Rozdz. 34.1-10 Fałszywi przywódcy religijni

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Księga Ezechiela rozdział 34.1-10 komentarz, interpretacja

(1) I doszło mnie słowo Pana tej treści: (2) Synu człowieczy, prorokuj przeciwko pasterzom Izraela, prorokuj i powiedz im: Pasterze! Tak mówi Wszechmocny Pan: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie paśli! Czy pasterze nie powinni raczej paść trzody? (3) Mleko wy zjadacie, w wełnę wy się ubieracie, tuczne zarzynacie, lecz owiec nie pasiecie. (4) Słabej nie wzmacnialiście, chorej nie leczyliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zbłąkanej nie sprowadzaliście z powrotem, zagubionej nie szukaliście, a nawet silną rządziliście gwałtem i surowo.

Pasterzami w dzisiejszym świecie są m.in. księża i pastorzy. Można sobie zadać pytanie czy ich zachowanie nie jest takie samo jak tych za czasów Ezechiela? W Piśmie Świętym czytamy jak po śmierci Mojżesza aż do ostatniej księgi biblijnej czyli Apokalipsy przywódcy religijni zwodzą naród. Były wprawdzie krótkie ramy czasowe w których królowie tępili fałszywych pasterzy i niszczyli świątyńki pogańskie ale po ich śmierci ponownie następowała demoralizacja. Główną odpowiedzialność za bezbożność Bóg kieruje w stronę owych przywódców mających dawać przykład.

Dziś w dużej mierze przez zepsucie kościoła katolickiego uznaje się wiarę w Boga jako coś nieatrakcyjnego i niejednokrotnie wrzuca wszystkich chrześcijan w jeden wór tak jakby wszyscy wierzący byli w kotle katolickim. Wysoce niesprawiedliwym jest ocenianie Boga i osób wierzących na podstawie kościoła ziemskiego. Przywódcy religijni winni są zepsucia narodu, bo swoim życiem zamiast do Pana zbliżać to oddalają. Wiara w Boga to nie chodzenie do kościoła i stałe klepanie tych samych modlitw jak jakąś mantrę. Jak można wierzyć w Stwórcę i nawet nie przeczytać Pisma Świętego lub odrzucać Stary Testament uznając, że Bóg jest w nim zły a dopiero Jezus jest tym dobrym.

Biblia przestrzega przed zapatrzeniem na tzw. osoby duchowe i wszelkich pośredników którzy rzekomo mają nam pomóc w zbawieniu czy odpuszczeniu grzechów. Społeczeństwo najłatwiej jest nabrać udając kogoś dobrego, głosząc dobrą nowinę tylko czy to jest gwarancją że ten ktoś jest po stronie bożej? Często są to wilki w owczej skórze: 

Ewangelia Mateusza 7.15, 21-23"Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi! "
"Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie."

Najlepszą obroną przed obłudnikami jest czytanie Pisma Świętego a otworzą się oczy na prawdę. Nie każdy kto cytuje Pismo Święte i naucza innych jest owcą, patrząc na historię ludzkości w większości przypadków będzie to fałszywy nauczyciel. Głupotą jest kierowanie się w życiu głosem większości bo tam gdzie większość przeważnie jest zguba. Droga ku zatraceniu jest szeroka a prowadząca do nieba wąska.

Ewangelia Mateusza 7.13-14 " Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.  A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują."

owcezdj. https://www.flickr.com/photos/aerugo/2651172355

(5) Tak rozproszyły się moje owce, gdyż nie było pasterza i były żerem dla wszelkiego zwierzęcia polnego. Rozproszyły się i błąkały się moje owce po wszystkich górach i po wszystkich wysokich pagórkach; po całym kraju rozproszyły się moje owce, a nie było nikogo, kto by się o nie zatroszczył lub ich szukał.

Pomimo tego, że pasterze odpowiadają za owce to my sami odpowiadamy za swoje czyny, po to Bóg dał nam rozum i wolną wolę byśmy z nich korzystali.

(7) Dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pana! (8) Jakom żyw - mówi Wszechmocny Pan - ponieważ moje owce stały się łupem i ponieważ moje owce były żerem dla wszelkiego zwierzęcia polnego, gdyż nie było pasterza, a moi pasterze nie troszczyli się o moje owce, a sami się paśli pasterze, a moich owiec nie paśli, (9) dlatego wy, pasterze, słuchajcie słowa Pana! (10) Tak mówi Wszechmocny Pan: Oto Ja wystąpię przeciwko pasterzom i zażądam od nich moich owiec, i usunę ich od pasienia moich owiec, i pasterze nie będą już paść samych siebie. Wyrwę moje owce z ich paszczy; nie będą już ich żerem.

Bóg rozprawi się z przywódcami religijnymi tak jak poginęli oni podczas ataku Babilonu na Jeruzalem, tak samo spotka ich nieszczęście gdy nastąpi przyjście Stworzyciela. Największą karą a zarazem sprawiedliwością będzie dla nich śmierć wieczna, utrata wieczności z miłującym Stwórcą, czy może być coś gorszego?

Gorąco zachęcam do przeczytania całej Biblii. W kolejnych wersetach 34 rozdziału podane jest, że sam Bóg będzie pasterzem owiec ale czas o którym jest mowa to nowo narodzona ziemia po 1000 letniej ciemności zapowiedzianej w Księdze Objawienia.

Nie każdy pasterz nawet ten będący w zepsutym kościele jest obłudnikiem, nie należy wszystkich oceniać tą samą miarą. W każdym wyznaniu są dobrzy i źli ludzie jak również tacy co udają pobożnych a sercem są daleko od Boga. Są też ludzie co głoszą fałszywą naukę i w nią wierzą bo zostali zwiedzeni ale sercem miłują Pana.