miłość

  • Czy Bóg może stworzyć kamień którego nie będzie mógł podnieść ?

    Co jakiś czas ktoś zadaje podobne tego typu pytanie i cieszy się tym, że dzięki temu wskazał na to, że Bóg nie jest wszechmocny no bo jeśli stworzy kamień którego nie podniesie, tym samym stanie się Bogiem który czegoś nie będzie umiał uczynić. Pytanie to jest bardzo płytkie i wskazuje na to, że osoba ta mało wie o naszym Stworzycielu. Równie dobrze można by było tej osobie zadać pytanie: "Dlaczego jesteś głupi ?". Pytanie to jest jednocześnie stwierdzeniem i nie ma z niego wyjścia.

    Oczekując odpowiedzi czy Bóg może stworzyć taki kamień, kierujemy się tym co znamy i tym jakbyśmy my mieli rozwiązać ten problem. Umysł ludzki jest ograniczony, nie mamy nawet pojęcia ile w rzeczywistości jest wymiarów. Obecnie znamy wysokość, szerokość i głębokość oraz coraz bardziej popularne staje się oficjalne uznanie czwartego wymiaru czyli czas. Ostatnimi snuje się domysły o tzw. teorii strun zgodnie w którą poruszamy się w 10 wymiarach, w M-teorii zaś w 11. Póki co są to tylko teorie a nie dowody. Bóg zna wszystkie wymiary, nie ograniczają Go nasze prawa fizyki. Wszechpotężny Pan jest w stanie przenieść górę lub całą Ziemię pozostawiając górę w tym samym miejscu. Jeśli więc Ziemia zostałaby przemieszczona o milion kilometrów (nie wliczając w to ruch Ziemi wokół Słońca) to czy tym samym góra/kamień zostałaby przesunięte ? Tak i nie. Jeśli spojrzymy na to, że lokalizację góry/kamienia ustalamy na podstawie długości i szerokości geograficznej Ziemi to uznamy, że zmieniły miejsce położenia a tym samym zostały przesunięte, w rzeczywistości jednak pozostały na tym samym miejscu ale poza skalą szerokości i długości ziemskiej. Tak samo nie da się wymagać, by Bóg stworzył kamień którego nie podniesie, ponieważ jest to sprzeczność sama w sobie.

    Czyżby ?

  • Księga Jeremiasza, rozdział 4 - interpretacja, komentarz

    (1) Jeżeli chcesz zawrócić, Izraelu - mówi Pan - to zawróć do mnie; a jeżeli usuniesz swe obrzydliwości sprzed mojego oblicza, nie będziesz się już tułał. (2) I jeżeli będziesz przysięgał: "Żyje Pan" szczerze, uczciwie i sprawiedliwie, wtedy narody będą sobie życzyć błogosławieństwa takiego jak twoje i tobą będą się chlubić. (3) Bo tak mówi Pan do mężów judzkich i jeruzalemskich: Orzcie sobie ugór w nowy zagon, a nie siejcie między ciernie! (4) Obrzeżcie się dla Pana i usuńcie nieobrzezki waszych serc, mężowie judzcy i mieszkańcy Jeruzalemu, aby mój gniew nie wybuch jak ogień i nie palił, a niktby go nie ugasił z powodu waszych złych czynów!

    Słowa te pisane były przed najazdem Babilonu na ziemie Judei. Bóg w swojej miłości daje kolejną szansę mieszkańcom na porzucenie drogi zła jaką sobie obrali. Słowa "nie będziesz się już tułał" oznaczają puste życie duchowe Izraelitów, błądzili oni duchowo, wywyższali bożki stworzone własnymi rękoma, zapomnieli o cudach jakie widzieli ich przodkowie. Boży gniew sprowadza się do tego, że Bóg odstąpi od narodu wybranego, wyda ich na ich własne siły. Boża tarcza ochronna zostanie cofnięta,  Żydzi będą skazani na zatracenie, otoczeni wrogami bez bożej pomocy niechybnie polegną.

  • Na wstępie zaznaczę, że nie pochwalam ataku jaki został przeprowadzony na redakcję brukowej ateistycznej gazety Charlie Hebdo i potępiam taką formę rozprawiania się z arogantami duchowymi. Współczuję tym wszystkim którzy zginęli a nie brali udziału w tworzeniu tego brukowca oraz tym którzy cierpią z powodu utraty bliskich. Z całą stanowczością potępiam morderców oraz zamordowanych rysowników, którzy swoimi durnymi rysunkami przyczynili się do tych tragicznych w skutkach wydarzeń, bo gdyby ich nie publikowali i szanowali wyznania religijne innych ludzi nie zginęliby niewinni. Potępiam również tych którzy w swej głupocie i chęci zemsty zaczęli atakować muzułmanów. Żal jest również dusz, które nie zostaną zbawione.

    Można by rzecz zdemoralizowani moralnie, gdyż każdy kto z premedytacją naśmiewa się z wiary innych ludzi, publikuje bardzo obraźliwe karykatury w których przedstawia Jezusa w seksualnych pozycjach z Mahometem jest zepsuty wewnętrznie. I nie tylko rysunki przedstawiające Jezusa są obraźliwe, wliczyć należy do nich również wszelkie inne, przez które wyznawcy na całym świecie czują się bardzo oburzeni bez względu na to jaką wyznają religię. Dzisiejszy świat przez szeroko pojmowaną wolność przypomina Sodomę i Gomorę.

    Dlaczego rysownicy (dziennikarze) z Charlie Hebdo zostali zamordowani ?
    Dlaczego zaatakowano redakcję Charlie Hebdo ?

    W Biblii oraz każdym innym źródle religijnym (Koran, Wedy, Sutry itd.) podane jest byś miłował boga swego. W Piśmie Świętym brzmi ono: "Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej." W Starożytnym Izraelu osoba która wyszydzałaby z Boga, natychmiast zostałaby ukamienowana. Ukamienowana zostałaby nie tylko za bluźnienie przeciwko Bogu ale również za inne ohydne zachowania. Jeden z wielu tekstów mówiących o ukamienowaniu:

    Trzecia Księga Mojżeszowa 24.16 "Kto bluźni imieniu Pana, poniesie śmierć. Ukamienuje go cały zbór; zarówno obcy przybysz jak i krajowiec za bluźnierstwo imieniu Pana poniesie śmierć."
    Czwarta Księga Mojżeszowa 15.35-36 " I rzekł Pan do Mojżesza: Mąż ten poniesie śmierć. Niech cały zbór go ukamienuje poza obozem. I wyprowadził go cały zbór poza obóz, i ukamienowali go, i umarł, jak Pan nakazał Mojżeszowi."
    Piąta Księga Mojżeszowa 13.10-11 "ale nieodwołalnie zabijesz go. Ty pierwszy podniesiesz przeciw niemu swoją rękę, aby go zabić, a potem cały lud, i ukamienujesz go, zadając mu śmierć za to, że usiłował odwieść cię od Pana, Boga twego, który wyprowadził cię z ziemi egipskiej, z domu niewoli."
    Piąta Księga Mojżeszowa 22.22 "Jeżeli zastanie się mężczyznę złączonego z kobietą zamężną, to śmierć poniosą oboje; zarówno ten mężczyzna, złączony z kobietą zamężną, jak i ta kobieta. Wytępisz to zło z Izraela."

    Przykładów można mnożyć, najostrzejszy jest w Księdze Ezechiela. Muzułmanie uznają Księgi Mojżeszowe, tym samym uznają prawa mu nadane. Dlaczego Bóg nakazał tak postępować ? Izraelici byli narodem wybranym, mieli być czyści, wyróżniać się od pogańskich narodów które ich otaczały. Życie z Bogiem dawało im prawo które mieli przestrzegać, ale było to prawo praworządności, kto chciał mógł opuścić obóz, ale jeśli w nim pozostawał miał je szanować. Bóg w ten sposób chronił pozostałą ludność przez zepsuciem moralnym, które niestety i tak nastąpiło. Czy dzisiaj należy ukamienować takich ludzi ? Nie, bo by ukamienowany został cały świat a i tak by nie pojął dlaczego, choć ten i tak zginie po 1000 letniej ciemności i ponownym przyjściu Jezusa. Prawo ukamienowania było potrzebne dla Izraelitów z powodu ich ustawicznego dążenia do grzechu ale nawet ono im nie pomogło, tak samo jak by nie pomogło nam teraz. Nie należy również potępiać Izraelitów a siebie wywyższać, gdyż jako społeczeństwo moralnie spadliśmy niżej niż oni w tamtych czasach.

    Ekstremistów nie brakuje i to zarówno po jednej jak i drugiej stronie. Przeczytaj sobie historię Jezuitów, jakie czystki przeprowadzili wśród ludności cywilnej, o tym jak wyglądała przysięga (choć uznaje się że dalej ona obowiązuje). Oto fragment przysięgi:

    "Przyrzekam i oświadczam, że gdy pojawi się sposobność będę prowadził bezlitosną wojnę, sekretnie lub jawnie, przeciwko wszystkim heretykom, protestantom i masonom, tak jak mnie ukierunkowano, by wytępić ich z powierzchni Ziemi, Bez oglądania się na wiek, płeć czy stan, i że będę wieszać, palić, gotować, obdzierać ze skóry, dusić i grzebać żywcem tych ohydnych heretyków, rozpruwać brzuchy i łona ich kobiet,i roztrzaskiwać głowy ich dzieci o ściany, by unicestwić ich obrzydliwą rasę, Że gdy się tego nie da zrobić jawnie, w tajemnicy użyję trucizny,liny do duszenia,stali sztyletu lub ołowianej kuli, bez względu na rangę, godność lub autorytet tych osób, jakkolwiek by nie był ich stan publiczny lub prawny, jako że w każdej chwili mogę dostać polecenie, by tak postąpić od agentów Papieża lub przełożonego Towarzystwa Jezusowego,". 

    Na redakcję Charlie Hebdo były składane do sądów liczne skargi. Sądy jednak stały na stanowisku, że rysunki nie są obraźliwe. Nie ma co się dziwić, przecież to Francja i Unia Europejska która w imię wolności pozwala niemal na wszystko. Skoro wszelkie możliwe skargi nic nie pomagały a próba dialogu z rysownikami nie przynosiła efektu to co do wyboru pozostało ekstremistom ? Pójść i grzecznie ich poprosić by zaprzestali obrażać ich boga ? Inni już to próbowali i nic to nie dało. W artykułach można wyczytać, że rysownikom tym, wiele razy grożono a oni sami liczyli się z tym, że ich redakcja zostanie zaatakowana. Szkoda że nie uszanowali tego, że podczas ataku mogą zginąć też przechodnie. Gdy ekstremista widzi, że prawnie nie jest w stanie zwyciężyć co zrobi ? Sięgnie po oręż. W tym przypadku ciężki. Mahomet był dla nich prorokiem ale mianowanym przez boga, obrażając jego obrażasz jednocześnie ich boga. To chore rysunki Charlie Hebdo sprowokowały ich do takiej a nie innej decyzji, choć to ich w ogóle nie usprawiedliwia i nikomu w przyszłości nie powinno dawać pretekstu do tego by zabijać bezbożników szerzących zgorszenie.

    Przykład: Twoje nagie zdjęcia są publikowane w gazecie. Na zdjęciach tych uprawiasz seks z mężczyznami (kobietami dla kobiet). Odwołujesz się do sądu ale ten orzeka, że twoje dobro nie zostało naruszone. Wielokrotnie składasz pozwy ale każdy jest odrzucany. Co robisz ? Jako chrześcijanin oddajesz sprawę Bogu. Co zrobi ekstremista ? To, że ludność ma boga tylko w kieszeni to nie znaczy że musieli go mieć też oni. Skąd wiesz jak wielkie znaczenie miał w ich życiu bóg ?. Bóg ma być dla ciebie najważniejszy, ważniejszy niż ty sam.

    Po tych wydarzeniach rysownicy stawiani są jako męczennicy. Tylko w imię czego ? Wolności do obrzucania z błotem wyznań religijnych ? Francja w swych dziejach ma już czarny okres bezbożności gdy ci co wierzyli w Boga byli mordowani.

    Mordercy w innych kręgach też są stawiani za męczenników. W imię obrony ich wiary ? Zamiast miłości mordowanie, w tym niewinnych przechodniów i zabójstwo rannego policjanta, porwanie i zabicie zakładników jest traktowane jako coś wspaniałego. Tragedia! Każdy zdrowo rozsądnie myślący człowiek uzna to za coś okrutnego i godnego pożałowania. Jak można wierzyć, że Bóg przyjmie do nieba w zamian za wykonanie czegoś tak okropnego. Ci którzy powiedzą, że przecież Izraelici na polecenia Boga szli i mordowali narody w ziemi obiecanej, odpowiedź na to pytanie znajdą w artykule Psalm 137 - Błogosławiony kto pochwyci i roztrzaska niemowlęta twoje o skałę. Dodam tylko, że w przypadku Izraela, cały naród jaki mieli podbić był zdemoralizowany do cna, to w przypadku Francji tak nie jest, więc nie należy ataku morderców porównywać do tych odległych czasów.

    Powyżej wskazałem powody dla którego została zaatakowana redakcja ale jeszcze raz zaznaczam że należy potępić każdy taki akt bezmyślnego ataku.  Izraelici byli prowadzeni bezpośrednio przez Boga, mieli proroków przez których przemawiał. W dzisiejszych zepsutych czasach tego nie mamy. Wymierzanie sprawiedliwości należy do Boga a nie do nas, Biblia mówi wyraźnie byś zaniechał zemsty i powierzył sprawę Bogu. Zaznaczam, że wymierzanie sprawiedliwości przez Boga to nie to samo co wydawanie wyroków w sądzie, gdyż takie stanowiska istniały również w Izraelu a społeczeństwo by mogło funkcjonować powinno mieć bezstronnych sędziów; mowa była o zemście czy zabijaniu w imię wiary.

    Czy w imię wolności można wszystko ?

    Francja która w imię wolności pozwala na tak durne rysunki stawia siebie w roli ignoranta duchowego. Wolność nie jest równoznaczna z tym, że wolno wszystko. Wolność jest wtedy gdy twoja wolność nie przeszkadza innym. Czy w imię wolności można wyśmiewać się z innych wyznań ? Osoba niewierząca może mieć z tym problem, ale powiedz sobie: gdyby nagie zdjęcia twoich rodziców były wydawane w gazecie nie wzburzyłbyś się ? Pewnie tak. Tak samo prawdziwie wierząca osoba ma prawo wzburzyć się, że ich ukochany bóg jest tak poniżany. Dla osoby prawdziwie wierzącej bóg jest ważniejszy niż ona sama.

    Czy w niebie była wolność ?

    Tak ale nie taka jaką dzisiaj pojmujemy. W niebie jest wolność ale oparta na miłości a takiej nie na ziemi nie ma. Gdyby w niebie można było robić wszystko, Szatan nie zostałby stamtąd strącony. Tylko wolność, która bazuje na miłości i nie ma w nim grzechu jest prawdziwą wolnością jaka panuje w niebie. Chrześcijanie dostali dekalog - 10 przykazań bożych. Po co ? By zabrać im wolność czy aby przez nadane prawo mogli żyć bliżej wolności miłości ?

    Francja

    Francja obawia się fali terroru. Pytanie tylko kto ich wszystkich wpuścił do Europy ? Odpowiedź jest banalna. Kraje kolonizacyjne w tym piękna Francja, w której niebawem chrześcijaństwo nie będzie większością. Dziś kraj ten zbiera żniwo swoich barbarzyńskich zapędów kolonialnych, gdzie mordowali i grabili co tylko się dało. Wszak jeszcze całkiem niedawno bo w XX w. Algieria jak i inne podbite kraje musiały walczyć o swoją niepodległość z byłym oprawcą, to głównie stamtąd pochodzą wyznawcy innych religii.

    No Je suis Charlie - Nie jestem Charlie Hebdo i nie wyobrażam sobie by prawdziwie wierzący chrześcijanin utożsamiał się z bezbożnikami rysującymi w tak obraźliwy sposób.

  • Z przykrością słucham zdań w których ludzie tzw. wierzący twierdzą, że Bóg w Starym Testamencie jest niedobry, morduje, brak w nim miłości i że dopiero Jezus Chrystus zmienił oblicze boże. Jest to fałszywy pogląd i każdy kto w niego wierzy został zwiedzony przez Szatana. Przeważnie wypowiadają się tak ci, którzy nie czytali Starego Testamentu, a jak można wypowiadać się o kimś, kogo w ogóle się nie zna. Bóg dał nam Pismo Święte, byśmy dzięki temu lepiej Go poznali. Nim będziesz oczerniał Boga przeczytaj wpierw Stary Testament a ujrzysz mnóstwo tekstów w których Bóg jest wychwalany, miłowany jak również sprawiedliwy o czym bardzo wielu zapomina. Miłość nie powoduje tego, że nie dosięgnie nas sprawiedliwość, choć i ta w tym negatywnym znaczeniu dosięga nas tylko w niewielkim stopniu gdyż karą za grzech jest śmierć, a jak wiemy ci co zostaną wybawieni dostąpią żywota wiecznego dzięki łasce Jezusa Chrystusa. Mówienie, że Jezus Chrystus zmienił nastawienie boże jest również o tyle błędne, że są wersety w Biblii, które mogą wskazywać,  że to właśnie Jezus prowadził Izraelitów po pustyni.

    Nielogicznym jest również twierdzenie, że Bóg Ojciec jest zły a Syn Jezus dobry. Nawet gdy pominiesz Stary Testament i będziesz czytać tylko Nowy, natkniesz się na mnóstwo tekstów w których Bóg z Synem stawiany jest na równi, jak chociażby te:

    Ewangelia Jana 10.30 "Ja i Ojciec jedno jesteśmy."

    Ewangelia Jana 14.7-11 "Gdybyście byli mnie poznali i Ojca mego byście znali; odtąd go znacie i widzieliście go. Rzekł mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam. Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje. Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie"

    Czy Jezus będąc dobrym porównywałby się z niedobrym Ojcem ? Byłaby to sprzeczność. Uznając Stwórcę za niemiłującego tak samo mocno jak Chrystus, stawiamy swoją wiarę chrześcijańską na równi z niewiedzą a nawet brakiem wiary. Taka wiara jest pusta, nie miłujesz wtedy Boga ale swojego bożka którego stworzyłeś w umyśle. Nie można prawdziwie kochać Boga uznając jednocześnie, że on nie miłuje ludzi.

    Są w Starym Testamencie rozdziały w których przeczytamy, że Bóg karze ludzi, wysyła Izraelitów by zabili bezbożników, co w porównaniu z okazaną miłością Jezusa wypada na pierwszy rzut oka bardzo blado. Jak można kochać ludzi, karząc ich jednocześnie zabijać ?

    Jest to odpowiedź na osobny temat, tutaj udzielę tylko krótkiej odpowiedzi. Bóg jest naszym Ojcem a my nieposłusznymi dziećmi. Stale grzeszymy i nie postępujemy właściwie, w tym również ci którym wydaje się, że są bardzo dobrymi ludźmi co już świadczy o ich dumie. Bóg widząc nasze upadki kara nas ale z myślą o tym by wyszło nam to na dobre. Tak jak np. rodzic zabrania dziecku oglądać telewizję czy wychodzić na podwórko, tak samo wychowuje nas Bóg. Nie pokazuje się nam wprost ale działa poprzez różne sytuacje, które jak się nam wydaje nie zawsze są właściwe. Podobnie myślą dzieci, które z nich w danej chwili przyzna rację, iż dobrze się stało że dostało karę ?  Jak podrośnie to zmieni zdanie, tak samo my gdy po śmierci ujrzymy co Bóg dla nas uczynił przyznamy rację. Czy kochający rodzić karze swoje dzieci by się na nich wyżywać czy robi to dla ich dobra bo wie, że zaprocentuje to w przyszłości ? Również Bóg postępuje właściwie a przecież wiedzą i rozumem nie możemy się z Nim nawet równać. Zaufaj Bogu, że jego sposoby wychowywania są właściwe, a to że się z nimi nie zgadzasz to nie znaczy, że masz rację. Nie każda kara, czyli jakieś niedobre wydarzenie pochodzi od Boga. Wiele z nich to konsekwencja naszych decyzji, otoczenia a nawet obcych ludzi, którzy nie kierowali się miłością. To w jakim żyjemy społeczeństwie zależy od ludzi, skoro taki tworzymy świat, to w takim żyjemy i nie zrzucajmy winę za całe zło jakie nas spotyka na Boga.

    Rodzice wraz z rozwojem dziecka zmieniają sposób wychowania. Czyż i Bóg nie może czynić podobnie ? Stary Testament uczy nas miłości do bliźniego, (przeczytaj temat Miłość do bliźniego na podstawie Psalmu 37 w dziale Pismo Święte) choć nie widzimy tego tak wyraźnie jak w Nowym Testamencie. Zarówno Stary jak i Nowy Testament uczy miłości, jednak w Starym Testamencie może nam się wydawać, że Bóg jest tam bardziej stanowczy - surowy, jak również bezpośrednio przebywający wśród ludu wybranego. Po przyjściu Jezusa, nie ma już tak charakterystycznych proroków, przewodnik czy przywódców (Abraham, Mojżesz, Dawid, Jeremiasz, Izajasz) jak też nie ma już świątyni z widzialnym obłokiem za dnia i slupem ognia w nocy. Czy Bóg zmienił sposób naszego wychowywania ? Być może tak, na pewno zmienił to że nie jest już widzialne jego świadectwo przebywania w świątyni. Tak jak zmienia się świat, tak może zmieniać się sposób wychowywania, choć pamiętajmy że miłość boża jest niezmienna a Bóg zrobi wszystko co w Jego mocy by nas do siebie przyciągnąć.

    Jak miłujący Bóg mógł kazać zabijać całe miasta ? Tutaj również odpowiedź nadaje się na osobny temat, więc odpowiem w skrócie. Co się stanie gdy do grupy 1000 osób, wprowadzisz 300 zdemoralizowanych, składających własne dzieci na ofiarę, uprawiających seks z kim popadnie i gdzie popadnie, czczących demony itp. Czy te 1000 osób będzie mogło żyć w spokoju razem na tym samym terenie ? Nierealne! Całe narody były wypaczone, prowadziły tak zdemoralizowany tryb życia, że nie dałoby się ich nawrócić. Były oczywiście osoby jak np. Rachab, których serce mogło zostać nawrócone i tak się działo. Każdy kto chciał porzucić swoje podłe życie, mógł przejść na stronę Izraelitów wśród których była duża grupa obcokrajowców. Odpowiedź wydałaby się prosta gdyby wśród tych 300 osób nie znajdowały się jeszcze noworodki, które nie mają świadomości a można je było przecież wychować. Cóż więc z nimi, gdzie tutaj miejsce na miłość ? Nie każda śmierć jest złem, dla osób które będą zbawione śmierć jest zyskiem, pisał tak Paweł w Liście do Filipian 1.21-23 "Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem. A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;". Noworodki oraz małe dzieci, pomimo tego, że umarły zyskały życie wieczne a ile z nich gdyby dorosło dostąpiłoby zbawienia ? Z pewnością niewiele. Więcej na ten temat, znajdziesz w podobnym artykule Dlaczego małe dzieci umierają ? w dziale Cierpienie.

    Często zapominamy również, że Bóg jest sprawiedliwy a skoro grzeszymy to powinniśmy dostać to co sami nabroiliśmy. Karą za grzech jest śmierć. Gdyby Bóg nie kierował się miłością a tylko sprawiedliwością już dawno byśmy umarli. Bóg jest świętością, nie ma w Nim grzechu, jest nieskazitelny, a my ze swoim grzechami nie mamy prawa przebywać u Jego boku. Dopiero po śmierci gdy zostaniemy z grzechów oczyszczeni będziemy mogli dostąpić tego zaszczytu. To co nas spotyka jest niewspółmierne z tym jakie zło my wyrządzamy. Wystarczy np. że zjesz mięso z ubojni. Czy wiesz jak bardzo cierpiało takie zwierzę nim zostało zabite ? Zło do jakiego się przyczyniłeś nie spada na ciebie w takiej sile w jakiej by mogło. 

    Izraelici nawet gdy byli brani do niewoli, umierali z głodu nie mówili złego słowa na Boga, wręcz przeciwnie, wołali że jest sprawiedliwi i miłosierny a miłość Jego nie zna granic. Wiedzieli, że cierpią z powodu swojej głupoty, odrzucenia tarczy bożej, przeczytaj chociażby Księgę Nehemiasza rozdział 9 a wśród niej między innymi:

    Ty jedynie jesteś Panem!

    Ty wejrzałeś na niedolę naszych ojców w Egipcie i wysłuchałeś ich wołania nad Morzem Czerwonym. 

    Gdy byli głodni, dałeś im chleba z nieba, wodę ze skały im wydobyłeś, gdy byli spragnieni, i obiecałeś im, że wkroczą i odziedziczą ziemię, którą dać im poprzysiągłeś.

    Lecz oni, nasi ojcowie, podle postąpili, usztywniając swoje karki i nie słuchając twoich przykazań.

    Uchylali się od posłuszeństwa, nie pomnąc na cuda, jakie czyniłeś z nimi, owszem, usztywniali swoje karki i wpadli na pomysł, aby wrócić do swojej niewoli w Egipcie.

    Ale Ty jesteś Bogiem odpuszczenia, miłosiernym i litościwym, cierpliwym i wielce łaskawym, więc ich nie opuściłeś.

    Ty dla wielkiego swego miłosierdzia nie opuściłeś ich na pustyni; słup obłoczny nie odstąpił od nich w dzień, prowadząc ich po drodze, ani słup ognisty w nocy, oświetlając im drogę, po której iść mieli.

    Dałeś im swego dobrego ducha, aby ich pouczał; twojej manny nie odjąłeś od ich ust i wodę im dałeś, gdy byli spragnieni.

    Przez czterdzieści lat utrzymywałeś ich na pustyni tak, że niczego im nie brakło.

    Jedli tedy i byli syci, utyli i opływali w dostatki dzięki wielkiej twojej dobroci.

    Wtedy stali się oporni i zbuntowali się przeciwko tobie, i odrzucili od siebie twój zakon, zabili twoich proroków, którzy ich ostrzegali, aby ich nawrócić do ciebie, i popełnili wielkie bluźnierstwa.

    W czasie ucisku zaś wołali do ciebie, a wtedy Ty wysłuchałeś ich z niebios i według obfitego swego miłosierdzia dałeś im wybawicieli, którzy wybawiali ich z ręki ich wrogów.

    Lecz gdy znów zażyli spokoju, zawrócili do czynienia zła przed tobą.

    Wtedy znowu wołali do ciebie i Ty wysłuchałeś ich z niebios, i wyrwałeś ich wiele razy według obfitego miłosierdzia twego.

    Ostrzegałeś ich, aby ich nawrócić do swego Zakonu, lecz oni podle postąpili i nie słuchali twoich przykazań i grzeszyli przeciwko twoim prawom. Jeżeli je człowiek wypełnia żyje. Lecz oni odwracali się do nich plecami, usztywniali swoje karki i nie usłuchali. 

    Przez wiele lat okazywałeś im cierpliwość i ostrzegałeś ich przez swego ducha za pośrednictwem swoich proroków, lecz oni nie przyjęli tego w swoje uszy. 

    Dzięki obfitemu miłosierdziu twojemu nie wygubiłeś ich i nie opuściłeś, gdyż Ty jesteś Bogiem litościwym i miłosiernym. 

    Wszak Ty jesteś sprawiedliwy we wszystkim, co przyszło na nas; Ty dochowałeś wierności, ale my postąpiliśmy bezbożnie: nasi królowie, nasi książęta, nasi kapłani i ojcowie nie wypełniali twojego Zakonu i nie zważali na twoje przykazania i na twoje napomnienia, których im udzielałeś.

    Gdy jeszcze byli w swoim królestwie, mimo obfitych dóbr, które im dałeś, w ziemi rozległej i urodzajnej, którą im dałeś, nie służyli ci i nie odwrócili się od swoich złych uczynków.

  • List do Hebrajczyków, rozdział 13 - komentarz

    (1) Miłość braterska niechaj trwa.

    Mamy miłować ludzi jakby byli naszymi braćmi czy siostrami. Każdy człowiek jest dzieckiem bożym i tak też należy podchodzić do innych. Nie ma tu miejsca na złości i nienawiść.

    (2) Gościnności nie zapominajcie; przez nią bowiem niektórzy, nie wiedząc o tym, aniołów gościli.

    Kolejny werset w Piśmie Świętym mówiący o tym, że aniołowie są wśród nas i czasami przybierają postać ludzką. Nigdy nie wiemy, czy osoba która jest w potrzebie, to anioł, który na polecenie Boga, sprawdza jakie mamy serce. Werset ten, może również oznaczać gościnność dla prześladowanych chrześcijan. Nie zapominajmy, że listy te były pisane w trudnych czasach. Cesarstwo Rzymskie prześladowało ludzi wierzących, trwanie w wierze groziło śmiercią. Powinniśmy udzielać schronienia wszystkim tym, którzy w imię wiary w Jezusa Chrystusa przechodzą prześladowania.

    (3) Pamiętajcie o więźniach, jakbyście współwięźniami byli, o uciskanych, skoro sami również w ciele jesteście.

    Ciężko było odwiedzać więźniów przetrzymywanych ze względów religijnych. Każda taka wizyta, powodowała że odwiedzający stawał się potencjalnym przyszłym więźniem. Autor listu, możliwe że Paweł, pomimo tych niebezpieczeństw, wzywa o pamięć za więzionych. Do końca nie wiadomo czy miał na myśli odwiedziny czy modlitwę ? Wcześniejsze listy Pawła, dają wyraźnie do zrozumienia, że miał na myśli również odwiedziny. Gdyby w więzieniu był Jezus, odwiedziłbyś Go, wiedząc że możesz umrzeć ? Piotr zaparł się Pana, strach wziął nad nim górę. Nie powinniśmy potępiać tych, którzy obawiali się takich wizyt, wymagały one wielkiej odwagi i wiary. Nieść pomoc, powinno się również uciskanym.

    (4) Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.

    Nasze życie małżeńskie ma być nieskalane. Dzisiejszy świat zdaje się zapomniał o tym ważnym pouczeniu. Jezus mówił, że już w myślach cudzołożymy patrząc pożądliwie na drugą osobę. Wszelkich cudzołożników i rozpustników będzie sądzić Bóg a nie człowiek. To do Boga należy wymierzanie sprawiedliwości. Jest to przeciwne temu, co dzieje się w krajach arabskich, czasy kamienowania za takie zgorszenia minęły.

    Ewangelia Mateusza 5.27-30 "Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle."

    Czy z związku z powyższym mamy zakaz patrzenia na ładne osoby oraz uznania ich urody? Nie mamy takiego zakazu, Chrystus mówi o czymś innym. Padają słowa "pożąda jej", czyli wtedy gdy patrząc na drugą osobę, wyobrażamy sobie jednocześnie jak wygląda nago, rozbiera się czy wspólny stosunek seksualnym z tą osobą. Bóg wie, że grzech człowieka nie zaczyna się od czynu ale od myśli. W naszej głowie również toczy się walka myśli dobrych i złych jeśli zbyt dużo czasu będziemy przeznaczali na rozmyślaniu o czymś złym np. zdradzie, z biegiem czasu może nam się ona wydawać czymś naturalnym. Również oglądanie pornografii, filmów czy zdjęć erotycznych, podczas których myślami uciekamy do seksu z osobą na filmie/zdjęciu jest cudzołóstwem. Cudzołóstwo to nie tylko fizyczna zdrada ale też zdrada myślami, dlatego też Jezus, użył tak mocnych argumentów, mówiąc o wydłubaniu oka oraz odcięciu ręki. Wszelkie zło zaczyna się w naszej głowie, w myślach.

    (5) Niech życie wasze będzie wolne od chciwości; poprzestawajcie na tym, co posiadacie; sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę.

    Bóg wie co jest nam potrzebne. Nie traćmy życia w pogoni za pieniędzmi. Prawdziwy skarb gromadzimy w niebie, wszystko co posiadamy na ziemi i tak nie zostanie przez nas zabrane. Jak dużo ludzi utraciło życie wieczne z powodu chciwości. Jak wiele istnień ludzkich zginęło przez pazerność złoczyńców. Nie warto! Dla kilku marnych lat życia w grzechu, tracimy wieczność. Cóż za głupie zachowanie.

    (6) Tak więc z ufnością możemy mówić: Pan jest pomocnikiem moim, nie będę się lękał; Cóż może mi uczynić człowiek?

    Bóg zawsze jest przy nas jeśli tego chcemy. Nie ma większego pomocnika i przyjaciela niż nas Stwórca. Nie zawsze dostajemy to co chcemy, nawet gdy wydaje nam się to słuszne. Bóg jednak wie lepiej od nas co jest nam potrzebne. Człowiek może nam zrobić krzywdę fizyczną, ale Boga z naszego serca nie zabierze. To my sami odrzucamy naszego Przyjaciela, znajdując takie czy inne powody, często zrzucając winę na Boga lub ludzi a nie siebie samego.

    (7) Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich.

    List był pisany w czasach gdy prorocy Starego Testamentu byli wzorem do naśladowania, powinnyśmy brać z nich przykład. Pomimo ogromnych prześladowań, wytrwali przy wierze, nie zdradzili Boga, umarli z wiarą w sercu.

    (8) Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki.

    Bóg jest niezmienny. Gwarantuje to nam, że mieszkania jakie poszedł przygotować, będą na nas czekały. Pozostaje pytanie, ile ludzi będzie chciało skorzystać z tego zaproszenia.

    (9) Nie dajcie się zwodzić przeróżnym i obcym naukom; dobrze jest bowiem umacniać serce łaską, a nie pokarmami; tym, którzy o nie zabiegali, nie przyniosły one pożytku.

    Powinniśmy wystrzegać się obcych i dziwnych nauk. Izraelici pomimo składania ofiar mieli brudne serca, niegodne na to by zadomowiła się w nich miłość boża. Nawet bliska obecność Boga, oraz codzienne usługiwania związane z pozornym czczeniem Boga, nie gwarantują, że sercem będziemy przy Panu.

    (10) Mamy ołtarz, z którego nie mają prawa jeść ci, którzy służą przybytkowi.

    Ołtarzem jest Jezus Chrystus, który umarł za nasze grzechy. Łaska zbawienia nie ma mocy na tych, którzy dalej składają ofiary odrzucając prawdziwego Boga. Izraelici, pomimo wielu cudów Jezusa, nie uwierzyli w Niego, a jednocześnie dalej służyli w świątyni dla Boga którego zamordowali.

    (11) Albowiem ciała tych zwierząt, których krew arcykapłan wnosi do świątyni za grzech, spala się poza obozem.

    Ciała tych zwierząt, których krew była zanoszona do miejsca najświętszego spalane były poza obozem Izraela. Wskazywało to na mesjasza, który został zabity poza świątynią.

    (12) Dlatego i Jezus, aby uświęcić lud własną krwią, cierpiał poza bramą.

    Jezus pomimo tego, że był Bogiem nie wszedł do miejsca najświętszego. Poza kilkunastoma dniami w świątyni, służba Jezusa trwała poza Jeruzalem. Został również, ukrzyżowany poza murami miasta.

    (13) Wyjdźmy więc do niego poza obóz, znosząc pohańbienie jego.

    Żydzi uznając Jezusa za swojego Pana, powinni porzucić stary system ofiarniczy.

    (14) Albowiem nie mamy tu miasta trwałego, ale tego przyszłego szukamy.

    Słowo boże należy głosić na całym świcie. Naszym calem jest zamieszkanie w Nowym Mieście Jeruzalem.

    (15) Przez niego więc nieustannie składajmy Bogu ofiarę pochwalną, to jest owoc warg, które wyznają jego imię.

    Przez Chrystusa powinniśmy Bogu składać chwałę. Jezus już nie żył, a mimo to, nie ma mowy o jakimkolwiek człowieku jako pośredniku. Nie ma również mowy o kulcie Maryjnym, który to zastąpił Pana jako jedynego pośrednika. Kto tak nie czyni, postępuje niezgodnie ze Słowem Bożym. Nasze usta nie mogą się wstydzić Boga. Jak często ściszasz głoś gdy mówisz o Bogu ? Nie wstydźmy się mówić i naszym Kochanym Stworzycielu! Jakbyś się czuł gdyby rodzić lub dziecko się ciebie wstydziło ?

    (16) A nie zapominajcie dobroczynności i pomocy wzajemnej; takie bowiem ofiary podobają się Bogu.

    Bogu podoba się nasza dobroczynność, tym kierujmy się w naszym życiu. Niesienie pomocy innym, jest jednym z naszych celów w obecnym życiu. Człowiek nie został stworzony po to by, żył sam dla siebie. Żyjemy w społeczeństwie i tak też mamy się zachowywać.

    (17) Bądźcie posłuszni przewodnikom waszym i bądźcie im ulegli; oni to bowiem czuwają nad duszami waszymi i zdadzą z tego sprawę; niechże to czynią z radością, a nie ze wzdychaniem, gdyż to wyszłoby wam na szkodę.

    Osoby, które są naszymi duchowymi przewodnikami, biorą dużą odpowiedzialność, z tego też względu mamy być względem nich posłuszni. Dobrze będzie, jeśli ich relacje z nami będą się układały. Stałe narzekanie, krytykowanie nie służy ku dobremu. Pamiętajmy, że Pismo Święte ostrzega również przed zwodzicielami w skórze baranka a sercu wilka. Czytajmy Biblię, sprawdzajmy czy osoba, która pomaga nam zbliżać się do Boga głosi prawdę zgodną z tym co jest napisane. Nie wierzmy ludziom, tylko dlatego że ładnie mówią bądź sprawiają wrażenie zaufanych. Żyjemy w takich czasach, że Pismo Święte jest ogólnodostępne, jest to księga ofiarowana nam przez Boga.

    (18) Módlcie się za nas; jesteśmy bowiem przekonani, że mamy czyste sumienie, gdyż chcemy we wszystkim dobrze postępować.

    Podczas modlitw, pamiętajmy o innych, niech modlitwa nie będzie tylko nieustającymi słowami próśb. Dążmy do tego, by inni mogli brać z nas przykład. Czyste sumienie i dobre postępowanie to dzisiaj rzadkość.

    (19) A proszę tym usilniej, abyście to uczynili, żeby mi było dane co rychlej wrócić do was.

    Słowa te wskazują, na to że list pisany jest przez Pawła. Są to jednak tylko przypuszczenia.

    (20) A Bóg pokoju, który przez krew przymierza wiecznego wywiódł spośród umarłych wielkiego pasterza owiec, Pana naszego Jezusa,(21) niech was wyposaży we wszystko dobre, abyście spełnili wolę jego, sprawując w nas to, co miłe jest w oczach jego, przez Jezusa Chrystusa, któremu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.

    Bóg zawarł przymierze z ludźmi przez krew Jezusa Chrystusa, którego ciało zostało wzbudzone z umarłych. Każda owca (czyli my) która będzie wyznawać Jego imienia dostąpi łaski życia wiecznego. Bóg dba o nas, obdarzył zdolnościami, które służą ku dobremu. Spełnianie woli bożej podoba się Panu.

    (22) A proszę was, bracia, przyjmijcie to słowo napomnienia; bom krótko do was napisał.

    Autor wie, że pamięć i chęci ludzkie są ulotne. Dziś możemy mieć dzień natchniony, by po tygodniu dostąpić zniechęcenia. List do Hebrajczyków choć objętościowo nie jest taki krótki jak inne listy, to gdyby miał zawierać więcej nauk i napomnień, z pewnością byłby zdecydowanie dłuższy.

    (23) Wiedzcie, że brat nasz, Tymoteusz, został zwolniony; jeżeli wkrótce przyjdzie, zobaczę was razem z nim.

    Kolejny werset wskazujący na autorstwo Pawła, niemniej list ten nie jest podpisany, więc stu procentowej pewności nie mamy. Zakończenie, pozdrowienia i czas w którym został napisany daje mocne argumenty, by przyjąć że to własnie apostoł jest jego autorem. 

    (24) Pozdrówcie wszystkich przewodników waszych i wszystkich świętych. Pozdrawiają was ci, którzy są z Italii. (25) Łaska niech będzie z wami wszystkimi. Amen. 

    Przewodnicy to ci którzy przyprowadzili nas do Boga, pomogli zrozumieć prawdy, uczyli nas poznawać Pismo Święte. Święci to ci, którzy swoim życiem pokazują, że Bóg ma dla nich duże znaczenie, a serce ich jest czyste, nie ma w nim obłudy i życia na pokaz. Każdy z nas może być świętym, nie potrzeba do tego kanonizacji. Łaska Boga to wszystko co potrzebujemy na tym świecie. Mając łaskę Pana, mamy wszystko inne.