Rozdz. 31 - poleganie na ludziach i swojej sile

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

(1) Biada tym, którzy zstępują do Egiptu po pomoc, polegają na koniach i ufność pokładają w wozach wojennych, że liczne, i w jeźdźcach, że bardzo silni, lecz nie patrzą na Świętego Izraelskiego i nie szukają Pana.

Izrael jako naród wybrany miał polegać na Panu a nie innych narodach czy na swoje sile. Żydzi odwrócili się od Boga, woleli zawrzeć sojusz z Egiptem by wspólnie walczyć z Asyrią. Bóg przestrzegał przed tym, by nie gromadzić zbyt dużej ilości koni (Piąta Księga Mojżeszowa 17.16 "Tylko niech nie trzyma sobie wiele koni i niech nie prowadzi ludu z powrotem do Egiptu, aby mnożyć sobie konie, gdyż Pan powiedział do was: Nie wracajcie już nigdy na tę drogę."). Konie wykorzystywane były głównie w wielkich armiach, do ciągnięcia rydwanów, wozów wojennych i wszelkich towarów niezbędnych do prowadzenia wojny. Kraj szedł w kierunku militaryzmu, wybrał własną siłę i sojusze tym samym porzucając Boga.

(2) A jednak i On jest mądry i może sprowadzić zło, a swoich słów nie cofa; i powstaje przeciwko domowi złośników i przeciwko pomocy złoczyńców. (3) Przecież Egipcjanie to ludzie, a nie Bóg; konie ich to ciało, a nie duch. Gdy Pan wyciągnie swą rękę, potknie się obrońca i upadnie broniony, i wszyscy razem zginą.

Bóg wielokrotnie przestrzegał Izrael by się opamiętał, wskazywał że droga którą kroczą prowadzi do zagłady. Złośnikiem i bronionym jest Izrael, pomoc złoczyńcom i obrońcą jest Egipt, który wstąpił w sojusz z Judą celem obrony przed Asyrią.

Posłużmy się przykładem: pewien niewolnik miał zostać zabity przez oprawcę ale od śmierci uratował go potężny król, zapewniając że gdy będzie miał kłopoty może przyjść do niego po pomoc. Po pewnym czasie na życie niewolnika nastaje szabrownik. Ten czując się zagrożony, idzie szukać pomocy u swojego byłego oprawcy zamiast u króla. Czy jego zachowanie jest normalne ? Nie. Jednak ludzkość dzisiaj postępuje podobnie, szuka pomocy u złodziei, krętaczy, wchodzi w ciemne układy zamiast iść do Stwórcy przed którym nie ma rzeczy niemożliwych.

(4) Gdyż tak rzekł Pan do mnie: Jak warczy nad swoim łupem lew czy szczenię lwa, gdy zwołują przeciwko niemu całą gromadę pasterzy - lecz on nie boi się ich krzyku ani nie kuli się przed ich wrzaskiem, tak zstąpi Pan Zastępów, aby walczyć o górę Syjon i o jego wzgórze. (5) Obroni Pan Zastępów Jeruzalem, tak jak ptaki latające nad gniazdem, ochroni i wyratuje, zachowa i wybawi.

Bóg zapewnia że wyratuje Izrael od przegranej, co stało się chociażby za czasów króla Hiskiasza a mimo to Izrael później poległ. Czy zachodzi tutaj sprzeczność ? Nie. Bóg wybawił Jerozolimę ale jednocześnie notorycznie upominał, że cofnie pomoc gdy ta się nie nawróci. Po śmierci Hiskiasza naród zaczął ponownie oddalać się od Pana.

(6) Nawróćcie się, synowie izraelscy, do tego, od którego tak bardzo się oddaliliście! (7) Gdyż w owym dniu porzuci każdy swoje bałwany srebrne i swoje bałwany złote, które sporządziły dla was wasze grzeszne ręce. (8) I padnie Asyria od miecza, lecz nie miecza ludzkiego, i nie miecz człowieczy ją pożre. I będą uciekać przed mieczem, a młodociani jej wojownicy pójdą do robót pańszczyźnianych. (9) Jej skała rozpadnie się ze strachu, a jej wodzowie opuszczą w popłochu sztandar - mówi Pan, który ma ognisko na Syjonie i piec w Jeruzalemie.

Król Hiskiasz poburzył świątynie na wzgórzach, za jego panowania ludność ponownie skierowała się w stronę Boga. Zastanawiające jest jednak to, dlaczego Hiskiasz wysłał okup do Sancheryba by ten odstąpił od Judei. Okup został przyjęty ale wrogie wojsko i tak najechało na kraj. W Drugiej Księdze Królewskiej 19.35-37 " czytamy: "I stało się tej samej nocy, że wyszedł anioł Pański i pozbawił życia w obozie asyryjskim sto osiemdziesiąt pięć tysięcy. Następnego dnia rano oto wszyscy oni - same trupy - pomarli. Toteż Sancheryb, król asyryjski, zwinął obóz i wyruszywszy powrócił, i zamieszkał w Niniwie.  A gdy oddawał pokłon w świątyni Nisrocha, swojego boga, zabili go Adrammelek i Szareser, jego synowie, po czym uszli do ziemi Ararat. Władzę królewską zaś objął po nim jego syn Asarhaddon.". W źródłach pozabiblijnych tj. kronikach Sancheryba, zapisane jest że podbił on 62 ufortyfikowane miasta i oblegał Jerozolimę.  Nie ma tam jednak mowy o jej zdobyciu co gdyby nastąpiło z pewnością by zapisano.