Blog religijny - komentarz - interpretacja - znaczenie

Psalm 82 - bogowie ludzcy - sąd nad niesprawiedliwymi

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Psalm 82

(1) Psalm Asafowy. Bóg wstaje w zgromadzeniu Bożym, Pośród bogów sprawuje sąd.

Czas Sądu Ostatecznego. Bóg (Jezus) będzie sądzić tych, którzy nie są zapisani w księdze żywota. Kim są owi bogowie ? Są to sędziowie ziemi, fałszywi prorocy, królowie, fałszywi mesjasze, czyli ci którzy mieli ogromny wpływ na losy innych ludzi (w tym konkretnym przypadku może chodzić o Izraelitów). Wszyscy oni zamiast dobrze sprawować swój urząd, swoim postępowaniem przyczyniali się upadku społeczeństwa. Ze względu na swoją pozycję, która stawiała ich ponad zwykłych ludzi, zostali nazwani bogami. Jak czytamy w Biblii, to głównie za sprawą królów izraelskich naród oddalał się od Boga. Gdy ten oddawał cześć Baalowi, czyniło to również społeczeństwo, gdy zaś król tępił kapłanów Baala oraz niszczył świątynki na wzgórzach, ludność wracała do Stwórcy. Jeden człowiek mógł zniszczyć duchowo cały kraj i dlatego też, na zebraniu tym został nazwany bogiem, co nie znaczy że był Bogiem Stwórcą. W roli owych bogów można, również wstawić tych którzy pociągnęli za sobą masę innych ludzi, jak np. samozwańczy mesjasze tak popularni w dzisiejszych czasach czy przywódcy religijni, którzy zamiast prowadzić drogą prawdy kierują się drogą upadku. Należy pamiętać, że każdy z nas ma wolną wolę i bezbożność tych tzw. bogów, nie jest usprawiedliwieniem do odrzucenia Boga.

Czytaj więcej: Psalm 82 - bogowie ludzcy - sąd nad niesprawiedliwymi

Sprawiedliwość boża na podstawie Psalmu 69

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Dzisiaj Bóg kreowany jest głównie na dwa mylne obrazy.

Obraz 1 - sędziwy siwy dziadek, który w imię miłości przyjmie do nieba każdego w tym nawet największego nieskruszonego grzesznika.

Obraz 2 - tyran który obserwuje cierpienie ludzkie i nic z tym nie robi.

Zarówno pierwszy jak i drugi pogląd jest fałszywy.

Prawidłowy obraz - miłościwy Opiekun, który przyjmie do nieba nawet największego grzesznika jeśli ten szczerze będzie żałować za grzechy, otworzy serce dla Boga. Opiekujący się nami, jednak nie zawsze tak jakbyśmy tego chcieli.

Psalm 69 uznawany jest za głos Jezusa podczas cierpienia na krzyżu, napisany wiele lat wcześniej przez Dawida. Czytamy tu o ogromnym cierpieniu jakie znosi nasz Zbawca, tak bardzo wziął na siebie nasze grzechy, że przyjął je jako swoje własne, mówił tak jakby to On je popełnił (np. w. 6 "Boże, Ty znasz głupotę moją, A winy moje nie są ci tajne.") . Dla nas może to się wydawać czymś normalnym, bo jesteśmy splugawieni grzechami, ale Bóg jest Najświętszy, nigdy nie było w Nim wcześniej grzechu i dopiero przejęcie naszych grzechów sprawiło, że zostały przelane do Niego. Jakbyś się czuł, gdybyś wypił wrzącą wodę ? Jezus czuł się jeszcze gorzej, jego umysł przyjął coś (grzech) czego nigdy nie miał w sobie.

Dla tych, którzy sobie jeszcze tego nie potrafią uzmysłowić, podam kolejny przykład. Oprawca w całym swoim życiu wyrządził dużo zła: mordował, gwałcił, palił ludzi żywcem, obdzierał ich żywych ze skóry, odcinał ręce i pozostawiał na śmierć, znęcał się nad każdym kogo uznał za przeciwnika. W którymś momencie swego życia stracił ręce i pozostał na łasce innych. To zmieniło jego podejście do ludzi, siebie samego, zrozumiał w jak wielkim był błędzie. Żałował za swoje grzechy, błagał Boga o przebaczenie i je uzyskał. Jezus wziął na siebie również jego grzechy. Jak byś się czuł, gdybyś w umyśle miał wszystkie przewinienia tego człowieka, czuł wcześniejsze grzechy, widział zło jakie wyrządził i uznał że to ty uczyniłeś ?

Przejdźmy teraz do Psalmu 69 i wersetów 22-29.

(22) Dodali żółci do pokarmu mego,A w pragnieniu moim napoili mnie octem.

Porównaj z Ewangelią Mateusza 27.34.48, Marka 15.23.36, Łukasza 23.36 Jana 19.29.

(23) Niechaj stół ich stanie się dla nich pułapką, A ich uczty ofiarne potrzaskiem!

Czy Jezus będąc na krzyżu mógł modlić się do Boga słowami zawartymi w wersetach 23-29 ? Jak czytamy w Ewangeliach powiedział przecież "Ojcze, odpuść im bo nie wiedzą co czynią." Odpuszczenie grzechów jest dla każdego kto tego pragnie i tylko im będzie to wybaczone. Wielu Żydów jak i Rzymian uwierzyło później w Jezusa jako Boga. W Biblii wiele jest wersetów mówiących o tym co stanie się z bezbożnikami, dla nich nie będzie miejsca w nowym życiu, zostaną na zawsze zniszczeni. Jezus prosił na krzyżu o przebaczenie, gdyż słuszną karą byłaby śmierć dla tych wszystkich ludzi. W swej miłości, miał jeszcze nadzieję, wiarę w to, że znajdą się w śród nich tacy co się nawrócą. Bóg gdy widział jak mordowany jest Jego Syn, mógł natychmiast zniszczyć całą planetę wraz ze złem jakie się na niej zadomowiło. Nie zrobił tego, okazał łaskę i okazuje dalej, aż napełni się miara przewinień tego świata. Wersety 23-29 skierowane są w stronę nienawróconych.

(24) Niech zaćmią się oczy ich, by nie widzieli; Spraw, by biodra ich zawsze się chwiały!

Izrael jako naród odrzucił Jezusa. Mesjasza na którego tyle lat czekali i godzinami studiowali o jego przybyciu. Ponieważ odrzucili prawdę o Bogu, to Bóg zakrył przed nimi światło prawdy. Do dzisiaj większość Żydów nie wierzy w Jezusa jako Boga. Chwiejne biodra można przypisać do rozproszenia narodu żydowskiego po całym świecie.

(25) Wylej na nich zapalczywość swoją, Niech dosięgnie ich żar gniewu twego!

Smutne słowa które nieraz zostały wypełnione. To nie Bóg tępi Żydów ale źli ludzie czy nawet całe narody. Zapalczywość i żar gniewu to oznaka braku interwencji w celu ich wyratowania, pozostawienie na niełasce tego którego wybrali, czyli Szatana i jego demonów. Po śmierci Jezusa naród izraelski nie poprawił się moralnie, dalej był wewnętrznie zepsuty. Świątynia została zniszczona przez Rzymian a mieszkańcy wymordowani i wzięci do niewoli. To samo spotkało ich wiele lat wcześniej podczas najazdu Babilonu. Żydzi jako naród wybrany mieli gwarancję bożą, że jeśli nie zboczą z dobrej drogi na zawsze będzie im się powodziło. Nie dotrzymywali słowa, przez co ich los się pogarszał (więcej w temacie Miłość Boga w Starym Testamencie), jak się ponownie nawracali, Bóg ponownie ich wyswobadzał. Żydzi wielokrotnie byli prześladowani i siłą wyrzucani z wielu krajów, apogeum nastąpiło podczas 2 wojny światowej. Dzisiejszy Izrael otoczony jest wrogami, którzy tylko czekają na to by ich zabić, każdy jednak z nich ma możliwość pójścia do Zbawiciela, Bóg jest dostępny dla każdego, ale jako naród Izrael w jest ślepy na Jezusa.

(26) Niech zagroda ich stanie się pustkowiem, A w namiotach ich niech nie będzie mieszkańców.

Słowa te wypełniły się podczas najazdu Tytusa na Jerozolimę. Przez blisko 1900 lat Żydzi nie mogli swobodnie mieszkać na tych terenach, być może jest to również oznaka zbliżającego się powrotu Jezusa. Ziemie izraelskie były częściowo zamieszkiwane przez Żydów, jednak jako naród nie mieli swojej ziemi a na tej często byli prześladowani. Obserwując to co dzieje się w obecnym Izraelu, wojnach z sąsiadami można powiedzieć, że nawet dzisiaj nie mieszka im się swobodnie.

(27) Bo prześladują tego, któregoś Ty uderzył, I pomnażają ból zranionego przez ciebie.

Prześladowanie Jezusa oraz Jego naśladowców. Wiara w Zbawiciela w tym okresie wiązała się z prześladowaniami, więzieniem i śmiercią np. ukamienowanie Szczepana.

(28) Przydaj winy do winy ich, Niech nie dostąpią sprawiedliwości twojej!

W innych przekładach, zamiast wyrazu "sprawiedliwości" użyte jest słowo "usprawiedliwienia" przez co łatwiej jest zrozumieć ten tekst. Sprawiedliwość bożą możemy podzielić na dwie konsekwencje: życie i brak życia. Sprawiedliwość życie polega na tym, że Jezus uznaje za sprawiedliwe obdarzyć nas łaską zbawienia. Wziął na siebie nasz grzech, cierpiał za nas i w Jego oczach sprawiedliwym jest by nawróconą osobę przyjąć do siebie, inaczej Jego śmierć byłaby daremna, niesprawiedliwym by było by Bóg cierpiał za nas i nie mógł nas zabrać. Sprawiedliwość brak życia polega na tym, że ci którzy nie wybrali Boga, nie dostępują łaski zbawienia, był to ich świadomy wybór i to również jest sprawiedliwe. Wybrać Boga to nie tylko wypowiedzenie słów, czy chodzenie do kościoła ale nasze serce, to czym kierujemy się w życiu.

(29) Niech będą wymazani z księgi życia, A ze sprawiedliwymi niech nie będą zapisani! 

Koniec bezbożników jest tylko jeden - brak życia, czyli śmierć wieczna. Jezus nie zbawi tych, którzy nie oddadzą Jemu swojego serca. Niebo jak i odrodzona ziemia musi być miejscem czystym, by zło nigdy więcej nie powróciło.

Rafał Kosowski - Dzień, w którym upadł Kanaan

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Przedstawię dzisiaj trzytomową epicką sagę, którą czytałem a bardzo mi się spodobała. Na wstępie zaznaczam, że nie znam autora oraz nie mam żadnych powiązań z wydawnictwem, po prostu uważam, że warto dzielić się ciekawymi książkami.

Trylogia "Dzień, w którym upadł Kanaan" składa się z III tomów: "Perła", "Qedesha" oraz "Wybrana". Akcja rozpoczyna się nim Izraelici weszli do ziemi obiecanej. Są to książki przygodowe z wymyśloną fabułą, ale wzorujące się na Biblii. Wydarzenie przedstawione w trylogii mogły mieć miejsce, choć są to tylko domysły, tak jakbyśmy opisywali szczegółowe wydarzenia z życia Jozuego nie znając ich, jednak trzymając się tego co podaje Pismo Święte.

Perła - znajdziemy tutaj głównie opis opis kultury panującej na terenach Kanaanu, autor nie boi się opisywać krwawego składania ofiar w tym z dzieci, demonów panujących nad ludźmi, magów korzystających z sił ciemności, czy interwencji sił niebiańskich w walce ze złem. Na tle tego wszystkiego śledzimy losy królowej Aberes, której życie zaczyna coraz bardziej się komplikować. Śledzimy również los czarnego charakteru Hetammu, który jest doskonałym wojownikiem. Najciekawszy był dla mnie opis walki w której brała udział najlepsza armia Kanaanu z doborową armią Egiptu. O Izraelu mamy znikome wzmianki, głównie o tym że tułają się bez celu po pustyni.

Qedesha - Aberes uciekła przed mężem i trafiła do Jerycha, zmieniając jednocześnie imię. Widzimy straszne zepsucie jakie panuje w mieście oraz jak negatywnie wpłynęło ono na główną bohaterkę, która mimo ciężaru jaki ją otaczał do końca nie upadła, ciągle trzymając w sercu nadzieję na lepszą przyszłość, gardząc jednocześnie tym co robi. Jest tu więcej akcji niż w części pierwszej, pokazane jest zdobycie Jerycha, to jak czuli się mieszkańcy gdy przez kilka kolejnych dni obserwowali zza murów pochód ze Świętą Arką. Na koniec stopniowo akcja przenosi się do obozu narodu wybranego. I tu kolejny raz najbardziej w pamięci utkwił mi opis w którym zobaczymy jak przebiegło starcie z tajną armią Kanaanu.

Wybrana - Aberes trafia do obozu Izraelitów. Kim jest Aberes w Piśmie Świętym nie zdradzę, ale osoby które czytały Księgi Mojżeszowe bez problemu powinny ją zidentyfikować. W tej części akcja dzieje się głównie w obozie izraelskim, dzięki czemu możemy lepiej poznać jakie panowały wtedy obyczaje. Aberes ma problemy ze zrozumieniem dlaczego Bóg kazał zniszczyć całe miasto, wraz z kobietami i dziećmi. W książce znajdziemy sensowne i dobre wytłumaczenie.  Pokazany jest również atak na Ai, powody przegranej, chytry plan Gibeonu w celu zawarcia rozejmu. Nie jest inaczej również w tej części, najmocniejszym rozdziałem by ten, w którym przenosimy się do czasów końca, gdy demony wraz z upadłymi ludźmi, ustawiają się w szyku bojowym by zaatakować Nowe Święte Miasto Jeruzalem a przemawia do nich Lucyfer, którego występ przerwany zostaje przez Stwórcę.

Link do wydawnictwa

Psalm 51 - Modlitwa pokutna

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

(1) Przewodnikowi chóru. Psalm Dawidowy, (2) Gdy wdał się z Batszebą i przyszedł do niego prorok Natan.

Psalm napisany przez Dawida po tym jak prorok Natan upomniał go o jego haniebnym wyczynie, czyli cudzołóstwo z Batszebą oraz podstępnym planie przez który zginął jej mąż Uriasz wraz z innymi wojownikami.

(3) Zmiłuj się nade mną, Boże, według łaski swojej, Według wielkiej litości swojej zgładź występki moje! (4) Obmyj mnie zupełnie z winy mojej I oczyść mnie z grzechu mego! (5) Ja bowiem znam występki swoje I grzech mój zawsze jest przede mną.

Dawid pomimo okropnego grzechu wierzył, że Bóg może go jeszcze oczyścić, nie stracił nadziei i wiary. Miłość boża jest tak ogromna, że dla skruszonego serca Bóg jest w stanie wybaczyć nawet cudzołóstwo i zabójstwo, choć jak czytamy w Księgach Mojżeszowych za takie grzechy można było zostać ukamienowanym. Bóg ocenia nasze serce i potrafi wybaczyć nawet najcięższe przewinienia jeśli szczerze żałujemy za grzech. Werset ten uczy nas jak powinniśmy postępować w takich sytuacjach. Co ty byś zrobił gdyby ktoś  zabrał tobie żonę, męża, chłopaka czy dziewczynę ? Czy potrafiłbyś wybaczyć ?

Czytaj więcej: Psalm 51 - Modlitwa pokutna

Miłość Boga w Starym Testamencie

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Z przykrością słucham zdań w których ludzie tzw. wierzący twierdzą, że Bóg w Starym Testamencie jest niedobry, morduje, brak w nim miłości i że dopiero Jezus Chrystus zmienił oblicze boże. Jest to fałszywy pogląd i każdy kto w niego wierzy został zwiedzony przez Szatana. Przeważnie wypowiadają się tak ci, którzy nie czytali Starego Testamentu, a jak można wypowiadać się o kimś, kogo w ogóle się nie zna. Bóg dał nam Pismo Święte, byśmy dzięki temu lepiej Go poznali. Nim będziesz oczerniał Boga przeczytaj wpierw Stary Testament a ujrzysz mnóstwo tekstów w których Bóg jest wychwalany, miłowany jak również sprawiedliwy o czym bardzo wielu zapomina. Miłość nie powoduje tego, że nie dosięgnie nas sprawiedliwość, choć i ta w tym negatywnym znaczeniu dosięga nas tylko w niewielkim stopniu gdyż karą za grzech jest śmierć, a jak wiemy ci co zostaną wybawieni dostąpią żywota wiecznego dzięki łasce Jezusa Chrystusa. Mówienie, że Jezus Chrystus zmienił nastawienie boże jest również o tyle błędne, że są wersety w Biblii, które mogą wskazywać,  że to właśnie Jezus prowadził Izraelitów po pustyni.

Nielogicznym jest również twierdzenie, że Bóg Ojciec jest zły a Syn Jezus dobry. Nawet gdy pominiesz Stary Testament i będziesz czytać tylko Nowy, natkniesz się na mnóstwo tekstów w których Bóg z Synem stawiany jest na równi, jak chociażby te:

Ewangelia Jana 10.30 "Ja i Ojciec jedno jesteśmy."

Ewangelia Jana 14.7-11 "Gdybyście byli mnie poznali i Ojca mego byście znali; odtąd go znacie i widzieliście go. Rzekł mu Filip: Panie, pokaż nam Ojca, a wystarczy nam. Odpowiedział mu Jezus: Tak długo jestem z wami i nie poznałeś mnie, Filipie? Kto mnie widział, widział Ojca; jak możesz mówić: Pokaż nam Ojca? Czy nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie? Słowa, które do was mówię, nie od siebie mówię, ale Ojciec, który jest we mnie, wykonuje dzieła swoje. Wierzcie mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we mnie"

Czy Jezus będąc dobrym porównywałby się z niedobrym Ojcem ? Byłaby to sprzeczność. Uznając Stwórcę za niemiłującego tak samo mocno jak Chrystus, stawiamy swoją wiarę chrześcijańską na równi z niewiedzą a nawet brakiem wiary. Taka wiara jest pusta, nie miłujesz wtedy Boga ale swojego bożka którego stworzyłeś w umyśle. Nie można prawdziwie kochać Boga uznając jednocześnie, że on nie miłuje ludzi.

Są w Starym Testamencie rozdziały w których przeczytamy, że Bóg karze ludzi, wysyła Izraelitów by zabili bezbożników, co w porównaniu z okazaną miłością Jezusa wypada na pierwszy rzut oka bardzo blado. Jak można kochać ludzi, karząc ich jednocześnie zabijać ?

Jest to odpowiedź na osobny temat, tutaj udzielę tylko krótkiej odpowiedzi. Bóg jest naszym Ojcem a my nieposłusznymi dziećmi. Stale grzeszymy i nie postępujemy właściwie, w tym również ci którym wydaje się, że są bardzo dobrymi ludźmi co już świadczy o ich dumie. Bóg widząc nasze upadki kara nas ale z myślą o tym by wyszło nam to na dobre. Tak jak np. rodzic zabrania dziecku oglądać telewizję czy wychodzić na podwórko, tak samo wychowuje nas Bóg. Nie pokazuje się nam wprost ale działa poprzez różne sytuacje, które jak się nam wydaje nie zawsze są właściwe. Podobnie myślą dzieci, które z nich w danej chwili przyzna rację, iż dobrze się stało że dostało karę ?  Jak podrośnie to zmieni zdanie, tak samo my gdy po śmierci ujrzymy co Bóg dla nas uczynił przyznamy rację. Czy kochający rodzić karze swoje dzieci by się na nich wyżywać czy robi to dla ich dobra bo wie, że zaprocentuje to w przyszłości ? Również Bóg postępuje właściwie a przecież wiedzą i rozumem nie możemy się z Nim nawet równać. Zaufaj Bogu, że jego sposoby wychowywania są właściwe, a to że się z nimi nie zgadzasz to nie znaczy, że masz rację. Nie każda kara, czyli jakieś niedobre wydarzenie pochodzi od Boga. Wiele z nich to konsekwencja naszych decyzji, otoczenia a nawet obcych ludzi, którzy nie kierowali się miłością. To w jakim żyjemy społeczeństwie zależy od ludzi, skoro taki tworzymy świat, to w takim żyjemy i nie zrzucajmy winę za całe zło jakie nas spotyka na Boga.

Rodzice wraz z rozwojem dziecka zmieniają sposób wychowania. Czyż i Bóg nie może czynić podobnie ? Stary Testament uczy nas miłości do bliźniego, (przeczytaj temat Miłość do bliźniego na podstawie Psalmu 37 w dziale Pismo Święte) choć nie widzimy tego tak wyraźnie jak w Nowym Testamencie. Zarówno Stary jak i Nowy Testament uczy miłości, jednak w Starym Testamencie może nam się wydawać, że Bóg jest tam bardziej stanowczy - surowy, jak również bezpośrednio przebywający wśród ludu wybranego. Po przyjściu Jezusa, nie ma już tak charakterystycznych proroków, przewodnik czy przywódców (Abraham, Mojżesz, Dawid, Jeremiasz, Izajasz) jak też nie ma już świątyni z widzialnym obłokiem za dnia i slupem ognia w nocy. Czy Bóg zmienił sposób naszego wychowywania ? Być może tak, na pewno zmienił to że nie jest już widzialne jego świadectwo przebywania w świątyni. Tak jak zmienia się świat, tak może zmieniać się sposób wychowywania, choć pamiętajmy że miłość boża jest niezmienna a Bóg zrobi wszystko co w Jego mocy by nas do siebie przyciągnąć.

Jak miłujący Bóg mógł kazać zabijać całe miasta ? Tutaj również odpowiedź nadaje się na osobny temat, więc odpowiem w skrócie. Co się stanie gdy do grupy 1000 osób, wprowadzisz 300 zdemoralizowanych, składających własne dzieci na ofiarę, uprawiających seks z kim popadnie i gdzie popadnie, czczących demony itp. Czy te 1000 osób będzie mogło żyć w spokoju razem na tym samym terenie ? Nierealne! Całe narody były wypaczone, prowadziły tak zdemoralizowany tryb życia, że nie dałoby się ich nawrócić. Były oczywiście osoby jak np. Rachab, których serce mogło zostać nawrócone i tak się działo. Każdy kto chciał porzucić swoje podłe życie, mógł przejść na stronę Izraelitów wśród których była duża grupa obcokrajowców. Odpowiedź wydałaby się prosta gdyby wśród tych 300 osób nie znajdowały się jeszcze noworodki, które nie mają świadomości a można je było przecież wychować. Cóż więc z nimi, gdzie tutaj miejsce na miłość ? Nie każda śmierć jest złem, dla osób które będą zbawione śmierć jest zyskiem, pisał tak Paweł w Liście do Filipian 1.21-23 "Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem. A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej;". Noworodki oraz małe dzieci, pomimo tego, że umarły zyskały życie wieczne a ile z nich gdyby dorosło dostąpiłoby zbawienia ? Z pewnością niewiele. Więcej na ten temat, znajdziesz w podobnym artykule Dlaczego małe dzieci umierają ? w dziale Cierpienie.

Często zapominamy również, że Bóg jest sprawiedliwy a skoro grzeszymy to powinniśmy dostać to co sami nabroiliśmy. Karą za grzech jest śmierć. Gdyby Bóg nie kierował się miłością a tylko sprawiedliwością już dawno byśmy umarli. Bóg jest świętością, nie ma w Nim grzechu, jest nieskazitelny, a my ze swoim grzechami nie mamy prawa przebywać u Jego boku. Dopiero po śmierci gdy zostaniemy z grzechów oczyszczeni będziemy mogli dostąpić tego zaszczytu. To co nas spotyka jest niewspółmierne z tym jakie zło my wyrządzamy. Wystarczy np. że zjesz mięso z ubojni. Czy wiesz jak bardzo cierpiało takie zwierzę nim zostało zabite ? Zło do jakiego się przyczyniłeś nie spada na ciebie w takiej sile w jakiej by mogło. 

Izraelici nawet gdy byli brani do niewoli, umierali z głodu nie mówili złego słowa na Boga, wręcz przeciwnie, wołali że jest sprawiedliwi i miłosierny a miłość Jego nie zna granic. Wiedzieli, że cierpią z powodu swojej głupoty, odrzucenia tarczy bożej, przeczytaj chociażby Księgę Nehemiasza rozdział 9 a wśród niej między innymi:

Ty jedynie jesteś Panem!

Ty wejrzałeś na niedolę naszych ojców w Egipcie i wysłuchałeś ich wołania nad Morzem Czerwonym. 

Gdy byli głodni, dałeś im chleba z nieba, wodę ze skały im wydobyłeś, gdy byli spragnieni, i obiecałeś im, że wkroczą i odziedziczą ziemię, którą dać im poprzysiągłeś.

Lecz oni, nasi ojcowie, podle postąpili, usztywniając swoje karki i nie słuchając twoich przykazań.

Uchylali się od posłuszeństwa, nie pomnąc na cuda, jakie czyniłeś z nimi, owszem, usztywniali swoje karki i wpadli na pomysł, aby wrócić do swojej niewoli w Egipcie.

Ale Ty jesteś Bogiem odpuszczenia, miłosiernym i litościwym, cierpliwym i wielce łaskawym, więc ich nie opuściłeś.

Ty dla wielkiego swego miłosierdzia nie opuściłeś ich na pustyni; słup obłoczny nie odstąpił od nich w dzień, prowadząc ich po drodze, ani słup ognisty w nocy, oświetlając im drogę, po której iść mieli.

Dałeś im swego dobrego ducha, aby ich pouczał; twojej manny nie odjąłeś od ich ust i wodę im dałeś, gdy byli spragnieni.

Przez czterdzieści lat utrzymywałeś ich na pustyni tak, że niczego im nie brakło.

Jedli tedy i byli syci, utyli i opływali w dostatki dzięki wielkiej twojej dobroci.

Wtedy stali się oporni i zbuntowali się przeciwko tobie, i odrzucili od siebie twój zakon, zabili twoich proroków, którzy ich ostrzegali, aby ich nawrócić do ciebie, i popełnili wielkie bluźnierstwa.

W czasie ucisku zaś wołali do ciebie, a wtedy Ty wysłuchałeś ich z niebios i według obfitego swego miłosierdzia dałeś im wybawicieli, którzy wybawiali ich z ręki ich wrogów.

Lecz gdy znów zażyli spokoju, zawrócili do czynienia zła przed tobą.

Wtedy znowu wołali do ciebie i Ty wysłuchałeś ich z niebios, i wyrwałeś ich wiele razy według obfitego miłosierdzia twego.

Ostrzegałeś ich, aby ich nawrócić do swego Zakonu, lecz oni podle postąpili i nie słuchali twoich przykazań i grzeszyli przeciwko twoim prawom. Jeżeli je człowiek wypełnia żyje. Lecz oni odwracali się do nich plecami, usztywniali swoje karki i nie usłuchali. 

Przez wiele lat okazywałeś im cierpliwość i ostrzegałeś ich przez swego ducha za pośrednictwem swoich proroków, lecz oni nie przyjęli tego w swoje uszy. 

Dzięki obfitemu miłosierdziu twojemu nie wygubiłeś ich i nie opuściłeś, gdyż Ty jesteś Bogiem litościwym i miłosiernym. 

Wszak Ty jesteś sprawiedliwy we wszystkim, co przyszło na nas; Ty dochowałeś wierności, ale my postąpiliśmy bezbożnie: nasi królowie, nasi książęta, nasi kapłani i ojcowie nie wypełniali twojego Zakonu i nie zważali na twoje przykazania i na twoje napomnienia, których im udzielałeś.

Gdy jeszcze byli w swoim królestwie, mimo obfitych dóbr, które im dałeś, w ziemi rozległej i urodzajnej, którą im dałeś, nie służyli ci i nie odwrócili się od swoich złych uczynków.

Miłość do bliźniego na podstawie Psalmu 37

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Czytając Psalm 37 w Starym Testamencie natkniemy się na teksty mówiące o tym jak powinniśmy postępować względem złego bliźniego. Psalm jest bardzo ciekawy i zachęcam do jego przeczytania, dowiemy się tam między innymi o tym jak skończą bezbożnicy, jak powinniśmy ich traktować oraz co czeka nas po śmierci.

Już w pierwszym wersecie czytamy: "Nie gniewaj się na niegodziwych, nie zazdrość tym, którzy czynią nieprawość. Bo uschną szybko jak trawa i zwiędną jak zielona murawa". Jakże ciężko pilnować się tej nauki, ile razy w miesiącu unosisz się gniewem i to w drobnych sprawach ? A jednak Jezus nie gniewał się na tych, co go ukrzyżowali oraz szydzili, wręcz przeciwnie modlił się za nich.  Gdy ktoś nas skrzywdzi często pamiętamy o tym i mamy w sercu złe myśli o tej osobie, ze złości mamy również nieprzespane noce, nieczyste sumienie i myśli planując rewanż. Zamiast tego lepiej jest się za taką osobę pomodlić, wzmocnisz w ten sposób swój charakter oraz okażesz że jesteś chrześcijaninem, wypełniając słowa Jezusa: "A Ja wam powiadam: Miłujcie nieprzyjaciół waszych i módlcie się za tych, którzy was prześladują .... Bo jeślibyście miłowali tylko tych, którzy was miłują, jakąż macie zapłatę? Czyż i celnicy tego nie czynią?". Jest jeszcze kolejna korzyść z tego, że modlimy się za złych ludzi: jeśli modlitwa zadziała taki człowiek się zmieni na lepsze, a oczywistym jest, że lepiej jest przebywać z dobrymi ludźmi a nie złymi. Gniewanie się nic nam nie pomoże a tylko zaszkodzi. Szkoda marnować życia na trwanie w złości, nie tego uczy nas Bóg.

Od Boga otrzymujemy to co jest nam potrzebne, nie zaprzątajmy sobie głowy tym, że inni mają lepiej od nas, nawet gdy zdobyli to w nieuczciwy sposób. Zgodnie z wersetem 16 "Lepsza jest odrobina u sprawiedliwego niż mnóstwo dostatków u bezbożnych.". Jeśli bezbożni się nie zmienią ich los jest przesądzony, zginą i nic im z tego nie pozostanie, lecz ty zachowasz życie wieczne, będziesz mieszkać na odnowionej ziemi. Głupiec cieszy się tym co ma na ziemi, gardząc życiem po śmierci. Zamiast im zazdrościć, współczuj że są tak głupi, wszak są dziećmi bożymi.

W wersetach 7-11 czytamy: "Nie gniewaj się na tego, któremu się szczęści, Na człowieka, który knuje złe zamiary! Zaprzestań gniewu i zaniechaj zapalczywości! Nie gniewaj się, gdyż to wiedzie do złego... Bo niegodziwcy będą wytępieni, Ci zaś, którzy pokładają nadzieję w Panu, odziedziczą ziemię. Jeszcze trochę, a nie będzie bezbożnego; Spojrzysz na miejsce jego, a już go nie będzie. Lecz pokorni odziedziczą ziemię I rozkoszować się będą obfitym pokojem."

Bóg ponownie upomina nas by nie gniewać się innych. Powtórzenie stosujemy wtedy gdy chcemy coś uwypuklić, podnieść jego znaczenie. Pan zna naszą naturę i wie, że nad myślami ciężko jest zapanować. W danej krótkiej chwili pewnie ulegniemy gniewowi, nie trzymajmy go w sobie zbyt długo. Odpuść temu co źle uczynił, nic nam to nie pomoże a tylko niepotrzebnie ulegniesz Szatanowi. Tak długo jak będziesz zagniewany na innych, tak długo demon będzie się cieszyć z twego upadku. Jeśli nie potrafisz wybaczać to nie jesteś chrześcijanem. Jezus powiedział, że ci co mają złość w sercu i nie wybaczą bliźniemu nie wejdą do Królestwa Niebieskiego. Jak by wyglądało niebo lub odnowiona ziemia, gdyby weszli do niej ludzie nie odpuszczający win drugiej osobie ? To już by nie był raj ale druga ziemia, która prędzej czy później zamieniłaby się w to co mamy teraz. Mateusza 18.34-35 "I uniesiony gniewem pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu całego długu nie odda. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu." Marka 11.26 "Bo jeśli wy nie odpuścicie, i Ojciec wasz, który jest w niebie, nie odpuści przewinień waszych."

Słowa w wersetach 27-28 "Stroń od złego i czyń dobrze, A zawsze będziesz mieszkał bezpiecznie. Bo Pan miłuje prawo I nie opuszcza swoich wiernych" kolejny raz utwierdzają nas w tym, by stronić od złego a tym jest gniew, złość, zła pamiętliwość itp. Bogu to się nie podoba, on miłuje dobro.

Zwróć uwagę na słowa zawarte w tym Psalmie w wersetach 9,10, 11, 18, 20, 22, 28, 29, 34, 38. Już w czasach Dawida, wierzono że po śmierci będzie kolejne życie, dla tych którzy będą pokładać nadzieję w Panu, a ci co źle czynią będą wytępieni np. słowa "Sprawiedliwi posiądą ziemię i zamieszkają w niej na wieki", "Ujrzysz zagładę bezbożnych" mówią i nowej ziemi oraz zniszczeniu zła, być może jest to również atak bezbożnych na Nowe Święte Miasto Jeruzalem. Psalmy to nie tylko teksty dotyczące danego wydarzenia jakie miało miejsce w życiu psalmisty, ale zawartych jest w nich mnóstwo słów przedstawiających Boga oraz przyszłe wydarzenia, w tym np. śmierć Jezusa.