Dzieje Apostolskie Rozdział 28.1-31

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna
 

Dzieje Apostolskie 28.1-31
komentarz, interpretacja

(1) A gdy wyszliśmy cało, dowiedzieliśmy się wtedy, że wyspa ta nazywa się Malta. (2) Tubylcy zaś okazali nam niezwykłą życzliwość; rozpaliwszy bowiem ognisko, zajęli się nami wszystkimi, bo deszcz zaczął padać i było zimno.

Tubylcy na Malcie to głównie potomkowie Fenicjan w tym wielu Rzymian mieszkających tam na stałe. Uważa się, że Łukasz umyślnie napisał iż byli oni życzliwi, gdyż Grecy w tych czasach uważali się za lepszy naród i ci co nie mówili po grecku nazywani byli przez nich barbarzyńcami (co nie do końca odzwierciedla dzisiejsze znaczenie tego słowa). Wzmianka o tym, że tubylcy (dosłownie: barbarzyńcy) przyjęli ich bardzo gościnnie, daje Grekom naukę, że uprzedzenie do innych naród jest błędne. Warto wspomnieć, że Dzieje Apostolskie pisane były do Teofila, przypuszczalnie będącego Grekiem.

(3) A gdy Paweł zgarnął kupę chrustu i nakładał ją na ogień, wypełzła od gorąca żmija i uczepiła się jego ręki. (4) Gdy zaś tubylcy ujrzeli zwisającego gada u jego ręki, mówili między sobą: Człowiek ten jest zapewne mordercą, bo chociaż wyszedł cało z morza, sprawiedliwość boska żyć mu nie pozwoliła. (5) Lecz on strząsnął gada w ogień i nie doznał nic złego; (6) oni zaś oczekiwali, że spuchnie lub zaraz trupem padnie. Ale gdy długo czekali i widzieli, że nic nadzwyczajnego z nim się nie dzieje, zmienili zdanie i mówili, że jest bogiem.

Ewangelista Łukasz autor Dziejów Apostolskich uwydatnia jak zmienne są nasze serca. Paweł został uznany za mordercę bo według tubylców został uratowany przez Boga tylko po to, by po chwili zostało na niego zesłane cierpienie. Wśród lokalny wierzeń, tych którzy przeżyli ukąszenie uznawano za bóstwa. Dla nas jest to również nauka, byśmy zbyt pochopnie nie podejmowali podobnych decyzji.

(7) A w pobliżu tego miejsca posiadał swe dobra naczelnik wyspy, imieniem Publiusz, który nas przyjął i podejmował gościnnie przez trzy dni. (8) I zdarzyło się, że ojciec Publiusza leżał w gorączce i chorował na czerwonkę; Paweł poszedł do niego i modlił się, a włożywszy na niego ręce, uzdrowił go. (9) A gdy to się stało, przychodzili także inni mieszkańcy wyspy, którzy byli chorzy, i byli uzdrawiani. (10) Dawali nam też wiele dowodów czci, a gdy mieliśmy odpłynąć, zaopatrzyli nas w co potrzeba.

Po śmierci Jezusa, cudowne uzdrowienia dokonywane przez apostołów były dla ludzi czymś niezwykłym. Biblia mówi, że przed ponownym przyjściem Jezusa wielu ludzi nawróci się na drogę życia, możemy więc się spodziewać religijnego odrodzenia wraz z niezwykłymi darami otrzymywanymi od Ducha Świętego.

(11) A po trzech miesiącach ruszyliśmy w drogę na aleksandryjskim statku, który przezimował na wyspie, a nosił godło Bliźniąt. (12) A przypłynąwszy do Syrakuz, pozostaliśmy tam trzy dni. (13) Stąd, płynąc wzdłuż wybrzeża, dotarliśmy do Regium. A gdy po upływie jednego dnia powiał wiatr południowy, przybyliśmy następnego dnia do Puteoli. (14) Tam spotkaliśmy braci, którzy nas prosili, abyśmy pozostali u nich siedem dni; i tak doszliśmy do Rzymu. (15) A bracia tamtejsi, gdy o nas usłyszeli, wyszli na nasze spotkanie aż do Forum Appii i do Tres Tabernae. Gdy Paweł ich ujrzał, podziękował Bogu i nabrał otuchy.

Kolonie Żydowskie można było spotkać w wielu miejscach Cesarstwa Rzymskiego a te mieściły się również na szlaku którym prowadzony był Paweł. Wyjście braci na spotkanie pokazuje, jak bliskie więzi panowały wówczas wśród chrześcijan a ci w dużej mierze pochodzili od Żydów którzy uwierzyli w zbawienie Jezusa.

zdj. https://www.flickr.com/photos/john-spade/9031973095

(16) A gdy przyszliśmy do Rzymu, pozwolono Pawłowi zamieszkać osobno z żołnierzem, który go pilnował. (17) Po upływie trzech dni zwołał on przywódców Żydów, a gdy się zeszli, powiedział do nich: Mężowie bracia, nie uczyniłem nic przeciwko ludowi ani zwyczajom ojczystym, a jednak wydano mnie w Jerozolimie jako więźnia w ręce Rzymian, (18) którzy po przesłuchaniu chcieli mnie zwolnić, ponieważ nie byłem oskarżony o coś, za co należałoby karać śmiercią. (19) Lecz gdy się temu sprzeciwili Żydzi, musiałem odwołać się do cesarza, nie mając wszakże zamiaru oskarżać o cokolwiek mego narodu. (20) Dlatego też zaprosiłem was, aby zobaczyć się z wami i porozmawiać, bo przecież z powodu nadziei Izraela dźwigam ten łańcuch.

Paweł przedstawia powód jego uwięzienia używając słów "z powodu nadziei Izraela dźwigam ten łańcuch". Tak jak Jezus dźwigał brzemię naszych grzechów, tak Paweł znosi prześladowania dla zwiastowania słowa bożego. Lud Żydowski od dawien dawna miał proroków zwiastujących Zbawiciela, który przez swoją śmierć da nam życie wieczne. Jezus urodził się Żydem i choć został wydany przez Żydów to każdy z nas przyłożył rękę do Jego ukrzyżowania, bo gdyby nie nasze grzechy Pan nie musiałby dla nas umierać. Od Jezusa wyszła nauka o zbawieniu, to na świecie słowo to było początkowo głoszone przez pobożnych Żydów.

(21) A oni rzekli do niego: Nie otrzymaliśmy z Judei żadnych listów w twojej sprawie ani też nikt z braci nie przybył, który by o tobie coś złego doniósł lub powiedział. (22) Ale pragniemy usłyszeć od ciebie, co myślisz, gdyż wiadomo nam o tej sekcie, że wszędzie jej się przeciwstawiają. (23) A naznaczywszy mu dzień, zeszli się u niego w jego mieszkaniu jeszcze liczniej, a on im wyłuszczał sprawę od rana aż do wieczora, składał świadectwo o Królestwie Bożym i przekonywał ich o Jezusie w oparciu o zakon Mojżesza oraz proroków. (24) Jedni dali się przekonać jego słowom, drudzy natomiast nie uwierzyli. (25) Nie mogąc dojść z sobą do zgody, zaczęli się rozchodzić, gdy Paweł rzekł jedno słowo: Dobrze Duch Święty powiedział do ojców waszych przez proroka Izajasza, (26) mówiąc: Idź do ludu tego i mów: Będziecie stale słuchać, a nie będziecie rozumieli;Będziecie ustawicznie patrzeć, a nie ujrzycie. (27) Albowiem otępiało serce tego ludu,Uszy ich dotknęła głuchota,Oczy swe przymrużyli,Żeby oczami nie widzieliI uszami nie słyszeli,I sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się,A ja żebym ich nie uleczył. (28) Niechże wam więc będzie wiadome, że do pogan posłane zostaje to zbawienie Boże, oni też słuchać będą. (29) A gdy to powiedział, odeszli Żydzi, wiodąc z sobą zacięty spór. (30) I pozostał przez całe dwa lata w wynajętym przez siebie mieszkaniu i przyjmował wszystkich, którzy do niego przychodzili, (31) głosząc Królestwo Boże i nauczając o Panu Jezusie Chrystusie śmiało, bez przeszkód.

Nie jest nam wiadome czy oskarżyciele stawili się by oskarżyć Pawła, wiemy za to, że został w końcu uwolniony. Uznaje się jednak, że po pewnym okresie wolności, Paweł ponownie przybył do Rzymu i został tam skazany na karę śmierci. Stary Testament wskazuje na Mesjasza Króla, który zbawi świat. Żydzi oczekiwali jednak kogoś, kto wyrwie ich spod panowania Rzymu, da im wolność i wywyższy kraj. Większość z nich nie przyjęła Króla Jezusa, dającego im wolność duchową, życie wieczne, woleli mieć wolność w życiu doczesnym, odrzucając tym samym dar łaski zbawienia oferowany przez Boga. Swobodne głoszenie słowa bożego przez Pawła daje nam obraz wolności jaką wtedy mieli chrześcijanie nim zaczęły się okrutne prześladowania zapoczątkowane przez Nerona.