Rozdz. 41 - zamordowanie Gedaliasza - okrutny Ismael

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Księga Jeremiasza rozdział 41 - komentarz, interpretacja

Rozdział 41 Księgi Jeremiasza można by wstawić do krwawej książki przygodowej.

(1) W siódmym miesiącu przybył Ismael, syn Netaniasza, syna Eliszamy, z rodu królewskiego, jeden z dostojników królewskich, a wraz z nim dziesięciu mężów, do Gedaliasza, syna Achikama, do Mispy; a gdy tam w Mispie spożywali razem posiłek, (2) powstał Ismael, syn Netaniasza, i dziesięciu mężów, którzy mu towarzyszyli, i zamordowali mieczem Gedaliasza, syna Achikama, syna Szafana; pozbawili więc życia tego, którego król babiloński ustanowił namiestnikiem kraju. (3) Zamordował też Ismael wszystkich Judejczyków, którzy byli u Gedaliasza na uczcie, i wojowników chaldejskich, którzy tam się znajdowali.

Z poprzedniego rozdziału dowiadujemy się że król babiloński po zdobyciu Jerozolimy, ustanowił Gedaliasza namiestnikiem zdobytych miast judzkich. Ismael o którym mowa pochodził z rodu królewskiego. Nie znamy motywacji jaką się kierował mordując namiestnika. Dwie główne przyczyny to: zabicie Gedaliasza za to, że ten oficjalnie służył babilończykom a druga to niepogodzenie się z faktem że to nie on został wyniesiony na to stanowisko. Istnieje również trzecia interpretacja ale mało prawdopodobna: Ismael chciał rządzić Judeą, jednak wydaje się to błędnym założeniem, zważywszy na fakt, że zabijając wojowników chaldejskich nie mógł liczyć na przychylność Nebukadnesara oraz na to,że wkrótce po tym  wydarzeniu udał się do Ammonitów. Słusznym jest przyjęcie, że Ismael był człowiekiem przesiąkniętym złem który nie potrafił znieść myśli, że to nie on został namiestnikiem.

(4)Następnego dnia po zabiciu Gedaliasza, gdy nikt jeszcze o tym nie wiedział, (5) przybyli ludzie z Sychemu, z Sylo i z Samarii - osiemdziesięciu mężów z ostrzyżonymi brodami i w podartych szatach, z ciętymi ranami na ciele, a mieli ofiary z pokarmów i kadzidło w swym ręku, aby je złożyć w domu Pana.

Dziwi nieco składanie ofiar w świątyni której już nie było bo została ona zniszczona. Nie da się jednoznacznie stwierdzić czy ludzie ci opamiętali się i przyszli prosić Boga o przebaczenie czy dalej byli ślepi na to, że Bóg nie ochronił przybytku z powodu grzechów mieszkańców. Można przytoczyć również słowa z Księgi Izajasza 1.13-15 "Nie składajcie już ofiary daremnej, kadzenie, nowie i sabaty mi obrzydły, zwoływanie uroczystych zebrań - nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Waszych nowiów i świąt nienawidzi moja dusza, stały mi się ciężarem, zmęczyłem się znosząc je. A gdy wyciągacie swoje ręce, zakrywam moje oczy przed wami, choćbyście pomnożyli wasze modlitwy, nie wysłucham was, bo na waszych rękach pełno krwi." Ostrzyżone brody i podarte szaty mogą wskazywać na znak żałoby i skruchy.

Problem stanowią cięte rany. Jeśli były to rany zadane przez babilończyków podczas wojny to nie jest to zgorszeniem, ale gdyby zadawali je sobie sami w ramach pokuty to byłoby to nienormalne i niezgodne z wolą bożą. Bóg stanowczo potępia samookaleczenia, nie ma upodobania w niszczeniu ciała ludzkiego. To co wyprawia się na Filipinach, czyli biczuje aż do krwi a nawet są chętni do ukrzyżowania jest zgorszeniem w oczach bożych i zamiast zbliżać do Boga powoduje oddalenie. Zresztą nie ma co się dziwić, że tak durne zachowania są na Filipinach, wszach to jeden z najdzikszych krajów pod względem prostytucji, która daleko nie odbiega od Tajlandii.


zdj. www.flickr.com/photos/stevewall/

(6) A Ismael, syn Netaniasza, wyszedł naprzeciw nich z Mispy, płacząc po drodze. A gdy ich spotkał, rzekł do nich: Chodźcie do Gedaliasza, syna Achikama! (7) Gdy zaś weszli do miasta, zabił ich Ismael, syn Netaniasza, oraz mężowie, którzy byli z nim, i wrzucili ich do cysterny.

Ismael i 10 ludzi pokonało 80 innych, widocznie musieli być oni dobrze wyszkoleni a przeciwnik bezbronny. Czym była cysterna ? Można by powiedzieć że tym czym dzisiaj, czyli zbiornikiem przeznaczonym do składowania wody. 

(8) Lecz znalazło się wśród nich dziesięciu mężów, którzy rzekli do Ismaela: Nie pozbawiaj nas życia! Mamy bowiem zapasy ukryte w polu: pszenicę, jęczmień, oliwę i miód. Więc wstrzymał się i nie zabił ich, ani ich towarzyszy. (9) A cysterna, do której Ismael wrzucił wszystkie trupy zamordowanych mężów, była to ta sama wielka cysterna, którą kazał zrobić król Asa, gdy bronił się przed Baaszą, królem izraelskim; ją napełnił Ismael, syn Netaniasza, zabitymi.

Straszny widok, przypomina zbiorowe mogiły podczas wojen światowych czy innych lokalnych krwawych konfliktach. Żyjemy już tyle lat a zło dalej nad nami panuje.

(10) Potem uprowadził Ismael całą resztę ludu, który był w Mispie, i córki królewskie, i całą ludność pozostałą w Mispie, którą Nebuzaradan, naczelnik straży przybocznej, powierzył opiece Gedaliasza, syna Achikama; tych uprowadził Ismael, syn Netaniasza, wyruszając w drogę, by się przedostać do Ammonitów.

11 ludzi terroryzuje całą ludność w Mispie. Tak jak wspomniano powyżej, musieli być bardzo dobrze wyszkoleni lub w Mispie nie było broni bo tą zabrali babilończycy a i samych mieszkańców musiała być garstka. Zastanawia fakt pozostawienia przez babilończyków córek królewskich.

(11) Gdy jednak Jochanam, syn Kareacha, i wszyscy dowódcy wojsk, którzy z nim byli, usłyszeli o zbrodni, której się dopuścił Ismael, syn Netaniasza, (12) zebrali wszystkich swoich ludzi i wyruszyli, aby się rozprawić z Ismaelem, synem Netaniasza, i dosięgli go u wielkich wód pod Gibeonem. (13) A cały lud, który był przy Ismaelu, ujrzawszy Jochanana, syna Kareacha, i wszystkich dowódców wojsk, którzy byli przy nim, ucieszył się. (14) I wszyscy ludzie, których Ismael uprowadził z Mispy, odwrócili się i przeszli do Jochanana, syna Kareacha. (15) Ismael, syn Netaniasza, uciekł z ośmiu mężami przed Jochananem i przedostał się do Ammonitów. (16) Wtedy Jochanan, syn Kareacha, i wszyscy dowódcy wojsk, którzy z nim byli, zebrali całą resztę ludności, którą Ismael, syn Netaniasza, uprowadził do niewoli z Mispy po zamordowaniu Gedaliasza, syna Achikama, mężczyzn-wojowników, kobiety, dzieci i eunuchów, których sprowadził z powrotem z Gibeonu, (17) i wyruszyli, i zatrzymali się w gospodzie Kimhama w pobliżu Betlejemu; zamierzali bowiem ujść do Egiptu (18) z obawy przed Chaldejczykami, dlatego iż Ismael, syn Netaniasza, zamordował Gedaliasza, syna Achikama, którego król babiloński ustanowił namiestnikiem kraju. 

Jak się okaże w późniejszych rozdziałach nie byli oni tak szlachetni jakby się mogło wydawać. Nie posłuchali słów proroka Jeremiasza, nazwali go kłamcą i uprowadzili do Egiptu. Zlekceważyli słowo boże, stawiąc swoją głupią mądrość ponad Boga.