Rozdz. 20 - Uwięzienie i załamanie proroka Jeremiasza

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Księga Jeremiasza rozdział 20 - komentarz, interpretacja

Rozdział 20 można podzielić na dwie części:

1. Uwięzienie Jeremiasza

Usłyszał zaś Jeremiasza, głoszącego te słowa, Paszchur, syn Imera, kapłan, który był głównym nadzorcą w domu Pańskim. I kazał Paszchur poddać chłoście proroka Jeremiasza i zakuć go w kłodę, która się znajdowała w Wyższej Bramie Beniamina, w domu Pańskim. Następnego zaś dnia uwolnił Paszchur Jeremiasza z kłody. Wtedy rzekł Jeremiasz do niego: Już Pan nie nazywa cię Paszchur, lecz Magor [Missabib]. To bowiem mówi Pan: Oto uczynię ciebie postrachem dla ciebie samego i dla wszystkich twych przyjaciół. Padną od miecza swych wrogów, a twoje oczy będą na to spoglądać. Całą ziemię Judy wydam w ręce króla babilońskiego: poprowadzi ich w niewolę do Babilon Wydam też wszystkie bogactwa tego miasta, cały jego dorobek, wszystkie jego drogocenne rzeczy, wszystkie skarby królów judzkich oddam w ręce ich nieprzyjaciół, by je złupili, zabrali i wywieźli do Babilonu. Ty zaś, Paszchurze, i wszyscy twoi domownicy pójdziecie do niewoli. Pójdziesz do Babilonii, tam umrzesz, i zostaniesz pochowany ty i wszyscy twoi najbliżsi, którym przepowiadałeś kłamliwie.

Werset pierwszy nawiązuje do słów zapisany w rozdziale 19.14-15 "A gdy przyszedł Jeremiasz z Tofet, dokąd go wysłał Pan, aby tam prorokował, stanął na dziedzińcu świątyni Pana i rzekł do całego ludu:Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Oto Ja sprowadzę na to miasto i na wszystkie okoliczne miasta całe to nieszczęście, które im zapowiedziałem, gdyż usztywnili swój kark i nie usłuchali moich słów.". Jeremiasz był prorokiem bożym i wypowiadał słowa które bolały Judejczyków, tak jak nas czasem zaboli gdy ktoś powie o nas coś przykrego ale prawdziwego. Mądry człowiek posłucha i przyjmie do wiadomości uwagę na temat swojej wady, głupi zaś się obruszy i jeszcze bardziej zatwardzi. Izraelici byli wtedy tymi głupimi. Jeremiasz wielokrotnie modlił się o ratunek dla upadłego ludu, życie swoje poświęcił na zwiastowanie słowa bożego a zamiast życzliwości z ich strony, notorycznie spotykały go upokorzenia a nawet jak czytamy chłosta i ponowne więzienie o czym mówi np. rozdział 37.

W wersetach od 4 do 6 czytamy słowa prorocze dotyczące tego co stanie się z Paszuchurem i mieszkańcami Jeruzalem. Może nam się wydawać, że słowa te są zbyt ostre i nie pasują do słów bożych. Nic bardziej mylnego. Judejczycy mieli mnóstwo czasu by się nawrócić, zmienić swoje postępowanie, Bóg zapowiadam im nawet co się stanie jeśli się nie opamiętają. Czy coś to dało ? Patrząc na to, że Jerozolima padła a Babilon uprowadził mieszkańców do niewoli, wychodzi że nie. Czy jeśli zostaniesz ostrzeżony, że jeśli nie przestaniesz kraść i wyzyskiwać innych bo w zamian zostaniesz uprowadzony do niewoli a ty i tak się nie posłuchasz to winny będzie ten który ci to powiedział czy ty sam ? Nie obwiniajmy więc Boga o to, że nie ochronił zepsutych Judejczyków przez śmiercią bo i tak wiele lat czekał na to aż ich serce odwróci się od zła.


zdj. www.flickr.com/photos/fxtreme

2. Załamanie proroka Jeremiasza

Namówiłeś mnie, Panie, i dałem się namówić; pochwyciłeś mnie i przemogłeś. Stałem się pośmiewiskiem na co dzień, każdy szydzi ze mnie. Gdyż ilekroć przemawiam, muszę krzyczeć i wołać: Gwałt i zniszczenie! I tak słowo Pana stało mi się hańbą i pośmiewiskiem na co dzień. A gdy pomyślałem: Nie wspomnę o nim i już nie przemówię w Jego imieniu, to stało się to w moim sercu jak ogień płonący, zamknięty w moich kościach. Mozoliłem się, by go znieść, lecz nie zdołałem. Słyszałem złośliwe szepty wielu: "Groza dokoła! Złóżcie donos i my złożymy donos na niego!" Wszyscy moi przyjaciele czyhają na mój upadek. "Może da się namówić i potem będziemy nad nim górą, i zemścimy się na nim". Ale Pan jest ze mną jak groźny bohater; dlatego moi prześladowcy padną i nie będą górą. Będą bardzo zawstydzeni, że im się nie powiodło, w wiecznej hańbie, niezapomnianej. Lecz Ty, o Panie Zastępów, który badasz sprawiedliwego, przenikasz nerki i serce, spraw, bym ujrzał twoją pomstę nad nimi, gdyż tobie powierzyłem moją sprawę. Śpiewajcie Panu, chwalcie Pana, gdyż wybawił duszę biednego z mocy złośników. Przeklęty dzień, w którym się urodziłem; dzień, w którym mnie porodziła moja matka, niech nie będzie błogosławiony!  Przeklęty mąż, który przyniósł mojemu ojcu radosną wieść: Urodził ci się chłopiec - i tym go bardzo ucieszył. Niech z tym dniem będzie jak z miastem, które Pan bezlitośnie zburzył! Niech słyszy krzyk z rana, a wrzawę wojenną w samo południe! Za to, że nie uśmiercił mnie w łonie, aby mi moja matka stała się grobem, a jej łono wiecznie brzemienne. Po cóż to wyszedłem z łona matki, aby doznać tylko znoju i udręki i swoje dni trawić w hańbie! 

Chwile słabości mieli tzw. wielcy i mali prorocy jak chociażby Eliasz czy Izajasz. Sytuacja Jeremiasza była nie do pozazdroszczenia. Otoczony zepsutym społeczeństwem, które tylko czekało na jego upadek, był notorycznie wyśmiewany. Jakbyś się czuł gdybyś poszedł ratować ludzi przez upadkiem a ci zamiast słowa dziękuję by ciebie wyśmiewali i opluwali. Jeremiasz nie poszedł ratować ludzi, on żył wśród nich.

Prorok miał już tego tak dosyć, że myślał o tym, by przestać głosić słowo boże, życie na ziemi stałoby się dla niego wtedy łatwiejsze. Jego miłość do Boga była jednak tak ogromna że nie potrafił milczeć i przemawiał dalej. Wybrał zhańbienie w oczach ludzkich na rzecz miłości do Pana. Wyjaśnienie słów "spraw, bym ujrzał twoją pomstę nad nimi, gdyż tobie powierzyłem moją sprawę" znajdziesz w podobnym temacie: Dlaczego w modlitwach i psalmach występują przekleństwa i złorzeczenia choć wypowiedziane przez Dawida, to myśl pozostaje ta sama. Zwróćmy jednak uwagę, że Jeremiasz pomstę pozostawia Panu a nie sobie. Po wypowiedzeniu tych słów i chwilowym załamaniu, Jeremiasz dalej upominał ludność i przemawiał w imieniu Stwórcy.

Zniechęcenie Jeremiasza do życia było tak wielkie, że wolałby się nie narodzić, tym samym nie poznałby Boga. Życie na ziemi jest niczym w porównaniu do nieskończoności o której pisał Izajasz w jednym z najpiękniejszych wersetów w Biblii, a mianowicie w rozdziale 65.17-25 a które to słowa Jeremiasz niewątpliwie znał. Szatan w okrutny sposób działa poprzez ludzi a ci potrafią tak uprzykrzyć życie że nawet najwięksi prorocy woleli by nigdy nie istnieć. Wierzymy, że słowa Jeremiasza napisane zostały pod wpływem słabości i w innym czasie wybrałby życie niż nienarodzenie. W Biblii zostały jednak umieszczone dla wszystkich tych którzy przechodzą w życiu ciężkie chwile i nie widzą nadziei na przyszłość. Świadomość że nawet ludzie będący tak blisko miłującego Pana ulegali depresji może być dla nich otuchą, iskrą która ponownie rozpali serca do życia. Biblia nie ukrywa niepopularnych dla niej opisów, przedstawia wydarzenia które nie przysporzą jej z tego powodu zwolenników. Większość powie: po co wierzyć w Boga skoro nawet ludzie będący tak blisko Niego cierpieli i woleli umrzeć, lepiej jest przecież żyć jak się chce. Mądry chrześcijanin zrozumie, że Bóg nie ukrywa trudności jakie spotkamy na swojej drodze, nawet gdy spowodują w naszym sercu zwątpienie. Jeśli prosimy Boga o pomoc, On jest stale przy nas, choć nie zawsze pomaga tak jakbyśmy tego chcieli, co rodzi wątpliwości czy nam rzeczywiście pomaga. Zaufaj Stwórcy który zna przyszłość i wie kiedy interweniować, on wie co się stanie, to co dziś może wydawać się tobie milczeniem w przyszłości możesz uznać za dobrą decyzję. Po śmierci i tak wszystko zostanie tobie wyjaśnione.