Blog religijny - komentarz - interpretacja - znaczenie

Pycha kościelna

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Pycha kościelna jest jednym z głównych powodów dla których ludzie odsuwają się od kościoła do którego należą. Niestety ale kierownictwo zdaje się tego nie widzieć, bądź widzieć nie chce. Nie jest to problem tylko jednego kościoła czy grupy wyznaniowej, ale zdecydowanej większości z nich. W których kościele usłyszysz: bardzo dobrze, że odnalazłeś Boga, znajdź teraz dobry kościół protestancki i tam uczęszczaj. Zamiast tego słyszy się: przyjdź do nas, w innych kościołach głoszą nieprawdę, działają niezgodnie z Pismem Świętym.

Czy jest na świecie kościół nieomylny ?  Tak, kościół Jezusa Chrystusa, nie mający budynku na tym zepsuty zadufanym w sobie świecie.
A czy są kościoły które uważają się za nieomylne ? Tak, to takie kościoły, które wpadły w pychę, postradały zmysły uważając siebie za jedyny wybrany.

Przykro jest obserwować kościół, do którego się uczęszczało, a ten zaczyna coraz częściej i mocniej głosić, że jest tym jedynym. Sprowadzają wszystkich prawdziwie wierzących do budynku, jednego formalnego ugrupowania, tak jakby wszystkie inne były zakłamane. Gdy się lepiej przyjrzymy, wyznania, mają swoje odłamy, często nieznacznie różniące się w paru kwestiach, w ogóle nie mających wpływu na życie codzienne chrześcijanina. A może to oni są nieomylni, bo mają inny pogląd w 10 innych mało znaczących sprawach ?

Ostatnio oglądałem kazanie, jak były pastor chwali się jak został nawrócony na prawdziwą wiarę przechodząc z jednego kościoła protestanckiego do drugiego. Słyszymy jak twierdzi on, że Szatan przez 55 lat utrzymywał go w ślepocie z dala od prawdy. Do nowego kościoła nie przeniósł się tylko pastor ale również wszyscy członkowie zboru. Cały wykład odnosi się tylko do jednego punktu, powodującego jego przejście. Jest to bardzo charakterystyczna cecha tego kościoła, czym się mocno wywyższa nad innymi. Filmik ciężko się oglądało, ociekał pychą, wychwalaniem tego kościoła do którego przeszedł pastor. W przeciągu 17 minut, publiczność kilka razy klaskała, w tym były również te na stojąco.

I teraz najgorsze. Owacje na stojąco były wtedy gdy pastor powiedział, że zbór przeszedł na inne wyznanie, a członkowie twierdzili, że nie rozumieją wszystkiego co robi i mówi, ale widzą u niego pasję, kochają go i ufają mu, więc będą iść za jego przewodnictwem. W jeden dzień zmienili wyznanie. Zatrważające jest to, jak cały zbór poszedł za człowiekiem, nie rozumiejąc co robi, zaufali człowiekowi a nie Pismu Świętemu. Biblia nakazuje, sprawdzać to co jest napisane, nie ufać ludziom, nawet tym, którzy są najbardziej godni zaufania. Po to mamy Biblię by ją czytać i sprawdzać co jest napisane, jeśli czegoś nie rozumiemy, czytajmy o tym, szukajmy różne interpretacje tak by poznać kilka stanowisk, nie wiesz przecież czy to co będziesz pierwsze czytać jest prawdziwe. Co dziwniejsze, ten nowy kościół głosi, że nie powinno się iść za człowiekiem ale za Bogiem. Bez względu o jakim kościele jest mowa i o tym czy powód przejścia jest prawdziwy, to nie powinno się tak mocno chełpić i poniżać innych.

Po obejrzeniu filmu czułem ogromny niesmak, niechęć która ponownie odsunęła mnie od tego kościoła. Nie cierpię pychy w wyznaniach, męczy mnie stałe wywyższanie, poniżanie innych. Nie jestem za ekumenią, łączeniem kościół w jeden wielki miksując wyznania. Prawda jest jedna i jej się należy trzymać, ale nie poniżajmy i nie określajmy pozostałych wyznań od zaślepionych przez Szatana tylko dlatego, że inaczej interpretują Pismo Święte. Wyznanie, które opiera się na Piśmie Świętym a nie ludziach i tradycji powinno być przez nas szanowane. Moje zdanie nie jest odosobnione, wiele osób do kościoła do którego chodzę uważa podobnie. Przez takie podejście do pozostałych wyznań, przestałem wspierać go finansowo, nie wrzucam nawet przysłowiowej złotówki na tacę. Wokoło nas jest tyle potrzebujących, że bez problemu można znaleźć osoby, instytucje, fundacje które można wspierać finansowo.

List św. Pawła do Filemona

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Interpretacja listu Pawła do Filemona

List do Filemona  "Paweł, więzień Chrystusa Jezusa, i Tymoteusz, brat, do umiłowanego Filemona, współpracownika naszego, i do Appii, siostry, i do Archippa, współbojownika naszego, i do zboru, który jest w twoim domu: Łaska wam i pokój od Boga, Ojca naszego, i od Pana Jezusa Chrystusa. Dziękuję Bogu mojemu zawsze, ilekroć wspominam ciebie w modlitwach moich, słysząc o miłości twojej i o wierze, jaką pokładasz w Panu Jezusie, i masz do wszystkich świętych, aby wiara twoja, którą wyznajesz wespół z nami, pogłębiła poznanie wszelkich dobrodziejstw, jakie mamy w Chrystusie. Miałem bowiem wielką radość i pociechę z miłości twojej, ponieważ serca świętych przez ciebie, bracie, zostały pokrzepione. Dlatego, chociaż mógłbym śmiało w Chrystusie nakazać ci, co należy, jednak dla miłości raczej proszę, ja, Paweł, który jestem rzecznikiem, a teraz i więźniem Jezusa Chrystusa, proszę cię za synem moim, Onezymem, którego urodziłem w więzieniu, który niegdyś nie był dla ciebie użyteczny, ale teraz jest dla ciebie i dla mnie bardzo użyteczny. Tego ci odsyłam, a on jest sercem moim. Chciałem go przy sobie zatrzymać, aby mi w twoim zastępstwie posługiwał w więzieniu, które znoszę dla ewangelii, ale bez twego przyzwolenia nie chciałem nic uczynić, aby twój dobry uczynek nie był jakby wymuszony, lecz był z dobrej woli. Bo, być może, że dlatego utraciłeś go na krótki czas, abyś go odzyskał na wieki, i to już nie jako sługę, ale więcej niż sługę, bo jako brata umiłowanego, zwłaszcza dla mnie, a tym bardziej dla ciebie, tak według ciała, jak i w Panu. Jeżeli więc masz mnie za przyjaciela, przyjmij go jak mnie. A jeżeli ci jakąś szkodę wyrządził albo jest ci coś winien, mnie to przypisz. Ja, Paweł, piszę własnoręcznie, ja zapłacę; nie mówię już o tym, żeś mi siebie samego winien. Tak, bracie, życz mi, abym się tobą uradował w Panu; pokrzep me serce w Chrystusie. Pewny twego posłuszeństwa, piszę ci to, bo wiem, że uczynisz nawet więcej, niż proszę. A zarazem przygotuj mi gościnę; bo mam nadzieję, że dzięki modlitwom waszym otrzymacie mnie w darze. Pozdrawia cię Epafras, współwięzień mój w Chrystusie Jezusie, Marek, Arystarch, Demas, Łukasz, współpracownicy moi. Łaska Pana naszego Jezusa Chrystusa, niech będzie z duchem waszym. Amen."

Podczas podróży misyjnych Paweł poznał Filemona, mieszkającego prawdopodobnie w Kolosach. Został on nawrócony na chrześcijaństwo o czym świadczą słowa zapisane w powyższym liście. Po pewnym czasie, apostoł trafił do więzienia w Rzymie. Nie wiemy dokładnie kiedy Onezym, zbiegły niewolnik od Filemona, poznał Pawła, mogło to być podczas pobytu w więzieniu lub w wynajmowanym mieszkaniu. Zaskakujące jest jednak to, że Onezym trafił do apostoła. Może to świadczyć o tym, że Filemon uczył niewolników chrześcijaństwa zasiewając jednocześnie ziarno w sercu Onezyma, które to spowodowało jego chęć bliższego poznania Boga. Nie ulega jednak wątpliwości, że list ten nie potępia niewolnictwa, a wręcz zachęca Filemona by przyjął niewolnika ponownie. Nie ma tutaj słowa o tym, by wypuścił go na wolność.

Nie należy stawiać między tymi słowami znaku równości. Niewolnictwo w Biblii wskazywało na rodzaj przymusowej pracy, pozwalało spłacić wszelkie długi, dawało niewolnikom prawa, obiecywało wolność po przepracowaniu danego okresu. Niewolnikiem można było zostać również dobrowolnie, niewolnictwo nie miało związku z kolorem skóry, charakteryzowało się bardzo dużą swobodą i prawami, których brakowało w ludach otaczających Izrael. Niewolnik który został skrzywdzony dostawał wolność nie czekając na ilość przepracowanych lat. Gdyby niewolnictwo było tak, złe po co w takim razie zapis, że niewolnik po przepracowaniu obowiązującego okresu, mógł z własnej woli na stałe zrezygnować z wolności na rzecz bycia niewolnikiem.

Paweł wspominał Filemona w swoich modlitwach, wypowiadał się o nim pozytywnie. Postawa Filemona powodowała pokrzepienie serc innych ludzi. Zarzuca się Pawłowi, że sztucznie wychwalał Filemona, po to by przyjął ponownie Onezyma. Jest to jednak błędny osąd, gdyż jak czytamy w wersecie 8 nie musiał tego robić oraz taka fałszywa postawa nie była uznawana przez apostołów. Chrześcijaninowi który szczerze przyjął Jezusa do serca (a takim był Filemon) nie trzeba było schlebiać, radował się on miłością Chrystusa, wywyższał Boga a nie siebie. Filemon należał do grona takich chrześcijan.

W wersecie 8 widzimy jak bardzo poważany był Paweł przez Filemona oraz zbór. Mógł śmiało nakazać Filemonowi przyjąć zbiega do siebie, nie zrobił tego jednak, wiedząc że zrobi to z miłości wypływającej z jego serca, dzięki miłości Jezusa Chrystusa. W wersecie 10 czytamy, jak Paweł pisze, że Onezym został przez niego zrodzony w więzieniu. Wskazuje, to na to, że zbiegły niewolnik odżył na nowo, możliwe że dostąpił również chrztu. Osoba zrodzona to taka, która porzuciła swoje przeszłe życie, na rzecz miłości Jezusa Chrystusa, weszła w nowe życie z Bogiem mieszkających w sercu. 

Dalej czytamy, że niewolnik tak bardzo się zmienił, że z bezużytecznego stał się bardzo użyteczny. Tak bardzo, że Paweł chciał by pozostał z nim, pomagając w trudnych chwilach jakie spędzał w więzieniu. Nie zrobił tego jednak, a miał do tego prawo, wolał by zdecydował o tym Filemon. Warto zwrócić uwagę, że Onezym z własnej woli postanowił wrócić do Filemona, nikt go do tego nie zmuszał. Dlaczego więc to uczynił ? Jest to wystarczająca odpowiedzią na to, jak bardzo niewolnictwo biblijne różniło się od tego, które znamy powszechnie. Który niewolnik wróciłby z własnej woli do domu, gdzie byłby bity, gwałcony, torturowany i traktowany jak przedmiot ?

Wersety 18 i 19 wskazują, jak dużo powinniśmy zawdzięczać naszą bliskość z Bogiem, tym którzy przyprowadzili nas do Stwórcy. Lepiej do końca życia, być dłużnikiem chrześcijanina i zachować życie wieczne, niż żyć bez Boga i utracić to co najcenniejsze. Zaufanie jakim Paweł darzy Filemona ukazuje, bliskość jaka panowała wtedy między wyznawcami Jezusa Chrystusa, a której tak bardzo brakuje w obecnych czasach.

Paweł pisząc list, przebywał w niewoli rzymskiej. Nie zniechęciło to jego do wiary, a wręcz przeciwnie, radował się tym, że dla ewangelii znosi niedogodności. Gdyby tam nie przebywał, być może nie poznałby Onezyma, który jak wskazują słowa z Pisma Świętego, odrodził się na nowo, a więc dzięki łasce Jezusa Chrystusa dostąpi daru życia wiecznego. 

Edycja dnia 11.09.2017r.

Poniżej zamieszczam wykład jaki został mi podesłany. W wykładzie tym wysłuchać możemy interpretację Listu do Filemona.

Nehemiasza modlitwa do Boga

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Modlitwa do Boga jest czymś wspaniałym, możemy słać swoje podziękowania i prośby bezpośrednio do Stwórcy. Nie jest potrzebny nam do tego żaden ludzki pośrednik oraz anioł. Każdy miłujący Ojciec chce rozmawiać ze swoimi dziećmi, tak samo Bóg chce byśmy z nim rozmawiali. W Biblii zawartych jest mnóstwo modlitw skierowanych do Boga i ani jednej do Boga poprzez człowieka, w tym i zmarłego. Ciekawą modlitwę znajdziemy w Księdze Nehemiasza:

Księga Nehemiasza 1.4-11 "A gdy usłyszałem te słowa, usiadłem i zacząłem płakać, i smuciłem się przez szereg dni, poszcząc i modląc się przed Bogiem niebios tymi słowy: Ach, Panie, Boże niebios! Jesteś Bogiem wielkim i strasznym, który dotrzymuje przymierza i okazuje łaskę tym, co go miłują i przestrzegają jego przykazań. Niechaj twoje ucho będzie uważne, a twoje oczy otworzą się, aby wysłuchać modlitwy twego sługi, którą ja zanoszę teraz do ciebie dniem i nocą za synów Izraela, sługi twoje, oraz wyznania grzechów synów izraelskich, którymi zgrzeszyliśmy wobec ciebie; także ja i dom mojego ojca zgrzeszyliśmy. Niecnie postąpiliśmy wobec ciebie: nie przestrzegaliśmy przykazań i ustaw, i praw, jakie nadałeś Mojżeszowi, swemu słudze. Wspomnij na słowo, jakie zaleciłeś Mojżeszowi, swemu słudze, powiadając: Jeżeli wy popełnicie wiarołomstwo, Ja rozproszę was pomiędzy ludami. Lecz jeżeli nawrócicie się do mnie i będziecie przestrzegać moich przykazań i spełniać je, to choćby wasi rozproszeni byli na krańcu niebios, i stamtąd ich zbiorę, i sprowadzę na miejsce, które obrałem na mieszkanie dla mego imienia. Boć oni są twoimi sługami i twoim ludem, który odkupiłeś swą wielką mocą i potężną swoją ręką, ach, Panie! Niechaj twoje ucho będzie uważne na modlitwę twego sługi i modlitwę twoich sług, pragnących uczcić twoje imię. Spraw, proszę, aby poszczęściło się dziś twemu słudze i okaż mu zmiłowanie wobec tego męża. Byłem bowiem podczaszym królewskim.”

Jak czytamy modlitwa ta nie jest klepaną wyrytą formułką ale słowami wypowiadanymi na bieżąco. Warto zwrócić uwagę, jak Nehemiasz szereg dni pościł. Post wzmacnia naszą wiarę, można poczuć bliskość z Bogiem, umysł staj się zdrowszy. Na początku czytamy jak wychwalany jest Stwórca. Jest to ważne o czym często zapominamy podczas modlitw, Każde stworzenie na niebie wychwala Boga, my też powinnyśmy to czynić, również w modlitwach. Nehemiasz przyznaje się do grzechów, do tego że był nieposłuszny i nie przestrzegał przykazań które zostały mu nadane. Bóg jest świętością, to my nieustannie grzeszymy. Grzesznik mówiąc do Nieskazitelnej Czystości okazuje skruchę, wie że źle uczynił, żałuje tego, przychodzi do Pana w pokorze i uległości a nie nadąsany i oczekujący spełnienia swych próśb. Pokora i żal za grzechy są bardzo ważne w zanoszonych modlitwach. Nehemiasz prosi nie tylko o siebie, ale o cały lud, nie ma tu egoizmu. Pamiętajmy o innych gdy rozmawiamy z Bogiem. Ciekawe jest to, gdy padają słowa, wskazujące na obietnice dane przez Boga. Bóg słów dotrzymuje i jeśli coś obiecał, możemy się na to powoływać. 

W drugim rozdziale Księgi Nehemiasza czytamy:

Księga Nehemiasza 2.1-5: „W miesiącu Nisan, w dwudziestym roku panowania króla Artakserksesa, usługując mu jako podczaszy, wziąłem wino i podałem królowi, a nigdy przedtem tak źle nie wyglądałem. Wtedy król rzekł do mnie: Czemu tak źle wyglądasz? Chyba nie jesteś chory? Nic to innego, jak tylko zgryzota! A ja bardzo się przestraszyłem i rzekłem do króla: Niech król żyje wiecznie! Lecz jakże nie mam źle wyglądać, skoro miasto, gdzie są groby moich ojców, jest zburzone, a jego bramy przez ogień strawione? A król rzekł do mnie: Czego byś sobie życzył? Pomodliwszy się więc do Boga niebios, rzekłem do króla: Jeżeli odpowiada to królowi i jeżeli twój sługa znalazł łaskę w twoich oczach, to proszę, abyś mnie wysłał do Judei, do miasta, gdzie są groby moich ojców, abym je mógł odbudować”

Czy Nehemiasz miał czas na pełną modlitwę podczas rozmowy z królem ? Raczej nie. Modlitwa do Pana to nie tylko słowa ale również myśli kierowane w Jego stronę. Ze względu na daną sytuację, nawet wypowiadane szybko są modlitwą. Pan widzi nasze położenie, wie to, że o Nim pamiętamy. To co robimy, róbmy z myślą o Bogu a życie nabierze większego znaczenia. Nie zawsze i wszędzie możemy się spokojnie pomodlić wypowiadając słowa, jednak gdy wypowiadamy je w myślach nikt nam tego nie zabroni. Traktuj Boga jak przyjaciela, który stoi obok, rozmawiaj z nim, nawet krótkie zdania, a zobaczysz że Bóg zacznie w twym życiu mieć coraz większe znaczenie.

W Księdze Nehemiasza oraz całym Piśmie Świętym znajdziemy jeszcze inne modlitwy. W żadnej z nich, człowiek nie obwiniał Boga o to co go spotkało. Wiedział, że czynił źle i został wystawiony na swoje własne pożądania przez co utracił ochronę bożą, którą wzgardził. Przyznawał się do błędów, uznawał Boga za miłościwego i sprawiedliwego! Modlitwa przeważnie przebiegała następująco: wychwalanie, podziękowania (również za utrapienia), wyznawanie grzechów, żal, prośba. Modlitwy dotyczące "większych próśb" poprzedzane były postem.

Zaprawdę powiadam ci dziś będziesz ze mną w raju

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Przykre ale o zdanie to, toczą się boje. Niektórzy na siłę, próbują wstawiać swoje ideologie. Z rozmów jakie przeprowadziłem w kościele który oficjalnie głosi, że przecinek powinien byś wstawiony po słowie dziś, są członkowie nie zgadzający się ze zdaniem kościoła. Wyznawcom o wiele łatwiej jest przyznać rację, nawet jak nie stoi ona w zgodnie ze stanowiskiem kościoła do którego uczęszczają, niż samym kościołom. Dlaczego więc kościoły stoją na swoich stanowiskach ?. Przyczyna jest prosta. Przywódcy danego kościoła wierzą w to co mówią. Co jednak z tymi którzy wiedzą, że się pomylili ? Zadaj sobie pytanie, który kościół przyzna się, że przez wiele lat, źle interpretował werset Pisma Świętego ? Czy będzie wolał dalej brnąc w błędzie czy przyznać się do pomyłki ? Jak się taki kościół przyzna, to zostanie podważona jego wiarygodność w interpretacji pozostałych fragmentów Biblii.

Przykro się patrzy jak kościoły upierają się przy swoich zdaniach niemal przy każdym wersecie Pisma Świętego, tworząc z małego powodu nowe odłamy religijne. Nie mam na myśli tylko tego wersetu, ale Biblii w całości. Wstyd im przyznać, że nie wiedzą dokładnie co mówi dany werset (a są przecież takie), to na siłę szukają wytłumaczenia stosując zawiłe i niejasne wyjaśnienia.

Wróćmy jednak do tematu. Przyjrzyjmy się zdaniu:

Zaprawdę powiadam ci dziś będziesz ze mną w raju.

Zaprawdę powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju.

Zaprawdę powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju.

Przecinek zmienia sens zdania. Wiadomym jest, że znaki interpunkcyjne nie występowały w oryginalnych pismach. Jak należy odczytać to zdanie ? Już sama konstrukcja wskazuje, że odpowiedź jest prosta, niestety są wyznania które wskazują inaczej. W Biblii nie znajdziemy takiego sformułowania, w którym Jezus wypowiadałby się w taki sposób by przecinek wstawiać po słowie dziś. Wypowiedzi Jezusa wyglądają za to następująco:

Wydawajcie więc owoce godne upamiętania. A nie próbujcie wmawiać w siebie: Ojca mamy Abrahama; powiadam wam bowiem, że Bóg może z tych kamieni wzbudzić dzieci Abrahamowi. 

I rzekł: Zaprawdę, powiadam wam, iż żaden prorok nie jest uznawany w ojczyźnie swojej. 

Lecz abyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma moc na ziemi odpuszczać grzechy, rzekł do sparaliżowanego: Powiadam ci: Wstań, podnieś łoże swoje i idź do domu swego. 

Ale wam, którzy słuchacie, powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych, dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą, 

A gdy to Jezus usłyszał, zdziwił się i zwróciwszy się do towarzyszącego mu ludu, rzekł: Powiadam wam, nawet w Izraelu tak wielkiej wiary nie znalazłem. 

Ale coście wyszli widzieć? Proroka? Owszem, powiadam wam, i więcej niż proroka. 

Powiadam wam: Nikt z tych, którzy się z niewiast narodzili, nie jest większy od Jana, lecz najmniejszy w Królestwie Bożym jest większy od niego. 

Dlatego powiadam ci: Odpuszczono jej liczne grzechy, bo bardzo miłowała. Komu zaś mało się odpuszcza, mało miłuje. 

Powiadam zaś wam prawdziwie: Niektórzy z obecnych tutaj nie zaznają śmierci, aż ujrzą Królestwo Boże. 

Powiadam wam, iż w dniu owym lżej będzie Sodomie niż owemu miastu. 

Powiadam wam bowiem, iż wielu proroków i królów chciało widzieć, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i słyszeć, co wy słyszycie, a nie usłyszeli. 

Powiadam wam, jeżeli nawet nie dlatego wstanie i da mu, że jest jego przyjacielem, to dla natręctwa jego wstanie i da mu, ile potrzebuje. 

A ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. 

począwszy od krwi Abla aż do krwi Zachariasza, który został zabity pomiędzy ołtarzem i świątynią. Zaprawdę, powiadam wam: Dopominać się jej będą od pokolenia tego. 

Powiadam zaś wam, przyjaciołom moim, nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nie mają już nic do zrobienia. 

Ale wskażę wam, kogo się bać macie! Bójcie się tego, który, gdy zabija, ma moc wrzucić do piekła. Zaiste, powiadam wam: Tego się bójcie! 

Powiadam wam: Każdy, kto mnie wyzna przed ludźmi, tego i Syn Człowieczy wyzna przed aniołami Bożymi. 

I rzekł do uczniów swoich: Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o życie swoje, co będziecie jedli, ani o ciało swoje, czym się przyodziewać będziecie. 

Spójrzcie na lilie - ani nie przędą, ani nie tkają, a powiadam wam: Nawet Salomon w całym bogactwie nie był tak przyodziany, jak jedna z nich. 

Błogosławieni owi słudzy, których pan, gdy przyjdzie, zastanie czuwających. Zaprawdę, powiadam wam, iż się przepasze i posadzi ich przy stole, i przystąpiwszy, będzie im usługiwał. 

Zaprawdę, powiadam wam, że postawi go nad całym mieniem swoim. 

Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej, powiadam wam, raczej rozdwojenie. 

Powiadam ci, że nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie oddasz ostatniego grosza. 

Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeżeli się nie upamiętacie, wszyscy podobnie poginiecie. 

Bynajmniej, powiadam wam, lecz jeżeli się nie upamiętacie, wszyscy tak samo poginiecie. 

Starajcie się wejść przez wąską bramę, gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, ale nie będą mogli. 

Oto wasz dom pusty wam zostanie. Powiadam wam: Nie ujrzycie mnie, aż nastanie czas, kiedy powiecie: Błogosławiony, który przychodzi w imieniu Pańskim. 

Powiadam wam: Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się upamięta, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują upamiętania. 

I ja wam powiadam: Zyskujcie sobie przyjaciół mamoną niesprawiedliwości, aby, gdy się skończy, przyjęli was do wiecznych przybytków. 

Powiadam wam: Tej nocy dwaj będą na jednym łożu, jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony. 

Powiadam wam, że szybko weźmie ich w obronę. Tylko czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie? 

Powiadam wam: Ten poszedł usprawiedliwiony do domu swego, tamten zaś nie; bo każdy, kto siebie wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony. 

Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego. 

On zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam, że nie ma takiego, który by opuścił dom czy żonę, czy braci, czy rodziców, czy dzieci dla Królestwa Bożego, 

Powiadam wam, iż każdemu, kto ma, będzie dane, temu zaś, który nie ma, i to, co ma, będzie odebrane. 

I odpowiadając, rzekł: Powiadam wam, że jeśli ci będą milczeć, kamienie krzyczeć będą. 

i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam, iż ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy. 

Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, a wszystko to się stanie. 

powiadam wam bowiem, iż nie będę jej już spożywał, aż nastąpi spełnienie w Królestwie Bożym. 

powiadam wam bowiem, iż odtąd nie będę pił z owocu winorośli, aż przyjdzie Królestwo Boże. 

A On rzekł: Powiadam ci, Piotrze, nie zapieje dzisiaj kur, a ty się trzykroć zaprzesz, że mnie znasz. 

I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju. 


Jak widzimy w żadnym z powyższych zdań użytych w Ewangelii Łukasza, (jak również w pozostałych) nie zastosowano "dziś" po "powiadam ci", "powiadam wam". Skoro Jezus nigdy wcześniej tak nie mówił, dlaczego miałby tak powiedzieć na krzyżu ? Wyraźnie powiedział, że łotr z nim dziś będzie w raju. Nie twórzmy na siłę całej ideologi, aby tylko pasowała do naszego wyznania. W Piśmie Świętym czytamy:

Ewangelia Jana 10.30 Ja i Ojciec jedno jesteśmy.

oraz

Ewangelia Jana 14.10-11 Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje. Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie; a jeśliby tak nie było, to dla samych uczynków wierzcie.

Ludzki umysł nie wie jak jest stworzony Bóg, jak łączy Ojca, Syna i Ducha Świętego w jedno Ciało Boże. Jesteśmy zbyt słabi by to w pełni zrozumieć. Nie wiemy również, jak Jezus pogodził życie na ziemi z boskością, czy część Jezusa została w niebie ? Biblia mówi, że Bóg jest wszędzie, przy każdym z nas, jeśli tak, to czy Jezus, cała swoją boskość włożył w ziemskie ciało, czy jakaś część mocy/ciała pozostała w niebie ? Nie wiemy tego, Pismo Święte o tym nie mówi, to wszystko to tylko nasze spekulacje, nie zostało nam to objawione.

Jezus, mówiąc że łotr będzie dziś z nim w raju, mógł mieć na myśli, że będzie z nim, z tą częścią, która pozostała w niebie. Nawet jeśli cała boskość Jezusa została umieszczona w ziemskim ciele, w niebie pozostał Bóg Ojciec i Duch Święty, a ze słów Jezusa wiemy, że Ojciec i Jezus jednym są. Skoro Oni są jednym, również Duch Święty jest jednym. Łotr idąc do nieba, w przypadku gdyby nie zastał tam Jezusa, miałby Ojca i Ducha Świętego którzy są Jednym, a więc pewną częścią/odbiciem Jezusa Chrystusa.

Bez względu na to jak kto interpretuje owe zdanie, najważniejsze jest by miłować Boga oraz bliźniego swego. Wszelkie podziały przy mało istotnych sprawach tworzą kłótnie i wywyższanie swoich racji, przez co osoba szukająca prawdy stoi na rozstaju nie wiedząc gdzie iść.

Rozdział 1 - Wierność św Pawła do Boga

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Drugi Lista św Pawła do Tymoteusza rozdział 1 (1) Paweł, apostoł Chrystusa Jezusa z woli Boga, według obietnicy żywota, który jest w Chrystusie Jezusie, (2) do Tymoteusza, umiłowanego syna: Łaska, miłosierdzie i pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, Pana naszego. (3) Dziękuję Bogu, któremu z czystym sumieniem służę, tak jak przodkowie moi, gdy nieustannie ciebie wspominam w modlitwach moich, we dnie i w nocy; (4) pomny na łzy twoje, pragnę cię ujrzeć, abym doznał pełnej radości; (5) przywodzę sobie na pamięć nieobłudną wiarę twoją, która była zadomowiona w babce twojej Loidzie i w matce twojej Eunice, a pewien jestem, że i w tobie żyje. (6) Z tego powodu przypominam ci, abyś rozniecił na nowo dar łaski Bożej, którego udzieliłem ci przez włożenie rąk moich. (7) Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości, i powściągliwości. (8) Nie wstydź się więc świadectwa o Panu naszym, ani mnie, więźnia jego, ale cierp wespół ze mną dla ewangelii, wsparty mocą Boga, (9) który nas wybawił i powołał powołaniem świętym, nie na podstawie uczynków naszych, lecz według postanowienia swojego i łaski, danej nam w Chrystusie Jezusie przed dawnymi wiekami, (10) a teraz objawionej przez przyjście Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez ewangelię, (11) dla której jestem ustanowiony zwiastunem i apostołem, i nauczycielem; (12) z tego też powodu znoszę te cierpienia, ale nie wstydzę się, gdyż wiem, komu zawierzyłem, i pewien jestem tego, że On mocen jest zachować to, co mi powierzono, do owego dnia. (13) Wzoruj się na zdrowej nauce, którą usłyszałeś ode mnie, żyjąc w wierze i miłości, która jest w Chrystusie Jezusie; (14) tego, co ci dobrego powierzono, strzeż przez Ducha Świętego, który mieszka w nas. (15) Wiesz o tym, że odwrócili się ode mnie wszyscy, którzy są w Azji, a wśród nich Fygelos i Hermogenes. (16) Niech Pan okaże miłosierdzie domowi Onezyfora, bo mnie często pokrzepiał, a więzów moich się nie wstydził, (17) ale będąc w Rzymie, usilnie mnie szukał i znalazł; (18) niech mu Pan da, aby znalazł miłosierdzie u Pana w owym dniu; a jak wiele usług oddał mi w Efezie, ty wiesz najlepiej. 

Szacuje się, że Drugi List Pawła do Tymoteusza pisany był w więzieniu Mamertyńskim w Rzymie, niedługo przed śmiercią apostoła, który został skazany na śmierć. Miejsce okropne, pełne smutku i zła w jakim przyszło spędzić Pawłowi ostatnie dni życia. Dla chrześcijanina jest to ogromnym wyzwaniem, zniechęcenia może bardzo łatwo pokonać  wiarę.

Kto chciałby służyć Bogu, gdy Ten widząc swojego sługę w więzieniu nie ratuje go od śmierci ? Na kartach Pisma Świętego czytamy jak Bóg, wcześniej uratował Pawła z więzienia, dlaczego teraz tego nie robi ? To dyskusja na inny temat, w jednym zdaniu powiem tylko, że wierność sługi bożego pomimo wszystkich nieszczęść, potrzebna była zarówno innym wierzącym jak i aniołom, śmierć Pawła spowodowała, że już nie cierpiał. Nie znamy decyzji Boga ale wiemy, że są słuszne. Wiara nie daje nam gwarancji bezpieczeństwa fizycznego ale duchowego, Bóg pociesza wewnętrznie.

Czy ty drogi czytelniku gdybyś znalazł się w wiezieniu, ale nie takim dzisiejszym lecz tym starożytnym, ciemnym, zgniłym, śmierdzącym i okrutnym, wiedząc że masz już podpisany wyrok śmierci dalej wielbiłbyś Boga ? Pytanie raczej bez odpowiedzi, dzisiaj możemy odpowiedzieć stanowczo TAK, jak uczynił to Piotr podczas wieczerzy pańskiej, a co zrobił później ? A jeśli nawet uważasz, że byś był wierny, to czy miałbyś tyle siły i szczęścia by jeszcze dziękować za ten los, utrzymywać innych na duchu wiedząc, że inni cię opuścili ? Ja bym nie odważył się dziś odpowiedzieć stanowczo TAK. Chciałbym być wiernym do końca, ale nie znam siebie tak dobrze by być na tyle pewnym. Upadało wiele "mocnych" chrześcijan a co dopiero w tak trudnym położeniu.

Paweł opuszczony niemal przez wszystkich (1.15 Wiesz o tym, że odwrócili się ode mnie wszyscy, którzy są w Azji, a wśród nich Fygelos i Hermogenes) dalej trwał w wierze. Jak szybko porzucamy  drugich, gdy może spotkać nas nieszczęście. Rzym polował wtedy na chrześcijan. Czy należy potępić tych którzy się odwrócili i stawiać ponad nich ? Zdecydowanie nie! Nie znamy ich motywacji i przyczyn, możemy być jednak pewni, że bali się o swoje życie. Słyszeli jak straszne katorgi przechodzą ci, którzy zostali złapani. To Bóg ocenia serca ludzkie a nie człowiek.

Znalazł się jednak przyjaciel Onezyfor (1.16-18),a także jak czytamy w kolejnych wersetach, także Łukasz (4.11). Widzimy jednak, że mimo tak tragicznych chwil, Bóg pomógł Pawłowi znosić cierpienie. Powinniśmy brać przykład z takich ludzi, nie bacząc na przeciwności, być zawsze wierni prawdzie bożej.

Wersety 3, 4, 5 i 16, 17, 18 wskazują, że chwile które spędzamy z chrześcijanami mogą przydać się w ciężkich chwilach naszego życia. Nawet same wspomnienia pomagają Pawłowi, za co jest wdzięczny Panu. Nie zapomina o przyjaciołach i wiernie trwa w modlitwach, zanosząc prośby w stronę Stwórcy.

Apostoł mając świadomość wyroku kary śmierci z całym sercem wychwala Boga, dziękuje że służy z czystym sumieniem. Nie zachwiała się jego wiara. Co więcej, wie że cierpi dla ewangelii i w pełni ufa Panu Jezusowi mając w sobie Ducha Świętego. Postawa godna naśladowania.

Oznaczenie jaj

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Kupując w sklepach jajka zdecydowana większość ludzi wybiera te najtańsze z oznaczeniem 3. Mało ich interesuje to, jak traktowane są zwierzęta, najważniejsze są ich pieniądze (wydać jak najmniej) i ich brzuchy. Wystarczy wydać kilka groszy więcej na sztuce, by zdecydowanie poprawić warunki w jakich żyją zwierzęta. Ile miesięcznie kupujesz jajek ? Czy wydanie tych kilku złoty więcej w skali miesiąca spowoduje, że zbiedniejesz ? Nie bądź sknera i daj żyć w lepszych warunkach tym biednym zwierzętom. W błąd wprowadzają również sami producenci jaj, dając na opakowaniach wesołe kurki z wolnego wybiegu na zielonej trawie, a w środku umieszczone są jajca oznaczone numerem 3.

Ludzkość jest zdemoralizowana, zamiast żyć w zgodzie z naturą, okazywać miłość do ludzi i zwierząt, traktuje innych jako wrogów, często idąc po trupach do celu. Ważniejsze są pieniądze, niż dobro innych. Jak się w życiu nie powodzi, spotyka cierpienie to biadolą i narzekają na Boga. Smutne, że nie widzą tutaj swojej winy, tego jak żyją i postępują. Gdyby nie miłość Boga do ludzi to już dawno byśmy zginęli. Zło jakie wyrządzamy zwierzętom jest niewspółmiernie małe w stosunku jakie nas spotyka. Gdybyśmy mieli odczuwać to co czynimy zwierzętom, to w każdym mieście mielibyśmy obozy koncentracyjne i nieustającą wojnę. 

Zauważam jednak, że społeczeństwo ma coraz większą świadomość tego, co oznaczają numery na jajkach i zaczyna częściej wybierać te z numerami 0 i 1. W wielu sklepach można spotkać jaja z oznaczeniem 1, rzadziej 0. Patrząc jednak na ilość złych jaj (2, 3), to jest ich zdecydowanie więcej od tych dobrych (0, 1). Przykro patrzeć jak dla paru złotych, kupuje się jajca wydobyte od kur okrucieństwem i cierpieniem.

Jaja dzielimy na:
3 - system klatkowy
2 - system ściółkowy
1 - wolny wybieg
0 - chów ekologiczny

 

System klatkowy

Kury trzymane są w klatkach, ściśnięte jedna przy drugiej. Zmiany jakie weszły dzięki przepisom Unii Europejskiej niewiele pomogły. Jak wykazały liczne kontrole, powiększone wymiary klatki tj. 750 centymetrów kwadratowych (kwadrat o wymiarach 27*27 cm) spowodowały, że producenci zwiększyli ilość kur w klatce. Kurom przycinane są dzioby by wzajemnie się nie poraniły, choć i tak to czynią. Kury nigdy nie opuszczają klatki, opuścić ją mogą jako martwe. Ciasnota wywołuje agresję u ptaków, gdzie wiele z nich pada ofiarą kanibalizmu. Średni czas życia kury to 12 lat, w chowie klatkowym nie przekracza 2 lat. Życie kury przypomina to jak transportowano Żydów w wagonach zwierzęcych jadących w stronę obozów koncentracyjnych. Wygląd kur klatkowych mało przypomina kury z chowu ekologicznego. Jak długo byś wytrzymał mieszkając w pokoju 2*2 metry z 36 innymi osobami, z którego nie możesz wyjść, pozbawiony światła słonecznego ? Nie popadłbyś w obłęd ? Nie patrz na zdjęcia/rysunki które zamieszczane są na opakowaniach. To kłamstwo użyte przez producentów. Ilu z nich sprzedałoby jaja gdyby umieściło coś takiego ?

zdjęcie ze strony: www.polskieradio.pl

 

System ściółkowy

Różni się od trójek tym, że kury trzymane są w zatłoczonych oborach po których mają możliwość przemieszczania. Na 9 kur przypada 1 metr kwadratowy, na kurę wychodzi klatka o wymiarach 34*34 cm). Jaja z oznaczeniem 2, sprzedawane są a kolorowych opakowaniach, nie pokazują prawdy.

 

Wolny wybieg

Oznacza jajo od kury wolnowybiegowej, czyli takiej, która może opuszczać kurnik. Kury mają stały dostęp w ciągu dnia, do wybiegu na świeżym powietrzu, zwykle pokrytego roślinnością. Wnętrza muszą odpowiadać warunkom systemu ściółkowego, a maksymalne zagęszczenie może wynosić 2.500 ptaków na hektar (4 metry sześcienne na kurę). Ptaki mogą poruszać się swobodnie, co powoduje, że mają silniejsze kości. Mogą korzystać z grzęd, wybierać miejsca gniazdowania i wykazywać naturalne zachowanie. 

 

Chów ekologiczny

Pochodzą od takiej kury, która nie jest tylko wolnowybiegową, ale jest też karmiona ekologiczną karmą. Kury w takim chowie mają wręcz luksusowe warunki życia. Zwierzęta mają możliwość kąpieli w piasku, biegania po świeżym powietrzu, skubania trawy i jedzenia dżdżownic. Jest typową kurą wiejską, podwórkową. Kury żyją w warunkach z zachowaniem najwyższego dobrostanu. Niestety jaja te są rzadko spotykane, częściej w sklepach znajdziemy 1 niż 0.

 

 

Podobieństwo o zgubionej owcy

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Ewangelia Łukasza 15.1-7 "A zbliżali się do niego wszyscy celnicy i grzesznicy, aby go słuchać. Faryzeusze zaś i uczeni w Piśmie szemrali i mówili: Ten grzeszników przyjmuje i jada z nimi. Powiedział im więc takie podobieństwo: Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie pozostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustkowiu i nie idzie za zagubioną, aż ją odnajdzie? A odnalazłszy, kładzie ją na ramiona swoje i raduje się. I przyszedłszy do domu, zwołuje przyjaciół i sąsiadów, mówiąc do nich: Weselcie się ze mną, gdyż odnalazłem moją zgubioną owcę! Powiadam wam: Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się upamięta, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują upamiętania."

Kim jest pasterz ?

Pasterz poszedł szukać zagubionej owcy tak długo aż ją odnalazł. Po odnalezieniu raduje się, bo uratował owcę. Pasterzem jest Jezus. Jezus przyszedł na ziemię by nas uratować, oddał za nas swoje życie. Jego życie jest dla nas przykładem, stał się naszym Pasterzem a my Jego owcami.

 

Kim jest owca ?

Tutaj odpowiedź jest prosta, Pismo Święte podaje "Większa będzie radość w niebie z jednego grzesznika, który się upamięta". Owca odłączając się od stada będącego na pustkowiu wie, że potrzebuje Pasterza. Owcą jest grzesznik, który się upamiętał. Osoby, które nie są zadufane w sobie, wiedzą, że zbawienie pochodzi od Boga i tylko łaska Jezusa może je nam ofiarować. Zagubiona owca upamiętała się, przez co w niebie jest radość z nawróconego grzesznika.

 

Kim jest 99 owiec ?

Owce zostały pozostawione przez Pasterza na pustkowiu. Nie ma tam zielonych łąk, prędzej czy później owca bez opieki znajdująca się na pustym polu zginie. Pasterz po znalezieniu zagubionej owcy, nie powrócił do stada ale poszedł do domu. Owce pomimo tak niekorzystnego położenia, dalej uważają że są w bezpiecznym miejscu. 99 owiec to ludzie, którzy odrzucają Jezusa. Sprawiedliwość oznacza osoby pokroju faryzeuszy, uczonych w Piśmie, którzy na zewnątrz przedstawiają się w korzystnym świetle, ale ich serca są zepsute. Człowiek sam siebie nie może zbawić, każdy z nas potrzebuje do tego Pana. 99 grzeszników, żyje w obłudzie, nie ukorzyło się przed Panem, są zbyt dumni by przyznać że są grzesznikami potrzebującymi Stwórcy.