Blog religijny - komentarz - interpretacja - znaczenie

Czy Bóg może stworzyć kamień którego nie podniesie ?

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Czy Bóg może stworzyć kamień którego nie będzie mógł podnieść ?

Co jakiś czas ktoś zadaje podobne tego typu pytanie i cieszy się tym, że dzięki temu wskazał na to, że Bóg nie jest wszechmocny no bo jeśli stworzy kamień którego nie podniesie, tym samym stanie się Bogiem który czegoś nie będzie umiał uczynić. Pytanie to jest bardzo płytkie i wskazuje na to, że osoba ta mało wie o naszym Stworzycielu. Równie dobrze można by było tej osobie zadać pytanie: "Dlaczego jesteś głupi ?". Pytanie to jest jednocześnie stwierdzeniem i nie ma z niego wyjścia.

Oczekując odpowiedzi czy Bóg może stworzyć taki kamień, kierujemy się tym co znamy i tym jakbyśmy my mieli rozwiązać ten problem. Umysł ludzki jest ograniczony, nie mamy nawet pojęcia ile w rzeczywistości jest wymiarów. Obecnie znamy wysokość, szerokość i głębokość oraz coraz bardziej popularne staje się oficjalne uznanie czwartego wymiaru czyli czas. Ostatnimi snuje się domysły o tzw. teorii strun zgodnie w którą poruszamy się w 10 wymiarach, w M-teorii zaś w 11. Póki co są to tylko teorie a nie dowody. Bóg zna wszystkie wymiary, nie ograniczają Go nasze prawa fizyki. Wszechpotężny Pan jest w stanie przenieść górę lub całą Ziemię pozostawiając górę w tym samym miejscu. Jeśli więc Ziemia zostałaby przemieszczona o milion kilometrów (nie wliczając w to ruch Ziemi wokół Słońca) to czy tym samym góra/kamień zostałaby przesunięte ? Tak i nie. Jeśli spojrzymy na to, że lokalizację góry/kamienia ustalamy na podstawie długości i szerokości geograficznej Ziemi to uznamy, że zmieniły miejsce położenia a tym samym zostały przesunięte, w rzeczywistości jednak pozostały na tym samym miejscu ale poza skalą szerokości i długości ziemskiej. Tak samo nie da się wymagać, by Bóg stworzył kamień którego nie podniesie, ponieważ jest to sprzeczność sama w sobie.

Czyżby ?

Czytaj więcej: Czy Bóg może stworzyć kamień którego nie podniesie ?

Co oznaczają słowa Jezusa "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?"

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

Dlaczego Jezus Chrystus zawołał: "Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?" - wyjaśnienie, komentarz, znaczenie, interpretacja

W Ewangelii Mateusza rozdziale 27 oraz w Ewangelii Marka rozdziale 15 przeczytać możemy o śmierci naszego Zbawiciela w których umieszczone zostały słowa wypowiedziane przez Jezusa: "Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?"

Na pierwszy rzut wydaje się, że Jezus zwątpił w Boga Ojca czyli potocznie rzecz ujmując, miał chwilowe załamanie wiary. Czy oby na pewno w ten sposób powinniśmy interpretować ten tekst ? Jeślibyśmy z całej Biblii przeczytali tylko ten jeden rozdział, to można by powiedzieć, że interpretacja ta byłaby jak najbardziej właściwa. Rzecz w tym, że by zrozumieć przesłanie Pisma Świętego należałoby przeczytać więcej stron a nie tylko jedną bądź dwie. Prosty bardzo mocno przejaskrawiony przykład: policja opublikowała raport w którym podano, że pewien człowiek biegł z plecakiem w stronę mostu a w nim wybuchła bomba. W mediach pojawiała się informacja, że w plecaku pewnej osoby która biegła w stronę mostu wybuchła bomba i zabiła ludzi. Uznamy że zginął terrorysta. Dla wywołania sensacji media nie podały jednak pełnej informacji, że człowiek ten prowadził porządne życie, był mocno wierzący i bombę tą znalazł w zatłoczonym miejscu, uznał więc że lepiej będzie jeśli  szybko wyrzuci ją do rzeki. W tak skrajnym przypadku media pewnie by powiedziały więcej o tej osobie, ale to tylko przykład tego, że nie znając całej historii z bohatera zrobiono mordercę. Takie same błędne wnioski można wysnuć opierając się tylko na jednym rozdziale biblijnym.

Czytaj więcej: Co oznaczają słowa Jezusa "Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?"

Kto prowadził Izraelitów 40 lat po pustyni po wyjściu z Egiptu

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Jezus Chrystus prowadził Żydów do ziemi obiecanej Kanaanu

Dla wielu ludzi Bóg Nowego i Starego Testamentu jest całkiem inny, pogląd taki przypomina nieco obraz złego i dobrego gliny. Są też tacy co odrzucają Stary Testament uznając, że niemożliwe jest by Pan kazał zabijać całe narody bo Jezus uczył czego innego. Skreślając Stary Testament automatycznie odrzuca też się Nowy bo jak można lekceważyć ten pierwszy gdy drugi stale się do niego odwołuje. To tak jakby wyrzucić karoserię samochodową mówiąc, że nie jest ona potrzebna bo bez niej samochód może jeździć. Pojazd ten będzie niepełnowartościowy i tak samo Biblia pozbawiona Starego Testamentu jest niepełna zaś nieuznawanie Boga Starego Testamentu jest równoznaczne z odrzuceniem Jezusa.

Biblia mówi wprost, że kto widział Jezusa widział Boga Ojca, bo Syn jest taki jak Ojciec, nie można więc dzielić Boga na złego i dobrego. O miłości bożej w Starym Testamencie można przeczytać w artykule Miłość Boga w Starym Testamencie o sprawiedliwości zaś w Sprawiedliwość boża na podstawie Psalmu 69

Nim przejdziemy do właściwej części tematu, pamiętajmy że Bóg występuje pod trzema postaciami: Ojciec, Syn i Duch Święty. Ludzki umysł nie wie jak trzy osoby tworzą jedność. Nie wiemy tego, Pismo Święte o tym nie mówi, to wszystko to tylko nasze spekulacje, nie zostało nam to objawione. Jesteśmy zbyt słabi by to w pełni zrozumieć. Nie wiemy również, jak Jezus pogodził życie na ziemi z boskością, czy część Jezusa została w niebie ? Biblia mówi, że Bóg jest wszędzie, przy każdym z nas, jeśli tak, to czy Jezus wraz z Ojcem i Duchem byli przy Żydach gdy szli po pustyni ? Z pewnością tak, bo niedorzeczne by było aby nie interesowało ich to co dzieje się z narodem izraelskim.

Czytaj więcej: Kto prowadził Izraelitów 40 lat po pustyni po wyjściu z Egiptu

Jak to możliwe że Bóg widzi jednocześnie każdego człowieka

Gwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna

W jaki sposób Bóg wie o wszystkim i zna każdego z nas

W Biblii znajdziemy mnóstwo teksów mówiących o tym, że Bóg zna serce każdego człowieka i wie o nas wszystko. Wiedza ta nie ogranicza się tylko do ludzi, ponieważ Pan ma wgląd również na zwierzęta i przyrodę.  Ale to nie wszystko, ponieważ poza ziemią i ludźmi są jeszcze dusze ludzi którzy zmarli, aniołowie, demony a patrząc na to jak ogromny jest wszechświat można uznać, że Pan ma również kontrolę nad innymi mieszkańcami kosmosu.

W 2015 roku na ziemi żyło około 7.256.000.000 ludzi, jeśli doliczmy wszystkich tych którzy zmarli oraz zwierzęta wyjdą nam potężne liczby. Samych aniołów jest niezliczona liczna, w Piśmie Świętym jest kilka tekstów o tym mówiących, jednym z nich jest Apokalipsa Jana 5.11 "A gdy spojrzałem, usłyszałem głos wielu aniołów wokoło tronu i postaci, i starców, a liczba ich wynosiła krocie tysięcy i tysiące tysięcy". Widzimy więc, że nie jesteśmy w stanie podać nawet przybliżonej liczby istnień którymi Pan się opiekuje.

Czytaj więcej: Jak to możliwe że Bóg widzi jednocześnie każdego człowieka

Aszera - Czy Bóg miał żonę

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Czy Bóg ma żonę? Aszera - Ashera

Około 4 lata temu świat obiegła informacja że Bóg miał żonę pod postacią bogini Aszery. Artykułów na ten temat jest dość sporo i wciąż są aktywne o czym przekonałem się szukając informacji o czczonych boginiach w nawiązaniu do kultu maryjnego: Królowa niebios w Biblii. Teorię o tym, że Bóg miał żonę można podsumować tak: głupota i złośliwość ludzka nie zna granic a ten kto czytał Pismo Święte od razu będzie wiedział że są to bezbożne kłamstwa. Oto dlaczego:

Teoria ta została podparta m.in. przez tzw. naukowca z Uniwersytetu Exeter jak również na tej podstawie stworzono film tzw. dokumentalny. Warto wiedzieć, że wśród naukowców ateizm jest bardzo mocno rozpowszechniony i mało który uczony jest "chrześcijaninem z prawdziwego zdarzenia", nic więc dziwnego że od tej grupy społecznej często są przeprowadzane ataki na Boga. Niestety ale są to ataki dość mocne, bo gdy społeczeństwo usłyszy, że poparli to naukowcy czy profesorowie a wtórują im media które żerują na sensacji to u wielu powstanie mętlik w głowie. Zauważ jak np. w National Geographic niemal w każdym filmie i to nie związanym z ewolucją, używane są słowa "miliony lat temu", człowiek który cały czas słucha bredni naukowych zaczyna w nie wierzyć. Nie bez powodu ten kanał stale emituje pseudo filmy w których atakuje czystą wiarę chrześcijańską i co gorsza przedstawia to formie dokumentów i badań, wprowadzając u ludzi zwątpienie. Przy okazji zapraszamy do działu Stworzenie Świata. Wróćmy jednak do tematu.

Czytaj więcej: Aszera - Czy Bóg miał żonę

Obraz chwały bożej

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Obraz chwały Boga

W Księdze Ezechiela w pierwszym rozdziale możemy przeczytać o tym jak wygląda chwała Boga. Zacytujmy więc ten rozdział.

Pierwsza Księga Ezechiela 1.4-28 "I spojrzałem, a oto gwałtowny wiatr powiał z północy i pojawił się wielki obłok, płomienny ogień i blask dokoła niego, a z jego środka spośród ognia lśniło coś jakby błysk polerowanego kruszcu. A pośród niego było coś w kształcie czterech żywych istot. A z wyglądu były podobne do człowieka, lecz każda z nich miała cztery twarze i każda cztery skrzydła. Ich nogi były proste, a stopa ich nóg była jak kopyto cielęcia i lśniły jak polerowany brąz. Pod ich skrzydłami z czterech stron były ludzkie ręce; a te cztery żywe istoty miały twarze i skrzydła. Ich skrzydła nawzajem się dotykały; ich twarze nie obracały się, gdy się posuwały, każda posuwała się wprost przed siebie. Ich oblicza wyglądały u wszystkich czterech z przodu jak twarz ludzka, z prawej strony jak twarz lwa, z lewej strony jak twarz wołu, a z tyłu jak twarz orła. Takie były ich oblicza. A ich skrzydła były rozpostarte ku górze; u każdej dwa nawzajem się dotykały, a dwa przykrywały ich ciała. Każda posuwała się wprost przed siebie; szły tam, gdzie Duch chciał, aby szły, a posuwając się nie obracały się. A pośrodku między żywymi istotami było coś jakby węgle rozżarzone w ogniu, z wyglądu jakby pochodnie; poruszało się to pomiędzy żywymi istotami. Ogień wydawał blask, a z ognia strzelały błyskawice. A żywe istoty biegały tam i z powrotem jak błyskawice. A gdy spojrzałem na żywe istoty, oto na ziemi obok każdej ze wszystkich czterech żywych istot było koło. A wygląd kół i ich wykonanie były jak chryzolit i wszystkie cztery miały jednakowy kształt; tak wyglądały i tak były wykonane, jakby jedno koło było w drugim. Gdy jechały, posuwały się w czterech kierunkach, a jadąc nie obracały się. I widziałem, że wszystkie cztery miały obręcze, wysokie i straszliwe, i były dokoła pełne oczu. A gdy żywe istoty posuwały się naprzód, wtedy i koła posuwały się obok nich, a gdy żywe istoty wznosiły się ponad ziemię, wznosiły się i koła. Szły tam, gdzie Duch chciał, aby szły, a koła wznosiły się wraz z nimi, gdyż w kołach był duch żywych istot. Gdy te szły, szły i one, a gdy te stanęły, i one stanęły; a gdy te wznosiły się ponad ziemię, wtedy i koła wznosiły się wraz z nimi, gdyż duch żywych istot był w kołach. Nad głowami żywych istot było coś w kształcie sklepienia, błyszczącego jak niesamowity kryształ, rozciągniętego w górze nad głowami. A pod sklepieniem były rozpostarte ich skrzydła, nawzajem się dotykające; każda żywa istota miała dwa skrzydła, którymi przykrywała swoje ciało. A gdy posuwały się, słyszałem szum ich skrzydeł jak szum wielkich wód, jak głos Wszechmocnego, jak hałas tłumu, jak wrzawa wojska; a gdy stanęły, opuściły swoje skrzydła. I było słychać szum znad sklepienia, które było nad ich głowami. Gdy stanęły, opuściły swoje skrzydła. A nad sklepieniem, nad ich głowami, było coś z wyglądu jakby kamień szafirowy w kształcie tronu; a nad tym, co wyglądało na tron, u góry nad nim było coś z wyglądu podobnego do człowieka. A wyżej ponad tym, co wyglądało na jego biodra, widziałem jakby błysk polerowanego kruszcu, z wyglądu jak ogień wewnątrz niego, a w dół od tego, co wyglądało na jego biodra, widziałem coś, co wyglądało na ogień i wokoło niego blask. Jak wygląda tęcza, która pojawia się na obłoku, gdy pada deszcz, tak wyglądał wokoło blask tego, co pojawiło się jako chwała Pana; gdy ją ujrzałem, upadłem na twarz. I słyszałem głos tego, który przemówił."

Czytaj więcej: Obraz chwały bożej

Czy śmierć Jezusa była konieczna

Ocena użytkowników: 5 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywna

Czy śmierć Jezusa Chrystusa była potrzebna ? Czy Bóg Wszechmogący nie mógł znaleźć lepszego sposobu na zbawienie ludzkości ? Odpowiedź jest oczywista i brzmi: Nie mógł, to był najlepsza z możliwych decyzji.

Sam kiedyś zadawałem sobie pytanie: Skoro Bóg jest tak potężny i może wszystko, to dlaczego wybrał taką drogą zbawienia, po co cierpiał, po co były ofiary ze zwierząt, przecież przed Bogiem nie ma ograniczeń, jakby chciał to mógłby dać życie wieczne każdemu bez przelewania swojej własnej krwi.

Na wstępie odpowiedzi ustalmy jedno: skoro Bóg wybrał taką a nie inną drogę zbawienia to znaczy że ta była najlepszą z możliwych i jeśli się z nią nie zgadzamy lub nie rozumiemy to problem leży w nas samych. Ryba w akwarium mało wie o świecie, naszą wiedzą przerastamy ją niezliczoną ilość razy i tak samo można porównać człowieka do Boga.

Ofiara Jezusa w jakimś stopniu połączona jest z ofiarowywaniem zwierząt (polecam temat Dlaczego cierpią zwierzęta), których to ofiara wskazywał na Jezusa Chrystusa. Składanie zwierząt na ołtarzu, było symboliczną zapłatą za grzech, uczyło że konsekwencją grzeszenia jest śmierć i cierpienie. Krew to życie, przelanie krwi zwierzęcia na ołtarzu wskazywało, że grzech jest tak zły, iż nie można było pozostawić go bez żadnej reakcji. Zabijanie niewinnych zwierząt i przelewanie ich krwi, było również zapowiedzią ofiary Jezusa.

Nie jesteśmy sami we wszechświecie. O istnieniu aniołów pisze sama Biblia, o tym czy są inne cywilizacje poza naszą nie ma jasnej odpowiedzi, część osób uważa że są oni przedstawieni np. w Księdze Joba 1.6 "Otóż zdarzyło się pewnego dnia, że przybyli synowie Boży, aby się stawić przed Panem, a wśród nich przybył też i szatan", gdzie synami Bożymi są przedstawiciele innych planet. Bez względu na to czy jest to poprawna interpretacja, skupmy się na istnieniu aniołów, z których wywodzi się Lucyfer i jego upadłe demony.

Bóg może każdego upadłego anioła oraz człowieka zamknąć na wieczność w ciemności, wyrzucić na odległą planetę i więcej tam nie zaglądać, może również każdego uśmiercić a część ludzi obdarzyć życiem wiecznym. Mógł to również uczynić przed swoim ponownym przyjściem a wtedy nie musiałby cierpieć. Jednak tego nie zrobił ze względu na nas i dobrych aniołów.Bóg jest Świętością, pełną miłością, kocha nas tak bardzo, że gotów był za nas cierpieć.

Aniołowie widząc cierpienie i śmierć Jezusa, zobaczyli że Szatan nie cofnie się przed niczym. To przez niego, jego własny Ojciec znosił cierpienia. Ukazało to jak bardzo zło jest okrutne, nie ma przed nim żadnej bariery, zniszczy wszystko na swej drodze. Gdy słyszymy w telewizji że ktoś kogoś zabił często nie zwracamy już na to większej uwagi, ale gdy usłyszymy że jakiś zwyrodnialec zamordował własnych rodziców wcześniej ich torturując, to nie zawsze przejdziemy obok tego obojętnie. Skoro my w świecie grzechu, zwrócimy uwagę na coś takiego, jak bardzo musieli przeżyć to aniołowie którzy grzechu w sobie nie mają. Oglądać cierpienie i śmierć własnego Ojca i to zadawane przez Jego własne dziecko, które to dziecko nawet w tej chwili obdarzane było miłością ze strony Ojca musi mieć ogromny wpływ na oglądającego. To że widzieli to aniołowie, nie znaczy że nie zobaczymy tego my. Wierzę, że osoby zbawione dla pełnego zrozumienia ofiary Jezusa, zobaczą obraz z przeszłości tak jakby odbywał się na żywo. My też zobaczymy jak bardzo cierpiał nasz Stwórca by w imię miłości uratować nas od śmierci wiecznej.

Gdyby Jezus nie oddał za nas swojego życia i zbawił nas bez śmierci własnej, nie docenilibyśmy wartości życia bez grzechu. To grzech powoduje śmierć. Gdy obdarzeni zostaniemy łaską zbawienia, nasze życie w niebie i nowej ziemi będzie bezgrzeszne. Przez śmierć Jezusa będziemy pamiętać o tym, do czego prowadzą złe myśli, gdyż to od nich zaczął się bunt Lucyfera. Podczas wieczności mogą się zrodzić różne myśli, w tym również ta zła która ponownie doprowadziłaby do buntu. Wiedząc jednak, że dla nas kochany Ojciec cierpiał i umarł w ludzkim ciele, mamy niezbity dowód na to, że zrobi wszystko co tylko możliwe w imię miłości do nas. Stwórca który nas tak bardzo kocha, tym samym wyprze z naszych serc w przyszłości wszelką złą myśl, nie zrobi tego automatycznie, dalej będziemy mieć wolne myśli i to właśnie Jego ofiara sprawi, że nasze serca będą wiecznie pełne miłości i wiary w Zbawcę, będziemy mieć prawdziwą czystą miłość w najwyższym wydaniu :)

Jezus poprzez śmierć wskazał również na to, że we wszechświecie w prawie bożym istnieje porządek w którym zło jest tak okropne że konsekwencją jego jest śmierć i cierpienie.