Pierwszy List do Koryntian rozdział 7.17-40

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Pierwszy List do Koryntian rozdział 7.17-40

ślub, rozwód, stan wolny, jak postępować w małżeństwie

(17) Poza tym, niech każdy żyje tak, jak mu wyznaczył Pan, w takim stanie, w jakim powołał go Bóg; tak też zarządzam we wszystkich zborach.

Poprzednie wersety siódmego rozdziały nawiązywały do małżeństwa i powszechnie uważa się, że werset 17 mówi głównie o tych wierzących co chcieli porzucać swoje pogańskie żony/mężów. Nowi chrześcijanie mają tendencję do wywyższania własnej wiary umniejszając innych. Niejednokrotnie możemy wówczas usłyszeć od takiej osoby jak to inni żyją niezgodnie z wolą bożą bo należą do innego kościoła. Dojrzały chrześcijan będzie radował się tym, że ludzie wierzą w Boga bez względu na to czy chodzą do kościoła katolickiego czy protestanckiego.

(18) Był ktoś w chwili powołania obrzezany? Niech nie ukrywa obrzezania. Był ktoś w chwili powołania nieobrzezany? Niech się nie obrzezuje. (19) Obrzezanie nie ma żadnego znaczenia i nieobrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych. (20) Niech każdy pozostanie w tym stanie, w jakim został powołany.

W ówczesnych czasach część nawróconych Żydów poddawała się zabiegowi mającemu usunąć obrzezanie. Paweł mówi byśmy nie zacierali swojej przeszłości bo gdy się nawrócimy to i tak nie będzie to miało znaczenia. Jezus przebaczy nam wszystkie grzechy, istotne jest byśmy przestrzegali przykazań Bożych.

(21) Zostałeś powołany, będąc niewolnikiem? Nie trap się tym; ale jeśli możesz stać się wolnym, raczej korzystaj z tego. (22) Kto bowiem jako niewolnik został powołany w Panu, ten jest wyzwoleńcem Pana; podobnie - kto jako wolny został powołany, jest niewolnikiem Chrystusa. (23) Drogoście kupieni; nie stawajcie się niewolnikami ludzi. (24) Bracia, niech każdy pozostanie przed Bogiem w tym stanie, w jakim został powołany.

Problem niewolnictwa został poruszony w artykule List św. Pawła do Filemona. Apostoł stwierdza, że każdy bez względu na to w jakim jest stanie może przyjąć Boga do serca, zaleca jednak by dobrowolnie nie sprzedawać się do niewoli co nie było wcale rzadkim zjawiskiem. Każdy chrześcijanin przyjmując Jezusa za Pana, staje się automatycznie niewolnikiem Zbawiciela, nie jest to oczywiście niewolnik w tym sensie jaki jest powszechnie rozumiany. Choć trudno w to uwierzyć, to w Starożytnym Rzymie, niewolnik wpływowego właściciela i bogatego domu miał lepszą pozycję społeczną niż przeciętny wolny mieszkaniec cesarstwa.

(25) A co do panien, nakazu Pańskiego nie mam, ale wyrażam zdanie jako ten, który dzięki miłosierdziu Pańskiemu zasługuje na wiarę. (26) Sądzę więc, że w obliczu groźnego położenia dobrze jest człowiekowi pozostać takim, jakim jest. (27) Jesteś związany z żoną? Nie szukaj rozłączenia. Nie jesteś związany z żoną? Nie szukaj żony. (28) A jeśli się ożeniłeś, nie zgrzeszyłeś, a jeśli panna wyszła za mąż, nie zgrzeszyła; wszakże tacy będą mieli doczesne kłopoty, ja zaś chciałbym wam tego oszczędzić.

Uznaje się, że słowa Pawła "nakazu Pańskiego nie mam" oznaczają, że Jezus nie pozostawił swoim uczniom jasnej deklaracji jak postępować w takich przypadkach. Nie powinniśmy z tego powodu umniejszać znaczenia tych słów, gdyż apostoł całe swoje serce oddał Jezusowi, był więc w pewnym stopniu reprezentantem Zbawiciela. Paweł stwierdza, że lepiej jest by ludzie nie łączyli się w związki małżeńskie jeśli nie mają takiej potrzeby, unikną dzięki temu wielu niepotrzebnych trosk. W przypadku gdy związek i tak został zawarty, uznać należy że nie jest to czyn dobry ani zły.


zdj. https://pixabay.com/pl/malediwy-zachód-słońca-ślub-698501/

(29) A to powiadam, bracia, czas, który pozostał, jest krótki; dopóki jednak trwa, winni również ci, którzy mają żony, żyć tak, jakby ich nie mieli; (30) a ci, którzy płaczą, jakby nie płakali; a ci, którzy się weselą, jakby się nie weselili; a ci, którzy kupują, jakby nic nie posiadali; (31) a ci, którzy używają tego świata, jakby go nie używali; przemija bowiem kształt tego świata. (32) Chcę, abyście byli wolni od trosk; kto nie ma żony, troszczy się o sprawy Pańskie, o to, jak by się Panu podobać; (33) a żonaty troszczy się o sprawy tego świata, o to, jak by się podobać żonie, (34) i żyje w rozterce. Także kobieta niezamężna i panna troszczy się o sprawy Pańskie, aby być świętą i ciałem i duchem; mężatka zaś troszczy się o sprawy tego świata, jakby się podobać mężowi. (35) A to mówię dla własnego dobra waszego, nie aby sidła na was zarzucać, lecz abyście postępowali przystojnie i trwali przy Panu ustawicznie.

Paweł nawołuje nas byśmy zawsze na pierwszym miejscu stawiali Boga, nigdy nie powinna być to druga osoba, nawet dziecko, rodzice, żona czy mąż. Stworzycielem świata oraz nas jest Pan, głupotą więc jest wywyższanie stworzenia zamiast Stwórcy. Bycie w związku małżeńskim powoduje, że sporą część czasu poświęcamy rodzinie i kłopotami z tym związanymi. Gdyby Paweł żył w związku małżeńskim z pewnością nie mógłby tak skutecznie głosić słowa bożego. Słowa te skierowane są do ludzi wierzących, bo gdy ktoś nie wierzy to i tak nie będzie przeznaczał wolnego czasu dla Boga. Czy wolny chrześcijanin poświęca więcej czasu sprawom religijnym? Część osób na pewno, ale nie jest to regułą, apostoł wskazuje, że nie mając żony możesz mieć więcej czasu dla Pana. Pamiętajmy jednak, że jeśli życie bez żony/męża byłoby dla nas utrapieniem i powodowało wszeteczeństwo lepiej jest wówczas wziąć ślub o czym mówi chociażby werset 2 tego rozdziału. Werset 35 mówi nam wprost: nie jest to nakaz ale dobra rada, biorąc więc ślub nie łamiemy woli bożej ani żadnego z przykazań. Młodzi ludzie ślubują sobie wspólne życie gdy grono ich przyjaciół mówi, że do siebie nie pasują. Mija kilka miesięcy lub lat i następuje rozwód. Czy w tym przypadku nie lepiej było posłuchać innych? Tak samo Paweł przestrzega nas przed pochopnymi decyzjami.

Wszyscy jesteśmy zależni od Pana, ogromnym błędem jest gloryfikowanie człowieka w miejscu Jezusa. Papież czy charyzmatyczni przywódcy religijni niejednokrotnie przyjmują chwałę, która należy się zbawicielowi. Bluźnierstwem wg Biblii jest również tytułowanie człowieka "Ojcze Święty". W całym Piśmie Świętym nie znajdziesz ani jednego wersetu w którym do człowieka zwracano się "Ojcze Święty", tak tytułowano tylko i wyłącznie Boga!!! Niestety ale dla wielu ludzi papież jest jak Bóg, modlą się do niego, całują po rękach i stopach oraz wierzą że wstawia się za nimi w niebie. Po co w takim razie Jezus Chrystus i Jego męczeńska śmierć skoro można wszystko załatwić przez papieża i Maryję? Cały Stary Testament byłby wtedy niepotrzebny, a to głównie w nim dowiemy się po co były ofiary ze zwierząt i na co i kogo one wskazywały.

(36) A jeśli ktoś uważa, że wobec swej panny zachowuje się niewłaściwie, bo już przekwitła, a powinna była wyjść za mąż, niech czyni, co chce, nie zgrzeszy, niech się pobiorą. (37) Kto jednak mocno postanowił w sercu swoim, bez przymusu, a panuje nad wolą swoją, i rozstrzygnął we własnym sercu, że zachowa swoją pannę w dziewictwie, dobrze uczyni. (38) Tak więc, kto poślubia pannę swoją, dobrze czyni, ale kto nie poślubia, lepiej czyni.

Wersety 36-38 są najczęściej bardzo źle interpretowane i nie pasują wówczas do całości Pisma Świętego. Problemem jest niewłaściwie użyte słowo panna (dziewica w innych tłumaczeniach) zamiast poprawnego dziewictwie - jego własnym. Przytoczmy dwa najbliższe tłumaczenia, w tym kontrowersyjny Przekład Nowego Świata, który akurat w tym przypadku najpoprawniej oddaje sens zdania:

Biblia Tysiąclecia: "Jeżeli ktoś jednak uważa, że nieuczciwość popełnia wobec swej dziewicy, jako że przeszły już jej lata i jest przekonany, że tak powinien postąpić, niech czyni, co chce: nie grzeszy; niech się pobiorą. Lecz jeśli ktoś, bez jakiegokolwiek przymusu, w pełni panując nad swoją wolą, postanowił sobie mocno w sercu zachować nietkniętą swoją dziewicę, dobrze czyni. Tak więc dobrze czyni, kto poślubia swoją dziewicę, a jeszcze lepiej ten, kto jej nie poślubia.

Przekład Nowego Świata: "Jeżeli jednak ktoś uważa, że zachowuje się niewłaściwie względem swej dziewiczości, gdy rozkwit młodości przemija, i miałoby się tak stać, to niech Czyni, co chce; taki nie grzeszy. Niech zawrą związek małżeński. Ale jeśli ktoś jest ustalony w swym sercu i nie odczuwa koniecznej potrzeby, lecz ma władzę nad swoją wolą i w sercu swym powziął decyzję, że zachowa swą dziewiczość, taki uczyni dobrze. Tak więc również ten, kto swą dziewiczość oddaje w stan małżeński, czyni dobrze, ale kto jej nie odda w stan małżeński, uczyni lepiej."

Sens wersetów 36-38 jest taki: nie wstąpiłeś w związek małżeński i potrafisz kontrolować swoje emocje to dobrze uczyniłeś, jeśli nie wstąpiłeś w związek i masz problem z utrzymaniem czystości to również dobrze uczyniłeś gdy wziąłeś ślub, lepiej jednak gdy mamy kontrolę nad swoimi słabościami i pozostaniemy bez związku małżeńskiego.

(39) Żona związana jest tak długo, dopóki żyje jej mąż; a jeśli mąż umrze, wolno jej wyjść za mąż za kogo chce, byle w Panu. (40) Ale według mojego zdania jest szczęśliwsza, jeśli tak pozostanie; a sądzę, że i ja mam Ducha Bożego.

Po śmierci drugiej osoby mamy prawo brać ślub z kim chcemy pod warunkiem, że musi to być osoba wierząca lepiej jednak jeśli będziemy panować nad słabościami i zrezygnujemy z ponownego małżeństwa.