Rozdz. 44.9-20 figury i rzeźby do których się modlono zakazane przez Boga

Na wstępie mocno i wyraźnie zaznaczę: Rozdział ten to nic innego jak opis lekceważenia drugiego przykazania zawartego w Drugiej Księdze Mojżeszowej 20.4-6. Więcej na ten temat znajdziesz w artykule: Drugie przykazanie / jedenaste przykazanie.

Księga Izajasza rozdział 44:

(9) Wytwórcy bałwanów są w ogóle niczym, a ich ulubione wytwory są bez wartości, ich czciciele są ślepi, a oczywista ich niewiedza naraża ich na hańbę.

Bałwanami w Piśmie Świętym są figury, rzeźby do których modlą się ludzie. Uznaje się, że w starożytności nie wierzono, że posąg jest prawdziwym bogiem ale że bóg lub jego moc może w nim zamieszkiwać, a tym samym posąg w pewien sposób przedstawiał boga i dlatego przed nim klękano. Lany cielec stworzony przez Izraelitów podczas nieobecności Mojżesza (przebywał wtedy na górze Synaj) stworzony został na cześć Boga. W ten sposób chcieli Mu oddać chwałę Druga Mojżeszowa 32.5 "Zobaczywszy to, zbudował Aaron ołtarz przed nim i kazał obwołać: Jutro będzie święto Pana." . Jednak pomimo tego Bóg uznał to za ogromne przekroczenie prawa dekalogu. Niech to da do myślenia dzisiejszym obrońcom rzeźb, figur bądź obrazów przed którymi klękają. Skoro Żydzi przez złotego cielca chcieli składać Bogu dziękczynienie a Bóg to ostro potępił to co by powiedział na dzisiejszy kult relikwii ?

(10) Któż wytwarza bóstwo i odlewa bałwana, który na nic się nie zda?

Wszelkie takie przedmioty nie służą niczemu dobremu. Można je ze spokojnym sumieniem wyrzucić na śmietnik, nie mają w sobie żadnej wewnętrznej wartości. Obecnie panuje strach przed tym by wyrzucić na śmieci figury związane z postaciami religijnymi. Jest to błędem, gdyż Biblia stwierdza że dla Boga to są przedmioty pozbawione mocy. Złoty cielec stworzony by wielbić Boga, został przez Mojżesza stracony. Tak samo Hiszkiasz zniszczył miedzianego węża (więcej o tym w temacie wskazanym powyżej) przed którym wielu klękało.

(11) Oto wszyscy jego towarzysze narażają się na wstyd, a rzemieślnicy - wszak to tylko ludzie; niech się zbiorą wszyscy i staną, a przelękną się i wszyscy się zawstydzą. (12) Kowal wytwarza je pracując przy żarze węgla, nadaje mu kształt uderzeniami młota i robi go za pomocą swojego ramienia; gdy jest głodny, traci siłę, gdy nie pije wody, omdlewa.

Produkując takie przedmioty narażasz się na wstyd. Jeśli pracownik który wytwarza figury potrafi się przy tym zmęczyć to jak ta figura może mieć moc ?.

(13) Snycerz rozciąga sznur, kreśli zarysy czerwonym ołówkiem, wycina go dłutem, wymierza go cyrklem i wykonuje go na podobieństwo człowieka, jako piękną postać ludzką, która ma być ustawiona w domu, (14) narąbie sobie cedrów lub bierze cyprys albo dąb i czeka, aż wyrośnie najsilniejsze pośród drzew leśnych, sadzi jodłę, która rośnie dzięki deszczom. (15) Te służą człowiekowi na opał, bierze je, aby się ogrzać, roznieca także ogień, aby napiec chleba. Nadto robi sobie boga i oddaje mu pokłon, czyni z niego bałwana i pada przed nim na kolana. (16) Połowę jego spala w ogniu, przy drugiej jego połowie spożywa mięso, piecze pieczeń i je do syta, nadto ogrzewa się przy tym i mówi: Ej, rozgrzałem się, poczułem ciepło! (17) A z reszty czyni sobie boga, swojego bałwana, przed którym klęka i któremu oddaje pokłon, i do którego się modli, mówiąc: Ratuj mnie, gdyż jesteś moim bogiem!

Stosunek Pisma Świętego jest jasny i przejrzysty, klękanie przed wszelkimi figurami, rzeźbami czy malowidłami jest głupotą a co gorsza niezgodne z wolą bożą! Nie bądź mądrzejszy od Boga i nie twierdź, że ty wiesz lepiej bo grzeszysz w ten sposób. Bóg jest wszędzie, nie musisz modlić się do figur by ciebie usłyszał. Rzeźby produkowane z drewna mają to do siebie, że część niewykorzystanego surowca przeznaczana jest między innymi na opał. Jaki jest sens modlić się do kawałka drewna, którego część została przeznaczona do ogrzania. Wychodzi na to, że jedna połowa jest dla człowieka święta i przed nią się kłania a drugą można było spalić bo nie było w niej świętości.

(18) Nie mają poznania ani rozumu, bo zaślepione są ich oczy, tak że nie widzą, a serca zatwardziałe, tak że nie rozumieją. (19) A nikt tego nie rozważa i nikt nie ma tyle poznania i rozumu, aby rzec: Jedną jego połowę spaliłem w ogniu i na jego węglach napiekłem chleba, upiekłem też mięso i najadłem się, a z reszty zrobię ohydę i będę klękał przed drewnianym klocem? (20) Kto się zadaje z popiołem, tego zwodzi omamione serce, tak że nie uratuje swojej duszy ani też nie powie: Czy to nie złuda, czego się trzymam? 

Osoby mieniące się tzw. chrześcijanami z reguły nie czytają Pisma Świętego, opierają się oni na przekazie ustnym, zamiast zajrzeć do źródła czyli Biblii. Nie mają przez to poznania, nie mogą zweryfikować czy to co usłyszeli jest prawdą,  ich oczy są przez to zaślepione na prawdę. To tak jakbyś miał bliską osobę która ciebie kocha i ona by napisałaby tobie list a ty byś go nawet nie raczył przeczytać mimo, że ona na to nalegała. Mówisz sobie: po co mam czytać skoro wiem od innych co tam jest napisane. Tylko czy ci inni rzeczywiście mówią prawdę ?

Przytoczę również fragment z
Księgi Izajasza 46.7-9 "Wysypują złoto z worka, a srebro ważą na szalach, wynajmują złotnika, aby z tego zrobił bożka, przed którym się pochylają i któremu pokłon oddają. Biorą go na ramiona, noszą go i stawiają na swoim miejscu, gdzie stoi i skąd się nie rusza, a gdy się woła do niego, nie odpowiada, nikogo nie może wyrwać z jego niedoli. Pamiętajcie o tym i przyznajcie się do winy, weźcie to do serca, wy odstępcy! Wspomnijcie na sprawy dawne, odwieczne, że Ja jestem Bogiem i nie ma innego, jestem Bogiem i nie ma takiego jak Ja."

Kolejny raz Bóg uderza w tych którzy robią sobie bożków. Bożek to nie tylko figury których jest dzisiaj pełno, to także amulety i inne dziwaczne wytwory na których się opieramy np.: szczęśliwe talizmany, cudowne medaliki czy słoniki w portfelach. Wszystko to są nic nie warte przedmioty.

Rozdz. 39 - grzech pychy u Hiskiasza

W owym czasie wysłał Merodach-Baladan, syn Baladana, król babiloński, list i dary do Hiskiasza, słyszał bowiem, że był chory, ale wyzdrowiał. I uradował się z tego Hiskiasz, i pokazał im swój skarbiec, srebro i złoto, i wonności, i przednie olejki, i cały swój arsenał, i wszystko, co się znajdowało w jego skarbcach. Nie było rzeczy w jego pałacu i w całym jego państwie, której by im nie pokazał.  Wtedy przyszedł prorok Izajasz do króla Hiskiasza i rzekł do niego: Cóż powiedzieli ci mężowie i skąd przybyli do ciebie? Hiskiasz odpowiedział: Z dalekiej ziemi przybyli do mnie, z Babilonii. I rzekł: Co widzieli w twoim domu? Hiskiasz odpowiedział: Widzieli wszystko, co jest w moim domu, nie było rzeczy w moich skarbcach, której bym im nie pokazał. Wtedy rzekł Izajasz do Hiskiasza: Słuchaj słowa Pana Zastępów: Oto idą dni, w których wszystko, co jest w twoim domu i co nagromadzili twoi ojcowie aż po dziś dzień, zostanie zabrane do Babilonii i nie pozostanie nic, mówi Pan. A z twoich synów, którzy wywodzić się będą od ciebie, których ty spłodzisz, wezmą, aby byli podkomorzymi w pałacu króla babilońskiego. Na to rzekł Hiskiasz do Izajasza: Dobre jest słowo Pana, które wypowiedziałeś. Pomyślał bowiem: Póki ja będę żył, będzie pokój i bezpieczeństwo.

Przed analizą tekstu warto zacytować jeszcze wersety z 2 Księga Kronik 32. 25-26, 31:

"Jednak Hiskiasz nie odwdzięczył mu się za wyświadczone dobrodziejstwo, gdyż jego serce wzbiło się w pychę, toteż gniew Boży spadł na niego, na Judę i na Jerozolimę. Wtedy Hiskiasz ukorzył się za pychę swojego serca, on sam oraz mieszkańcy Jeruzalem, tak iż za dni Hiskiasza nie spadł na nich gniew Pana."

"Jednakże gdy byli u niego rzecznicy książąt babilońskich, którzy przysłali ich do niego, aby się dowiedzieć o cudownym zdarzeniu, jakie wydarzyło się w kraju, Bóg zdał go na jego własne siły, wystawiając go na próbę, aby poznać wszystkie jego zamysły."

Jak czytamy  Hiskiasz po przebytej chorobie wpadł w pychę. We wcześniejszych wersetach przedstawiona jest śmiertelna choroba Hiskiasza oraz to jak na jego modlitwę Bóg odpowiedział, dodając mu 15 lat życia. Co na to król ? Napisał psalm, który możemy przeczytać w Księdze Izajasza 38.10-20 a w nim wychwalanie Pana. Po jakimś czasie władca przyjął posłów babilońskich, którym pokazał całe swoje bogactwo. Wykazał się tutaj niesamowitą pychą. Dlaczego ?

Wszelkie złoto, srebro i inne kosztowności jakie posiadał król nie były jego zasługą ale błogosławieństwem od Boga. Nic nie czytamy o tym by Hiskiasz wielbił w tym momencie swojego Darczyńcę, a wręcz przeciwnie wychwala się jaki jest bogaty. Gdyby nie interwencja boża, Jerozolima padła by pod naporem Asyrii a sam król umarł od śmiertelnej choroby. Mimo, że napisał psalm wychwalający Boga, jego serce z biegiem czasu widocznie uznało, że to co posiada zawdzięcza sobie. Powinniśmy zawsze pamiętać, że wszystko co posiadamy mamy od Boga, bo wszystko co jest na ziemi należy do Niego i zamiast wychwalać swoje możliwości a nawet pracowitość, wskazujmy na łaskę bożą.

Czy to by oznaczało, że każdy bogaty ma łaskę bożą i dzięki Bogu dorobił się bogactwa ? Po części tak, gdyż Bóg w każdej chwili może to zabrać ale tego nie robi. To On stworzył ziemię i ludzi, my tylko korzystamy z Jego surowców, z których robimy inne rzeczy. Nie chcę teraz rozważać dlaczego często źli ludzie są bogaci bo to temat na inny artykuł. W skrócie: mądry chrześcijanin wie, że to co posiada ma od Boga. Hiskiasz był wierzącym i dobrym królem jednak w tym okresie zabrakło u niego wdzięczności na rzecz grzechu pychy.

Powód dlaczego Hiskiasz tak głupio postąpił może być spowodowany tym, że chciał z pomocą babilończyków uwolnić się od Asyrii. Pokazanie swojego bogactwa miało pokazać, że Judea będzie się liczyć jako dobry sojusznik. Kolejnym błędem króla było to, że zamiast polegać na Bogu być może chciał tworzyć sojusze oparte na sile innych armii.

W kolejnych wersetach czytamy o tym jak Bóg zapowiedział, że Jerozolima zostanie zdobyta. Z kart biblii wiemy, że po śmierci Hiskiasza w kraju zapanowało straszne bluźnierstwo. W miejsce prawdziwego Boga powstały rzeźby bożków, ludność kierowała się złem zamiast miłością. Bóg to przewidział. Czy myśl Hiskiasza: "Dobre jest słowo Pana, które wypowiedziałeś. Pomyślał bowiem: Póki ja będę żył, będzie pokój i bezpieczeństwo." jest egoistyczna ? Dla mnie nie. Nie mógł on odpowiadać za czyny innych ludzi, nie miał wpływu na wydarzenia po swojej śmierci. Jako król starał się by Judea czciła Boga, postępował właściwie. Z pewnością gdyby kolejni królowie miłowali Pana do klęski Jerozolimy by nie doszło. Nawet w powyższych wersetach czytamy, że gdy lud się ukorzył odpuszczona została im wina. Wystarczyło tak niewiele, a jednak i tego zabrakło.

Proroctwo dotyczące upadku Jerozolimy zostało napisane 70 lat przed wydarzeniami. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że po tym najeździe Jerozolima nigdy nie została tak zniszczona oraz Asyria w tym czasie była niepokonaną potęgą przed którą Babilon drżał (wcześniej będąc wasalem). Sceptycy powiedzą, że ów wersety mogły zostać napisane po najeździe Babilonu. Byłoby to bez sensu, gdyż wiara starotestamentowych jak i nowotestamentowych Żydów uznawała to proroctwo za prawdziwe. Mieliby wierzyć w prawdziwość wypełnienia proroctwa, które sami sobie napisali po tych wydarzeniach ? Ponadto apostołowie cytowali Księgę Izajasza i gdyby była ona sfałszowana, nie mogliby jej uznawać za prawdziwą. Księga Izajasza zapowiadała również nadejście Mesjasza i jego śmierć, które jak wiemy wypełniło się poprzez przyjście Jezusa Chrystusa.

Rozdz. 31 - poleganie na ludziach i swojej sile

(1) Biada tym, którzy zstępują do Egiptu po pomoc, polegają na koniach i ufność pokładają w wozach wojennych, że liczne, i w jeźdźcach, że bardzo silni, lecz nie patrzą na Świętego Izraelskiego i nie szukają Pana.

Izrael jako naród wybrany miał polegać na Panu a nie innych narodach czy na swoje sile. Żydzi odwrócili się od Boga, woleli zawrzeć sojusz z Egiptem by wspólnie walczyć z Asyrią. Bóg przestrzegał przed tym, by nie gromadzić zbyt dużej ilości koni (Piąta Księga Mojżeszowa 17.16 "Tylko niech nie trzyma sobie wiele koni i niech nie prowadzi ludu z powrotem do Egiptu, aby mnożyć sobie konie, gdyż Pan powiedział do was: Nie wracajcie już nigdy na tę drogę."). Konie wykorzystywane były głównie w wielkich armiach, do ciągnięcia rydwanów, wozów wojennych i wszelkich towarów niezbędnych do prowadzenia wojny. Kraj szedł w kierunku militaryzmu, wybrał własną siłę i sojusze tym samym porzucając Boga.

(2) A jednak i On jest mądry i może sprowadzić zło, a swoich słów nie cofa; i powstaje przeciwko domowi złośników i przeciwko pomocy złoczyńców. (3) Przecież Egipcjanie to ludzie, a nie Bóg; konie ich to ciało, a nie duch. Gdy Pan wyciągnie swą rękę, potknie się obrońca i upadnie broniony, i wszyscy razem zginą.

Bóg wielokrotnie przestrzegał Izrael by się opamiętał, wskazywał że droga którą kroczą prowadzi do zagłady. Złośnikiem i bronionym jest Izrael, pomoc złoczyńcom i obrońcą jest Egipt, który wstąpił w sojusz z Judą celem obrony przed Asyrią.

Posłużmy się przykładem: pewien niewolnik miał zostać zabity przez oprawcę ale od śmierci uratował go potężny król, zapewniając że gdy będzie miał kłopoty może przyjść do niego po pomoc. Po pewnym czasie na życie niewolnika nastaje szabrownik. Ten czując się zagrożony, idzie szukać pomocy u swojego byłego oprawcy zamiast u króla. Czy jego zachowanie jest normalne ? Nie. Jednak ludzkość dzisiaj postępuje podobnie, szuka pomocy u złodziei, krętaczy, wchodzi w ciemne układy zamiast iść do Stwórcy przed którym nie ma rzeczy niemożliwych.

(4) Gdyż tak rzekł Pan do mnie: Jak warczy nad swoim łupem lew czy szczenię lwa, gdy zwołują przeciwko niemu całą gromadę pasterzy - lecz on nie boi się ich krzyku ani nie kuli się przed ich wrzaskiem, tak zstąpi Pan Zastępów, aby walczyć o górę Syjon i o jego wzgórze. (5) Obroni Pan Zastępów Jeruzalem, tak jak ptaki latające nad gniazdem, ochroni i wyratuje, zachowa i wybawi.

Bóg zapewnia że wyratuje Izrael od przegranej, co stało się chociażby za czasów króla Hiskiasza a mimo to Izrael później poległ. Czy zachodzi tutaj sprzeczność ? Nie. Bóg wybawił Jerozolimę ale jednocześnie notorycznie upominał, że cofnie pomoc gdy ta się nie nawróci. Po śmierci Hiskiasza naród zaczął ponownie oddalać się od Pana.

(6) Nawróćcie się, synowie izraelscy, do tego, od którego tak bardzo się oddaliliście! (7) Gdyż w owym dniu porzuci każdy swoje bałwany srebrne i swoje bałwany złote, które sporządziły dla was wasze grzeszne ręce. (8) I padnie Asyria od miecza, lecz nie miecza ludzkiego, i nie miecz człowieczy ją pożre. I będą uciekać przed mieczem, a młodociani jej wojownicy pójdą do robót pańszczyźnianych. (9) Jej skała rozpadnie się ze strachu, a jej wodzowie opuszczą w popłochu sztandar - mówi Pan, który ma ognisko na Syjonie i piec w Jeruzalemie.

Król Hiskiasz poburzył świątynie na wzgórzach, za jego panowania ludność ponownie skierowała się w stronę Boga. Zastanawiające jest jednak to, dlaczego Hiskiasz wysłał okup do Sancheryba by ten odstąpił od Judei. Okup został przyjęty ale wrogie wojsko i tak najechało na kraj. W Drugiej Księdze Królewskiej 19.35-37 " czytamy: "I stało się tej samej nocy, że wyszedł anioł Pański i pozbawił życia w obozie asyryjskim sto osiemdziesiąt pięć tysięcy. Następnego dnia rano oto wszyscy oni - same trupy - pomarli. Toteż Sancheryb, król asyryjski, zwinął obóz i wyruszywszy powrócił, i zamieszkał w Niniwie.  A gdy oddawał pokłon w świątyni Nisrocha, swojego boga, zabili go Adrammelek i Szareser, jego synowie, po czym uszli do ziemi Ararat. Władzę królewską zaś objął po nim jego syn Asarhaddon.". W źródłach pozabiblijnych tj. kronikach Sancheryba, zapisane jest że podbił on 62 ufortyfikowane miasta i oblegał Jerozolimę.  Nie ma tam jednak mowy o jej zdobyciu co gdyby nastąpiło z pewnością by zapisano. 

Rozdz. 29 - upadek Izraela, obłuda i wybawienie

(1) Biada Arielowi, Arielowi, ("Ognisku Bożemu") miastu, w którym obozował Dawid! Dodajcie rok do roku, niech święta dopełnią swojej kolejności! (2) Wtedy Ja ześlę ucisk na Ariela, i będzie biadanie i narzekanie, i będziesz mi jak Ariel (Ognisko Boże). (3) I będę cię oblegał dokoła, obstawię cię strażami i wzniosę przeciwko tobie bastiony.

Miasto w którym obozował Dawid to Jerozolima. W tym czasie Żydzi obchodzili święta tylko ceremonialnie, duchowo byli gdzie indziej, co tylko potęgowało ich upadek. Izrael zostanie zaatakowany przez Asyrię. Z powodu ich grzesznego życia Bóg pozwoli im to czego sami chcieli, czyli polegać na sobie i sojuszu z Egiptem.

(4) Wtedy poniżony aż do ziemi mówić będziesz i z prochu pokornie odzywać się będziesz, Twój głos dobędzie się z ziemi jak duch zmarłego, a twoja mowa z prochu jak szept. 

Gdy miasto zostanie otoczone a wybawienie nie nadejdzie ze strony Egiptu (można o tym poczytać w pozostałych rozdziałach) jedynym ratunkiem mieszkańców Jerozolimy pozostanie Bóg. Mieszkańcy niegdyś świętego miasta zostali odcięci od świata zewnętrznego, wojska asyryjskie szczelnie otoczyły miasto, tysiące wrogich wojowników tylko czekało na jego upadek. Tarany, wieże oblężnice, tunele pod murami, głód i brak wystarczającej żywności to była codzienność dla oblężonych. Zwrócą się oni wtedy z pokorą o pomoc do Stwórcy.

(5) Lecz horda twoich nieprzyjaciół stanie się jak drobny pył, a zgraja tyranów jak zdmuchnięta plewa. Stanie się to nagle, w okamgnieniu, (6) że będziesz nawiedzone przez Pana Zastępów grzmotem i wstrząsem, i głośnym hukiem, huraganem i wichrem, i płomieniem ognia pożerającego. (7) Jak jest ze snem, z widzeniem nocnym, tak będzie z hordą wszystkich narodów, walczących z Arielem (Ogniskiem Bożym) i z wszystkimi walczącymi z nim, i z jego warowniami i z gnębiącymi go. (8) Jak śni się głodnemu, że je, lecz gdy się obudzi, jego głód jest nie zaspokojony, lub jak śni się spragnionemu, że pije, lecz gdy się obudzi, jest słaby i czuje nieugaszone pragnienie, tak będzie z hordą wszystkich narodów, walczących z górą Syjon.

Wrogowie którzy zaatakują Jerozolimę zostaną zniszczeni. Ich porażka będzie błyskawiczna o czym mówią słowa: grzmot, huragan, wicher. 

(9) Zdrętwiejcie i pozostańcie zdrętwiali, zaślepcie się i trwajcie w zaślepieniu! Upijcie się, lecz nie winem, zataczajcie się, lecz nie od mocnego napoju. (10) Gdyż Pan wylał na was ducha twardego snu i zamknął wasze oczy, to jest proroków, i zakrył wasze głowy, to jest jasnowidzów. (11) Dlatego z widzeniem tego wszystkiego jest u was tak, jak ze słowami zapieczętowanej księgi; gdy się ją poda temu, który umie czytać, i powie: Przeczytaj to, proszę, wtedy on odpowiada: Nie potrafię, gdyż to jest zapieczętowane; (12) a gdy się poda księgę takiemu, który nie umie czytać, i powie: Przeczytaj to, proszę, wtedy on odpowiada: Nie umiem czytać.

Lud który miał Świątynię Bożą, proroków, cudowną historię z Bogiem stoczył się tak nisko, że nie potrafi bo nie chce słuchać już proroctw. Odrzuca je na swoją zgubę. Czy dzisiejszy świat nie jest podobny ? 

(13) I rzekł Pan: Ponieważ ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim,

Obłuda Izraela nie jest ukryta przed Panem. Kapłani wraz z niemal całym ludem obchodzili święta ale cóż z tego. Dla Boga liczy się serce. W Biblii czytamy, że Bóg miał już dosyć obchodzenia świąt, zbrzydły mu one, nie mógł na nie patrzeć. Chciał widzieć ich dobre serca (Księga Izajasza rozdział 1). Jak wiele ludzi chodzi do kościoła by potem grzeszyć bez umiaru ? Ci którzy tak łatwo oskarżają Izrael o to, że tak nisko upadł, niech rozejrzą się dookoła. Dziś mamy podobnie.

(14) dlatego też Ja będę nadal dziwnie postępował z tym ludem, cudownie i dziwnie, i zginie mądrość jego mędrców, a rozum jego rozumnych będzie się chował w ukryciu.

Do interpretacji pomocny jest 1 List do Koryntian, gdzie Paweł zacytował ten werset. Izrael tak nisko upadł, że proroctwa wypowiadane m.in. przez Izajasza były dla nich głupotą. Jak straszny musiał być to obraz, lud wybrany w ogóle nie rozumiał swojego Boga.

(15) Biada tym, którzy głęboko ukrywają przed Panem swój zamysł, których działanie odbywa się w ciemności i którzy mówią: Kto nas widzi? Kto wie o nas? (16) O, jak przewrotni jesteście! Tak jak gdyby można garncarza stawiać na równi z gliną! Jak gdyby dzieło mogło mówić o swoim twórcy: Nie on mnie stworzył, a garnek mówił o garncarzu: On nic nie umie!

Głupota ludzka nie zna granic. Żydzi mieli świadomość że Stwórca istnieje, ale Go nie szanowali, w swoim chorym zapędzie doszli do takiego stanu, że uważali iż Pan nie widzi to co oni wyprawiają. No cóż, dziś mamy identycznie, niby ludzie wierzą w Boga a żyją tak jakby nie istniał. Jesteśmy jak stary Izrael.

(17) Zaiste, już za małą chwilkę Liban przemieni się w urodzajne pole, a urodzajne pole będzie uważane za las.

Gdy nastanie czas miłości, ziemie Libanu będą służyć jako urodzajne pole, zaś to co teraz uważa się za dobrą ziemię uzna za nieużytek tak że ten będzie leżeć odłogiem aż wyrośnie tam las. Ogólna myśl jest taka, że ziemie pod uprawę staną się bardzo urodzajne.

(18) W owym dniu głusi będą słyszeć słowa księgi, a oczy ślepych z mroku i z ciemności będą widzieć, (19) pokorni zaś na nowo będą się radować Panem, a ubodzy weselić Świętym Izraelskim. (20) Gdyż nie będzie tyrana i skończy się szyderca, i będą wytępieni wszyscy, którzy czyhają na sposobność do zbrodni, (21) którzy słowem przywodzą ludzi do grzechu, zastawiają pułapkę na rozjemcę w sądzie, a tego, który ma słuszność, odprawiają z niczym.

Nadejdzie dzień w którym ludzie będą rozumieć to co mówi do nich Bóg, wzrośnie poznanie. Źli luzie zostaną wytępieni.

(22) Dlatego tak mówi Pan, Bóg domu Jakuba, ten, który odkupił Abrahama: Jakub nie dozna wtedy hańby i nie zblednie wtedy jego twarz, (23) bo gdy ujrzą wśród siebie dzieło moich rąk, uświęcą moje imię i Świętego Jakubowego będą czcić jako Świętego, i będą się bać Boga Izraelskiego. (24) Ci, którzy duchowo błądzili, nabiorą rozumu, a ci, którzy szemrali, przyjmą pouczenie. 

Jakub to ludzie którzy przeżyją czas prześladowań. W tym wersecie jest dużo nadziei, czytamy że osoby które błądziły i szemrały przeżyją. Nie znaczy to, że przeżyją wszyscy, w wersecie 20 podane jest że źli zostaną wytępieni. Jasnym jest, że uratowani będą ci co się na nowo nawrócili.