Bóg

  • Czy Bóg może stworzyć kamień którego nie będzie mógł podnieść ?

    Co jakiś czas ktoś zadaje podobne tego typu pytanie i cieszy się tym, że dzięki temu wskazał na to, że Bóg nie jest wszechmocny no bo jeśli stworzy kamień którego nie podniesie, tym samym stanie się Bogiem który czegoś nie będzie umiał uczynić. Pytanie to jest bardzo płytkie i wskazuje na to, że osoba ta mało wie o naszym Stworzycielu. Równie dobrze można by było tej osobie zadać pytanie: "Dlaczego jesteś głupi ?". Pytanie to jest jednocześnie stwierdzeniem i nie ma z niego wyjścia.

    Oczekując odpowiedzi czy Bóg może stworzyć taki kamień, kierujemy się tym co znamy i tym jakbyśmy my mieli rozwiązać ten problem. Umysł ludzki jest ograniczony, nie mamy nawet pojęcia ile w rzeczywistości jest wymiarów. Obecnie znamy wysokość, szerokość i głębokość oraz coraz bardziej popularne staje się oficjalne uznanie czwartego wymiaru czyli czas. Ostatnimi snuje się domysły o tzw. teorii strun zgodnie w którą poruszamy się w 10 wymiarach, w M-teorii zaś w 11. Póki co są to tylko teorie a nie dowody. Bóg zna wszystkie wymiary, nie ograniczają Go nasze prawa fizyki. Wszechpotężny Pan jest w stanie przenieść górę lub całą Ziemię pozostawiając górę w tym samym miejscu. Jeśli więc Ziemia zostałaby przemieszczona o milion kilometrów (nie wliczając w to ruch Ziemi wokół Słońca) to czy tym samym góra/kamień zostałaby przesunięte ? Tak i nie. Jeśli spojrzymy na to, że lokalizację góry/kamienia ustalamy na podstawie długości i szerokości geograficznej Ziemi to uznamy, że zmieniły miejsce położenia a tym samym zostały przesunięte, w rzeczywistości jednak pozostały na tym samym miejscu ale poza skalą szerokości i długości ziemskiej. Tak samo nie da się wymagać, by Bóg stworzył kamień którego nie podniesie, ponieważ jest to sprzeczność sama w sobie.

    Czyżby ?

  • Jezus Chrystus prowadził Żydów do ziemi obiecanej Kanaanu

    Dla wielu ludzi Bóg Nowego i Starego Testamentu jest całkiem inny, pogląd taki przypomina nieco obraz złego i dobrego gliny. Są też tacy co odrzucają Stary Testament uznając, że niemożliwe jest by Pan kazał zabijać całe narody bo Jezus uczył czego innego. Skreślając Stary Testament automatycznie odrzuca też się Nowy bo jak można lekceważyć ten pierwszy gdy drugi stale się do niego odwołuje. To tak jakby wyrzucić karoserię samochodową mówiąc, że nie jest ona potrzebna bo bez niej samochód może jeździć. Pojazd ten będzie niepełnowartościowy i tak samo Biblia pozbawiona Starego Testamentu jest niepełna zaś nieuznawanie Boga Starego Testamentu jest równoznaczne z odrzuceniem Jezusa.

    Biblia mówi wprost, że kto widział Jezusa widział Boga Ojca, bo Syn jest taki jak Ojciec, nie można więc dzielić Boga na złego i dobrego. O miłości bożej w Starym Testamencie można przeczytać w artykule Miłość Boga w Starym Testamencie o sprawiedliwości zaś w Sprawiedliwość boża na podstawie Psalmu 69

    Nim przejdziemy do właściwej części tematu, pamiętajmy że Bóg występuje pod trzema postaciami: Ojciec, Syn i Duch Święty. Ludzki umysł nie wie jak trzy osoby tworzą jedność. Nie wiemy tego, Pismo Święte o tym nie mówi, to wszystko to tylko nasze spekulacje, nie zostało nam to objawione. Jesteśmy zbyt słabi by to w pełni zrozumieć. Nie wiemy również, jak Jezus pogodził życie na ziemi z boskością, czy część Jezusa została w niebie ? Biblia mówi, że Bóg jest wszędzie, przy każdym z nas, jeśli tak, to czy Jezus wraz z Ojcem i Duchem byli przy Żydach gdy szli po pustyni ? Z pewnością tak, bo niedorzeczne by było aby nie interesowało ich to co dzieje się z narodem izraelskim.

  • W jaki sposób Bóg wie o wszystkim i zna każdego z nas

    W Biblii znajdziemy mnóstwo teksów mówiących o tym, że Bóg zna serce każdego człowieka i wie o nas wszystko. Wiedza ta nie ogranicza się tylko do ludzi, ponieważ Pan ma wgląd również na zwierzęta i przyrodę.  Ale to nie wszystko, ponieważ poza ziemią i ludźmi są jeszcze dusze ludzi którzy zmarli, aniołowie, demony a patrząc na to jak ogromny jest wszechświat można uznać, że Pan ma również kontrolę nad innymi mieszkańcami kosmosu.

    W 2015 roku na ziemi żyło około 7.256.000.000 ludzi, jeśli doliczmy wszystkich tych którzy zmarli oraz zwierzęta wyjdą nam potężne liczby. Samych aniołów jest niezliczona liczna, w Piśmie Świętym jest kilka tekstów o tym mówiących, jednym z nich jest Apokalipsa Jana 5.11 "A gdy spojrzałem, usłyszałem głos wielu aniołów wokoło tronu i postaci, i starców, a liczba ich wynosiła krocie tysięcy i tysiące tysięcy". Widzimy więc, że nie jesteśmy w stanie podać nawet przybliżonej liczby istnień którymi Pan się opiekuje.

  • Psalm 8 - interpretacja - znaczenie - komentarz - wyjaśnienie
    Psalm o chwale bożej

    Dla lepszego przykładu zostały użyte dwa przekłady. Pierwsze wersety pochodzą z przekładu Biblii Warszawskiej, drugie z przekładu Biblii Tysiąclecia.

    Psalm ten choć opisuje wielkość bożą to wskazuje również na Chrystusa o czym świadczą np. słowa zaczerpnięte z psalmu i używane na kartach Nowego Testamentu w powiązaniu z Jezusem.

    (1) Przewodnikowi chóru. Na nutę: "Tłoczący wino".Psalm Dawidowy.
    (1) Kierownikowi chóru. Na wzór z Gat. Dawidowy.

    Tytuły niektórych psalmów wraz z nagłówkiem mogą wskazywać na rodzaj melodii jaka miała być grana podczas śpiewania danego psalmu. Psalm Dawidowy to psalm którego autorstwo przypisuje się królowi Dawidowi.

    (2) Panie, władco nasz, jak wspaniałe jest imię twoje na całej ziemi!Ty, któryś wyniósł majestat swój na niebiosa.
    (2) O Panie, nasz Boże, jak przedziwne Twe imię po wszystkiej ziemi! Tyś swój majestat wyniósł nad niebiosa.

    Już na wstępie Dawid wychwala Boga uznając Go za potężnego stworzyciela którego chwała ogarnia cały wszechświat.

    (3) Z ust dzieci i niemowląt ugruntowałeś moc na przekór nieprzyjaciołom swoim, Aby poskromić wroga i mściciela.
    (3) Sprawiłeś, że [nawet] usta dzieci i niemowląt oddają Ci chwałę, na przekór Twym przeciwnikom, aby poskromić nieprzyjaciela i wroga.

    Wraz z dorastaniem zaczynamy kombinować i to co mówimy nie zawsze jest prawdą. Dzieci i niemowlęta jednak mają to do siebie, że gdy są małe mówią prawdę, są szczere w tym co robią. Dzieci równie dobrze mogą wskazywać na dzieci boże czyli ci którzy miłują i wychwalają Pana.

    Słowa z tego wersetu zostały zacytowane przez Jezusa w Ewangelii Mateusza 21.16 gdy wypędzał kupców ze świątyni i w tym czasie dzieci wołały do Chrystusa Hosanna Synowi Dawidowemu co nie spodobało się arcykapłanom i uczonym w Piśmie przez co słownie zaatakowali Pana. Jezus zacytował wówczas psalm uznając, że słowa te odnoszą się do Niego.

  • Obraz chwały Boga

    W Księdze Ezechiela w pierwszym rozdziale możemy przeczytać o tym jak wygląda chwała Boga. Zacytujmy więc ten rozdział.

    Pierwsza Księga Ezechiela 1.4-28 "I spojrzałem, a oto gwałtowny wiatr powiał z północy i pojawił się wielki obłok, płomienny ogień i blask dokoła niego, a z jego środka spośród ognia lśniło coś jakby błysk polerowanego kruszcu. A pośród niego było coś w kształcie czterech żywych istot. A z wyglądu były podobne do człowieka, lecz każda z nich miała cztery twarze i każda cztery skrzydła. Ich nogi były proste, a stopa ich nóg była jak kopyto cielęcia i lśniły jak polerowany brąz. Pod ich skrzydłami z czterech stron były ludzkie ręce; a te cztery żywe istoty miały twarze i skrzydła. Ich skrzydła nawzajem się dotykały; ich twarze nie obracały się, gdy się posuwały, każda posuwała się wprost przed siebie. Ich oblicza wyglądały u wszystkich czterech z przodu jak twarz ludzka, z prawej strony jak twarz lwa, z lewej strony jak twarz wołu, a z tyłu jak twarz orła. Takie były ich oblicza. A ich skrzydła były rozpostarte ku górze; u każdej dwa nawzajem się dotykały, a dwa przykrywały ich ciała. Każda posuwała się wprost przed siebie; szły tam, gdzie Duch chciał, aby szły, a posuwając się nie obracały się. A pośrodku między żywymi istotami było coś jakby węgle rozżarzone w ogniu, z wyglądu jakby pochodnie; poruszało się to pomiędzy żywymi istotami. Ogień wydawał blask, a z ognia strzelały błyskawice. A żywe istoty biegały tam i z powrotem jak błyskawice. A gdy spojrzałem na żywe istoty, oto na ziemi obok każdej ze wszystkich czterech żywych istot było koło. A wygląd kół i ich wykonanie były jak chryzolit i wszystkie cztery miały jednakowy kształt; tak wyglądały i tak były wykonane, jakby jedno koło było w drugim. Gdy jechały, posuwały się w czterech kierunkach, a jadąc nie obracały się. I widziałem, że wszystkie cztery miały obręcze, wysokie i straszliwe, i były dokoła pełne oczu. A gdy żywe istoty posuwały się naprzód, wtedy i koła posuwały się obok nich, a gdy żywe istoty wznosiły się ponad ziemię, wznosiły się i koła. Szły tam, gdzie Duch chciał, aby szły, a koła wznosiły się wraz z nimi, gdyż w kołach był duch żywych istot. Gdy te szły, szły i one, a gdy te stanęły, i one stanęły; a gdy te wznosiły się ponad ziemię, wtedy i koła wznosiły się wraz z nimi, gdyż duch żywych istot był w kołach. Nad głowami żywych istot było coś w kształcie sklepienia, błyszczącego jak niesamowity kryształ, rozciągniętego w górze nad głowami. A pod sklepieniem były rozpostarte ich skrzydła, nawzajem się dotykające; każda żywa istota miała dwa skrzydła, którymi przykrywała swoje ciało. A gdy posuwały się, słyszałem szum ich skrzydeł jak szum wielkich wód, jak głos Wszechmocnego, jak hałas tłumu, jak wrzawa wojska; a gdy stanęły, opuściły swoje skrzydła. I było słychać szum znad sklepienia, które było nad ich głowami. Gdy stanęły, opuściły swoje skrzydła. A nad sklepieniem, nad ich głowami, było coś z wyglądu jakby kamień szafirowy w kształcie tronu; a nad tym, co wyglądało na tron, u góry nad nim było coś z wyglądu podobnego do człowieka. A wyżej ponad tym, co wyglądało na jego biodra, widziałem jakby błysk polerowanego kruszcu, z wyglądu jak ogień wewnątrz niego, a w dół od tego, co wyglądało na jego biodra, widziałem coś, co wyglądało na ogień i wokoło niego blask. Jak wygląda tęcza, która pojawia się na obłoku, gdy pada deszcz, tak wyglądał wokoło blask tego, co pojawiło się jako chwała Pana; gdy ją ujrzałem, upadłem na twarz. I słyszałem głos tego, który przemówił."

  • Z przykrością słucham zdań w których ludzie tzw. wierzący twierdzą, że Bóg w Starym Testamencie jest niedobry, morduje, brak w nim miłości i że dopiero Jezus Chrystus zmienił oblicze boże. Jest to fałszywy pogląd i każdy kto w niego wierzy został zwiedzony przez Szatana. Przeważnie wypowiadają się tak ci, którzy nie czytali Starego Testamentu, a jak można wypowiadać się o kimś, kogo w ogóle się nie zna. Bóg dał nam Pismo Święte, byśmy dzięki temu lepiej Go poznali. Nim będziesz oczerniał Boga przeczytaj wpierw Stary Testament a ujrzysz mnóstwo tekstów w których Bóg jest wychwalany, miłowany jak również sprawiedliwy o czym bardzo wielu zapomina. Miłość nie powoduje tego, że nie dosięgnie nas sprawiedliwość, choć i ta w tym negatywnym znaczeniu dosięga nas tylko w niewielkim stopniu gdyż karą za grzech jest śmierć, a jak wiemy ci co zostaną wybawieni dostąpią żywota wiecznego dzięki łasce Jezusa Chrystusa. Mówienie, że Jezus Chrystus zmienił nastawienie boże jest również o tyle błędne, że są wersety w Biblii, które mogą wskazywać,  że to właśnie Jezus prowadził Izraelitów po pustyni.

    Nielogicznym jest również twierdzenie, że Bóg Ojciec jest zły a Syn Jezus dobry. Nawet gdy pominiesz Stary Testament i będziesz czytać tylko Nowy, natkniesz się na mnóstwo tekstów w których Bóg z Synem stawiany jest na równi, jak chociażby te:

    Ewangelia Jana 10.30 "Ja i Ojciec jedno jesteśmy."

    Ewangelia Jana 14.7-11 "Gdybyście byli mnie poznali i Ojca mego byście znali; odtąd go znacie i widzieliście go. Rzekł mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam. Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje. Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie"

    Czy Jezus będąc dobrym porównywałby się z niedobrym Ojcem ? Byłaby to sprzeczność. Uznając Stwórcę za niemiłującego tak samo mocno jak Chrystus, stawiamy swoją wiarę chrześcijańską na równi z niewiedzą a nawet brakiem wiary. Taka wiara jest pusta, nie miłujesz wtedy Boga ale swojego bożka którego stworzyłeś w umyśle. Nie można prawdziwie kochać Boga uznając jednocześnie, że on nie miłuje ludzi.

    Są w Starym Testamencie rozdziały w których przeczytamy, że Bóg karze ludzi, wysyła Izraelitów by zabili bezbożników, co w porównaniu z okazaną miłością Jezusa wypada na pierwszy rzut oka bardzo blado. Jak można kochać ludzi, karząc ich jednocześnie zabijać ?

    Jest to odpowiedź na osobny temat, tutaj udzielę tylko krótkiej odpowiedzi. Bóg jest naszym Ojcem a my nieposłusznymi dziećmi. Stale grzeszymy i nie postępujemy właściwie, w tym również ci którym wydaje się, że są bardzo dobrymi ludźmi co już świadczy o ich dumie. Bóg widząc nasze upadki kara nas ale z myślą o tym by wyszło nam to na dobre. Tak jak np. rodzic zabrania dziecku oglądać telewizję czy wychodzić na podwórko, tak samo wychowuje nas Bóg. Nie pokazuje się nam wprost ale działa poprzez różne sytuacje, które jak się nam wydaje nie zawsze są właściwe. Podobnie myślą dzieci, które z nich w danej chwili przyzna rację, iż dobrze się stało że dostało karę ?  Jak podrośnie to zmieni zdanie, tak samo my gdy po śmierci ujrzymy co Bóg dla nas uczynił przyznamy rację. Czy kochający rodzić karze swoje dzieci by się na nich wyżywać czy robi to dla ich dobra bo wie, że zaprocentuje to w przyszłości ? Również Bóg postępuje właściwie a przecież wiedzą i rozumem nie możemy się z Nim nawet równać. Zaufaj Bogu, że jego sposoby wychowywania są właściwe, a to że się z nimi nie zgadzasz to nie znaczy, że masz rację. Nie każda kara, czyli jakieś niedobre wydarzenie pochodzi od Boga. Wiele z nich to konsekwencja naszych decyzji, otoczenia a nawet obcych ludzi, którzy nie kierowali się miłością. To w jakim żyjemy społeczeństwie zależy od ludzi, skoro taki tworzymy świat, to w takim żyjemy i nie zrzucajmy winę za całe zło jakie nas spotyka na Boga.

    Rodzice wraz z rozwojem dziecka zmieniają sposób wychowania. Czyż i Bóg nie może czynić podobnie ? Stary Testament uczy nas miłości do bliźniego, (przeczytaj temat Miłość do bliźniego na podstawie Psalmu 37 w dziale Pismo Święte) choć nie widzimy tego tak wyraźnie jak w Nowym Testamencie. Zarówno Stary jak i Nowy Testament uczy miłości, jednak w Starym Testamencie może nam się wydawać, że Bóg jest tam bardziej stanowczy - surowy, jak również bezpośrednio przebywający wśród ludu wybranego. Po przyjściu Jezusa, nie ma już tak charakterystycznych proroków, przewodnik czy przywódców (Abraham, Mojżesz, Dawid, Jeremiasz, Izajasz) jak też nie ma już świątyni z widzialnym obłokiem za dnia i slupem ognia w nocy. Czy Bóg zmienił sposób naszego wychowywania ? Być może tak, na pewno zmienił to że nie jest już widzialne jego świadectwo przebywania w świątyni. Tak jak zmienia się świat, tak może zmieniać się sposób wychowywania, choć pamiętajmy że miłość boża jest niezmienna a Bóg zrobi wszystko co w Jego mocy by nas do siebie przyciągnąć.

    Jak miłujący Bóg mógł kazać zabijać całe miasta ? Tutaj również odpowiedź nadaje się na osobny temat, więc odpowiem w skrócie. Co się stanie gdy do grupy 1000 osób, wprowadzisz 300 zdemoralizowanych, składających własne dzieci na ofiarę, uprawiających seks z kim popadnie i gdzie popadnie, czczących demony itp. Czy te 1000 osób będzie mogło żyć w spokoju razem na tym samym terenie ? Nierealne! Całe narody były wypaczone, prowadziły tak zdemoralizowany tryb życia, że nie dałoby się ich nawrócić. Były oczywiście osoby jak np. Rachab, których serce mogło zostać nawrócone i tak się działo. Każdy kto chciał porzucić swoje podłe życie, mógł przejść na stronę Izraelitów wśród których była duża grupa obcokrajowców. Odpowiedź wydałaby się prosta gdyby wśród tych 300 osób nie znajdowały się jeszcze noworodki, które nie mają świadomości a można je było przecież wychować. Cóż więc z nimi, gdzie tutaj miejsce na miłość ? Nie każda śmierć jest złem, dla osób które będą zbawione śmierć jest zyskiem, pisał tak Paweł w Liście do Filipian 1.21-23 "Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem. A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;". Noworodki oraz małe dzieci, pomimo tego, że umarły zyskały życie wieczne a ile z nich gdyby dorosło dostąpiłoby zbawienia ? Z pewnością niewiele. Więcej na ten temat, znajdziesz w podobnym artykule Dlaczego małe dzieci umierają ? w dziale Cierpienie.

    Często zapominamy również, że Bóg jest sprawiedliwy a skoro grzeszymy to powinniśmy dostać to co sami nabroiliśmy. Karą za grzech jest śmierć. Gdyby Bóg nie kierował się miłością a tylko sprawiedliwością już dawno byśmy umarli. Bóg jest świętością, nie ma w Nim grzechu, jest nieskazitelny, a my ze swoim grzechami nie mamy prawa przebywać u Jego boku. Dopiero po śmierci gdy zostaniemy z grzechów oczyszczeni będziemy mogli dostąpić tego zaszczytu. To co nas spotyka jest niewspółmierne z tym jakie zło my wyrządzamy. Wystarczy np. że zjesz mięso z ubojni. Czy wiesz jak bardzo cierpiało takie zwierzę nim zostało zabite ? Zło do jakiego się przyczyniłeś nie spada na ciebie w takiej sile w jakiej by mogło. 

    Izraelici nawet gdy byli brani do niewoli, umierali z głodu nie mówili złego słowa na Boga, wręcz przeciwnie, wołali że jest sprawiedliwi i miłosierny a miłość Jego nie zna granic. Wiedzieli, że cierpią z powodu swojej głupoty, odrzucenia tarczy bożej, przeczytaj chociażby Księgę Nehemiasza rozdział 9 a wśród niej między innymi:

    Ty jedynie jesteś Panem!

    Ty wejrzałeś na niedolę naszych ojców w Egipcie i wysłuchałeś ich wołania nad Morzem Czerwonym. 

    Gdy byli głodni, dałeś im chleba z nieba, wodę ze skały im wydobyłeś, gdy byli spragnieni, i obiecałeś im, że wkroczą i odziedziczą ziemię, którą dać im poprzysiągłeś.

    Lecz oni, nasi ojcowie, podle postąpili, usztywniając swoje karki i nie słuchając twoich przykazań.

    Uchylali się od posłuszeństwa, nie pomnąc na cuda, jakie czyniłeś z nimi, owszem, usztywniali swoje karki i wpadli na pomysł, aby wrócić do swojej niewoli w Egipcie.

    Ale Ty jesteś Bogiem odpuszczenia, miłosiernym i litościwym, cierpliwym i wielce łaskawym, więc ich nie opuściłeś.

    Ty dla wielkiego swego miłosierdzia nie opuściłeś ich na pustyni; słup obłoczny nie odstąpił od nich w dzień, prowadząc ich po drodze, ani słup ognisty w nocy, oświetlając im drogę, po której iść mieli.

    Dałeś im swego dobrego ducha, aby ich pouczał; twojej manny nie odjąłeś od ich ust i wodę im dałeś, gdy byli spragnieni.

    Przez czterdzieści lat utrzymywałeś ich na pustyni tak, że niczego im nie brakło.

    Jedli tedy i byli syci, utyli i opływali w dostatki dzięki wielkiej twojej dobroci.

    Wtedy stali się oporni i zbuntowali się przeciwko tobie, i odrzucili od siebie twój zakon, zabili twoich proroków, którzy ich ostrzegali, aby ich nawrócić do ciebie, i popełnili wielkie bluźnierstwa.

    W czasie ucisku zaś wołali do ciebie, a wtedy Ty wysłuchałeś ich z niebios i według obfitego swego miłosierdzia dałeś im wybawicieli, którzy wybawiali ich z ręki ich wrogów.

    Lecz gdy znów zażyli spokoju, zawrócili do czynienia zła przed tobą.

    Wtedy znowu wołali do ciebie i Ty wysłuchałeś ich z niebios, i wyrwałeś ich wiele razy według obfitego miłosierdzia twego.

    Ostrzegałeś ich, aby ich nawrócić do swego Zakonu, lecz oni podle postąpili i nie słuchali twoich przykazań i grzeszyli przeciwko twoim prawom. Jeżeli je człowiek wypełnia żyje. Lecz oni odwracali się do nich plecami, usztywniali swoje karki i nie usłuchali. 

    Przez wiele lat okazywałeś im cierpliwość i ostrzegałeś ich przez swego ducha za pośrednictwem swoich proroków, lecz oni nie przyjęli tego w swoje uszy. 

    Dzięki obfitemu miłosierdziu twojemu nie wygubiłeś ich i nie opuściłeś, gdyż Ty jesteś Bogiem litościwym i miłosiernym. 

    Wszak Ty jesteś sprawiedliwy we wszystkim, co przyszło na nas; Ty dochowałeś wierności, ale my postąpiliśmy bezbożnie: nasi królowie, nasi książęta, nasi kapłani i ojcowie nie wypełniali twojego Zakonu i nie zważali na twoje przykazania i na twoje napomnienia, których im udzielałeś.

    Gdy jeszcze byli w swoim królestwie, mimo obfitych dóbr, które im dałeś, w ziemi rozległej i urodzajnej, którą im dałeś, nie służyli ci i nie odwrócili się od swoich złych uczynków.