Rozdział 13 - Jak powinien żyć chrześcijanin

List do Hebrajczyków, rozdział 13 - komentarz

(1) Miłość braterska niechaj trwa.

Mamy miłować ludzi jakby byli naszymi braćmi czy siostrami. Każdy człowiek jest dzieckiem bożym i tak też należy podchodzić do innych. Nie ma tu miejsca na złości i nienawiść.

(2) Gościnności nie zapominajcie; przez nią bowiem niektórzy, nie wiedząc o tym, aniołów gościli.

Kolejny werset w Piśmie Świętym mówiący o tym, że aniołowie są wśród nas i czasami przybierają postać ludzką. Nigdy nie wiemy, czy osoba która jest w potrzebie, to anioł, który na polecenie Boga, sprawdza jakie mamy serce. Werset ten, może również oznaczać gościnność dla prześladowanych chrześcijan. Nie zapominajmy, że listy te były pisane w trudnych czasach. Cesarstwo Rzymskie prześladowało ludzi wierzących, trwanie w wierze groziło śmiercią. Powinniśmy udzielać schronienia wszystkim tym, którzy w imię wiary w Jezusa Chrystusa przechodzą prześladowania.

(3) Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście.

Ciężko było odwiedzać więźniów przetrzymywanych ze względów religijnych. Każda taka wizyta, powodowała że odwiedzający stawał się potencjalnym przyszłym więźniem. Autor listu, możliwe że Paweł, pomimo tych niebezpieczeństw, wzywa o pamięć za więzionych. Do końca nie wiadomo czy miał na myśli odwiedziny czy modlitwę ? Wcześniejsze listy Pawła, dają wyraźnie do zrozumienia, że miał na myśli również odwiedziny. Gdyby w więzieniu był Jezus, odwiedziłbyś Go, wiedząc że możesz umrzeć ? Piotr zaparł się Pana, strach wziął nad nim górę. Nie powinniśmy potępiać tych, którzy obawiali się takich wizyt, wymagały one wielkiej odwagi i wiary. Nieść pomoc, powinno się również uciskanym.

(4) Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.

Nasze życie małżeńskie ma być nieskalane. Dzisiejszy świat zdaje się zapomniał o tym ważnym pouczeniu. Jezus mówił, że już w myślach cudzołożymy patrząc pożądliwie na drugą osobę. Wszelkich cudzołożników i rozpustników będzie sądzić Bóg a nie człowiek. To do Boga należy wymierzanie sprawiedliwości. Jest to przeciwne temu, co dzieje się w krajach arabskich, czasy kamienowania za takie zgorszenia minęły.

Ewangelia Mateusza 5.27-30 "Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle."

Czy z związku z powyższym mamy zakaz patrzenia na ładne osoby oraz uznania ich urody? Nie mamy takiego zakazu, Chrystus mówi o czymś innym. Padają słowa "pożąda jej", czyli wtedy gdy patrząc na drugą osobę, wyobrażamy sobie jednocześnie jak wygląda nago, rozbiera się czy wspólny stosunek seksualnym z tą osobą. Bóg wie, że grzech człowieka nie zaczyna się od czynu ale od myśli. W naszej głowie również toczy się walka myśli dobrych i złych jeśli zbyt dużo czasu będziemy przeznaczali na rozmyślaniu o czymś złym np. zdradzie, z biegiem czasu może nam się ona wydawać czymś naturalnym. Również oglądanie pornografii, filmów czy zdjęć erotycznych, podczas których myślami uciekamy do seksu z osobą na filmie/zdjęciu jest cudzołóstwem. Cudzołóstwo to nie tylko fizyczna zdrada ale też zdrada myślami, dlatego też Jezus, użył tak mocnych argumentów, mówiąc o wydłubaniu oka oraz odcięciu ręki. Wszelkie zło zaczyna się w naszej głowie, w myślach.

(5) Niech życie wasze będzie wolne od chciwości; poprzestawajcie na tym, co posiadacie; sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę.

Bóg wie co jest nam potrzebne. Nie traćmy życia w pogoni za pieniędzmi. Prawdziwy skarb gromadzimy w niebie, wszystko co posiadamy na ziemi i tak nie zostanie przez nas zabrane. Jak dużo ludzi utraciło życie wieczne z powodu chciwości. Jak wiele istnień ludzkich zginęło przez pazerność złoczyńców. Nie warto! Dla kilku marnych lat życia w grzechu, tracimy wieczność. Cóż za głupie zachowanie.

(6) Tak więc z ufnością możemy mówić: Pan jest pomocnikiem moim, nie będę się lękał; Cóż może mi uczynić człowiek?

Bóg zawsze jest przy nas jeśli tego chcemy. Nie ma większego pomocnika i przyjaciela niż nas Stwórca. Nie zawsze dostajemy to co chcemy, nawet gdy wydaje nam się to słuszne. Bóg jednak wie lepiej od nas co jest nam potrzebne. Człowiek może nam zrobić krzywdę fizyczną, ale Boga z naszego serca nie zabierze. To my sami odrzucamy naszego Przyjaciela, znajdując takie czy inne powody, często zrzucając winę na Boga lub ludzi a nie siebie samego.

(7) Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich.

List był pisany w czasach gdy prorocy Starego Testamentu byli wzorem do naśladowania, powinnyśmy brać z nich przykład. Pomimo ogromnych prześladowań, wytrwali przy wierze, nie zdradzili Boga, umarli z wiarą w sercu.

(8) Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

Bóg jest niezmienny. Gwarantuje to nam, że mieszkania jakie poszedł przygotować, będą na nas czekały. Pozostaje pytanie, ile ludzi będzie chciało skorzystać z tego zaproszenia.

(9) Nie dajcie się zwodzić przeróżnym i obcym naukom; dobrze jest bowiem umacniać serce łaską, a nie pokarmami; tym, którzy o nie zabiegali, nie przyniosły one pożytku.

Powinniśmy wystrzegać się obcych i dziwnych nauk. Izraelici pomimo składania ofiar mieli brudne serca, niegodne na to by zadomowiła się w nich miłość boża. Nawet bliska obecność Boga, oraz codzienne usługiwania związane z pozornym czczeniem Boga, nie gwarantują, że sercem będziemy przy Panu.

(10) Mamy ołtarz, z którego nie mają prawa jeść ci, którzy służą przybytkowi.

Ołtarzem jest Jezus Chrystus, który umarł za nasze grzechy. Łaska zbawienia nie ma mocy na tych, którzy dalej składają ofiary odrzucając prawdziwego Boga. Izraelici, pomimo wielu cudów Jezusa, nie uwierzyli w Niego, a jednocześnie dalej służyli w świątyni dla Boga którego zamordowali.

(11) Albowiem ciała tych zwierząt, których krew arcykapłan wnosi do świątyni za grzech, spala się poza obozem.

Ciała tych zwierząt, których krew była zanoszona do miejsca najświętszego spalane były poza obozem Izraela. Wskazywało to na mesjasza, który został zabity poza świątynią.

(12) Dlatego i Jezus, aby uświęcić lud własną krwią, cierpiał poza bramą.

Jezus pomimo tego, że był Bogiem nie wszedł do miejsca najświętszego. Poza kilkunastoma dniami w świątyni, służba Jezusa trwała poza Jeruzalem. Został również, ukrzyżowany poza murami miasta.

(13) Wyjdźmy więc do niego poza obóz, znosząc pohańbienie jego.

Żydzi uznając Jezusa za swojego Pana, powinni porzucić stary system ofiarniczy.

(14) Albowiem nie mamy tu miasta trwałego, ale tego przyszłego szukamy.

Słowo boże należy głosić na całym świcie. Naszym calem jest zamieszkanie w Nowym Mieście Jeruzalem.

(15) Przez niego więc nieustannie składajmy Bogu ofiarę pochwalną, to jest owoc warg, które wyznają jego imię.

Przez Chrystusa powinniśmy Bogu składać chwałę. Jezus już nie żył, a mimo to, nie ma mowy o jakimkolwiek człowieku jako pośredniku. Nie ma również mowy o kulcie Maryjnym, który to zastąpił Pana jako jedynego pośrednika. Kto tak nie czyni, postępuje niezgodnie ze Słowem Bożym. Nasze usta nie mogą się wstydzić Boga. Jak często ściszasz głoś gdy mówisz o Bogu ? Nie wstydźmy się mówić i naszym Kochanym Stworzycielu! Jakbyś się czuł gdyby rodzić lub dziecko się ciebie wstydziło ?

(16) A nie zapominajcie dobroczynności i pomocy wzajemnej; takie bowiem ofiary podobają się Bogu.

Bogu podoba się nasza dobroczynność, tym kierujmy się w naszym życiu. Niesienie pomocy innym, jest jednym z naszych celów w obecnym życiu. Człowiek nie został stworzony po to by, żył sam dla siebie. Żyjemy w społeczeństwie i tak też mamy się zachowywać.

(17) Bądźcie posłuszni przewodnikom waszym i bądźcie im ulegli; oni to bowiem czuwają nad duszami waszymi i zdadzą z tego sprawę; niechże to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem, gdyż to wyszłoby wam na szkodę.

Osoby, które są naszymi duchowymi przewodnikami, biorą dużą odpowiedzialność, z tego też względu mamy być względem nich posłuszni. Dobrze będzie, jeśli ich relacje z nami będą się układały. Stałe narzekanie, krytykowanie nie służy ku dobremu. Pamiętajmy, że Pismo Święte ostrzega również przed zwodzicielami w skórze baranka a sercu wilka. Czytajmy Biblię, sprawdzajmy czy osoba, która pomaga nam zbliżać się do Boga głosi prawdę zgodną z tym co jest napisane. Nie wierzmy ludziom, tylko dlatego że ładnie mówią bądź sprawiają wrażenie zaufanych. Żyjemy w takich czasach, że Pismo Święte jest ogólnodostępne, jest to księga ofiarowana nam przez Boga.

(18) Módlcie się za nas; jesteśmy bowiem przekonani, że mamy czyste sumienie, gdyż chcemy we wszystkim dobrze postępować.

Podczas modlitw, pamiętajmy o innych, niech modlitwa nie będzie tylko nieustającymi słowami próśb. Dążmy do tego, by inni mogli brać z nas przykład. Czyste sumienie i dobre postępowanie to dzisiaj rzadkość.

(19) A proszę tym usilniej, abyście to uczynili, żeby mi było dane co rychlej wrócić do was.

Słowa te wskazują, na to że list pisany jest przez Pawła. Są to jednak tylko przypuszczenia.

(20) A Bóg pokoju, który przez krew przymierza wiecznego wywiódł spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, Pana naszego Jezusa,(21) niech was wyposaży we wszystko dobre, abyście spełnili wolę jego, sprawując w nas to, co miłe jest w oczach jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.

Bóg zawarł przymierze z ludźmi przez krew Jezusa Chrystusa, którego ciało zostało wzbudzone z umarłych. Każda owca (czyli my) która będzie wyznawać Jego imienia dostąpi łaski życia wiecznego. Bóg dba o nas, obdarzył zdolnościami, które służą ku dobremu. Spełnianie woli bożej podoba się Panu.

(22) A proszę was, bracia, przyjmijcie to słowo napomnienia; bom krótko do was napisał.

Autor wie, że pamięć i chęci ludzkie są ulotne. Dziś możemy mieć dzień natchniony, by po tygodniu dostąpić zniechęcenia. List do Hebrajczyków choć objętościowo nie jest taki krótki jak inne listy, to gdyby miał zawierać więcej nauk i napomnień, z pewnością byłby zdecydowanie dłuższy.

(23) Wiedzcie, że brat nasz, Tymoteusz, został zwolniony; jeżeli wkrótce przyjdzie, zobaczę was razem z nim.

Kolejny werset wskazujący na autorstwo Pawła, niemniej list ten nie jest podpisany, więc stu procentowej pewności nie mamy. Zakończenie, pozdrowienia i czas w którym został napisany daje mocne argumenty, by przyjąć że to własnie apostoł jest jego autorem. 

(24) Pozdrówcie wszystkich przewodników waszych i wszystkich świętych. Pozdrawiają was ci, którzy są z Italii. (25) Łaska niech będzie z wami wszystkimi. Amen. 

Przewodnicy to ci którzy przyprowadzili nas do Boga, pomogli zrozumieć prawdy, uczyli nas poznawać Pismo Święte. Święci to ci, którzy swoim życiem pokazują, że Bóg ma dla nich duże znaczenie, a serce ich jest czyste, nie ma w nim obłudy i życia na pokaz. Każdy z nas może być świętym, nie potrzeba do tego kanonizacji. Łaska Boga to wszystko co potrzebujemy na tym świecie. Mając łaskę Pana, mamy wszystko inne.

Rozdział 1 - Wyższość Jezusa nad aniołami

List do Hebrajczyków 1.1-14 "Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. On, który jest odblaskiem chwały i odbiciem jego istoty i podtrzymuje wszystko słowem swojej mocy, dokonawszy oczyszczenia z grzechów, zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach i stał się o tyle możniejszym od aniołów, o ile znamienitsze od nich odziedziczył imię. Do którego bowiem z aniołów powiedział kiedykolwiek: Tyś jest Synem moim, Jam cię dziś zrodził? I znowu: Ja mu będę ojcem, a on będzie mi synem? I znowu, kiedy wprowadza Pierworodnego na świat, mówi: Niechże mu oddają pokłon wszyscy aniołowie Boży. O aniołach wprawdzie mówi: Aniołów swych czyni On wichrami, a sługi swoje płomieniami ognia; lecz do Syna: Tron twój, o Boże, na wieki wieków, Berłem sprawiedliwym berło Królestwa twego. Umiłowałeś sprawiedliwość, a znienawidziłeś nieprawość: Dlatego namaścił cię, o Boże, Bóg twój olejkiem wesela jak żadnego z towarzyszy twoich. Oraz: Tyś, Panie, na początku ugruntował ziemię, i niebiosa są dziełem rąk twoich; one przeminą, ale Ty zostajesz; I wszystkie jako szata zestarzeją się, i jako płaszcz je zwiniesz, jako odzienie, i przemienione zostaną; ale tyś zawsze ten sam i nie skończą się lata twoje. A do którego z aniołów powiedział kiedy: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół twoich jako podnóżek stóp twoich. Czy nie są oni wszyscy służebnymi duchami, posyłanymi do pełnienia służby gwoli tych, którzy mają dostąpić zbawienia?"

Bóg wielokrotnie upominał ludzi przez proroków, a ci zamiast słuchać zabijali ich. Posłał więc Bóg na ziemię swojego Syna Boga Jezusa Chrystusa, który również został zabity. W wersecie 2 czytamy, że Jezus uczestniczył w budowie wszechświata, co więcej przez Niego został on stworzony. Przy okazji warto wspomnieć, że nie ma tutaj ani jednego słowa o teorii wielkiego wybuchu.

Werset 3 i 4 ukazuje Pana który swoim nieskazitelnym życiem na ziemi oczyścił nas o grzechu, wziął grzech na siebie. Żaden z aniołów nie dokonał przebłagania za grzechy, żaden z nich nie przelał też swojej krwi za nasze grzechy. Tylko Stwórca mógł to uczynić. Nie wiemy nawet, czy aniołowie na miejscu Jezusa mogliby wytrwać tyle lat bez grzechu. Ci co upadli na pewno nie, bo już zgrzeszyli i to w niebie. Pozostała część aniołów tj. 2/3 została przy prawdzie, jednak czy gdyby byli aż tak bardzo kuszeni jak Pan to by wytrwali do końca ? Jezus w każdej chwili mógł przerwać misję zbawienia, nie uczynił tego, czy tak samo postąpiłby anioł ? Odpowiedzi nie znamy i nie umniejsza to oczywiście ich roli, ale pokazuje, że tylko Jezus mógł przejść tak ciężką próbę, nie grzesząc, oddając za nas swoje życie a przed śmiercią przechodząc męki. Radujmy się, że mamy w niebie Przyjaciela, który zrobi wszystko by nas uratować. Mamy również wielu przyjaciół (aniołów), którzy służą nam pomocą co też powinno wzbudzać w nas radość.

W pewnym sensie wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi i zostaliśmy przez Boga stworzeni, Jezus jednak zajmuje tą wyjątkową pozycję, świadczy o tym, werset 6, gdzie wszyscy aniołowie oddają pokłon Synowi Bożemu, jest obiektem ich czci. Oddawanie chwały bożej komuś innemu niż Bogu jest bałwochwalstwem, dowodzi to temu, że Jezus jest Bogiem na równi ze Ojcem. Słowa "Tyś jest Synem moim, Jam cię dziś zrodził" prawdopodobnie odnoszą się do zmartwychwstania Jezusa. Na potwierdzenie możemy przywołać Dzieje Apostolskie 13.33-34.

Bóg zwraca się do Syna słowami "Tron twój o Boże na wieki wieków" oraz "namaścił cię o Boże, Bóg twój". Skoro sam Stworzyciel mówi do Syna, że jest Bogiem, to tym bardziej my nie powinniśmy tego kwestionować.  Werset 10 wskazuje, że Chrystus stworzył niebiosa i ziemię. Przeczytajmy teraz pierwsze zdanie w Piśmie Świętym "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię". Odpowiedź jest oczywista, Syn Boży jest jednocześnie Bogiem. Tylko Bóg może trwać na wieki. Anioły mają nieśmiertelność ale jak wiemy, może być im ona zabrana, tak jak stanie się to po 1000 lat ciemności jaka zapanuje na ziemi. Jest to straszny opis, ale zostanie wtedy na zawsze zniszczonych 1/3 aniołów, wszystkie te które się zbuntowały i przez nie panuje zło na tym świecie.

 Żaden z aniołów nie jest na równie z Chrystusem. Prawica boża oznacza najwyższe miejsce, podnóżek nieprzyjaciół wskazuje na niewyobrażalną moc panowania nad wszystkimi przeciwnikami. Tylko Bóg ma moc wpływać na tak przeogromne ilość ludzi i aniołów.

Werset 14 opisuje aniołów jako naszych przyjaciół, którzy pomagają nam w życiu, jest to kolejny argument istnienia aniołów stróżów, niekoniecznie przypisanych w stosunku 1 do 1. Czy pomoc dostają wszyscy ludzie czy tylko ci co mają zostać zbawieni ? Dostają ją wszyscy, jednak nie każdy chce z niej korzystać. Bóg wielokrotnie do nas przemawia, ale gdy Go nie chcemy i świadomie odrzucamy, pozostawia nas bez ochrony. Dostajemy to co chcemy, czyli brak ochrony bożej a tym samym aniołów. Zostajemy wtedy wystawieni na własne siły, które nie mają najmniejszych szans w starciu z Szatanem. Już samo to, że nie chcemy by to Bóg był najważniejszy w naszym życiu, świadczy o tym, że Szatan mocno wpływa na nasze umysły.