Blog religijny - komentarz - interpretacja - znaczenie

Rozdz. 44.9-20 figury i rzeźby do których się modlono zakazane przez Boga

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Na wstępie mocno i wyraźnie zaznaczę: Rozdział ten to nic innego jak opis lekceważenia drugiego przykazania zawartego w Drugiej Księdze Mojżeszowej 20.4-6. Więcej na ten temat znajdziesz w artykule: Drugie przykazanie / jedenaste przykazanie.

Księga Izajasza rozdział 44:

(9) Wytwórcy bałwanów są w ogóle niczym, a ich ulubione wytwory są bez wartości, ich czciciele są ślepi, a oczywista ich niewiedza naraża ich na hańbę.

Bałwanami w Piśmie Świętym są figury, rzeźby do których modlą się ludzie. Uznaje się, że w starożytności nie wierzono, że posąg jest prawdziwym bogiem ale że bóg lub jego moc może w nim zamieszkiwać, a tym samym posąg w pewien sposób przedstawiał boga i dlatego przed nim klękano. Lany cielec stworzony przez Izraelitów podczas nieobecności Mojżesza (przebywał wtedy na górze Synaj) stworzony został na cześć Boga. W ten sposób chcieli Mu oddać chwałę Druga Mojżeszowa 32.5 "Zobaczywszy to, zbudował Aaron ołtarz przed nim i kazał obwołać: Jutro będzie święto Pana." . Jednak pomimo tego Bóg uznał to za ogromne przekroczenie prawa dekalogu. Niech to da do myślenia dzisiejszym obrońcom rzeźb, figur bądź obrazów przed którymi klękają. Skoro Żydzi przez złotego cielca chcieli składać Bogu dziękczynienie a Bóg to ostro potępił to co by powiedział na dzisiejszy kult relikwii ?

(10) Któż wytwarza bóstwo i odlewa bałwana, który na nic się nie zda?

Wszelkie takie przedmioty nie służą niczemu dobremu. Można je ze spokojnym sumieniem wyrzucić na śmietnik, nie mają w sobie żadnej wewnętrznej wartości. Obecnie panuje strach przed tym by wyrzucić na śmieci figury związane z postaciami religijnymi. Jest to błędem, gdyż Biblia stwierdza że dla Boga to są przedmioty pozbawione mocy. Złoty cielec stworzony by wielbić Boga, został przez Mojżesza stracony. Tak samo Hiszkiasz zniszczył miedzianego węża (więcej o tym w temacie wskazanym powyżej) przed którym wielu klękało.

(11) Oto wszyscy jego towarzysze narażają się na wstyd, a rzemieślnicy - wszak to tylko ludzie; niech się zbiorą wszyscy i staną, a przelękną się i wszyscy się zawstydzą. (12) Kowal wytwarza je pracując przy żarze węgla, nadaje mu kształt uderzeniami młota i robi go za pomocą swojego ramienia; gdy jest głodny, traci siłę, gdy nie pije wody, omdlewa.

Produkując takie przedmioty narażasz się na wstyd. Jeśli pracownik który wytwarza figury potrafi się przy tym zmęczyć to jak ta figura może mieć moc ?.

(13) Snycerz rozciąga sznur, kreśli zarysy czerwonym ołówkiem, wycina go dłutem, wymierza go cyrklem i wykonuje go na podobieństwo człowieka, jako piękną postać ludzką, która ma być ustawiona w domu, (14) narąbie sobie cedrów lub bierze cyprys albo dąb i czeka, aż wyrośnie najsilniejsze pośród drzew leśnych, sadzi jodłę, która rośnie dzięki deszczom. (15) Te służą człowiekowi na opał, bierze je, aby się ogrzać, roznieca także ogień, aby napiec chleba. Nadto robi sobie boga i oddaje mu pokłon, czyni z niego bałwana i pada przed nim na kolana. (16) Połowę jego spala w ogniu, przy drugiej jego połowie spożywa mięso, piecze pieczeń i je do syta, nadto ogrzewa się przy tym i mówi: Ej, rozgrzałem się, poczułem ciepło! (17) A z reszty czyni sobie boga, swojego bałwana, przed którym klęka i któremu oddaje pokłon, i do którego się modli, mówiąc: Ratuj mnie, gdyż jesteś moim bogiem!

Stosunek Pisma Świętego jest jasny i przejrzysty, klękanie przed wszelkimi figurami, rzeźbami czy malowidłami jest głupotą a co gorsza niezgodne z wolą bożą! Nie bądź mądrzejszy od Boga i nie twierdź, że ty wiesz lepiej bo grzeszysz w ten sposób. Bóg jest wszędzie, nie musisz modlić się do figur by ciebie usłyszał. Rzeźby produkowane z drewna mają to do siebie, że część niewykorzystanego surowca przeznaczana jest między innymi na opał. Jaki jest sens modlić się do kawałka drewna, którego część została przeznaczona do ogrzania. Wychodzi na to, że jedna połowa jest dla człowieka święta i przed nią się kłania a drugą można było spalić bo nie było w niej świętości.

(18) Nie mają poznania ani rozumu, bo zaślepione są ich oczy, tak że nie widzą, a serca zatwardziałe, tak że nie rozumieją. (19) A nikt tego nie rozważa i nikt nie ma tyle poznania i rozumu, aby rzec: Jedną jego połowę spaliłem w ogniu i na jego węglach napiekłem chleba, upiekłem też mięso i najadłem się, a z reszty zrobię ohydę i będę klękał przed drewnianym klocem? (20) Kto się zadaje z popiołem, tego zwodzi omamione serce, tak że nie uratuje swojej duszy ani też nie powie: Czy to nie złuda, czego się trzymam? 

Osoby mieniące się tzw. chrześcijanami z reguły nie czytają Pisma Świętego, opierają się oni na przekazie ustnym, zamiast zajrzeć do źródła czyli Biblii. Nie mają przez to poznania, nie mogą zweryfikować czy to co usłyszeli jest prawdą,  ich oczy są przez to zaślepione na prawdę. To tak jakbyś miał bliską osobę która ciebie kocha i ona by napisałaby tobie list a ty byś go nawet nie raczył przeczytać mimo, że ona na to nalegała. Mówisz sobie: po co mam czytać skoro wiem od innych co tam jest napisane. Tylko czy ci inni rzeczywiście mówią prawdę ?

Przytoczę również fragment z
Księgi Izajasza 46.7-9 "Wysypują złoto z worka, a srebro ważą na szalach, wynajmują złotnika, aby z tego zrobił bożka, przed którym się pochylają i któremu pokłon oddają. Biorą go na ramiona, noszą go i stawiają na swoim miejscu, gdzie stoi i skąd się nie rusza, a gdy się woła do niego, nie odpowiada, nikogo nie może wyrwać z jego niedoli. Pamiętajcie o tym i przyznajcie się do winy, weźcie to do serca, wy odstępcy! Wspomnijcie na sprawy dawne, odwieczne, że Ja jestem Bogiem i nie ma innego, jestem Bogiem i nie ma takiego jak Ja."

Kolejny raz Bóg uderza w tych którzy robią sobie bożków. Bożek to nie tylko figury których jest dzisiaj pełno, to także amulety i inne dziwaczne wytwory na których się opieramy np.: szczęśliwe talizmany, cudowne medaliki czy słoniki w portfelach. Wszystko to są nic nie warte przedmioty.

Dlaczego zdemoralizowani duchowo rysownicy z Charlie Hebdo zostali zamordowani

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Na wstępie zaznaczę, że nie pochwalam ataku jaki został przeprowadzony na redakcję brukowej ateistycznej gazety Charlie Hebdo i potępiam taką formę rozprawiania się z arogantami duchowymi. Współczuję tym wszystkim którzy zginęli a nie brali udziału w tworzeniu tego brukowca oraz tym którzy cierpią z powodu utraty bliskich. Z całą stanowczością potępiam morderców oraz zamordowanych rysowników, którzy swoimi durnymi rysunkami przyczynili się do tych tragicznych w skutkach wydarzeń, bo gdyby ich nie publikowali i szanowali wyznania religijne innych ludzi nie zginęliby niewinni. Potępiam również tych którzy w swej głupocie i chęci zemsty zaczęli atakować muzułmanów. Żal jest również dusz, które nie zostaną zbawione.

Można by rzecz zdemoralizowani moralnie, gdyż każdy kto z premedytacją naśmiewa się z wiary innych ludzi, publikuje bardzo obraźliwe karykatury w których przedstawia Jezusa w seksualnych pozycjach z Mahometem jest zepsuty wewnętrznie. I nie tylko rysunki przedstawiające Jezusa są obraźliwe, wliczyć należy do nich również wszelkie inne, przez które wyznawcy na całym świecie czują się bardzo oburzeni bez względu na to jaką wyznają religię. Dzisiejszy świat przez szeroko pojmowaną wolność przypomina Sodomę i Gomorę.

Dlaczego rysownicy (dziennikarze) z Charlie Hebdo zostali zamordowani ?
Dlaczego zaatakowano redakcję Charlie Hebdo ?

W Biblii oraz każdym innym źródle religijnym (Koran, Wedy, Sutry itd.) podane jest byś miłował boga swego. W Piśmie Świętym brzmi ono: "Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej." W Starożytnym Izraelu osoba która wyszydzałaby z Boga, natychmiast zostałaby ukamienowana. Ukamienowana zostałaby nie tylko za bluźnienie przeciwko Bogu ale również za inne ohydne zachowania. Jeden z wielu tekstów mówiących o ukamienowaniu:

Trzecia Księga Mojżeszowa 24.16 "Kto bluźni imieniu Pana, poniesie śmierć. Ukamienuje go cały zbór; zarówno obcy przybysz jak i krajowiec za bluźnierstwo imieniu Pana poniesie śmierć."
Czwarta Księga Mojżeszowa 15.35-36 " I rzekł Pan do Mojżesza: Mąż ten poniesie śmierć. Niech cały zbór go ukamienuje poza obozem. I wyprowadził go cały zbór poza obóz, i ukamienowali go, i umarł, jak Pan nakazał Mojżeszowi."
Piąta Księga Mojżeszowa 13.10-11 "ale nieodwołalnie zabijesz go. Ty pierwszy podniesiesz przeciw niemu swoją rękę, aby go zabić, a potem cały lud, i ukamienujesz go, zadając mu śmierć za to, że usiłował odwieść cię od Pana, Boga twego, który wyprowadził cię z ziemi egipskiej, z domu niewoli."
Piąta Księga Mojżeszowa 22.22 "Jeżeli zastanie się mężczyznę złączonego z kobietą zamężną, to śmierć poniosą oboje; zarówno ten mężczyzna, złączony z kobietą zamężną, jak i ta kobieta. Wytępisz to zło z Izraela."

Przykładów można mnożyć, najostrzejszy jest w Księdze Ezechiela. Muzułmanie uznają Księgi Mojżeszowe, tym samym uznają prawa mu nadane. Dlaczego Bóg nakazał tak postępować ? Izraelici byli narodem wybranym, mieli być czyści, wyróżniać się od pogańskich narodów które ich otaczały. Życie z Bogiem dawało im prawo które mieli przestrzegać, ale było to prawo praworządności, kto chciał mógł opuścić obóz, ale jeśli w nim pozostawał miał je szanować. Bóg w ten sposób chronił pozostałą ludność przez zepsuciem moralnym, które niestety i tak nastąpiło. Czy dzisiaj należy ukamienować takich ludzi ? Nie, bo by ukamienowany został cały świat a i tak by nie pojął dlaczego, choć ten i tak zginie po 1000 letniej ciemności i ponownym przyjściu Jezusa. Prawo ukamienowania było potrzebne dla Izraelitów z powodu ich ustawicznego dążenia do grzechu ale nawet ono im nie pomogło, tak samo jak by nie pomogło nam teraz. Nie należy również potępiać Izraelitów a siebie wywyższać, gdyż jako społeczeństwo moralnie spadliśmy niżej niż oni w tamtych czasach.

Ekstremistów nie brakuje i to zarówno po jednej jak i drugiej stronie. Przeczytaj sobie historię Jezuitów, jakie czystki przeprowadzili wśród ludności cywilnej, o tym jak wyglądała przysięga (choć uznaje się że dalej ona obowiązuje). Oto fragment przysięgi:

"Przyrzekam i oświadczam, że gdy pojawi się sposobność będę prowadził bezlitosną wojnę, sekretnie lub jawnie, przeciwko wszystkim heretykom, protestantom i masonom, tak jak mnie ukierunkowano, by wytępić ich z powierzchni Ziemi, Bez oglądania się na wiek, płeć czy stan, i że będę wieszać, palić, gotować, obdzierać ze skóry, dusić i grzebać żywcem tych ohydnych heretyków, rozpruwać brzuchy i łona ich kobiet,i roztrzaskiwać głowy ich dzieci o ściany, by unicestwić ich obrzydliwą rasę, Że gdy się tego nie da zrobić jawnie, w tajemnicy użyję trucizny,liny do duszenia,stali sztyletu lub ołowianej kuli, bez względu na rangę, godność lub autorytet tych osób, jakkolwiek by nie był ich stan publiczny lub prawny, jako że w każdej chwili mogę dostać polecenie, by tak postąpić od agentów Papieża lub przełożonego Towarzystwa Jezusowego,". 

Na redakcję Charlie Hebdo były składane do sądów liczne skargi. Sądy jednak stały na stanowisku, że rysunki nie są obraźliwe. Nie ma co się dziwić, przecież to Francja i Unia Europejska która w imię wolności pozwala niemal na wszystko. Skoro wszelkie możliwe skargi nic nie pomagały a próba dialogu z rysownikami nie przynosiła efektu to co do wyboru pozostało ekstremistom ? Pójść i grzecznie ich poprosić by zaprzestali obrażać ich boga ? Inni już to próbowali i nic to nie dało. W artykułach można wyczytać, że rysownikom tym, wiele razy grożono a oni sami liczyli się z tym, że ich redakcja zostanie zaatakowana. Szkoda że nie uszanowali tego, że podczas ataku mogą zginąć też przechodnie. Gdy ekstremista widzi, że prawnie nie jest w stanie zwyciężyć co zrobi ? Sięgnie po oręż. W tym przypadku ciężki. Mahomet był dla nich prorokiem ale mianowanym przez boga, obrażając jego obrażasz jednocześnie ich boga. To chore rysunki Charlie Hebdo sprowokowały ich do takiej a nie innej decyzji, choć to ich w ogóle nie usprawiedliwia i nikomu w przyszłości nie powinno dawać pretekstu do tego by zabijać bezbożników szerzących zgorszenie.

Przykład: Twoje nagie zdjęcia są publikowane w gazecie. Na zdjęciach tych uprawiasz seks z mężczyznami (kobietami dla kobiet). Odwołujesz się do sądu ale ten orzeka, że twoje dobro nie zostało naruszone. Wielokrotnie składasz pozwy ale każdy jest odrzucany. Co robisz ? Jako chrześcijanin oddajesz sprawę Bogu. Co zrobi ekstremista ? To, że ludność ma boga tylko w kieszeni to nie znaczy że musieli go mieć też oni. Skąd wiesz jak wielkie znaczenie miał w ich życiu bóg ?. Bóg ma być dla ciebie najważniejszy, ważniejszy niż ty sam.

Po tych wydarzeniach rysownicy stawiani są jako męczennicy. Tylko w imię czego ? Wolności do obrzucania z błotem wyznań religijnych ? Francja w swych dziejach ma już czarny okres bezbożności gdy ci co wierzyli w Boga byli mordowani.

Mordercy w innych kręgach też są stawiani za męczenników. W imię obrony ich wiary ? Zamiast miłości mordowanie, w tym niewinnych przechodniów i zabójstwo rannego policjanta, porwanie i zabicie zakładników jest traktowane jako coś wspaniałego. Tragedia! Każdy zdrowo rozsądnie myślący człowiek uzna to za coś okrutnego i godnego pożałowania. Jak można wierzyć, że Bóg przyjmie do nieba w zamian za wykonanie czegoś tak okropnego. Ci którzy powiedzą, że przecież Izraelici na polecenia Boga szli i mordowali narody w ziemi obiecanej, odpowiedź na to pytanie znajdą w artykule Psalm 137 - Błogosławiony kto pochwyci i roztrzaska niemowlęta twoje o skałę. Dodam tylko, że w przypadku Izraela, cały naród jaki mieli podbić był zdemoralizowany do cna, to w przypadku Francji tak nie jest, więc nie należy ataku morderców porównywać do tych odległych czasów.

Powyżej wskazałem powody dla którego została zaatakowana redakcja ale jeszcze raz zaznaczam że należy potępić każdy taki akt bezmyślnego ataku.  Izraelici byli prowadzeni bezpośrednio przez Boga, mieli proroków przez których przemawiał. W dzisiejszych zepsutych czasach tego nie mamy. Wymierzanie sprawiedliwości należy do Boga a nie do nas, Biblia mówi wyraźnie byś zaniechał zemsty i powierzył sprawę Bogu. Zaznaczam, że wymierzanie sprawiedliwości przez Boga to nie to samo co wydawanie wyroków w sądzie, gdyż takie stanowiska istniały również w Izraelu a społeczeństwo by mogło funkcjonować powinno mieć bezstronnych sędziów; mowa była o zemście czy zabijaniu w imię wiary.

Czy w imię wolności można wszystko ?

Francja która w imię wolności pozwala na tak durne rysunki stawia siebie w roli ignoranta duchowego. Wolność nie jest równoznaczna z tym, że wolno wszystko. Wolność jest wtedy gdy twoja wolność nie przeszkadza innym. Czy w imię wolności można wyśmiewać się z innych wyznań ? Osoba niewierząca może mieć z tym problem, ale powiedz sobie: gdyby nagie zdjęcia twoich rodziców były wydawane w gazecie nie wzburzyłbyś się ? Pewnie tak. Tak samo prawdziwie wierząca osoba ma prawo wzburzyć się, że ich ukochany bóg jest tak poniżany. Dla osoby prawdziwie wierzącej bóg jest ważniejszy niż ona sama.

Czy w niebie była wolność ?

Tak ale nie taka jaką dzisiaj pojmujemy. W niebie jest wolność ale oparta na miłości a takiej nie na ziemi nie ma. Gdyby w niebie można było robić wszystko, Szatan nie zostałby stamtąd strącony. Tylko wolność, która bazuje na miłości i nie ma w nim grzechu jest prawdziwą wolnością jaka panuje w niebie. Chrześcijanie dostali dekalog - 10 przykazań bożych. Po co ? By zabrać im wolność czy aby przez nadane prawo mogli żyć bliżej wolności miłości ?

Francja

Francja obawia się fali terroru. Pytanie tylko kto ich wszystkich wpuścił do Europy ? Odpowiedź jest banalna. Kraje kolonizacyjne w tym piękna Francja, w której niebawem chrześcijaństwo nie będzie większością. Dziś kraj ten zbiera żniwo swoich barbarzyńskich zapędów kolonialnych, gdzie mordowali i grabili co tylko się dało. Wszak jeszcze całkiem niedawno bo w XX w. Algieria jak i inne podbite kraje musiały walczyć o swoją niepodległość z byłym oprawcą, to głównie stamtąd pochodzą wyznawcy innych religii.

No Je suis Charlie - Nie jestem Charlie Hebdo i nie wyobrażam sobie by prawdziwie wierzący chrześcijanin utożsamiał się z bezbożnikami rysującymi w tak obraźliwy sposób.

Drugie przykazanie / jedenaste przykazanie

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna

Drugie przykazanie (przez wielu nazywane tzw. 11 / jedenaste przykazanie), znajdziesz w Drugiej Księdze Mojżeszowej 20.4-6 oraz Piątej Księdze Mojżeszowej 5.8-10 a brzmi ono:

Biblia Tysiąclecia
Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Nie będziesz oddawał im pokłonu i nie będziesz im służył, ponieważ Ja Pan, twój Bóg, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze występek ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia względem tych, którzy Mnie nienawidzą. Okazuję zaś łaskę aż do tysiącznego pokolenia tym, którzy Mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

Biblia Warszawska
Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole, i tego, co jest w wodzie pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył, gdyż Ja Pan, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą. A okazuję łaskę do tysiącznego pokolenia tym, którzy mnie miłują i przestrzegają moich przykazań.

Biblia Warszawsko-Praska
Nie będziesz czynił żadnego obrazu i żadnego wyobrażenia ani tego, co na niebie, ani tego, co na ziemi, ani tego, co w wodzie, ani tego, co pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał ani nie będziesz im służył, gdyż Ja, Jahwe, Bóg twój, jestem Bogiem zazdrosnym i za występki ojców zsyłam kary na ich dzieci, aż do trzeciego i czwartego pokolenia tak będzie z tymi, którzy Mnie nienawidzą; natomiast aż po tysiączne pokolenie będę okazywał miłosierdzie tym, którzy Mnie miłują i zachowują moje przykazania.

Biblia Gdańska
Nie czyń sobie obrazu rytego, ani żadnego podobieństwa rzeczy tych, które są na niebie wzgórę, i które na ziemi nisko, i które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał, ani im będziesz służył; bom Ja Pan Bóg twój, Bóg zawistny w miłości, nawiedzający nieprawości ojców nad syny w trzeciem i w czwartem pokoleniu tych, którzy mię nienawidzą; A czyniący miłosierdzie nad tysiącami tych, którzy mię miłują, i strzegą przykazania mego.

Najstarsza polska biblia czyli Biblia Jakuba Wujka
Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną. Nie uczynisz sobie ryciny, ani żadnego podobieństwa, które jest na niebie w górze, i które na ziemi nisko, ani z tych rzeczy, które są w wodach pod ziemią. Nie będziesz się im kłaniał, ani służył: ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zapalczywy, nawiedzający nieprawość ojców nad synami, do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą: I czyniący miłosierdzie na tysiące tym, którzy mnie miłują i strzegą przykazania mego.

Niewiele osób wie, że zostało ono wymazane przez kościół rzymskokatolicki a jeszcze mniej zna jego treść. Nie dziwne wydaje się tobie 10 przykazanie z wersji katolickiej ? Kościół broni się przed tym, tłumacząc że jego pierwsze przykazanie jest jednocześnie pierwszym i drugim. Przy okazji warto wspomnieć, że przykazanie czwarte dotyczy święcenia dnia sobotniego a nie dnia świętego bez wskazywania jaki to dzień (w wersji katolickiej jest to przykazanie trzecie).

Z racji tego, że bardzo ciężko jest człowiekowi zmienić swoje wierzenia i jeśli już sobie utarł że dekalog katolicki jest prawdziwy, to choćbyś podawał wersję prawdziwą gotów jest uznać, że Biblia jest w błędzie a tradycja kościelna ją poprawiła. Absurd ale tak jest. Sam miałem rozmowę z katolikiem, który stanowczo stwierdził, że skoro kościół zrobił takie a nie inne przykazania, to znaczy że one są ważniejsze niż te biblijne. W ten sposób niepoprawna kopia zastąpiła oryginał. Smutne.

Kiedy i po co wykreślono drugie przykazanie ?
Drogi czytelniku wiedz, że zdecydowana większość niezgodności katolickich z Pismem Świętym wynika z tego, że kościół rzymskokatolicki wprowadzał je podczas panowania Rzymian oraz w czasach średniowiecza. W Rzymie szerzyło się pogaństwo, w celu przygarnięcia rzeszy kolejnych wyznawców do kościoła rzymskokatolickiego wprowadzono kulty pogańskie, w tym m.in. rzeźby, figury bóstw i świętych. Zrobiono to do czego dąży się dzisiaj czyli ekumenia. Zabija się czystą prawdziwą wiarę na rzecz miksu religijnego, który prawdziwy Bóg zawsze zakazywał i potępiał.

Sobór w Nicei w 787 dopuścił kult krzyża, relikwii i obrazów świętych, wtedy wywalono przykazanie drugie a dziesiąte podzielono na dwie części przez co do dzisiaj w kościołach na całym świecie mamy kult relikwii i obrazów, choć w 306 roku synod w Elwirze ustanowił, że nie należy czcić obrazów ani się przed nimi modlić. Jednak nie ma co się temu dziwić skoro w 595 papież Grzegorz I nakazał represje wobec tych chrześcijan którzy obchodzili sobotę jako dzień święty, a który to dzień wskazany jest w Piśmie Świętym.

Jak można wierzyć, że papieże którzy byli pod władzą cesarzy, a później sami mieli taką władzę że wzajemnie się truli, mordowali, uprawiali dzikie orgie, gwałcili i nie liczyli z ludźmi ale swoją pychą i rządzą władzy mogli ustanawiać właściwe prawdy wiary ? Był nawet okres w którym Biblia została przez nich wprowadzona na czarną listę, zakazane było jej czytanie, rzekomo w obronie wiary. O zgrozo są jeszcze ludzie na tym świecie, którzy dalej uważają, że Pismo Święte powinno być zabrane ludności a czytane tylko przez katolickie osoby duchowne. To co dzisiaj uważa się za tradycję i kulturę kościelną zostało ustanawiane przez zepsutych do cna ludzi. Skończ z tradycją i zacznij wyznawać prawdziwego Boga. Problem bierze się stad, że ludzie w ogóle nie czytają źródła jakim jest Pismo Święte, a jeśli już je przeczytają to wielu uznaje, że Stary Testament jest nieważny co jest straszną głupotą, gdyż Stary Testament zapowiada Nowy a Nowy stale cytuje Stary co czynił również Jezus. Więc skoro Jezus cytował Stary Testament i go uznawał, jak my prości ludzie mamy czelności twierdzić, że starsza część Biblii jest już nieważna. Jeśli tak twierdzisz, stawiasz Jezusa w roli kłamcy. Szczerze zachęcam do czytania Pisma Świętego, odkryjesz wtedy jak dużo jest nieprawidłowości w obecnych wyznaniach. 

Dlaczego jest to ważne ?
Bóg naucza nas, że jest wszędzie, nie potrzebujesz do tego żadnych rzeźb czy obrazów. Wiedział, że ludzie upadną tak nisko, że nie będą potrafić modlić się do Niego bez tzw. wspomagaczy a jeszcze inni będą modlić bezpośrednio do figur (kawałków drewna, gliny bądź plastiku). O ile część ludzi używa obrazów czy figur w celu skupienia to inna ich część modli się bezpośrednio do tych rzeczy, tym samym zastępując Boga na rzecz kawałka drewna czy gliny. Modląc się do figurek spychasz Boga na dalszy plan, a to On jest Stworzycielem nieba i ziemi. Nie módl się do wytworu ludzkich rąk ale do Boga.

Czy przykazanie to dotyczy bogów ?
Obrońcy kultu relikwii i obrazów twierdzą, że przykazanie to dotyczyło tworzenia innych bogów. Po części jest to prawda ale nie do końca. Twierdzą oni, że w Świątyni nad Arką umieszczone były cheruby oraz Mojżesz posiadał miedzianego węża. Wąż w pewien sposób wskazywał na śmierć Jezusa. Zauważ jednak, że nie służyły one do modlitwy, nikt przed nimi nie klękał, modlono się do Boga a nie przedmiotów. Gdy Izraelici z miedzianego węża uczynili kult został on zniszczony przez Hiskiasza; Druga Księga Królewska 18.4 "On to zniósł świątynki na wyżynach, potrzaskał słupy i rozkruszył węża miedzianego, którego sporządził Mojżesz; do tego bowiem czasu synowie izraelscy spalali mu kadzidło, nazywając go Nechusztan. Na Panu, Bogu Izraela, polegał, tak że nie było po nim takiego jak on w gronie wszystkich królów judzkich, ani w gronie jego poprzedników.Nie bał się on, zniszczyć węża, którego kazał stworzyć Bóg podczas plagi jaka dosięgła Izraelitów. Ludzie noszą w portfelach słoniki bo wierzą, że dzięki temu nie zaznają biedy. Modlą się do figur wierząc, że dzięki temu Bóg ich lepiej wysłucha. Czy nie ma Boga między nami, że trzeba czynić przedmioty i darzyć je czcią ? Boga w sercu swym wywyższaj a produkty odstaw w zapomnienie.


Szok w kościele bo upadła rzeźba, która nie ma żadnej mocy.
To tylko i wyłącznie rzecz do której nie należy się modlić.

W następnym temacie rozwinę myśl i skomentuję Księgę Izajasza rozdział 44 oraz częściowo 46 gdzie wśród nich znajdziesz jedne z bardzo wielu tekstów mówiących o tym, by nie robić sobie rzeźb i się im kłaniać.

Edycja: zapowiadany temat >> Rozdz. 44.9-20 figury i rzeźby do których się modlono zakazane przez Boga

Księga Izajasza 44.10-20 "Któż wytwarza bóstwo i odlewa bałwana, który na nic się nie zda? Oto wszyscy jego towarzysze narażają się na wstyd, a rzemieślnicy - wszak to tylko ludzie; niech się zbiorą wszyscy i staną, a przelękną się i wszyscy się zawstydzą. Kowal wytwarza je pracując przy żarze węgla, nadaje mu kształt uderzeniami młota i robi go za pomocą swojego ramienia; gdy jest głodny, traci siłę, gdy nie pije wody, omdlewa. Snycerz rozciąga sznur, kreśli zarysy czerwonym ołówkiem, wycina go dłutem, wymierza go cyrklem i wykonuje go na podobieństwo człowieka, jako piękną postać ludzką, która ma być ustawiona w domu, narąbie sobie cedrów lub bierze cyprys albo dąb i czeka, aż wyrośnie najsilniejsze pośród drzew leśnych, sadzi jodłę, która rośnie dzięki deszczom. Te służą człowiekowi na opał, bierze je, aby się ogrzać, roznieca także ogień, aby napiec chleba. Nadto robi sobie boga i oddaje mu pokłon, czyni z niego bałwana i pada przed nim na kolana. Połowę jego spala w ogniu, przy drugiej jego połowie spożywa mięso, piecze pieczeń i je do syta, nadto ogrzewa się przy tym i mówi: Ej, rozgrzałem się, poczułem ciepło!  A z reszty czyni sobie boga, swojego bałwana, przed którym klęka i któremu oddaje pokłon, i do którego się modli, mówiąc: Ratuj mnie, gdyż jesteś moim bogiem! Nie mają poznania ani rozumu, bo zaślepione są ich oczy, tak że nie widzą, a serca zatwardziałe, tak że nie rozumieją. A nikt tego nie rozważa i nikt nie ma tyle poznania i rozumu, aby rzec: Jedną jego połowę spaliłem w ogniu i na jego węglach napiekłem chleba, upiekłem też mięso i najadłem się, a z reszty zrobię ohydę i będę klękał przed drewnianym klocem? Kto się zadaje z popiołem, tego zwodzi omamione serce, tak że nie uratuje swojej duszy ani też nie powie: Czy to nie złuda, czego się trzymam?"

Księga Izajasza
46.7-9 "Wysypują złoto z worka, a srebro ważą na szalach, wynajmują złotnika, aby z tego zrobił bożka, przed którym się pochylają i któremu pokłon oddają. Biorą go na ramiona, noszą go i stawiają na swoim miejscu, gdzie stoi i skąd się nie rusza, a gdy się woła do niego, nie odpowiada, nikogo nie może wyrwać z jego niedoli. Pamiętajcie o tym i przyznajcie się do winy, weźcie to do serca, wy odstępcy! Wspomnijcie na sprawy dawne, odwieczne, że Ja jestem Bogiem i nie ma innego, jestem Bogiem i nie ma takiego jak Ja."

 

Rozdz. 39 - grzech pychy u Hiskiasza

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

W owym czasie wysłał Merodach-Baladan, syn Baladana, król babiloński, list i dary do Hiskiasza, słyszał bowiem, że był chory, ale wyzdrowiał. I uradował się z tego Hiskiasz, i pokazał im swój skarbiec, srebro i złoto, i wonności, i przednie olejki, i cały swój arsenał, i wszystko, co się znajdowało w jego skarbcach. Nie było rzeczy w jego pałacu i w całym jego państwie, której by im nie pokazał.  Wtedy przyszedł prorok Izajasz do króla Hiskiasza i rzekł do niego: Cóż powiedzieli ci mężowie i skąd przybyli do ciebie? Hiskiasz odpowiedział: Z dalekiej ziemi przybyli do mnie, z Babilonii. I rzekł: Co widzieli w twoim domu? Hiskiasz odpowiedział: Widzieli wszystko, co jest w moim domu, nie było rzeczy w moich skarbcach, której bym im nie pokazał. Wtedy rzekł Izajasz do Hiskiasza: Słuchaj słowa Pana Zastępów: Oto idą dni, w których wszystko, co jest w twoim domu i co nagromadzili twoi ojcowie aż po dziś dzień, zostanie zabrane do Babilonii i nie pozostanie nic, mówi Pan. A z twoich synów, którzy wywodzić się będą od ciebie, których ty spłodzisz, wezmą, aby byli podkomorzymi w pałacu króla babilońskiego. Na to rzekł Hiskiasz do Izajasza: Dobre jest słowo Pana, które wypowiedziałeś. Pomyślał bowiem: Póki ja będę żył, będzie pokój i bezpieczeństwo.

Przed analizą tekstu warto zacytować jeszcze wersety z 2 Księga Kronik 32. 25-26, 31:

"Jednak Hiskiasz nie odwdzięczył mu się za wyświadczone dobrodziejstwo, gdyż jego serce wzbiło się w pychę, toteż gniew Boży spadł na niego, na Judę i na Jerozolimę. Wtedy Hiskiasz ukorzył się za pychę swojego serca, on sam oraz mieszkańcy Jeruzalem, tak iż za dni Hiskiasza nie spadł na nich gniew Pana."

"Jednakże gdy byli u niego rzecznicy książąt babilońskich, którzy przysłali ich do niego, aby się dowiedzieć o cudownym zdarzeniu, jakie wydarzyło się w kraju, Bóg zdał go na jego własne siły, wystawiając go na próbę, aby poznać wszystkie jego zamysły."

Jak czytamy  Hiskiasz po przebytej chorobie wpadł w pychę. We wcześniejszych wersetach przedstawiona jest śmiertelna choroba Hiskiasza oraz to jak na jego modlitwę Bóg odpowiedział, dodając mu 15 lat życia. Co na to król ? Napisał psalm, który możemy przeczytać w Księdze Izajasza 38.10-20 a w nim wychwalanie Pana. Po jakimś czasie władca przyjął posłów babilońskich, którym pokazał całe swoje bogactwo. Wykazał się tutaj niesamowitą pychą. Dlaczego ?

Wszelkie złoto, srebro i inne kosztowności jakie posiadał król nie były jego zasługą ale błogosławieństwem od Boga. Nic nie czytamy o tym by Hiskiasz wielbił w tym momencie swojego Darczyńcę, a wręcz przeciwnie wychwala się jaki jest bogaty. Gdyby nie interwencja boża, Jerozolima padła by pod naporem Asyrii a sam król umarł od śmiertelnej choroby. Mimo, że napisał psalm wychwalający Boga, jego serce z biegiem czasu widocznie uznało, że to co posiada zawdzięcza sobie. Powinniśmy zawsze pamiętać, że wszystko co posiadamy mamy od Boga, bo wszystko co jest na ziemi należy do Niego i zamiast wychwalać swoje możliwości a nawet pracowitość, wskazujmy na łaskę bożą.

Czy to by oznaczało, że każdy bogaty ma łaskę bożą i dzięki Bogu dorobił się bogactwa ? Po części tak, gdyż Bóg w każdej chwili może to zabrać ale tego nie robi. To On stworzył ziemię i ludzi, my tylko korzystamy z Jego surowców, z których robimy inne rzeczy. Nie chcę teraz rozważać dlaczego często źli ludzie są bogaci bo to temat na inny artykuł. W skrócie: mądry chrześcijanin wie, że to co posiada ma od Boga. Hiskiasz był wierzącym i dobrym królem jednak w tym okresie zabrakło u niego wdzięczności na rzecz grzechu pychy.

Powód dlaczego Hiskiasz tak głupio postąpił może być spowodowany tym, że chciał z pomocą babilończyków uwolnić się od Asyrii. Pokazanie swojego bogactwa miało pokazać, że Judea będzie się liczyć jako dobry sojusznik. Kolejnym błędem króla było to, że zamiast polegać na Bogu być może chciał tworzyć sojusze oparte na sile innych armii.

W kolejnych wersetach czytamy o tym jak Bóg zapowiedział, że Jerozolima zostanie zdobyta. Z kart biblii wiemy, że po śmierci Hiskiasza w kraju zapanowało straszne bluźnierstwo. W miejsce prawdziwego Boga powstały rzeźby bożków, ludność kierowała się złem zamiast miłością. Bóg to przewidział. Czy myśl Hiskiasza: "Dobre jest słowo Pana, które wypowiedziałeś. Pomyślał bowiem: Póki ja będę żył, będzie pokój i bezpieczeństwo." jest egoistyczna ? Dla mnie nie. Nie mógł on odpowiadać za czyny innych ludzi, nie miał wpływu na wydarzenia po swojej śmierci. Jako król starał się by Judea czciła Boga, postępował właściwie. Z pewnością gdyby kolejni królowie miłowali Pana do klęski Jerozolimy by nie doszło. Nawet w powyższych wersetach czytamy, że gdy lud się ukorzył odpuszczona została im wina. Wystarczyło tak niewiele, a jednak i tego zabrakło.

Proroctwo dotyczące upadku Jerozolimy zostało napisane 70 lat przed wydarzeniami. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie to, że po tym najeździe Jerozolima nigdy nie została tak zniszczona oraz Asyria w tym czasie była niepokonaną potęgą przed którą Babilon drżał (wcześniej będąc wasalem). Sceptycy powiedzą, że ów wersety mogły zostać napisane po najeździe Babilonu. Byłoby to bez sensu, gdyż wiara starotestamentowych jak i nowotestamentowych Żydów uznawała to proroctwo za prawdziwe. Mieliby wierzyć w prawdziwość wypełnienia proroctwa, które sami sobie napisali po tych wydarzeniach ? Ponadto apostołowie cytowali Księgę Izajasza i gdyby była ona sfałszowana, nie mogliby jej uznawać za prawdziwą. Księga Izajasza zapowiadała również nadejście Mesjasza i jego śmierć, które jak wiemy wypełniło się poprzez przyjście Jezusa Chrystusa.

Rozdz. 31 - poleganie na ludziach i swojej sile

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

(1) Biada tym, którzy zstępują do Egiptu po pomoc, polegają na koniach i ufność pokładają w wozach wojennych, że liczne, i w jeźdźcach, że bardzo silni, lecz nie patrzą na Świętego Izraelskiego i nie szukają Pana.

Izrael jako naród wybrany miał polegać na Panu a nie innych narodach czy na swoje sile. Żydzi odwrócili się od Boga, woleli zawrzeć sojusz z Egiptem by wspólnie walczyć z Asyrią. Bóg przestrzegał przed tym, by nie gromadzić zbyt dużej ilości koni (Piąta Księga Mojżeszowa 17.16 "Tylko niech nie trzyma sobie wiele koni i niech nie prowadzi ludu z powrotem do Egiptu, aby mnożyć sobie konie, gdyż Pan powiedział do was: Nie wracajcie już nigdy na tę drogę."). Konie wykorzystywane były głównie w wielkich armiach, do ciągnięcia rydwanów, wozów wojennych i wszelkich towarów niezbędnych do prowadzenia wojny. Kraj szedł w kierunku militaryzmu, wybrał własną siłę i sojusze tym samym porzucając Boga.

(2) A jednak i On jest mądry i może sprowadzić zło, a swoich słów nie cofa; i powstaje przeciwko domowi złośników i przeciwko pomocy złoczyńców. (3) Przecież Egipcjanie to ludzie, a nie Bóg; konie ich to ciało, a nie duch. Gdy Pan wyciągnie swą rękę, potknie się obrońca i upadnie broniony, i wszyscy razem zginą.

Bóg wielokrotnie przestrzegał Izrael by się opamiętał, wskazywał że droga którą kroczą prowadzi do zagłady. Złośnikiem i bronionym jest Izrael, pomoc złoczyńcom i obrońcą jest Egipt, który wstąpił w sojusz z Judą celem obrony przed Asyrią.

Posłużmy się przykładem: pewien niewolnik miał zostać zabity przez oprawcę ale od śmierci uratował go potężny król, zapewniając że gdy będzie miał kłopoty może przyjść do niego po pomoc. Po pewnym czasie na życie niewolnika nastaje szabrownik. Ten czując się zagrożony, idzie szukać pomocy u swojego byłego oprawcy zamiast u króla. Czy jego zachowanie jest normalne ? Nie. Jednak ludzkość dzisiaj postępuje podobnie, szuka pomocy u złodziei, krętaczy, wchodzi w ciemne układy zamiast iść do Stwórcy przed którym nie ma rzeczy niemożliwych.

(4) Gdyż tak rzekł Pan do mnie: Jak warczy nad swoim łupem lew czy szczenię lwa, gdy zwołują przeciwko niemu całą gromadę pasterzy - lecz on nie boi się ich krzyku ani nie kuli się przed ich wrzaskiem, tak zstąpi Pan Zastępów, aby walczyć o górę Syjon i o jego wzgórze. (5) Obroni Pan Zastępów Jeruzalem, tak jak ptaki latające nad gniazdem, ochroni i wyratuje, zachowa i wybawi.

Bóg zapewnia że wyratuje Izrael od przegranej, co stało się chociażby za czasów króla Hiskiasza a mimo to Izrael później poległ. Czy zachodzi tutaj sprzeczność ? Nie. Bóg wybawił Jerozolimę ale jednocześnie notorycznie upominał, że cofnie pomoc gdy ta się nie nawróci. Po śmierci Hiskiasza naród zaczął ponownie oddalać się od Pana.

(6) Nawróćcie się, synowie izraelscy, do tego, od którego tak bardzo się oddaliliście! (7) Gdyż w owym dniu porzuci każdy swoje bałwany srebrne i swoje bałwany złote, które sporządziły dla was wasze grzeszne ręce. (8) I padnie Asyria od miecza, lecz nie miecza ludzkiego, i nie miecz człowieczy ją pożre. I będą uciekać przed mieczem, a młodociani jej wojownicy pójdą do robót pańszczyźnianych. (9) Jej skała rozpadnie się ze strachu, a jej wodzowie opuszczą w popłochu sztandar - mówi Pan, który ma ognisko na Syjonie i piec w Jeruzalemie.

Król Hiskiasz poburzył świątynie na wzgórzach, za jego panowania ludność ponownie skierowała się w stronę Boga. Zastanawiające jest jednak to, dlaczego Hiskiasz wysłał okup do Sancheryba by ten odstąpił od Judei. Okup został przyjęty ale wrogie wojsko i tak najechało na kraj. W Drugiej Księdze Królewskiej 19.35-37 " czytamy: "I stało się tej samej nocy, że wyszedł anioł Pański i pozbawił życia w obozie asyryjskim sto osiemdziesiąt pięć tysięcy. Następnego dnia rano oto wszyscy oni - same trupy - pomarli. Toteż Sancheryb, król asyryjski, zwinął obóz i wyruszywszy powrócił, i zamieszkał w Niniwie.  A gdy oddawał pokłon w świątyni Nisrocha, swojego boga, zabili go Adrammelek i Szareser, jego synowie, po czym uszli do ziemi Ararat. Władzę królewską zaś objął po nim jego syn Asarhaddon.". W źródłach pozabiblijnych tj. kronikach Sancheryba, zapisane jest że podbił on 62 ufortyfikowane miasta i oblegał Jerozolimę.  Nie ma tam jednak mowy o jej zdobyciu co gdyby nastąpiło z pewnością by zapisano. 

Rozdz. 29 - upadek Izraela, obłuda i wybawienie

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

(1) Biada Arielowi, Arielowi, ("Ognisku Bożemu") miastu, w którym obozował Dawid! Dodajcie rok do roku, niech święta dopełnią swojej kolejności! (2) Wtedy Ja ześlę ucisk na Ariela, i będzie biadanie i narzekanie, i będziesz mi jak Ariel (Ognisko Boże). (3) I będę cię oblegał dokoła, obstawię cię strażami i wzniosę przeciwko tobie bastiony.

Miasto w którym obozował Dawid to Jerozolima. W tym czasie Żydzi obchodzili święta tylko ceremonialnie, duchowo byli gdzie indziej, co tylko potęgowało ich upadek. Izrael zostanie zaatakowany przez Asyrię. Z powodu ich grzesznego życia Bóg pozwoli im to czego sami chcieli, czyli polegać na sobie i sojuszu z Egiptem.

(4) Wtedy poniżony aż do ziemi mówić będziesz i z prochu pokornie odzywać się będziesz, Twój głos dobędzie się z ziemi jak duch zmarłego, a twoja mowa z prochu jak szept. 

Gdy miasto zostanie otoczone a wybawienie nie nadejdzie ze strony Egiptu (można o tym poczytać w pozostałych rozdziałach) jedynym ratunkiem mieszkańców Jerozolimy pozostanie Bóg. Mieszkańcy niegdyś świętego miasta zostali odcięci od świata zewnętrznego, wojska asyryjskie szczelnie otoczyły miasto, tysiące wrogich wojowników tylko czekało na jego upadek. Tarany, wieże oblężnice, tunele pod murami, głód i brak wystarczającej żywności to była codzienność dla oblężonych. Zwrócą się oni wtedy z pokorą o pomoc do Stwórcy.

(5) Lecz horda twoich nieprzyjaciół stanie się jak drobny pył, a zgraja tyranów jak zdmuchnięta plewa. Stanie się to nagle, w okamgnieniu, (6) że będziesz nawiedzone przez Pana Zastępów grzmotem i wstrząsem, i głośnym hukiem, huraganem i wichrem, i płomieniem ognia pożerającego. (7) Jak jest ze snem, z widzeniem nocnym, tak będzie z hordą wszystkich narodów, walczących z Arielem (Ogniskiem Bożym) i z wszystkimi walczącymi z nim, i z jego warowniami i z gnębiącymi go. (8) Jak śni się głodnemu, że je, lecz gdy się obudzi, jego głód jest nie zaspokojony, lub jak śni się spragnionemu, że pije, lecz gdy się obudzi, jest słaby i czuje nieugaszone pragnienie, tak będzie z hordą wszystkich narodów, walczących z górą Syjon.

Wrogowie którzy zaatakują Jerozolimę zostaną zniszczeni. Ich porażka będzie błyskawiczna o czym mówią słowa: grzmot, huragan, wicher. 

(9) Zdrętwiejcie i pozostańcie zdrętwiali, zaślepcie się i trwajcie w zaślepieniu! Upijcie się, lecz nie winem, zataczajcie się, lecz nie od mocnego napoju. (10) Gdyż Pan wylał na was ducha twardego snu i zamknął wasze oczy, to jest proroków, i zakrył wasze głowy, to jest jasnowidzów. (11) Dlatego z widzeniem tego wszystkiego jest u was tak, jak ze słowami zapieczętowanej księgi; gdy się ją poda temu, który umie czytać, i powie: Przeczytaj to, proszę, wtedy on odpowiada: Nie potrafię, gdyż to jest zapieczętowane; (12) a gdy się poda księgę takiemu, który nie umie czytać, i powie: Przeczytaj to, proszę, wtedy on odpowiada: Nie umiem czytać.

Lud który miał Świątynię Bożą, proroków, cudowną historię z Bogiem stoczył się tak nisko, że nie potrafi bo nie chce słuchać już proroctw. Odrzuca je na swoją zgubę. Czy dzisiejszy świat nie jest podobny ? 

(13) I rzekł Pan: Ponieważ ten lud zbliża się do mnie swoimi ustami i czci mnie swoimi wargami, a jego serce jest daleko ode mnie, tak że ich bojaźń przede mną jest wyuczonym przepisem ludzkim,

Obłuda Izraela nie jest ukryta przed Panem. Kapłani wraz z niemal całym ludem obchodzili święta ale cóż z tego. Dla Boga liczy się serce. W Biblii czytamy, że Bóg miał już dosyć obchodzenia świąt, zbrzydły mu one, nie mógł na nie patrzeć. Chciał widzieć ich dobre serca (Księga Izajasza rozdział 1). Jak wiele ludzi chodzi do kościoła by potem grzeszyć bez umiaru ? Ci którzy tak łatwo oskarżają Izrael o to, że tak nisko upadł, niech rozejrzą się dookoła. Dziś mamy podobnie.

(14) dlatego też Ja będę nadal dziwnie postępował z tym ludem, cudownie i dziwnie, i zginie mądrość jego mędrców, a rozum jego rozumnych będzie się chował w ukryciu.

Do interpretacji pomocny jest 1 List do Koryntian, gdzie Paweł zacytował ten werset. Izrael tak nisko upadł, że proroctwa wypowiadane m.in. przez Izajasza były dla nich głupotą. Jak straszny musiał być to obraz, lud wybrany w ogóle nie rozumiał swojego Boga.

(15) Biada tym, którzy głęboko ukrywają przed Panem swój zamysł, których działanie odbywa się w ciemności i którzy mówią: Kto nas widzi? Kto wie o nas? (16) O, jak przewrotni jesteście! Tak jak gdyby można garncarza stawiać na równi z gliną! Jak gdyby dzieło mogło mówić o swoim twórcy: Nie on mnie stworzył, a garnek mówił o garncarzu: On nic nie umie!

Głupota ludzka nie zna granic. Żydzi mieli świadomość że Stwórca istnieje, ale Go nie szanowali, w swoim chorym zapędzie doszli do takiego stanu, że uważali iż Pan nie widzi to co oni wyprawiają. No cóż, dziś mamy identycznie, niby ludzie wierzą w Boga a żyją tak jakby nie istniał. Jesteśmy jak stary Izrael.

(17) Zaiste, już za małą chwilkę Liban przemieni się w urodzajne pole, a urodzajne pole będzie uważane za las.

Gdy nastanie czas miłości, ziemie Libanu będą służyć jako urodzajne pole, zaś to co teraz uważa się za dobrą ziemię uzna za nieużytek tak że ten będzie leżeć odłogiem aż wyrośnie tam las. Ogólna myśl jest taka, że ziemie pod uprawę staną się bardzo urodzajne.

(18) W owym dniu głusi będą słyszeć słowa księgi, a oczy ślepych z mroku i z ciemności będą widzieć, (19) pokorni zaś na nowo będą się radować Panem, a ubodzy weselić Świętym Izraelskim. (20) Gdyż nie będzie tyrana i skończy się szyderca, i będą wytępieni wszyscy, którzy czyhają na sposobność do zbrodni, (21) którzy słowem przywodzą ludzi do grzechu, zastawiają pułapkę na rozjemcę w sądzie, a tego, który ma słuszność, odprawiają z niczym.

Nadejdzie dzień w którym ludzie będą rozumieć to co mówi do nich Bóg, wzrośnie poznanie. Źli luzie zostaną wytępieni.

(22) Dlatego tak mówi Pan, Bóg domu Jakuba, ten, który odkupił Abrahama: Jakub nie dozna wtedy hańby i nie zblednie wtedy jego twarz, (23) bo gdy ujrzą wśród siebie dzieło moich rąk, uświęcą moje imię i Świętego Jakubowego będą czcić jako Świętego, i będą się bać Boga Izraelskiego. (24) Ci, którzy duchowo błądzili, nabiorą rozumu, a ci, którzy szemrali, przyjmą pouczenie. 

Jakub to ludzie którzy przeżyją czas prześladowań. W tym wersecie jest dużo nadziei, czytamy że osoby które błądziły i szemrały przeżyją. Nie znaczy to, że przeżyją wszyscy, w wersecie 20 podane jest że źli zostaną wytępieni. Jasnym jest, że uratowani będą ci co się na nowo nawrócili.

 

Niebiblijne obchodzenie nowego roku / sylwestra

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Dziwię się tym chrześcijanom którzy wierzą w Boga a jednocześnie hucznie obchodzą powitanie nowego roku. Już samo upijanie się w tym dniu wykracza poza standardy biblijne.

Jezus obiecał, że przyjdzie ponownie i zabierze zbawionych do nieba na 1000 lat by potem powrócić razem na ziemię i dokonać sądu ostatecznego nad upadłymi duszami i aniołami. Czy nie chciałbyś opuścić tego świata i nie uczestniczyć więcej w życiu tego splugawionego grzechem świata ? Czy nie lepiej by było żyć w niebie zamiast tutaj ? Już Paweł pisał w Liście do Filipian 1.21-24 "Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem. A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać. Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej; lecz z drugiej strony pozostać w ciele, to ze względu na was rzecz potrzebniejsza."  że lepiej jest umrzeć i być z Chrystusem. Gdy Jezus powróci ziemia okryje się mrokiem na 1000 lat, a po nim zostanie na zawsze zniszczone zło. Pozostanie dobroć i miłość. Witając więc hucznie nowy rok radujesz się z tego, że Bóg dalej zwleka z przyjściem a zło panoszy się na ziemi.

Apokalipsa Jana 20.1-5 "I widziałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od otchłani i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat. I wrzucił go do otchłani, i zamknął ją, i położył nad nim pieczęć, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas. I widziałem trony, i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu; widziałem też dusze tych, którzy zostali ścięci za to, że składali świadectwo o Jezusie i głosili Słowo Boże, oraz tych, którzy nie oddali pokłonu zwierzęciu ani posągowi jego i nie przyjęli znamienia na czoło i na rękę swoją. Ci ożyli i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat. Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie."

Są tylko dwa argumenty jakie przychodzą mi na myśl, że można radować się z nadejściem nowego roku. Pierwszy jest taki że skoro świat dalej istnieje to więcej dusz zostanie zbawionych, co nie jest równoznaczne z tym że wszystkie, gdyż jak czytamy dusze nie są nieśmiertelne a ci którzy odrzucili Boga nie zostaną zbawieni. Drugi to taki, że być może ominie nas czas niewyobrażalnego ucisku i cierpienia jaki jeszcze świat nie widział a okres ten ma trwać tuż przed przyjściem Pana. Według kalendarza żydowskiego ziemia ma 5775 lat, według innych obliczeń biblijnych około 6000 lat, (Ile lat ma ziemia), do nowego tysiąclecia pozostało niewiele.

Tym którzy nabijają się z ponownego przyjścia Pana zacytuję tekst:

2 List Piotra 3.4-10 "Gdzież jest przyobiecane przyjście jego? Odkąd bowiem zasnęli ojcowie, wszystko tak trwa, jak było od początku stworzenia. Obstając przy tym, przeoczają, że od dawna były niebiosa i była ziemia, która z wody i przez wodę powstała mocą Słowa Bożego przez co świat ówczesny, zalany wodą, zginął. Ale teraźniejsze niebo i ziemia mocą tego samego Słowa zachowane są dla ognia i utrzymane na dzień sądu i zagłady bezbożnych ludzi. Niech to jedno, umiłowani, nie uchodzi uwagi waszej, że u Pana jeden dzień jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień. Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania.  A dzień Pański nadejdzie jak złodziej; wtedy niebiosa z trzaskiem przeminą, a żywioły rozpalone stopnieją, ziemia i dzieła ludzkie na niej spłoną."

Kolejna sprawa, że powstanie świętowania nowego roku nie ma nic wspólnego z biblią a wręcz przeciwnie, pochodzi od pogan. Geneza sięga czasów rzymskich w którym to dniu rzymianie czcili dzień boga Janusa. Warta uwagi jest również noc z 999 na 1000 rok, podczas której ludzie panicznie bali się końca świata a gdy ten nie nastąpił ludność zaczęła się bawić a dzień ten okrzyknięto Sylwestrem na cześć papieża Sylwestra I i II. Sylwester I dlatego, że rzekomo uwięził Lewiatana w 317 roku a Sylwestra II bo go nie uwolnił w dniu w którym miał został wypuszczony na wolność w celu zniszczenia nieba i ziemi. Niestety wielu chrześcijan nawet nie interesuje się tym skąd biorą się święta które świętują.

Obchodzenie nowego roku (w październiku - wg kalendarza żydowskiego) w Izraelu występuje pod nazwą Rosz ha-Szana i upamiętnia ono stworzenia świata oraz przypomina o sądzie ostatecznym. Nie ma ono nic wspólnego z pijaństwem i zabawami. Żydzi w tych dniach wyznają Bogu swoje grzechy, okazują skruchę, modlą się, nie wykonują prac codziennych. Jak bardzo różni się takie święto od tego nam powszechnie znanego ?

Na koniec wyjaśnię, że to iż chrześcijanin nie powinien cieszyć się z nadejścia nowego roku, uznawać śmierć za coś lepszego niż życie oraz oczekiwać ponownego przyjścia Zbawiciela nie jest równoznaczne z tym, że ma się zasmucać i cierpieć dlatego że żyje. Nic z tych rzeczy. Cieszmy się życiem, radujmy że Bóg nas stworzył, stale jest przy nas, opiekuje się nami i że w każdej chwili możemy do Niego przyjść. Bóg nie ma radości w umartwianiu się, samobiczowaniu i tym byśmy chodzili smutni. On pragnie naszego szczęścia, radości i miłości. W artykule zwróciłem uwagę na to, że huczne obchodzenie nowego roku jest sprzeczne z biblią i kojarz mi się z tym, że świat cieszy się z tego że Jezus jeszcze nie powrócił na ziemię ale nie znaczy to, że należy obchodzić ten dzień jako dzień smutku, po prostu jest neutralny, ot kolejny dzień w roku, choć myśl o tym, że radujemy się że Zbawiciel nie przyszedł napawa smutkiem.