Rozdz. 11 Miłość boża do ludzi

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Księga Ozeasza. Rozdział 11, komentarz, interpretacja
Miłość boża do ludzi

(1) Gdy Izrael był młody, pokochałem go i z Egiptu powołałem mojego syna.

Tekst ten, jak wiele tekstów prorockich ma dwa główne znaczenia.

Pierwsze: Bóg wspomina naród żydowski będący niewolnikiem w ziemi egipskiej. W Księdze Mojżeszowej możemy przeczytać jak Pan wyprowadza ich z Egiptu i prowadzi do ziemi obiecanej.

Drugie: Bóg zapowiada, że gdy Jezus będzie jeszcze młody wezwie go z Egiptu, mówi o tym Ewangelia Mateusza 2.15 "I przebywał tam aż do śmierci Heroda, aby się spełniło, co powiedział Pan przez proroka, mówiącego: Z Egiptu wezwałem syna mego.". Z historii wiemy, że Józef wraz z Marią i Jezusem uciekli z Izraela i udali się do Egiptu, by po śmierci Heroda do niego powrócić.

Tekst ten świadczy o błędnym twierdzeniu, że Stary Testament jest już nieaktualny i powinniśmy skupić się tylko na Nowym. Czytając Stary Testament co chwila napotykamy wersety nawiązujące do Zbawiciela, które nie dostrzeżemy gdy nie przeczytamy Nowego. Stary Testament jest zapowiedzią przyjścia Jezusa, a sam Chrystus oraz apostołowie wielokrotnie cytowali pierwszą część Biblii. Pismo Święte można by obrazowo przyrównać do medalika w kształcie serca podzielonego na dwie części. ST wskazuje na NT a NT nawiązuje do ST, wzajemnie się uzupełniając.

(2) Im częściej odzywałem się do nich, tym dalej oni odchodzili ode mnie; składali ofiary Baalom i kadzili bałwanom.

Im więcej Bóg dbał o naród ten tym bardziej odchodził sercem od Pana wyznając pogańskich bogów. Baal to pogański bóg a bałwany to pozostali bogowie, bożki, figurki, wierzenia, co wiąże się ze składaniem ofiar m.in. palono żywe dzieci. Bóg zabraniał to czynić i by ratować naród posyłał proroków i nieszczęścia na kraj by ten się opamiętał. Często bywa tak, że jak dziecko dostaje zbyt wiele, przestaje to szanować i rodziców zaczyna traktować jak konto bankowe, tak właśnie postępowali Izraelici.

(3) A przecież to Ja sam uczyłem Efraima chodzić, brałem ich na swoje ramiona, lecz oni nie wiedzieli, że to Ja ich leczyłem, (4) przyciągałem ich więzami ludzkimi, powrozami miłości, i byłem dla nich jak ten, który podnosi niemowlę do swojego policzka,i nachylałem się do nich, aby ich nakarmić.

Widzimy tutaj miłość bożą do ludzi. Efraim to inaczej Izrael - bardzo często w Biblii tak nazywany jest naród żydowski. Bóg tak kochał ludzi, że traktuje nas jak niemowlę, przytula do siebie i opiekuje. Gdy widzisz jak kochająca matka trzyma na rękach dziecko i troszczy się o niego, to widzisz w tym miłość. Miłość boża do nas jest wielokrotnie większa niż ta jaką okazuje matka własnemu dziecku.

(5) Wrócą do ziemi egipskiej, i Assur będzie ich królem, bo nie chcieli się do mnie nawrócić. (6) Dlatego miecz będzie szalał w ich miastach, połamie ich zasuwy i wysiecze ich w warowniach. (7) Bo mój lud uporczywie trwa w odstępstwie ode mnie, a chociaż wzywają Baala, jednak im nie pomaga.

Na pierwszy rzut oka bez znajomości historii zachodzi tutaj pozorna sprzeczność bo Assur wskazuje na Asyrię. Assur to stolica Asyrii, król asyryjski, asyryjski bóg wojny. Jak więc Izraelici mieli wrócić do Egiptu skoro Assur mówi o Asyrii? W wersecie pierwszym czytamy o niewoli egipskiej. Asyria po zdobyciu Samarii czyli stolicy Izraela zabrała do niewoli ogromną część mieszkańców. Ludność ta została deportowana na ziemie asyryjskie a nie egipskie, choć pewnie części uchodźców udało się zbiec do Egiptu. Niewola egipska w tym wersecie odnosi się do utraty wolności, naród cieszący się wolnością ponownie zostaje niewolnikiem, Egipt jest symbolem niewolnictwa a Asyria wykonawcą.

Izraelici po śmierci Salomona byli podzieli na dwie części: Izrael - północ, Judea - południe. Izrael zaatakował Judeę a ta o pomoc poprosiła Asyrię. Nastąpiła wroga inwazja i Izrael poległ, ale za to że Judea nie poprosiła Boga o pomoc tylko inny kraj ich również spotkało nieszczęście - Asyria zaatakowała Judeę ale jej nie zdobyła, dokonał tego wiele lat później Babilon. Jednym z głównych błędów żydowskich było to, że nie prosili Stwórcę o ratunek ale woleli opierać się na własnej sile, sojuszach z innymi narodami i wiarą w cudowną pomoc pogańskich bożków. Gdy czytamy Pismo Święte nasuwać się może pytanie: Jak można być tak głupim by opuścić Boga i pójść za pogańskimi wierzeniami. Gdy naród się odwracał od Pana upadał, gdy powracał podnosił się z kolan, ich wierność i niewierność jest jak sinusoida.

Potępianie Izraelitów i twierdzenie że to oni zabili Jezusa jest błędne. Owszem oni zabili fizycznie ale duchowo zrobił to każdy z nas. Tak jak kiedyś czczono pogańskie bożki, tak dzisiaj uprawia się czary, wywołuje duchy, prowadzi wojny, kradnie, morduje, gwałci, życzy innym złego i robi inne okropne czynności. Jako społeczeństwo jesteśmy tak samo zepsuci jak Żydzi w tych odległych czasach. Jezus umarł za każdego z nas z osobna, bez względu na to czy grzeszysz mniej od innych.

(8) Jakże mógłbym cię porzucić, Efraimie, zaniechać ciebie, Izraelu? Jakże mógłbym zrównać ciebie z Adam, postąpić z tobą jak z Seboim? Zadrżało we mnie serce, byłem do głębi poruszony.

Adam i Seboim przywołane zostały w V Księdze Mojżeszowej 29.22 wraz z Sodomą i Gomorą jako miasta zniszczone przez Pana. Pismo Święte nie przedstawia całej historii a tylko pewną jej część. Zwróć uwagę, że nie została wymieniona Sodoma i Gomora ale Adam i Seboim a wydarzenia te działy się około 1.300 lat przed prorokiem Ozeaszem. Księga Ozeasza cytuje Księgę Mojżeszową a Ewangelia Mateusza Księgę Ozeasza. Kolejny dowód na to, że Stary i Nowy Testament wzajemnie się uzupełniają i nie należy lekceważyć starszej części Biblii.

(9) Nie wyleję mego srogiego gniewu, nie chcę ponownie zniszczyć Efraima,bo Ja jestem Bogiem, a nie człowiekiem, jestem pośród ciebie jako Święty i nie przychodzę, aby niszczyć. (10) Pójdą za Panem, który jak lew zaryczy, a gdy tak zaryczy, dzieci z drżeniem przybiegną od zachodu. (11) Przylecą z drżeniem jak ptaki z Egiptu i jak gołębie z ziemi asyryjskiej; i pozwolę im znowu mieszkać w ich domach - mówi Pan.

O gniewie bożym przeczytasz więcej m.in. w artykułach:

Czytając o gniewie bożym mogą nasuwać się nam negatywne skojarzenia, bo porównujemy gniew boży do ludzkiego a jest to błędne. Bóg Ojciec to nie człowiek, powinniśmy umieć oddzielać cechy ludzie od bożych, to co u człowieka jest gniewem u Stwórcy wiąże się z miłością, zniszczeniem zła, ratunkiem dla upadłych dusz, wszystko co robi Pan czyni dla dobra, miłości choć nie zawsze potrafimy to dostrzec a wręcz przeciwnie, interwencje boże traktujemy jako coś okropnego i strasznego oskarżając Boga i to co najgorsze. Bóg nie ma upodobania w nieszczęściu, On pragnie miłości.