Blog religijny - komentarz - interpretacja - znaczenie

A tak, żeś letni ... wypluję cię z ust moich.

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Apokalipsa 3.15-16 "Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący!  A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich."

List do Laodycei skierowany jest do społeczeństwa w którym obecnie żyjemy. Jest to ostatni z listów do zborów, które reprezentują okresy w chrześcijaństwie. W wersetach 15 i 16 zawarte są mocne słowa, które niejedną osobę powinny postawić do pionu. Koniec tych, którzy umrą jako letni lub zimni jest przesądzony, czyli śmierć wieczna.

Gorący to osoba, która swoim sercem i czynami udowadnia, że kocha Boga, postępuje/stara się postępować nienagannie. Grzeszy każdy, nawet gorący, ale żałuje za swoje grzechy, prosi Boga o przebaczenie, pomaga innym w potrzebnie, nawet tym którzy wyrządzili dużo przykrości.

Zimny to ateista, który nie kryje się z tym, że nie wierzy w Boga, jak również np. satanista odrzucający Stwórcę a czczący demony.

Letni to obłudnik, który ustami wyznaje że jest osobą wierzącą, może się nawet modlić, chodzić do kościoła ale sercem i czynami jest z dala od Boga. Pan nie ma radości z takiego podejścia. Cóż z tego, że co tydzień chodzisz do kościoła, codziennie się modlisz, dajesz na tacę, skoro nie robisz nic więcej. Na świat przyszliśmy między innymi po to, by swoim życiem zaświadczać że miłość boża działa w naszych sercach. Ile osób co tydzień uczęszcza na kazania, msze, zebrania zborowe by w pozostałych dniach tygodnia swym zachowaniem pogrążać się coraz dalej w obłudzie. Bóg nie akceptuje takich zachowań.

Dlaczego Bóg woli zimnego od letniego ?

Letni swym postępowaniem ma o wiele gorszy wpływ na gorącego niż zimny. Chrześcijanin gorący, gdy widzi osobę zimną, nie zrezygnuje tak łatwo z wysokich standardów bożych, będzie starać się przestrzegać przykazań, zachowywać zgodnie z wolą bożą. Co gdy gorący będzie w grupie letniej ? Zacznie zaniżać standardy, nauki jakimi się kierował, po części wprowadzać udogodnienia, wypaczenia i ustępstwa, które są niezgodne z tym czym nauczał Pan. Osoba taka, po jakimś czasie, staje się letnia, wpada w pułapkę z której jest ciężko wyjść.

Posłyszmy się przykładem:

Gorący przebywa długo czas z zimnym. Widzi jego bezbożne zachowanie, łatwo jest mu oddzielić prawdę od fałszu. Rezygnując z Boga, musiałby dokonać diametralnego wyboru, całkowicie się odwrócić, robiąc to w pełni świadomie. Nie jest w tym przypadku wciągnięty w pułapkę, wie jaką podejmie decyzję.

Gorący przebywa z letnim, który nie przestrzega wszystkich przykazań. Gorący widząc to, może być zachęcony tym, że skoro letni jest osobą rzekomo wierzącą to on przecież też, może zrobić wyjątek i jedno z przykazań odrzucić, przestrzegając pozostałych. W ten sposób chcemy być mądrzejsi od Stwórcy, wywyższamy się ponad Jego mądrość. Przebywanie z letnim to nie tylko przykazania, to także nasze codzienne postępowanie. Świat opanowany jest znieczulicą, nasze sumienia wzruszają się gdy widzimy cierpiące dzieci, dramatyczne reportaże telewizyjne itp. Potrafimy wtedy czasami pomóc, ale gdy o pomoc nikt nas nie poprosi, to sami od siebie jej nie dajemy, co gorsza odmawiamy jej również nieznajomym, a w Biblii czytamy, że niejeden goszcząc nieznajomego, anioła przyjmował. Kto potrafi wyjść z inicjatywą pomocy, dla osoby która wyrządzała mu zło ? a tego uczy Pismo Święte. Czytamy również, że mamy modlić się za naszych ciemiężycieli, tym którzy nam złorzeczą. Ile osób to czyni ?

Letniość powoduje, że osoba gorąca przestaje być gorącą, stając się letnią, trącać tym samym zbawienie, oddalając się od Boga. Każde pójście na ustępstwo, odrzucenie nauki bożej na rzecz ludzkiej jest krokiem wstecz, które doprowadzić może do bycia wierzącym tylko z nazwy.

 

Słowa wypluję cię z ust moich wskazują jednocześnie na, to że nie wszyscy zostaną zbawieni. Ci co są letni, zostaną przez Boga odrzuceni, dla nich nie ma miejsca w niebie. Jak przykre i smutne by musiało być to miejsce, gdyby znaleźli się tam obłudnicy. Bóg jest miłością ale kieruje się również sprawiedliwością, nie pozwoli na to, by w niebie znalazły się osoby, które swym przyszłym życiem zatruwały życie innych, dla nich jest śmierć wieczna, a więc to co sami wybrali. Nie Bóg jest winny takiego wyboru, ale my sami.

Cuda Pana Jezusa - Nakarmienie pięciu tysięcy

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Nakarmienie pięciu tysięcy mężów oprócz niewiast i dzieci, jest pierwszym cudem, który opisany jest w każdej z czterech ewangelii.

Opis cudu znajdziemy w Ewangelia Mateusza 14.15-23, Ewangelia Marka 6.35-45, Ewangelia Łukasza 9.12-17 oraz

Ewangelia Jana 6.5-15 " A Jezus podniósłszy oczy i ujrzawszy, że mnóstwo ludu przychodzi doń, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby mieli co jeść? (6) A mówił to, wystawiając go na próbę; sam bowiem wiedział, co miał czynić. (7) Odpowiedział mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy dla nich chleba, choćby każdy tylko odrobinę otrzymał. (8) Rzekł do niego jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: (9) Jest tutaj chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest na tak wielu? (10) Rzekł Jezus: Każcie ludziom usiąść. A było dużo trawy na tym miejscu. Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy. (11) Jezus wziął więc chleby i podziękowawszy rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym, podobnie i z ryb tyle, ile chcieli. (12) A kiedy się nasycili, rzekł do uczniów swoich: Pozbierajcie pozostałe okruchy, aby nic nie przepadło! (13) Pozbierali więc, i z pięciu chlebów jęczmiennych napełnili dwanaście koszów okruchami, pozostawionymi przez tych, którzy jedli. (14) Wtedy ludzie ujrzawszy cud, jaki uczynił, rzekli: Ten naprawdę jest prorokiem, który miał przyjść na świat. (15) Jezus zaś poznawszy, że zamyślają podejść, porwać go i obwołać królem, uszedł znowu na górę sam jeden."

Posłużmy się opisem z Ewangelii Jana, gdyż jest ona najbardziej szczegółowa i zawiera w wersecie 15 ważne dla nas informacje.

(5) A Jezus podniósłszy oczy i ujrzawszy, że mnóstwo ludu przychodzi doń, rzekł do Filipa: Skąd kupimy chleba, aby mieli co jeść?

Każde pytanie zadane przez Jezusa do człowieka nie było wypowiedziane po to by Pan się dowiedział czegoś nowego. Znał odpowiedzi a mimo to pytał. Dlaczego ? Prosty przykład: W szkole uczniowie/studenci chodzą na zajęcia ale nigdy nie są odpytywani. Jaką wiedzę wtedy osiągną ? Tak samo Jezus, zadając pytania chciał by ludzie próbowali znaleźć rozwiązania jednocześnie się ucząc.

 

(6) A mówił to, wystawiając go na próbę; sam bowiem wiedział, co miał czynić.

Filip już dość długo chodził z Panem, widział Jego dotychczasowe cuda, nie tylko te zapisane w Piśmie Świętym, gdyż jak czytamy nie wszystkie dzieje Jezusa zostały spisane. Powinien znać odpowiedź, czy zdawał sobie wtedy wiarę, że Jezus może uczynić i ten cud ?

 

(7) Odpowiedział mu Filip: Za dwieście denarów nie wystarczy dla nich chleba, choćby każdy tylko odrobinę otrzymał.

Denar miał mniej więcej równowartość dziennej stawki pracownika. Tłum składał się z 5000 mężczyzn, do tego trzeba doliczyć kobiety i dzieci. Filip nie odpowiedział duchowo ale materialnie. To samo podejście mieli uczniowie podczas kolejnego rozmnożenia chleba o czym czytamy w Ewangelii Marka 8.4 "I odpowiedzieli mu uczniowie jego: Skądże ktoś potrafi ich nakarmić chlebem, tutaj, na pustyni ?". Nam może to wydawać się dziwne, że będąc u boku Stwórcy nie widzieli innej możliwości. Pokazuje to, jak wiele musieli się jeszcze nauczyć. Skoro uczniowie mieli z tym problem, tym bardziej my powinniśmy poświęcaj więcej czasu na studiowaniu Pisma Świętego.

 

(8) Rzekł do niego jeden z uczniów jego, Andrzej, brat Szymona Piotra: (9) Jest tutaj chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest na tak wielu?

Ryba jest jedynym zwierzęcym, która została przez Jezusa rozmnożona a wcześniej pomógł w ich złowieniu o czym czytamy w "Ewangelii Łukasza 5.5-7 "A odpowiadając Szymon, rzekł: Mistrzu, całą noc ciężko pracując, nic nie złowiliśmy; ale na Słowo twoje zarzucę sieci. A gdy to uczynili, zagarnęli wielkie mnóstwo ryb, tak iż się sieci rwały. Skinęli więc na towarzyszy w drugiej łodzi, aby im przyszli z pomocą, i przybyli, i napełnili obie łodzie, tak iż się zanurzały", jak również dał je do zjedzenia uczniom po swoim zmartwychwstaniu, Ewangelia Jana 21.5-13 " Rzekł im więc Jezus: Dzieci! Macie co do jedzenia? Odpowiedzieli mu: Nie. A On im rzekł: Zapuśćcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie. Zapuścili więc i nie mogli jej już wyciągnąć z powodu mnóstwa ryb. Wtedy ów uczeń, którego miłował Jezus, rzekł Piotrowi: Pan jest. Szymon Piotr więc, usłyszawszy, że Pan jest, przepasał się szatą, był bowiem nagi, i rzucił się w morze; drudzy zaś uczniowie przybyli w łodzi, bo byli niedaleko od lądu, mniej więcej na dwieście łokci, ciągnąc sieć z rybami. A gdy wyszli na ląd, ujrzeli rozniecone ognisko i rybę położoną na nim, i chleb. Rzekł im Jezus: Przynieście kilka ryb, które teraz złowiliście. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął sieć na ląd, pełną wielkich ryb, których było sto pięćdziesiąt trzy; a chociaż ich tyle było, nie podarła się sieć. Rzekł im Jezus: Pójdźcie i spożywajcie. A żaden z uczniów nie śmiał go pytać: Kto Ty jesteś? Bo wiedzieli, że to Pan. A Jezus zbliżył się, wziął chleb i dał im, podobnie i rybę." Na podstawie tych wersetów, osoby nie spożywające mięsa, mogą z czystym sumieniem spożywać ryby. Mały chłopiec który oddał wszystkie swoje chleby i ryby zaufał Panu. Nie było w jego postawie egoizmu. Możemy się uczyć, jak powinniśmy się dzielić z innymi w potrzebie.

  

(10) Rzekł Jezus: Każcie ludziom usiąść. A było dużo trawy na tym miejscu. Usiedli więc mężczyźni w liczbie około pięciu tysięcy.

 Jedzenie jest darem od Boga. Ludzie mieli spocząć na swoich miejscach, a nie jeść "w biegu" na stojąco. 

 

(11) Jezus wziął więc chleby i podziękowawszy rozdał uczniom, a uczniowie siedzącym, podobnie i z ryb tyle, ile chcieli.

W tym momencie nastąpił cud. Bóg był w roli usługującego, mógł przecież rozmnożyć chleb i spocząć. Nie zrobił tego, również brał udział w rozdawaniu. Jest to cudowna lekcja dla nas. Nie wywyższajmy się nad innymi, skoro Bóg służył nam, my tym bardziej powinniśmy pomagać bliźnim. Wśród całej masy ludzi, mogli być też Jego przeciwnicy, a jednak mimo to również zostali nakarmieni. Bóg każdemu okazuje miłość, bez względu na serce człowieka.

 

(12) A kiedy się nasycili, rzekł do uczniów swoich: Pozbierajcie pozostałe okruchy, aby nic nie przepadło! (13) Pozbierali więc, i z pięciu chlebów jęczmiennych napełnili dwanaście koszów okruchami, pozostawionymi przez tych, którzy jedli.

Kto z nas mając dar rozmnażania chleba zajmowałby się zbieraniem tego co pozostało ? Jezus pomimo, że dokonywał cuda, polecił by zebrano pozostały chleb. Ile jedzenia miesięcznie z naszej winy wyrzucamy do kosza ? Za każdym razem gdy to robimy, powinniśmy pamiętać o tym że jedzenie należy szanować.

 

(14) Wtedy ludzie ujrzawszy cud, jaki uczynił, rzekli: Ten naprawdę jest prorokiem, który miał przyjść na świat.

Zgromadzenie ludzi widząc cud jaki nie dokonał nikt inny wcześniej, uwierzyło w to że Jezus jest zapowiadanym prorokiem. Nie uwierzyli w to, że jest Synem Bożym, o czym świadczy werset 15. Izraelici oczekiwali proroka, który wyzwoli ich od ciemiężycieli jakimi w owym czasie byli Rzymianie.

 

(15) Jezus zaś poznawszy, że zamyślają podejść, porwać go i obwołać królem, uszedł znowu na górę sam jeden.

Jezus Chrystus przyszedł na świat by umrzeć za nasze grzechy. Nie chciał władzy o jaką zabiegają ludzie. Mógł z łatwością usiąść na tronie, zniszczyć przeciwników i panować jako władca, jednak nie chciał tego uczynić. Smutne jest to, że ludzie widząc Boga, nie postąpili duchowo ale materialnie, szukając korzyści dla życia ziemskiego lekceważąc duchowe.

Dowody na istnienie potopu i wieku ziemi

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Dowody na istnienie potopu i wieku ziemi

Zapraszam do obejrzenia bardzo ciekawego filmu. Zobaczymy tam dowody na istnienie potopu oraz młodego wieku ziemi.

Według Biblii ziemia ma około 5800-6000 lat. Film nie podaje dokładnego wieku ziemi ale obala teorię ewolucji kształtowania się naszego świata przez miliardy lat.

Przedstawione jest tam między innymi:

- jak powstaje węgiel oraz ślady dinozaurów w węglu,

- jak powstaje ropa oraz to gdzie ropa wytwarzana jest na bieżąco,

- jak powstał Wielki Kanion oraz niszczycielska siła wody,

- inne ciekawe informacje.

Być może, ci co nie wierzą w Boga oraz biblijny potop, choć trochę zastanowią się nad tym, czy teoria ewolucji jest fikcją.

Dowody na istnienie potopu i wieku ziemi

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Zapraszam do obejrzenia bardzo ciekawego filmu. Zobaczymy tam dowody na istnienie potopu oraz młodego wieku ziemi.

Według Biblii ziemia ma około 5800-6000 lat. Film nie podaje dokładnego wieku ziemi ale obala teorię ewolucji kształtowania się naszego świata przez miliardy lat.

Przedstawione jest tam między innymi:

- jak powstaje węgiel oraz ślady dinozaurów w węglu,

- jak powstaje ropa oraz to gdzie ropa wytwarzana jest na bieżąco,

- jak powstał Wielki Kanion oraz niszczycielska siła wody,

- inne ciekawe informacje.

Być może, ci co nie wierzą w Boga oraz biblijny potop, choć trochę zastanowią się nad tym, czy teoria ewolucji jest fikcją.

Powstawanie węgla

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Jak powstaje węgiel ?

Teoria 1 na którą powołują się ewolucjoniści (niezgodna z Pismem Świętym ze względu na wiek powstawania):

Węgiel powstawał 360-30 milionów lat temu z obumarłych roślin na terenach bagiennych, podmokłych. Obumarłe tkanki roślinne tworzą torf, który przemieszczając się głębiej pod ziemię, ulega większemu ciśnieniu oraz wysokiej temperaturze. Wspomniany brak tlenu, ogromne ciśnienia, odpowiednia temperatura oraz miliony lat sprawiają, że w miejscu byłego torfu powstaje węgiel. Im dłużej węgiel przeleżał w danym miejscu tym lepsza była jego jakość, aż do osiągnięcia grafitu czyli 100% węgla.

Teoria 2 Powstawanie węgla zgodnie z Biblią

Przed potopem ziemia otoczona była parą wodną, ziarnem lodowym bądź płaszczem wodnym. Jest to jak najbardziej możliwe, tak jak chociażby istniejące pierścienie Jowisza, Saturna czy Uranu, z tą różnicą, że ów płaszcz otaczał całą ziemię a nie tworzył tylko pierścień oraz mógł unosić się na wyższych poziomach atmosfery. Kolejnym dowodem są również odkryte księżyce lodowe np. księżyc Saturna nazwany Tetyda składający jak się przypuszcza prawie w całości z lodu wodnego. Bez względu na wszystko odpowiedź i tak daje nam samo Pismo Święte:

1 Księga Mojżeszowa 1:7 "Uczynił więc Bóg sklepienie, i oddzielił wody pod sklepieniem od wód nad sklepieniem; i tak się stało."
1 Księga Mojżeszowa 7:11-12 "W roku sześćsetnym życia Noego, w miesiącu drugim, siedemnastego dnia tego miesiąca, w tym właśnie dniu wytrysnęły źródła wielkiej otchłani i otworzyły się upusty nieba. I padał deszcz na ziemię przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy."

Wspomniany płaszcz wodny, zatrzymywał szkodliwe promieniowanie X, UV, gamma itd. (warto poczytać o tym co zatrzymuje woda), dzięki czemu na ziemi było więcej tlenu (około 31%, obecnie 21%) oraz większe ciśnienie. Większa ilość tlenu oraz brak szkodliwego promieniowania przyczynia się do zdecydowanie większego wzrostu roślin. Przykładem tego może być 15 metrowe drzewo pomidorowe wyhodowane przez nieżyjącego dziś Dr Kei Mori. Jak więc duże były rośliny w czasach przedpotopowych ? Dokładnie nie wiemy, ale możemy przypuszczać, że mogły być 3-4 razy większe. Taka ilość wystarczy by powstały z nich znajdowane dziś pokłady węgla. Większe mogły być również zwierzęta. Ziemia przed potopem była w większość lądowa, świadczyć o tym może zapis:

Psalm 24:1-2 " Psalm Dawidowy. Pańska jest ziemia i to, co ją napełnia, Świat i ci, którzy na nim mieszkają. On bowiem założył ją na morzach I utwierdził ją na rzekach." 
Psalm 136:6 "Tego, który rozpostarł ziemię na wodach, Albowiem na wieki trwa łaska jego!"

Biblia wspomina, że podczas potopu wytrysnęły źródła wielkiej otchłani. Mogą to być ogromne ilości gorącej wody mieszczącej się pod ziemią a wraz z nią lawy, erupcje wulkanów, trzęsienia ziemi, ogromne przesunięcia płyt tektonicznych, wypiętrzenia gór, prądy wodne itp. Ciśnienie jakie wtedy panowało było niewyobrażalnie wysokie, woda wypływająca z wnętrza musiała mieć wysoką temperaturą, były to idealne warunki do tego by w krótkim czasie uformował się węgiel. Dziś na Antarktydzie znajdujemy skamieniałe liście, na najwyższych górach skamieniałe małże, zadziwiających odkryć jest zdecydowanie więcej.

 

Dowody na powstanie węgla po potopie.

Rośliny, woda, ciśnienie oraz temperatura. Te cztery pozycje wystąpiły podczas potopu. Ogromne temperatury oraz ciśnienie działają na rośliny z niesamowitą siłą, zamieniając je w węgiel. Nie trzeba wcale milionów lat by powstał węgiel. Obejrzyj film https://www.youtube.com/watch?v=wlxxecVrysY

Na 1 metr węgla potrzeba 10-15 metrów torfu, niektóre pokłady mają aż 60 metrów, co daje nam 600-900 metrów torfu. Ile roślin w naturalnym procesie by musiało obumrzeć by powstało tyle węgla w jednym miejscu ? Potop ten problem rozwiązuje, przesunięcia oraz prądy bez problemu mogły przenieść w dane miejsce wystarczającą ilość materiału. 

Według teorii ewolucji węgiel ma 360-30 milionów lat, człowiek który rzekomo według nich powstał z małpy ma tylko 2-3 miliony lat. Dziś w węgle znajduje się przedmioty sporządzone przez człowieka tj. łańcuszki, kubki, łyżeczki, wyroby metalowe, a więc stworzone 27 mln lat przed jego powstaniem. Już samo to obala błędną teorię ewolucji. Wiele znajdowanych wyrobów metalowych, pochodzących sprzed potopu, ma takie właściwości stopu, że nie sposób je wytworzyć oraz podrobić w obecnie panujących warunkach atmosferycznych. Jest to jednak możliwe, gdy powietrze będzie czystsze i zawierało około 30% tlenu w powietrzu.

Dlaczego więc nauka milczy i nie obala się teorii ewolucji ? Ci co wierzą w ewolucję nie wierzą w Boga. Który z naukowców, badaczy jest skłonny przyznać się do tego, że to co głosił jest nieprawdą ? Nawet jeśli to zrobi, to pojedyncze głosy niewiele znaczą. Obawiają się upokorzenia oraz utraty pracy. Są tak zaślepieni swoją wizją, że odrzucają dowody, które świadczą przeciwko ewolucji. Obalając teorią ewolucji, musielibyśmy zmienić podręczniki szkolne, system nauczania, w koszu wylądowałoby wiele produkcji filmowych w tym naukowych. Spora część ludzi straciłaby pracę, mało kto by się z nimi liczył, wyśmiewano by się z nich, że uczyli bajek. Kto z ateistów odważyłby się na taki krok ? Tylko nieliczni, a głosy nielicznych nie przemogą obecnych publikacji i programów telewizyjnych. W popularnym kanale National Geographic nieustannie karmieni jesteśmy zdaniami typu: "miliony lat temu" i to w filmach rzekomo dokumentalnych nie związanych z ewolucją. Człowiek stale nasycony takimi programami, musi całkowicie zmienić swój pogląd by uwierzyć w potop i biblijne powstawanie świata. Ciężko jest wyrwać kogoś z błędu, gdy tyle lat słyszał całkiem odmienne nauczanie. Osoba niewierząca, uparcie odrzucająca istnienie Boga, mając niezbite dowody na istnienie Boga oraz obalające teorię ewolucji, zawsze znajdzie sposób by odwrócić się od prawdy, tak jak zrobił to Judasz.

 

Rozdział 2 - Fałszywi nauczyciele, pastorzy i księża - zwiedzenie

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Drugi List św. Piotra rozdział 2

(1) Lecz byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki i zapierać się Pana, który ich odkupił, sprowadzając na się rychłą zgubę.

Fałszywi nauczyciele bardzo szybko pojawili się w chrześcijaństwie. Już za życia apostołów, tworzyli rozłamy w lokalnych zborach, wprowadzali błędne nauki, zwodząc wyznawców. Autor listu, prawdopodobnie Piotr ostrzega nas przed nimi. Po czym ich poznać ? Tutaj mowa jest o zgubnej nauce, czyli takiej, która zamiast opamiętać grzesznika, spowoduje tak naprawdę oddalenie od nauk biblijnych. Niektórych z nich, poznamy po tym, że będą zapierać się Pana Jezusa, co jest np. cechą charakterystyczną dla Świadków Jehowy i wszystkich tych wyznań religijnych, które pomniejszają rolę Jezusa w naszym zbawieniu. Błędna nauka to nie tylko odrzucenie Pana jako Boga, ale wszelkie inne tezy, poglądy czy wierzenia niezgodne z Pismem Świętym, jak chociażby stawianie tradycji ludzkiej nad Słowem Bożym. Skutkiem tych decyzji będzie zguba, czyli śmierć wieczna.

 

(2) I wielu pójdzie za ich rozwiązłością, a droga prawdy będzie przez nich pohańbiona.

Niestety ale wielu wyznawców uwierzy w błędną naukę i przyjmie to zgubne wyznanie. Jak wielu głosicieli, którzy mienią się chrześcijanami, zaniża poziom standardów biblijnych ? W ilu kościołach słyszy się, np. że związki kobieta z kobietą, mężczyzna z mężczyzną są wynikiem choroby, nie będące grzechem ? Wręcz popiera się tak niezdrowo biblijne zachowania. Swoim postępowaniem, sprowadzą zgubę na siebie, hańbiąc jednocześnie nauki płynące z kart Pisma Świętego.

 

(3) Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści; lecz wyrok potępienia na nich od dawna zapadł i zguba ich nie drzemie.

Wielu fałszywych nauczycieli, będzie wykorzystywać wyznawców dla zysków materialnych i emocjonalnych. Chciwość to nie tylko pieniądze, ale również uznanie, chęć bycia kimś ważniejszym. Jedna z cech, która obnaża takich nauczycieli, to ich bogactwo i pycha. Nie tym mamy się kierować w naszym życiu. Wyrok ich potępienia od dawna na nich zapadł, można interpretować tym, że Bóg od dawna ostrzega nas co stanie się ze zwodzicielami, ich los jest z góry przesądzony. Wiedzą co ich za to czeka, a mimo to z powodu chciwości brną dalej w obłudzie i pociągają za sobą innych.

 

(4) Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd;

Wiemy o tym, że podczas buntu aniołów, 1/3 z nich trafiła na ziemię a nie do otchłani. Czytając kolejne wersety rozdziału, możemy wyciągnąć wniosek, że stało się to przed potopem oraz może mieć z nim duży związek. Rozdział drugi mocno potępia wszelkie zboczenia seksualne. Zwróćmy również uwagę w Pierwszej Księdze Mojżeszowej, 6.4, oraz Pierwszym Liście Piotra 3.19-20 czytamy o duchach/aniołach uwięzionych i w każdym przypadku powiązane jest to wydarzenie z potopem. Grzech owych aniołów, musiał przekraczać jakąś barierę, której nie mogli przekroczyć. Nie mogło być to namawianie człowieka do grzechu, bo dziś demony to czynią a do otchłani nie idą. Jedna z interpretacji głosi, że grzech wspomnianych aniołów to seksualne obcowania z kobietą, wynikiem czego rodziły się dzieci/istoty które wyrastały na olbrzymów. Patrząc na to, że grzech ten za każdym razem umiejscowiony jest z rozwiązłością seksualną, wysuwana teza wydaje się być słuszna.

 

(5) również starożytnego świata nie oszczędził, lecz ocalił jedynie ośmioro wraz z Noem, zwiastunem sprawiedliwości, zesławszy potop na świat bezbożnych;

Ludzkość tak mocno popadła w grzechu, że tylko 8 ludzi na całym świecie, nadawało się do dalszego zapełniania ziemi. Gdyby Bóg nie uczynił potopu, możliwe że zostaliby oni zabici przez pozostałych mieszkańców globu.

 

(6) miasta Sodomę i Gomorę spalił do cna i na zagładę skazał jako przykład dla tych, którzy by mieli wieść życie bezbożne,

Głównym grzechem mieszkańców Sodomy i Gomory było cudzołóstwo, perwersje seksualne a więc każda grzeszna odmiana seksu.

 

(7) natomiast wyrwał sprawiedliwego Lota, udręczonego przez rozpustne postępowanie bezbożników, (8) gdyż sprawiedliwy ten, mieszkając między nimi, widział bezbożne ich uczynki i słyszał o nich, i trapił się tym dzień w dzień w prawej duszy swojej.

Czytając Stary Testament, można odnieść wrażenie, że Lot nie był tak pobożny jak został przedstawiony przez Piotra. Nie oceniajmy innych, nie znając ich środka, tylko Bóg wie jaki jest każdy z nas.

 

(9) Umie Pan wyrwać pobożnych z pokuszenia, bezbożnych zaś zachować na dzień sądu celem ukarania, (10) szczególnie zaś tych, którzy oddają się niecnym pożądliwościom cielesnym, a zwierzchnością pogardzają. Zuchwali, zarozumiali, nie lękają się nawet bluźnić mocom niebieskim.

Bóg stale jest przy nas, choć tego nie widzimy i możemy nie czuć, to mamy pewność, że gdy tylko Go o to prosimy, pomoże nam w każdej chwili, choć nie zawsze tak jakbyśmy tego oczekiwali. Wiara w Boga, pomaga ustrzec się cielesnych pokus, które niszczą człowieka do tego stopnia, że życie takiego człowieka kończy się śmiercią wieczną. Ponownie zwrócono uwagę na cielesne pożądliwości. Jak duży odsetek ludzi ulega tym pokusom ? Ile małych dzieci, młodych dziewczyn i uprowadzonych kobiet jest sprzedawanych zboczeńcom, którzy zamiast miłości kierują się w życiu żądzą chorego brutalnego seksu. Jak dużo ludzi na świecie uprawia seks grupowy ? Społeczeństwo w jakim żyjemy jest chore na punkcie erotyki, stała się ona ich przekleństwem. Człowiek żyjący w swoim świecie seksu nie jest zainteresowany Bogiem, dla niego ważniejsze są jego chore pożądania cielesne. Gardzi prawami bożymi do tego stopnia, że staje się zuchwały i nie boi się bluźnić przeciw swojemu Stwórcy.

 

(11) Chociaż aniołowie siłą i mocą są więksi od nich, nie wydają na nich przed Panem wyroku potępienia.

Aniołowie są od nas mocniejsi pod względem fizycznym i emocjonalnym. Widzą nasze upadłe życie, a mimo to nie potępiają nas. Wiedzą, że zostaniemy za to potępieni na sądzie ostatecznym, mają jednak nadzieję, że taki człowiek przed swoją śmiercią odwróci się od grzesznego życia i poprosi Boga o ratunek. Skoro aniołowie nie potępiają ludzi, my tym bardziej nie potępiajmy innych.

 

(12) Lecz oni, jak nierozumne zwierzęta, które z natury są po to, by je łapano i zabijano, bluźnią temu, czego nie znają; toteż zginą jak one (13) i poniosą karę za nieprawość. Oddawanie się w dzień rozpuście uważają za rozkosz, a gdy współbiesiadują z wami, są zakałą i hańbą, ponieważ nurzają się w swoich pożądliwościach. (14) Oczy ich wypatrują tylko cudzołożnic i nigdy im nie dość grzechu; nęcą dusze słabe, serce mają wyćwiczone w chciwości, synowie przekleństwa.

Życie zwierząt jest smutne. Zostały stworzone dla życia nie dla śmierci, urozmaicały piękny świat jaki dał nam Bóg. Człowiek sprowadził grzech i choć to on zawinił, to pierwsze umarło niewinne zwierzę. Zwierzęta nie mają takiej inteligencji jak człowiek, kierują się instynktem. Człowiek rozpustnik, bluźniąc przeciwko Stworzycielowi, wydaje na siebie wyrok śmierci. Nie chcąc iść drogą zbawienia, wybiera drogę śmierci.

 

(15) Opuściwszy drogę prostą, zbłądzili i wstąpili na drogę Balaama, syna Beora, który ukochał zapłatę za czyny nieprawe, (16) lecz został zganiony za swoją nieprawość; nieme bydlę juczne, przemówiwszy głosem ludzkim, zapobiegło nierozumnemu postępkowi proroka.

Fałszywi nauczyciele tak jak Balaam podążają za pieniędzmi. Balaam dostał odpowiedź od Boga, by nie szedł przeklinać Izraela. Gdy posłańcy z Moabu przyszli ponownie, tym razem z większymi darami, Balaam zapłonął chciwością. Znając wcześniejszą odpowiedź Pana, ponownie poszedł zapytać o to co ma czynić. Tym razem Bóg też do niego przemówił. Kto z nas, gdyby otrzymał tak wyraźny znak od Boga, dalej w myślał knułby jakby się wzbogacić ? Pewnie wielu, chciwość ludzka nie zna granic. Bóg wiedział, że Balaam ma nieszczere intencje i tym razem musiał do niego przemówić ludzkim głosem przez oślicę. Interwencja Boża nie zna granic, użyje każdego możliwego sposobu aby tylko nas ratować przed upadkiem. Balaam po tym upomnieniu, spełnił wolę bożą i błogosławił Izraela.

 

(17) Ludzie ci, to źródła bez wody i obłoki pędzone przez wicher; czeka ich przeznaczony najciemniejszy mrok. (18) Przemawiając bowiem słowami nadętymi a pustymi, nęcą przez żądze cielesne i rozwiązłość tych, którzy dopiero co wyzwolili się od wpływu pogrążonych w błędzie, (19) obiecując im wolność, chociaż sami są niewolnikami zguby; czemu bowiem ktoś ulega, tego niewolnikiem się staje.

Wszyscy ci którzy fałszywie postępują, wargami czczą Boga a sercem są po drugiej stronie, czeka jeden i ten sam los. Śmierć wieczna, czyli najciemniejszy mrok, brak życia, światłości bożej miłości. Nasze pożądliwości kierują nami, stajemy się ich niewolnikami.

 

(20) Jeśli bowiem przez poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa wyzwolili się od brudów świata, lecz potem znowu w nie uwikłani dają im się opanować, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni. (21) Lepiej bowiem byłoby dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją, odwrócić się od przekazanego im świętego przykazania. (22) Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: Wraca pies do wymiocin swoich, oraz: Umyta świnia znów się tarza w błocie. 

Człowiek który uwierzył w Boga i stracił wiarę staje się gorszy niż był wcześniej. Co jest tego powodem ? Weźmy na przykład typowego statystycznego tzw. chrześcijanina, który twierdzi, że jest "wierzący niepraktykujący" i jednocześnie w jakimś stopniu nie przekracza pewnych norm w swym zachowaniu. Powiedzmy że nie zabija, nie torturuje, czasami nawet pomaga charytatywnie ale zdradza żonę, jednak nie gwałci innych kobiet bo boi się, że jak będzie to czynić to po śmierci odpowie za to przed Bogiem. Gdy taka osoba, uwolni się od grzesznego życia jej wartości moralne urosną. Jednak gdy odwróci się od Boga, porzuci wiarę, uzna że Bóg nie jest wart zainteresowania, utraci bariery jakie powstrzymywały go przed poważniejszymi uczynkami. Może z tego powodu zacząć uprawiać seks grupowy, porywać i gwałcić kobiety czy kraść lub mordować. Pozbycie się pozytywnych wartości jakimi się kierujemy zawsze prowadzi do zguby i pogorszenia stanu. Werset 21 i 22 może również odnosić do tego, że Bóg wymaga więcej od tych którzy więcej poznali. Innymi słowy, jeśli usłyszałeś i uwierzyłeś, że Jezus jest zbawicielem i porzuciłeś tą wiarę, to ponosisz za to odpowiedzialność, w lepszej sytuacji znajdzie się więc ten który o Jezusie nie słyszał a tym samym Go nie odrzucił a w swym życiu kieruje się pozytywnymi wartościami.

 

Drugi rozdział drugiego listu św. Pawła opisuje fałszywych nauczycieli, którym może być znany nam pastor, ksiądz czy inna bliższa osoba która uczy o Bogu. Nie każdy kto głosi słowo boże jest sługą bożym. Wyżej wymieniony werset listu ujawnia w miarę łatwe do wykrycia występki fałszywych nauczycieli. W Biblii znajdziemy o wiele więcej przestróg i wskazówek, w powyższych słowach Piotr skupił się głownie na rozpuście oraz w początkowych wersetach chciwości.

 

Rozdział 3.1-7 Jak powinno się traktować żonę i męża w związku małżeńskim

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Pierwszy List św. Piotra 3.1-7

(1) Podobnie wy, żony, bądźcie uległe mężom swoim, aby, jeśli nawet niektórzy nie są posłuszni Słowu, dzięki postępowaniu kobiet, bez słowa zostali pozyskani,

Głową rodziny ma być mężczyzna. Piotr tak samo jak Paweł, pisze że kobieta ma być posłuszna mężowi, również temu, który nie jest wierzący. Posłuszeństwo takie ma swoje granice, gdy przez zachowanie męża Bóg jest spychany na dalszy plan. Bóg zawsze powinien być na pierwszym miejscu i jeśli mąż, zmusza kobietę, by nie przestrzegała np. któregoś z przykazań bożych, żona ma prawo z całą stanowczością i spokojnym sumieniem względem Stwórcy nie posłuchać się męża. Co ma zrobić, kobieta gdy jest bita i mąż się na niej wyżywa ? Często błędów należy szukać w nas samych, traktujemy związki małżeńskie jak przygodę. Ile par, bierze szybko ślub, nawet dobrze się nie poznając, widząc poważne błędy u partnera liczą, że ta druga strona się zmieni ? Ile ludzi przed poznaniem swojej drugiej połówki, prosi Boga o pomoc by stała się Jego wola a nie nasza ? To, że ktoś się nam podoba, nie oznacza, że taki związek będzie poparty przez Pana. Bóg z pewnością w jakiś sposób da znać, by taki związek nie został zawarty. Biorąc ślub, stajemy się jednym ciałem, jak można złączyć się na całe życie, nie prosząc Boga o to by to On zdecydował, czy związek ma sens ? Dziś mamy ponad 36% rozwodów z powodu głupoty i lekkomyślności młodych ludzi, którzy nie proszą Pana o pomoc.

Chrześcijanin bez względu na wszystko, ma okazywać miłość do każdego człowieka, również do własnego prześladowcy, tak jak robił to Jezus i apostołowie po jego ukrzyżowaniu. W Listach apostolskich nie znajdziemy ani jednego słowa, w których apostoł złorzeczy swojemu ciemiężycielowi. Kobieta prawdziwie wierząca, swoim poprawnym zachowaniem ma szansę nawrócić męża. Tyran widząc, że pomimo wyrządzanej krzywdy, żona jest mu wierna i pomocna, może zmienić swoją drogę życia na tą, która będzie bliska Bogu. Nie jest to łatwe zadanie, ale możliwe. Czy poświęciłabyś swoje szczęście w tym życiu, dla uratowania choć jednej duszy ? Swoim jednym ziemskim życiem, masz szansę to zrobić. Pamiętaj, że kiedyś brałaś ślub z tym człowiekiem i przysięgałaś mu wierność i miłość aż do śmierci. Nie rzucajmy słów na wiatr ale je dotrzymujmy. Gdyby społeczeństwo poważniej podchodziło do ślubu, dziś nie mielibyśmy tylu rozwodów, a związek nie był traktowany jak kontrakt który można zerwać gdy coś się nie uda.

Co powinna zrobić bita kobieta gdy jej życie jest zagrożone ? Ma prawo wywalić męża z mieszkania bądź uciec, tak jak uczynił to chociażby Paweł, gdy został oswobodzony przez anioła z więzienia a potem opuszczony na linie przez mur. Według słów z Pisma Świętego, do czasu nim mąż nie będzie czynił wszeteczeństwa, nie powinna się z nim rozwodzić. Może wydawać się to niesprawiedliwe, ale gdy spojrzymy na to szerzej to ma to sens. Gdyby był, zakaz rozwodu w takich i innych przypadkach, prawdopodobnie więcej małżeństw przetrwałoby trudne chwile by po jakimś czasie powrócić do zdrowszego życia. Zmniejszyłaby się rozpusta, zdrady, porzucanie rodziny przez męża, nieutrzymywanie dziecka, ludzie do związków małżeńskich podchodziliby z większą rozwagą.

 

(2) ujrzawszy wasze czyste, bogobojne życie.

Bogobojne życie żony z pewnością zostanie zauważone przez męża. Może teraz tego nie doceniać, ale w którymś momencie jego życia, być może sumienie go ruszy a ty swoją postawą sprawisz, że porzuci grzeszne życie i odda swoje serce Jezusowi.

 

(3) Ozdobą waszą niech nie będzie to, co zewnętrzne, trefienie włosów, złote klejnoty lub strojne szaty,

Bóg upomina, by nie zaprzątać sobie głowy przesadnym strojeniem. Powinnyśmy być ubrani schludnie i czysto. Wszelkie zbędne dodatki, złoto, drogie szaty nie są mile widziane u chrześcijanina. Na świecie mamy tyle biedy, że pieniądze przeznaczone na złoty naszyjnik, moglibyśmy przeznaczyć dla potrzebujących. Przez zbytnie strojenie, kobiety stają się zazdrosne, porównują z innymi, obgadują a mężowie mogą przez to cudzołożyć. Pod pojęciem strojne szaty, kryją się również te, które niepotrzebnie odkrywają nagie części ciała, co powoduje niepotrzebne przykuwanie uwagi. Ubiór człowieka, ma chronić przed zimnem, a nie być powodem dumy.

 

(4) lecz ukryty wewnętrzny człowiek z niezniszczalnym klejnotem łagodnego i cichego ducha, który jedynie ma wartość przed Bogiem.

Dla Boga najważniejsze jest nasze serce. Możemy być biedni, nosić stare podarte ubrania bo nie mamy pieniędzy na nowe, ale jeśli nasze serce oddaliśmy Panu, to w jego oczach jesteśmy niezwykle bogaci. Skarb zbieramy w niebie a nie na ziemi. Nasze życie powinno być skromne, skończyłoby się wtedy gwiazdorzenie przed kamerami, głupi pisk biednych nastolatków w pogoni za autografami swoich bożyszczy. To Bóg ma być naszą główną wartością, o niego mamy się starać.

 

(5) Albowiem tak niegdyś przyozdabiały się święte niewiasty, pokładające nadzieję w Bogu, uległe swoim mężom; (6) tak Sara posłuszna była Abrahamowi, nazywając go panem. Jej dziećmi stałyście się wy, gdy czynicie dobrze i niczym nie dajecie się nastraszyć. 

Święte kobiety przedstawione w Starym Testamencie były uległe swoim mężom, w ich centrum życia znajdował się jednak Bóg. Sara była posłuszna Abrahamowi, który był jej mężem.

 

(7) Podobnie wy, mężowie, postępujcie z nimi z wyrozumiałością jako ze słabszym rodzajem niewieścim i okazujcie im cześć, skoro i one są dziedziczkami łaski żywota, aby modlitwy wasze nie doznały przeszkody.

Mąż ma obowiązek traktować żonę z szacunkiem, mieć na uwadze to, że jest słabsza. Nie może używać przemocy, traktować żony jako służącej. Mąż ma szanować żonę, dbać o nią tak jak kobieta dba o męża, są jednym ciałem, tak jak dbamy o siebie, nie powinniśmy zaniedbywać żony.  Dobrze jest gdy małżeństwo wspólnie modli się do Boga, utwierdzają w ten sposób związek małżeński. Pary, które się wspólnie modlą, żyją zgodnie ze Słowem Bożym, mają najmniejszy odsetek rozwodów. Modlitwa męża do Boga, będzie miała poważne problemy z "dotarciem" do Pana, gdy mąż będzie niewłaściwie traktował żonę. Jak wyobrażasz sobie wysłuchanie modlitwy, gdy w sercu masz złość, ubliżasz żonie, znęcasz się nad nią psychicznie ? Czy taka modlitwa może podobać się Bogu, gdy twe serce nie ma skruchy ?