm 31 - interpretacja - znaczenie - komentarz - wyjaśnienie

Dla lepszego zrozumienia zostały użyte dwa przekłady. Pierwsze wersety pochodzą z przekładu Biblii Warszawskiej, drugie z przekładu Biblii Tysiąclecia.

W Psalmie tym znajdziemy dużą ilość bólu wewnętrznego oraz ogólne zmęczenie. Jeśli chcielibyśmy dopasować Psalm 31 do życia psalmisty, to najbliżej byłoby nam do okresu w którym Dawid gdy nie był jeszcze królem, tułał się po górach, pustyniach i obcych narodach uciekając przed ówczesnym królem Saulem. Pamiętajmy, że Dawid miał możliwość zabić Saula ale tego nie uczynił bo nie chciał zabić człowieka wybranego przez Boga.

Z poprzednich interpretacji wiemy, że psalmy są wieloznaczeniowe, powszechnie uznaje się więc, że Psalm 31 nawiązuje do życia Jezusa o czym między innymi świadczy werset 6 a dokładniej słowa "W ręce twoje polecam ducha mego"  wypowiedziane przez Zbawiciela tuż przed śmiercią gdy zginął przybity do krzyża.

(1) Przewodnikowi chóru. Psalm Dawidowy.
(1) Kierownikowi chóru. Psalm. Dawidowy.

Psalm Dawidowy to psalm którego autorstwo przypisuje się królowi Dawidowi.

(2) W tobie, Panie, szukałem schronienia, Obym nigdy nie doznał wstydu! Przez sprawiedliwość swoją wybaw mnie!
(2) Panie, do Ciebie się uciekam, niech nigdy nie doznam zawodu; wybaw mnie w Twojej sprawiedliwości!

Psalmista oznajmia, że szuka schronienia u Stworzyciela i powołuje się przy tym na sprawiedliwość bożą. Sprawiedliwość o której mowa, odnosi się do życia duchowego a nie fizycznego.

Tylko jedna osoba na ziemi mogłaby zostać uniewinniona ze wszystkich swoich czynów fizycznych oraz duchowych ponieważ nigdy nie zgrzeszyła. Jest nią Jezus Chrystus.

Sprawiedliwość boża została opisana w artykule Sprawiedliwość boża na podstawie Psalmu 69

(3) Nakłoń ku mnie ucho swoje, Śpiesznie ocal mnie! Bądź mi skałą obronną, grodem warownym, by mnie wybawić!
(3) Skłoń ku mnie ucho, pośpiesz, aby mnie ocalić. Bądź dla mnie skałą mocną, warownią, aby mnie ocalić.

Mocna skała obronna i warownia wskazują, na siłę jaką dysponuje Pan by móc ochronić swój lud. Pan wielokrotnie ratował Dawida przed wrogiem i ten za każdym razem uchodził z życiem. Tekst ten równie dobrze może wskazywać na ochronę duchową a nie fizyczną o czym świadczy np. werset 8 gdzie mowa jest o utrapieniu duszy.

Jezus przez pojmaniem w Ogrodzie Getsemane gorliwie modlił się do Boga. Modlitwa została wysłuchana i ukazał Mu się anioł z nieba umacniający Go. Czy Jezus został ocalony ? Fizycznie nie, ale duchowo wytrwał do samego końca, dzięki czemu wygrał ze śmiercią.

(4) Boś Ty skałą moją i twierdzą moją, Przez wzgląd na imię twoje będziesz mnie prowadził i wiódł!
(4) Ty bowiem jesteś dla mnie skałą i twierdzą; przez wzgląd na imię Twoje kieruj mną i prowadź mnie!

Bóg ponownie został przyrównany do skały i twierdzy a więc czymś co jest mocne i bezpieczne. Psalmista powołuje się na imię boże a więc chwałę bożą. Cóż to znaczy ? Pan obiecał, że będzie prowadził każdego kto Go o to poprosi. Jeśli więc, w swych modlitwach szczerze prosisz Pana o przewodnictwo, to możesz być pewien, że Bóg spełni swą obietnicę i cię nie opuści.

(5) Wyciągnij mnie z sieci, którą zastawili na mnie, Boś ty schronieniem moim.
(5) Wydobądź mnie z sieci zastawionej na mnie, bo Ty jesteś moją ucieczką.

Dawid w swym życiu nigdy nie został pokonany i nawet gdy uciekał to robił to na tyle skutecznie, że przeciwnik nie dał rady go skrzywdzić, jednakże werset ten mówi również o sidłach duchowych. Wiele ludzi daje się zwieść i odstępuje od Boga, wybiera inne fałszywe wierzenia lub świat materialny. Jedynym ratunkiem na zbawienie jest wybranie Zbawiciela, gdyż to On jest naszym schronieniem.

(6) W ręce twoje polecam ducha mego, Odkupiłeś mnie, Panie, Boże wierny.
(6) W ręce Twoje powierzam ducha mojego: Ty mnie wybawiłeś, Panie, Boże wierny!

Jezus umierając na krzyżu wypowiedział słowa "W ręce twoje polecam ducha mego" po czym umarł. Fizyczna śmierć Jezusa okazała się jednak ratunkiem dla wszystkich grzeszników. Każdy kto przyjmie Chrystusa do swego serca zostanie zbawiony. Śmiało możemy więc powiedzieć, że Jezus nas wybawił tak samo jak Bóg wybawił Jezusa z tą różnicą, że my możemy zostać wybawieni dzięki Jezusowi a Jezus dzięki Bogowi.

Nie zapominajmy jednak, że Bóg wysłał swojego syna by nas wybawić, cierpiał razem z nim, być może cierpiał jeszcze bardziej gdy widział co się dzieje a nie chciał tego przerwać dla naszego zbawienia. Śmierć Jezusa była nam potrzebna, a miłość boża dała Mu siłę by wytrwać do końca. Zarówno Bóg jak i Jezus okazali ogromną miłość i wytrwałość w tych okrutnych czasach.

(7) Nienawidzisz tych, którzy czczą marne bałwany, Ja jednak ufam Panu.
(7) Nienawidzisz tych, którzy czczą marne bóstwa, ja natomiast pokładam ufność w Panu.

Bałwany w Piśmie Świętym to inaczej bożki, którym ludzie oddają chwałę a tym samym doprowadzając do ich upadku.

Słowa pisane w Starym Testamencie nie zawsze czytamy tak jak powinniśmy. Wiele osób odbiera nienawiść, gniew boży czy mściwość bożą na sposób ludzki. To co u ludzi jest nienawiścią, mściwością i gniewem, nie jest tym samym u Boga. Nienawiść Boga to troska o przyszłość ludzi których kocha. Nienawidzić do czyniących bóstwa jest przeciwieństwem miłowania dobra, w ten sposób Bóg ukazany został jako ten który miłuje dobro.

Więcej o nienawiści bożej w artykułach:

Oto mój gniew zawzięty wyleje się na to miejsce, na ludzi i na bydło, na drzewa polne i na płody rolne - płonąć będzie i nie zgaśnie
Jak postanowiłem wyrządzać wam zło, gdy wasi ojcowie pobudzali mnie do gniewu - mówi Pan Zastępów - i nie żałowałem tego.

(8) Raduję się i weselę łaską twoją. Gdyż wejrzałeś na niedolę moją, Poznałeś utrapienie duszy mojej.
(8) Weselę się i cieszę z Twojej łaski, boś wejrzał na moją nędzę, uznałeś udręki mej duszy

W wersecie tym następuje zwrot akcji. Psalmista raduje się interwencją bożą, ma świadomość że Bóg zna nasze cierpienia i udręki.

Jezus przyjmując nasze grzechy na siebie doznał niewyobrażalnej dla nas udręki. Nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić jak ogromne musiało to być cierpienie. Chrystus był i jest świętością, nigdy nie zgrzeszył a mimo to w jednej chwili zabrał na siebie cały bród grzesznego świata.

(9) Nie wydałeś mnie w ręce nieprzyjaciela, Postawiłeś nogi moje na miejscu szerokim.
(9) i nie oddałeś mnie w ręce nieprzyjaciela, postawiłeś me stopy na miejscu przestronnym.

Jezus zaufał Bogu, Jego śmierć nie poszła na marne. Zbawiciel został wprawdzie wydany nieprzyjaciołom i umarł na krzyżu ale w rzeczywistości wygrał z Szatanem a to z nim toczyła się walka. Podli ludzie byli tylko narzędziem w wojnie jaką toczył Lucyfer.

Tak samo my, gdy znajdziemy się w trudnej sytuacji i być może zostaniemy nawet zranieni i zabici, to do końca miejmy świadomość, że jest to tylko ciało fizyczne a prawdziwa walka o nasze życie wieczne toczy się w wymiarze duchowym. Duch Święty uczy nas byśmy trwali przy Panu, kierując się życiem duchowym a nie ziemskim.

(10) Zmiłuj się nade mną, Panie, bom jest uciśniony! Zmętniało od zgryzoty oko moje, dusza i wnętrzności moje.
(10) Zmiłuj się nade mną, Panie, bo jestem w ucisku, od smutku słabnie me oko, a także moja siła i wnętrzności.

Akcja psalmu ponownie wraca do smutnych wydarzeń co ma odzwierciedlenie w naszych życiach duchowych gdy nieraz mieliśmy wzloty i upadki.

Jak odnieść ten oraz następne wersety do Jezusa skoro przed chwilą mieliśmy śmierć na krzyżu i ogłoszenie zwycięstwa ? Biblia w wielu miejscach nie jest pisana chronologicznie, możemy więc uznać, że psalm który jest poezją ponownie opisuje to co działo się w dniu ukrzyżowania lub uznać, że przedstawia okres pomiędzy śmiercią a zmartwychwstaniem lub ponownym przyjściem Pana po zbawionych.

Chrystus bardzo dużo czasu w swym życiu przeznaczał na modlitwę, potrafił oddalić się od ludzi i w samotności udać na górę by tam w spokoju spędzić czas z Ojcem. Jak bardzo w dzisiejszym świecie pędu brakuje nam czasu nawet dla Stworzyciela.

Werset 10 ukazuje nam jak mocne musi być cierpienie, dziś moglibyśmy nazwać to depresją. Jezus podczas modlitwy w Ogrodzie Oliwnym miał pot jak krople krwi.

(11) Bo życie moje upływa w boleści, A lata moje w westchnieniach, Siła moja słabnie z powodu winy mojej, A kości moje usychają.
(11) Bo zgryzota trawi me życie, a wzdychanie - moje lata. Siłę moją zachwiał ucisk i kości moje osłabły.

Siła moja słabnie z powodu winy mojej. Słowa te wypowiedziane z ust grzesznika wskazują, na jego mocną świadomość duchową, zdaje sobie sprawę, że grzesz oddala od Pana.

Jeśli werset ten odniesiemy do Pana, to wina o której mowa nie jest winą Zbawiciela ale naszą jaką zgodził się przyjąć na siebie.

(12) Stałem się pośmiewiskiem Dla wszystkich wrogów moich, Zwłaszcza dla sąsiadów moich, I postrachem dla znajomych moich; Ci, co mnie widzą na ulicy, uciekają ode mnie.
(12) Stałem się znakiem hańby dla wszystkich mych wrogów, dla moich sąsiadów przedmiotem odrazy, dla moich znajomych - postrachem; kto mnie ujrzy na ulicy, ucieka ode mnie.

Podczas ukrzyżowania oraz po śmierci Jezusa wielu Jego wrogów naśmiewało się z Niego. Mieszkańcy Nazaretu odrzucili Pana, jak bardzo musieli się cieszyć ci którzy chcieli Go wówczas zabić gdy dowiedzieli się, że został ukrzyżowany. Ci co wierzyli w Pana byli zdruzgotani i przestraszeni, ich życie było zagrożone. Łatwiej było nie wierzyć w Chrystusa gdyż wiara w Niego oznaczała kłopoty fizyczne.

Z historii wiemy, że pierwsi chrześcijanie byli prześladowani i zabijani. Gdy wydawać się mogło, że sytuacja została opanowana, nastał okres średniowiecza i kościół rzymskokatolicki z całą surowością i nienawiścią tępił tych którzy nie zgadzali się z ich zdaniem. Dopiero okres reformacji przyniósł częściowe zniesienie prześladowań choć wojny religijne wciąż trwały np. wojna trzydziestoletnia.

(13) Wymazany jestem z pamięci jak umarły, Jestem jak rozbite naczynie.
(13) Zapomniano w sercach o mnie jak o zmarłym: stałem się jak sprzęt wyrzucony.

Faryzeusze oraz Saduceusze z całych sił starali się gnębić tych którzy głosili dobrą nowinę o zmartwychwstaniu Zbawiciela. Ich celem było wymazanie Jezusa z pamięci ówczesnych ludzi. Tak usilne starania, dają jasny sygnał: ci ludzie musieli być pod wpływem Szatana. Niech to będzie dla nas przestrogą jaką dał nam Jezus by uważać na to co kto mówi, bo można wyglądać jak niewinna owca a w rzeczywistości być wilkiem.

W dzisiejszych czasach choć wiele osób deklaruje wiarę w Jezusa to w rzeczywistości prawdziwa wiara jest zamazywana na rzecz fałszywej. Wielu tzw. gorliwych chrześcijan uznaje się za obrońcę wiary a nawet nie raczyło przeczytać Pisma Świętego, które jest niejako darem danym nam przez Boga. W kościołach chrześcijańskich miejsce Jezusa zajmowane jest przez Maryję, kult świętych a w krajach wydawać by się mogło chrześcijańskich jest coraz więcej wyznawców Islamu oraz co gorsza wyznawców Szatana.

(14) Słyszę bowiem, jak wielu mnie obmawia, Strach czai się wokoło, kiedy razem naradzają się przeciwko mnie, Spiskują, aby odebrać mi życie.
(14) Słyszę bowiem złorzeczenia wielu: Trwoga dokoła, gdy przeciw mnie się zbierają, zamyślają odebrać mi życie.

Jezus przed ukrzyżowaniem był celem wielu knowań i pomówień, podli ludzie urągali Mu nawet wtedy gdy wisiał na krzyżu.

Wrogie nastawienie do ludzi wierzących często bierze się z tego, że prawdziwi chrześcijanie swoim zachowaniem pokazują jak grzeszni są pozostali, co powoduje u nich agresję bo nie chcą widzieć swoich wad, czują się przez to gorsi.

(15) Ale ja tobie ufam, Panie! Mówię: Tyś Bogiem moim.
(15) Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie, mówię: Ty jesteś moim Bogiem.

Jezus ufał Bogu tak bardzo jak jest to tylko możliwe.

Król Dawid choć grzeszył, wykazywał się ogromną wiarą w Pana, jako jeden z nielicznych królów potrafił okazać całkowitą pokorę gdy był upominany przez proroków.

(16) W ręku twoim są losy moje, Ocal mnie z rąk nieprzyjaciół i prześladowców moich!
(16) W Twoim ręku są moje losy: wyrwij mnie z ręki mych wrogów i prześladowców!

Jezus podczas modlitwy w Ogrodzie Oliwnym prosił Boga by uchronił go przed prześladowcami ale dodał jednocześnie by stała się wola Boga a nie Jego. Z ludzkiego punktu widzenia chciał uniknął cierpienia, ale miał świadomość tego, że musi zginąć śmiercią męczeńską by móc nas zbawić od śmierci wiecznej. Czy możemy więc powiedzieć, że Bóg wybawił Go z rąk prześladowców skoro został ukrzyżowany ?

Można by odpowiedzieć na to pytanie "tak" i "nie". Powiemy nie, jeśli spojrzymy z typowo cielesnego podejścia do sprawy. Powiemy tak, jeśli spojrzymy na to duchowo. Bóg dał Jezusowi siłę, by nie poddał się w chwilach trwogi, nie skorzystał z armii aniołów które w każdej chwili mogły zniszczyć prześladowców. Dziś dzięki Jezusowi możemy powiedzieć, że po naszej śmierci zostaniemy wyrwani ze szponów Szatana gdy obdarzy nas łaską zbawienia.

(17) Rozjaśnij oblicze swoje nad sługą swoim, Wybaw mnie w łasce swojej!
(17) Niech zajaśnieje Twoje oblicze nad Twym sługą: wybaw mnie w swej łaskawości!

Rozjaśnienie lub zajaśnienie oblicza bożego nad nami, to między innymi napełnienie nas Duchem Bożym, wiarą, nadzieją, siłą duchową, sprawienie że poczujemy przypływ bożej miłości.

(18) Panie! Niech nie doznam wstydu dlatego, że ciebie wzywałem, Niech doznają wstydu bezbożni, Niech zamilkną pogrążając się w otchłani.
(18) Panie, niech nie doznam zawodu, skoro Cię wzywam; niech się zawiodą występni, niech zamilkną w Szeolu!

Wielu teologów uważa, że Jezus nie wiedział czy po śmierci będzie oczyszczony z naszych grzechów bo zostało to przed Nim zakryte, tak by życie swoje opierał na ufności i wierze w Boga a nie swojej wiedzy i znaniu przyszłości. Nie wiemy czy jest to prawda, są to tylko poglądy ale słowa Jezusa by nie zaznał wstydu z powodu swojej wiary mogą to niejako potwierdzać. Być może Chrystus prosił Boga o to by wiara w Jego zmartwychwstanie oraz zbawienie grzechów była prawdą.

Dziś wielu chrześcijan i to w krajach tzw. chrześcijańskich jest obgadywanych i wyśmiewanych z powodu ich wiary. Gdy ktoś głośno mówi o Bogu, często uważany jest za dziwaka. Tak jak Jezus ufał Ojcu, tam my zaufajmy Jemu że po naszej śmierci zostaniemy obdarzeni zbawieniem.

(19) Niech oniemieją kłamliwe wargi, Co o sprawiedliwym mówią zuchwale w wyniosłości i pogardzie!
(19) Niech zaniemówią wargi kłamliwe, co zuchwale wygadują na sprawiedliwego z pychą i ze wzgardą.

Źli ludzie stale będą naśmiewać się z wierzących. Kiedy ich wargi zaniemówią ? Po ponownym przyjściu Pana, gdy wybrani otrzymają życie wieczne a pozostali przestaną istnieć.

(20) Jak wielka jest dobroć twoja, Którą zachowałeś dla tych, którzy się ciebie boją, Którą wobec ludzi okazałeś tym, którzy ufają tobie!
(20) Jakże jest wielka, o Panie, Twoja dobroć, którą zachowujesz dla tych, co się boją Ciebie, i okazujesz tym, co w Tobie szukają ucieczki na oczach synów ludzkich.

Psalmista ponownie wychwala bożą dobroć.

Czy wierzący powinien bać się Pana ? Strach przed Bogiem dla wierzącego to inaczej szacunek przed Jego majestatem, podziw dla Jego mocy i siły, nie jest to strach w potocznym tego słowa znaczeniu. Jeśli mowa o strachu to bać się powinniśmy konsekwencji grzeszenia bo tą jest śmierć wieczna. Tylko łaska Zbawiciela może nas uchronić przed wyrokiem śmierci wiecznej.

(21) Ochraniasz ich pod osłoną oblicza twojego przed przewrotnością ludzi, Ukrywasz ich w namiocie przed kłótliwymi językami.
(21) Ukrywasz ich pod osłoną Twojej obecności od spisku mężów, w swoim namiocie ich kryjesz przed sporem języków.

Ochrona boża przed przewrotnością ludzi to najczęściej ochrona duchowa. Dopóki żyjemy na ziemi której królem jest Szatan, dopóty będą prześladowania i ataki na dzieci boże.

(22) Błogosławiony niech będzie Pan, Gdyż okazał mi cudowną łaskę swoją w warownym grodzie.
(22) Błogosławiony niech będzie Pan, który okazał cuda swoje i łaski w mieście warownym.

Dawid raduje się łaską jaką otrzymał od Boga.

Jezus raduje się, że dzięki pomocy bożej nie ugiął się przed Szatanem, dzięki czemu zmartwychwstał. Jako jedyny człowiek na ziemi, pokonał naszego największego duchowego przeciwnika.

(23) A ja rzekłem w niepokoju swoim: Zostałem odtrącony sprzed oczu twoich. Zaiste, wysłuchałeś głosu błagania mego, Kiedy wołałem do ciebie.
(23) Ja zaś powiedziałem przerażony: Odcięty jestem od Twoich oczu, lecz Tyś wysłuchał głos mego błagania, gdy do Ciebie wołałem.

Jak widzimy, król Dawid choć był blisko Pana, nieraz wypowiadał podobne słowa. Jest to typowo ludzkie zachowanie w chwilach słabości i niepowodzenia, myślimy, że Pan nas opuścił i zostaliśmy sami. Zaufajmy Bogu, że jest stale przy nas a skoro dotyka nas cierpienie a my nie odczuwamy Jego pomocy to jesteśmy w błędzie bo nie potrafimy tego zrozumieć. Nie wiemy jak funkcjonuje świat materialny a tym bardziej duchowy. W naszą niewiedzę nie wplątujmy brak zaufania. Zaufajmy Bogu że wie co robi, my widzimy tylko wycinek tego co nas otacza, Bóg zaś wie wszystko.

Jezus umierając na krzyżu zawołał "Boże mój czemuś mnie opuścił". Słowa te zostały wyjaśnione w artykule Co oznaczają słowa Jezusa "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?"

(24) Miłujcie Pana wszyscy wierni jego! Pan strzeże wiernych, A wyniosłemu odpłaca tak jak zasługuje.
(24) Miłujcie Pana, wszyscy, co Go czcicie! Pan zachowuje wiernych, a odpłaca z nawiązką tym, którzy wyniośle postępują.

Psalmista oraz Jezus nawołują nas byśmy byli wierni Bogu bo on zachowa przy życiu wiecznym tych którzy Go miłują. Ci którzy się wynoszą choć dziś mogą być bogaci i mieć władzę, skończą marnie, czyli zostaną unicestwieni na zawsze.

(25) Bądźcie mocni! A serce wasze niech będzie dzielne, Wy wszyscy, którzy macie nadzieję w Panu.
(25) Bądźcie mocni i mężnego serca, wszyscy, którzy pokładacie ufność w Panu!

Na zakończenie otrzymujemy motywację do tego by dzielnie iść przez życie. Dzielność ta to mocna wiara w Pana, tak by serce nasze nie zachwiało się gdy nadejdą trudne chwile. Nadzieja w Panu jest skarbem tego świata, który większość nie dostrzega.


zdj. https://pixabay.com/photos/mountain-peak-alaska-glacier-4424657/