Rozdz. 10.34-42 Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Ewangelia Mateusza rozdział 10.34-42
komentarz, interpretacja

(34) Nie mniemajcie, że przyszedłem, przynieść pokój na ziemię; nie przyszedłem przynieść pokój, ale miecz. (35) Bo przyszedłem poróżnić człowieka z jego ojcem i córkę z jej matką, i synową z jej teściową. (36)Tak to staną się wrogami człowieka domownicy jego.

Słowa Jezusa są równie aktualne dzisiaj jak i 2000 lat temu. Czy Chrystus zwiastujący miłość mógł jednocześnie przynieść miecz? Nie, miecz o którym mowa to reakcja grzesznych ludzi na postępowanie tych co chcą pełnić wolę Zbawiciela. Wiara w Jezusa i Jego nauki powodowała rozłam w społeczeństwie. Ci co odrzucili Mesjasza agresywnie odnosili się do wyznawców Pana. W Dziejach Apostolskich możemy przeczytać jak Żydzi wszczynali spory i rozruchy z powodu przemówień Pawła. Szatan wykorzystywał zaślepionych ludzi do tego by atakowali chrześcijan. Jezus choć przyniósł miłość, automatycznie ściągnął ataki Szatana, nie taki był cel Jego misji, jednakże wiedział, że wraz z głoszoną ewangelią szerzyć się będzie zło.

Przykład: W tradycyjnej żydowskiej rodzinie jeden z domowników zaczyna wyznawać nauki Jezusa. Pozostali domownicy którzy są temu przeciwni będą z tego powodu szczęśliwi czy może zaczną wyrządzać przykrości tej osobie? Odpowiedź jest oczywista i może ją równie dobrze przenieść na dzisiejsze czasy.

W jednej z rodzin dziecko w wieku np. 15 lat oznajmia że porzuca wiarę katolicką na rzecz tego co głosi Pismo Święte. Nie uznaje on świąt katolickich, porzuca wprowadzone przez kościół tradycje i zwyczaje których nie ma w Biblii. Czy takie postępowanie spotka się z akceptacją? W zdecydowanej większości przypadków powstanie z tego powodu konflikt i to nawet w domach gdzie wiara w Boga jest nikła. Niejednokrotnie babcie i dziadkowie wyrzekają się swoich wnucząt bo ci zmienili wyznanie.

W Europie jest jeszcze w miarę spokojnie a jaka będzie reakcja w kraju arabskim w rodzinie gdy jeden z domowników porzuci obecne wyznanie na rzecz chrześcijaństwa?

(37) Kto miłuje ojca albo matkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien; i kto miłuje syna albo córkę bardziej niż mnie, nie jest mnie godzien.

Bóg ma być w naszym życiu najważniejszy, jeśli stawiamy człowieka nad Boga to mamy problem. Podobny temat został poruszony w artykule Pójdź za mną, a umarli niechaj grzebią umarłych swoich.


zdj. https://www.flickr.com/photos/waitingfortheword/5671120719

(38) I kto nie bierze krzyża swego, a idzie za mną, nie jest mnie godzien. (39) Kto stara się zachować życie swoje, straci je, a kto straci życie swoje dla mnie, znajdzie je.

Można wierzyć w Jezusa, głosić słowo boże a jednocześnie być martwym duchowo, w pułapkę tą najczęściej wpadają księża, pastorzy, wszyscy ci co utrzymują się z kościoła, organizacji. Ważne są intencje którymi się kierujemy. Niesienie krzyża to przyjęcie wszystkich negatywnych skutków jakie spadną z powodu wiary w Chrystusa, w tym również utrata życia w imię Pana.

(40) Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje, a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mnie posłał. (41) Kto przyjmuje proroka jako proroka, otrzyma zapłatę proroka; a kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, otrzyma zapłatę sprawiedliwego. (42) A ktokolwiek by napoił jednego z tych maluczkich tylko kubkiem zimnej wody jako ucznia, zaprawdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej.

Słowa w rozdziale 10 kierowane były do 12 apostołów ale pokazują nam jak mamy postępować. Misją apostołów było szerzenie słowa bożego, dostali wówczas od Pana moc czynienia cudów, z wiarą w sercu udali się do okolicznych miejscowości. Werset 42 pokazuje, że nawet najmniejsza dobra czynność jest zauważona. Zapłata proroka i sprawiedliwego to korzyść płynąca z udzielonej mu pomocy, jaką jest współudział w jego misji.